Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano
Dnia 5.01.2026 o 11:30, Adi777 napisał:

Debiut kanadyjskiego zespołu z tzw. sceny Quebec, jedna z moich absolutnie ulubionych płyt nagranych na tamtejszej scenie muzycznej. Prog/jazz-rock/prog-folk - coś w tym stylu, ale warto posłuchać, następnych płyt również, przynajmniej dwóch.

@BlaBla może Ci wpadnie w ucho 😉

@sonique Lubisz takie klimaty?

 

obraz_2026-01-05_113034864.png

Na pierwszy rzut ucha taki Caravan, Gentle Giant, Gong chyba najbardziej. Lubię te klimaty z Canterbury. Chociaż to muzyka, która melodyjnością i czasem taką aranżacją na pograniczu żartu (Gong) czy bajki (Caravan) może zmylić słuchacza i zostać potraktowana jako coś lekkiego do posłuchania przy okazji. Głownie winę za to ponosi flet...😂 

Posłucham sobie dzisiaj trochę. Widzę, że nawet są 2 czy 3 albumy live! To obiecujące.

👍

Co do rock-prog itp to jakoś jest to dla mnie jedno z najbardziej nadużywanych określeń w muzyce szeroko rozumianej jako rockowa. Ostatnio przeczytałem, że nawet Floydów do tego zaliczono...🫤. Jak byłem kilkadziesiąt lat młodszy, to mówiło się na to muzyka psychodeliczna ale widocznie nie nadążam za zmianami. Teraz do owej mistycznej kategorii progresywnego rocka tuż obok Crimsonów, czy Yes, starego Genesis albo ELP wrzuca się zespoły, które grają ćwierćmetal z syntezatorem, pretensjonalnym pogłosem i pseudooperowym wokalem oraz teatralną oprawą. Natomiast na pewno prawie zawsze są to dobrze nagrane płyty i to trzeba uczciwie przyznać. W przeciwieństwie do prawdziwych klasyków tamtych lat - połowy ich płyt nie da się słuchać i żaden remastering już tego nie naprawi. A szkoda, bo to muzyka, która wręcz żąda dobrej realizacji i uwagi podczas słuchania.

Napisano
18 godzin temu, MarcKrawczyk napisał:

po prostu odkrycie, tudzież polska płyta roku 2020!

IMG_2909.jpeg

Wszystkie ich płyty właściwie są takie same, Można by wymieszać na nich utwory i nikt by się nie połapał.  

Jak komuś mało, to polecam dokonania Bartosza Kruczyńskiego, np. Pejzaż "Ostatni dzień lata" z 2018 r. 

 

Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, BlaBla napisał:

Co do rock-prog itp to jakoś jest to dla mnie jedno z najbardziej nadużywanych określeń w muzyce szeroko rozumianej jako rockowa. Ostatnio przeczytałem, że nawet Floydów do tego zaliczono...🫤.

Fakt, ale zależy jak na to spojrzeć. Po pierwsze, to określenie na styl grania, po drugie - oryginalne znaczenie jest jednak inne - rock progresywny, progres, coś nowego, wnoszącego do rocka jakąś świeżość, nowe elementy, więc to nie jest tak, że nadużywa się tego terminu tylko w przypadku nowych zespołów, ale też starszych. Co niby jest takiego progresywnego w Camel? Albo jeszcze dalej, w zespołach neo-progresywnych? Osobiście mi to nie wadzi, przyzwyczaiłem się do tego. 

PS Wyszukując i słuchając kiedyś perełek zespołów jedno czy dwupłytowych z tak zwanego NKR-u, rozwijając skrót - Nieznany Kanon Rocka, przy opisach tychże zawsze widniały wyrazy prog rock, czasami łamane na symphonic prog, tudzież psych prog albo heavy prog. 

Tych prawdziwie progresywnych zespołów rockowych nie było nie wiadomo jak wiele w latach 70.

Edytowano przez Adi777
Napisano
6 minut temu, Adi777 napisał:

Fakt, ale zależy jak na to spojrzeć,. Po pierwsze, to określenie na styl grania, po drugie - oryginalne znaczenie jest jednak inne - rock progresywny, progres, coś nowego, wnoszącego do rocka jakąś świeżość, nowe elementy, więc to nie jest tak, że nadużywa się tego terminu tylko w przypadku nowych zespołów, ale też starszych. Co niby jest takiego progresywnego w Camel? Albo jeszcze dalej, w zespołach neo-progresywnych? 

Tak, wiem że to jeden ze skrótów myślowych ale ze skrótami tak już jest, że jednym ułatwiają komunikację, a innym utrudniają. Rozumiem, że hasło prog-rock miało nakierować potencjalnych słuchaczy na właściwą ścieżkę i przeprowadzenie myślowej preseklekcji 😉.

Co do Maneige polecam bardziej te płyty z 1976 i 1978 - na pierwszej flet jest jakiś taki zabijający resztę. Również brzmienie na tych płytach jakieś jakby bardziej dopracowane, chociaż wytwórnia cały czas ta sama. 

Napisano (edytowany)

A Flojdzi? Myślę, że ich wczesną twórczość trzeba uznać za progresywną. Nikt wcześniej nie grał tak kosmicznie jak oni na pierwszej płycie.

18 minut temu, BlaBla napisał:

Co do Maneige polecam bardziej te płyty z 1976 i 1978 - na pierwszej flet jest jakiś taki zabijający resztę.

Najbardziej lubię debiut i Ni vent… ni nouvelle. Les Porches jest chyba najbardziej znana i ceniona, bardzo ładna, ale wolę poprzednią i następną :)

No dobra, skoro jesteśmy w Quebec, to polecę klasykiem :)

obraz_2026-01-07_121658334.png

Edytowano przez Adi777
Napisano
1 godzinę temu, Adi777 napisał:

A Flojdzi? Myślę, że ich wczesną twórczość trzeba uznać za progresywną. Nikt wcześniej nie grał tak kosmicznie jak oni na pierwszej płycie.

No ale w ten sposób, to można prawie każdego znaczącego historycznie twórcę rockowego podciągnąć pod definicję progresywności... 😁

Pozostańmy już przy tym ledwie intuicyjnie wyczuwalnym określeniu, które pozwala wielu współczesnym epigonom ustawić się w jednym szeregu artystycznym z prawdziwymi twórcami  bardziej wyrafinowanej pod względem formy odmiany rocka 😉

Domyślamy się z grubsza, do jakich drzwi jest ten klucz.

Napisano (edytowany)
6 minut temu, BlaBla napisał:

No ale w ten sposób, to można prawie każdego znaczącego historycznie twórcę rockowego podciągnąć pod definicję progresywności... 😁

No może i tak ;) Ale co by o nich nie mówić, to byli wpływowym zespołem. 

Edytowano przez Adi777
Napisano

Zamiast nabijać posty i snuć własne teorie proponowałbym jednak przeczytać definicję "rock progresywny" chociażby na wikipedii... no chyba, że jest to burza mózgów co kto rozumie przed dane określenie/pojęcie...

Napisano
26 minut temu, BlaBla napisał:

Tak, w sumie po co w ogóle dyskusja. Przecież ktoś napisał coś w Wikipedii... Koniec dyskusji.

Właśnie dlatego na forum zaglądam sporadycznie i ten wpis upewnił mnie, że jest to ostatni mój post na jakimkolwiek forum. Na każdym najaktywniejsi userzy do znawcy od wszystkiego i tylko ich zdanie się liczy.

@BlaBla człowieku, jesteś na forum 28 dni, napisałeś 228 postów co daje średnią 8,14 posta na dzień. Niesamowita skarbnica wiedzy i mądrości... To nie Fejsbruk! Nie ma kto Ci powiedzieć jakiś Ty cudowny i wspaniały czy to efekt zbyt dużej ilości wolnego czasu... lub jeszcze innych dolegliwości... Nie odpowiadaj! Sam się zastanów...

"Koniec dyskusji."

Napisano
8 minut temu, PianoMan napisał:

Właśnie dlatego na forum zaglądam sporadycznie i ten wpis upewnił mnie, że jest to ostatni mój post na jakimkolwiek forum. Na każdym najaktywniejsi userzy do znawcy od wszystkiego i tylko ich zdanie się liczy.

@BlaBla człowieku, jesteś na forum 28 dni, napisałeś 228 postów co daje średnią 8,14 posta na dzień. Niesamowita skarbnica wiedzy i mądrości... To nie Fejsbruk! Nie ma kto Ci powiedzieć jakiś Ty cudowny i wspaniały czy to efekt zbyt dużej ilości wolnego czasu... lub jeszcze innych dolegliwości... Nie odpowiadaj! Sam się zastanów...

"Koniec dyskusji."

Ale obiecaj, że dotrzymasz słowa 😁

Napisano
5 godzin temu, Adi777 napisał:

rock progresywny, progres, coś nowego, wnoszącego do rocka jakąś świeżość

To i Sex Pistols a wcześniej The Stooges 😉

Czyli odpowiedź na tych dinozaurów 🤣

Napisano

A może rock neo-progresywny to już jednak rock regresywny...? 😁 . Tak tylko rzucam 😉. Może cos w wiki znajdę... 

Pod wpływem dzisiejszej wymiany zdań, słucham rocka bardzo progresywnego i to w wybitnym wykonaniu - zarówno pod względem muzycznym, jak i wydawniczym.

20260107_210122.jpg.b972c9f2d39899afa49f7d436408ec34.jpg

Napisano

To jej debiut sprzed 20 lat. Dla mnie to odkrycie minionego roku 🫠. Jestem w trakcie kupowania wszystkich jej płyt, bo prezentuje na nich całe spektrum jazzowej stylistyki - od lekkich swingów z akompaniamentem tylko fortepianu, przez skomplikowane utwory na składy wieloosobowe, po wokalną ekwilibrystyke w stylu Urszuli Dudziak i Flory Purim. Wybitna wokalistka, grająca na basie oraz kontrabasie i to tak na poważnie, a nie tylko dla fajnego wizerunku. Chociaż co szkodzi mieć jedno i drugie 😎. A na płycie koncertowej z Robertem Glasperem jeszcze dorzuca, sporo poczucia humoru...  No i w ogóle...😍🥰

Zrzutekranu(49).png.93077cbfb83210c724f590073bb72d16.png 

Napisano
15 godzin temu, BlaBla napisał:

A może rock neo-progresywny to już jednak rock regresywny...? 😁 . Tak tylko rzucam 😉. Może cos w wiki znajdę... 

Pablo tak twierdzi i zdecydowanie można się z tym zgodzić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...