Sipo Napisano Piątek o 17:45 Napisano Piątek o 17:45 2 godziny temu, Kraft napisał: To się wyklucza Znaczy ze w jednym momencie utworu? To zalezy od nagrania, ciągnący się kontrabas nie może być punktowy a krótkie elektro-bity obszerne. Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano Piątek o 19:45 Napisano Piątek o 19:45 1 godzinę temu, Sipo napisał: Znaczy ze w jednym momencie utworu? To zalezy od nagrania, ciągnący się kontrabas nie może być punktowy W jednym momencie może nie, ale utworze tak. Chociaż zależy, jak kto zagra na tym kontrabasie, w rozdzielczym i barwnym systemie słychać szarpniecie struny i np rozciagniety bas przez pudło rezonansowe kontrabasu. Kontrabas zagra i tak i tak, zależy w którym miejscu na gryfie muzyk dociśnie struny. Odpisz, cytując
Sundin997 Napisano Piątek o 20:12 Napisano Piątek o 20:12 (edytowany) 14 godzin temu, KrólKiczu napisał: Nie do końca o to mi chodziło 😁. Bardziej o to, żeby znaleźć w swoich pieniądzach taki system, gdzie włączając swoje ulubione albumy, nic nas jakoś szczególnie nie uwiera no to ja jestem zdecydowanie na takim etapie mniej poezji a będzie prościej się zrozumieć Edytowano Piątek o 20:13 przez Sundin997 1 Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano Piątek o 21:19 Napisano Piątek o 21:19 5 godzin temu, misiekx napisał: O to,to,to dokładnie 👍 Szczerze, wolałbym do końca życia słuchać mojej ulubionej muzyki na radiu w kuchni niż "audiofilskich"płyt dla samych dźwięków tam zawartych. A wiem ,że tacy koledzy tutaj są😃 Którzy to? Odpisz, cytując
misiekx Napisano Piątek o 21:25 Napisano Piątek o 21:25 No jest kilku, kkunastu z tego forum, wystarczy poczytać 😉 Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano Piątek o 21:57 Napisano Piątek o 21:57 28 minut temu, misiekx napisał: No jest kilku, kkunastu z tego forum, wystarczy poczytać 😉 To pewno ci co tak żonglują klamotami i kolumnami ze swoimi poetyckimi opowieściami o wokalach ... Ciekawe ilu z nich potrafi przysiąść do płyty i posłuchać od dechy do dechy, czy to ze streamingu, czy z nośnika? 😏 2 Odpisz, cytując
Raf_raf Napisano Piątek o 22:24 Napisano Piątek o 22:24 25 minut temu, DiBatonio napisał: To pewno ci co tak żonglują klamotami i kolumnami ze swoimi poetyckimi opowieściami o wokalach ... Ciekawe ilu z nich potrafi przysiąść do płyty i posłuchać od dechy do dechy, czy to ze streamingu, czy z nośnika? 😏 Nie przesłuchać płyty od dechy do dechy to grzech! Ciężki 😉 4 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano Piątek o 22:42 Napisano Piątek o 22:42 13 minut temu, Raf_raf napisał: Nie przesłuchać płyty od dechy do dechy to grzech! Ciężki 😉 Moje córki czasem pytają: jak Ci się nie podoba, to po cholere słuchasz? Bo niedosłuchanie plyty przynosi pecha....?!!! To chyba oczywiste 🫵! Dlatego warto pomyśleć przed 😅 3 1 Odpisz, cytując
Raf_raf Napisano Piątek o 22:48 Napisano Piątek o 22:48 3 minuty temu, BlaBla napisał: Moje córki czasem pytają: jak Ci się nie podoba, to po cholere słuchasz? Bo niedosłuchanie plyty przynosi pecha....?!!! To chyba oczywiste 🫵! Dlatego warto pomyśleć przed 😅 No ba, należy dosłuchać choćby bolało 😋 ale przyznam, że kupiłem ostatnio płytę w ciemno i wymiękłem na drugim, już do niej nie wrócę. Choć może dla najzagorzalszych fanów jazzu to jakieś legendarne nagranie... Odpisz, cytując
BlaBla Napisano Piątek o 22:53 Napisano Piątek o 22:53 (edytowany) Teraz to już rzadkość żeby kupić w ciemno ale kiedyś... stoi pochowane tego złomu na pęczki. Myślę czasem, posłucham, może po latach będzie lepiej... gdzie tam - godzina w plecy 😒. A co tam kupiłeś @Raf_raf, co Cię zwiodło a potem umęczyło 🤣 Edytowano Piątek o 22:53 przez BlaBla Odpisz, cytując
Raf_raf Napisano Piątek o 22:57 Napisano Piątek o 22:57 Przeżuło i wypluło. Dotarłem do granic jazzu przyswajalnego dla mnie. @BlaBla znasz to? Odpisz, cytując
BlaBla Napisano Piątek o 23:03 Napisano Piątek o 23:03 3 minuty temu, Raf_raf napisał: Przeżuło i wypluło. Dotarłem do granic jazzu przyswajalnego dla mnie. @BlaBla znasz to? Matko Bosko ki diabeł !?!?! Nie znam, ale jak zawodowcy wymiękają przy drugim... aż mnie korci posłuchać ale już nie dzisiaj. Ale plyta ładna 😄 Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano wczoraj o 11:03 Napisano wczoraj o 11:03 W ramach delegacyjnej wisienki na torcie walnąlem przed wyjazdem całodobowy dzień pracy, dzięki czemu udało mi się zameldować w domu w piątek 3 godziny przed JEJ powrotem . Szybka kąpiel ,graty do pozycji odsluchowej. Repertuar,wybrane przeboje Queen, George Michael,Aretha Franklin,a też Cathedral,Tyle O Negative,Morbid Angel. Wszystko dla przyjemności/ ciekawości i szybkiego przygotowania się do odpowiedzi na postawione w tytule wątku pytanie. Z uwagi na niezbyt częste,w moim przypadku, sesje odsłuchowe nie mam tendencji do dzielenia włosa na czworo. Nie mam też w głowie ustalonego jakiegoś wzorca dobrego dźwięku. Kieruję się raczej tym, co mi się podoba,gdy słucham. A podoba się przede wszystkim powietrze i masa w dźwięku,które generuje mój set i salonowa akustyka. Zauważam też w niektórych nagraniach taką nutę analogu czy też pastelu, odbiera ona nieco pazura ,ale też czyni sesję odsłuchową bardziej relaksującą. I to są kluczowe dla mnie elementy, dźwięk przestrzenny,z detalami w nim zawieszonymi ,jednocześnie ta masa ,która sprawia,że czuję się nieco jak pod sceną,albo w sali kinowej, i czasem ta nuta analogu, która pozwala słuchać długo i z przyjemnością. 1 Odpisz, cytując
MarcKrawczyk Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu Dla mnie dobry dźwięk z systemu nie za miliony wydobywał się z takiego skandynawsko fińskiego zestawu… 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu Ciekawe, czy ktoś ma spostrzeżenia na temat dobrego dźwięku ze słuchawek vs zestaw stereo.... Przez długie lata używałem tylko słuchawek i jak wreszcie mogłem pomyśleć o zestawie z kolumnami, to szukałem za wszelką cenę tego, co znałem ze słuchawek. I to była droga donikąd. Ale a propos słuchawek mam pewne spostrzeżenie dotyczące "dobrego dźwięku". Otóż w pracy używam słuchawek bardzo dużo, słucham głównie z Tidala, na zasadzie przeczesywania nowości i staroci, pod kątem co tu fajnie brzmi, czy warto pójść w jakąś płytę itd. Jak się spodoba, to po jakimś czasie słucham tego w domu na kolumnach i jak dalej się podoba, to raczej jest szczęśliwe zakończenie w postaci zamówienia CD do sklepu...😁. Ale zauważyłem po dłuższym czasie taką oto prawidłowość: na słuchawkach bardzo dużo albumów przechodzi pozytywnie odsłuch, jest ich czasem naprawdę dużo i robi się kolejka do dalszego odsłuchu, a później mało który z tych albumów daje radę się obronić przy słuchaniu na kolumnach. Pierwszy mój wniosek był taki, że może na słuchawkach ten dźwięk jednak brzmi lepiej, bardziej bezpośrednio, czy coś w tym stylu. Obecnie mam jednak inne wnioski. Po pierwsze ten, że w pracy słucham przy okazji pracy 😉, a w domu raczej z uwagą. Myślę, że to ma duże znaczenie dla oceny jakości dźwięku, w jakim stopniu się na nim skupiamy. To moim zdaniem też w dużym stopniu tłumaczy np pozytywne oceny dźwięku osób korzystających z winyli. Pomijając aspekty czysto techniczne, których nie znam, bo nie używam gramofonu, ale czyż fakt, że słuchanie winyli wymaga sporej uważności, no bo za 15-20 minut trzeba płytę odwrócić itd, nie wywołuje tego "skutku ubocznego" w postaci pozytywnej, lepszej oceny brzmienia? Drugi wniosek - czy słuchawki nie ujednolicają w jakimś sensie brzmienia muzyki, przez co wiele albumów wydaje się dobrze zrealizowanych i ciekawych, a potem kolumny jednak obnażają tych nagrań słabość albo nudę, a co najmniej pokazują duże różnice między jednym, a drugim nagraniem...? Przynajmniej tak jest u mnie. Używam w pracy słuchawek ATH (900), wcześniej używałem Beyerdynamic (990), a w domu Audeze (LCD-X). Każde mają inny charakter ale każde narzucają go w dość oczywisty sposób, co przecież musi rzutować na ocenę dźwięku. O ile w ATH i Beyerach ta ocena jest pozytywna, o tyle Audeze akurat mnie swym stylem męczyły, choć czysto obiektywnie to przecież świetne słuchawki. Jakie macie doświadczenie/przemyślenia na temat dobrego dźwięku ze słuchawek oraz wpływu nań sposobu, okoliczności słuchania muzyki. Pozdrawiam, idę na nudne zebranie. Odpisz, cytując
soberowy Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu (edytowany) Mam bardzo podobne doświadczenia i w zasadzie się z Tobą zgadzam. Słuchawki potrafią sprawić, że ogromna liczba nagrań brzmi po prostu dobrze, bo dają dźwięk bezpośredni, oderwany od akustyki pomieszczenia, a co za tym idzie dużo więcej muzyki przechodzi pozytywną selekcję. Często zdarzało mi się kupować płyty po takich odsłuchach i teraz mam dużo płyt po prostu kiepsko zrealizowanych 😀. Edytowano 1 godzinę temu przez soberowy Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.