Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Mamman Hands "Circadia" Byłem bardzo ciekawy tej płyty. Chłopaki fajnie się rozwijają z płyty na płytę. Nie jest to " hałaśliwy" jazz raczej taki w stylu Wasilewski Trio bardziej z wiodącym saksofonem. Styl zespołu łączy w sobie szeroką gamę wpływów, m.in jazz, współczesna klasyka, muzyka elektroniczna, minimalizm, folk. Ale tutaj poszli bardziej w klasyczne trochę transowe brzmienia.

Polecam 

Screenshot_20260227-224319_ASUS_Launcher (1).jpg

Edytowano przez Jarek Ch.
Napisano (edytowany)
9 godzin temu, Jarek Ch. napisał:

Mamman Hands "Circadia" Byłem bardzo ciekawy tej płyty. Chłopaki fajnie się rozwijają z płyty na płytę. Nie jest to " hałaśliwy" jazz raczej taki w stylu Wasilewski Trio bardziej z wiodącym saksofonem. Styl zespołu łączy w sobie szeroką gamę wpływów, m.in jazz, współczesna klasyka, muzyka elektroniczna, minimalizm, folk. Ale tutaj poszli bardziej w klasyczne trochę transowe brzmienia.

Polecam 

Screenshot_20260227-224319_ASUS_Launcher (1).jpg

Mam jego plyty jeszcze z czasów gdy wydawała je Gondwana Records. Muzyka szybko wpada w ucho, choć druga i kolejna plyta wydają się juz później bardzo podobne... Dla jednych będzie to zaletą, dla innych wadą 😉.  Chetnie poslucham Mammala pod szyldem ACT - ciekawe, czy jest zmiana stylistyki, czy po prostu zmiana stajni na lepszą. Dawno go nie słyszałem, a jest okazja.

A z nowości wczorajszych obok Mammal Hands mamy U2 (😲!),Hiromi (😍), Gorillaz, Spiętego, Pata M, Paula McC...😁.... Różności, staruchy się budzą z zimowego snu 🤣

Edytowano przez BlaBla
Napisano
1 godzinę temu, BlaBla napisał:

 Chetnie poslucham Mammala pod szyldem ACT - ciekawe, czy jest zmiana stylistyki, czy po prostu zmiana stajni na lepszą. Dawno go nie słyszałem, a jest okazja.

A z nowości wczorajszych obok Mammal Hands mamy U2 (😲!),Hiromi (😍), Gorillaz, Spiętego, Pata M, Paula McC...😁.... Różności, staruchy się budzą z zimowego snu 🤣

Zmienił się skład, nowy perkusista, czy to słychać to już musi sobie każdy ocenić.

Btw. Spięty byl w streamingu już tydzień temu. Raz przesłuchane, ale chyba bywało lepiej. Tzn.  nie jest źle, ale nic w głowie mi nie zostało. Muszę do tej płyty wrócić.

Napisano

No to jednak wojna…
Ciekawe czy wiedzieli, że akurat przypada 43 lata od wydania trzeciego albumu w dorobku U2?

IMG_3064.jpeg

2 godziny temu, BlaBla napisał:

A z nowości wczorajszych obok Mammal Hands mamy U2 (😲!),Hiromi (😍), Gorillaz, Spiętego

Niektóre te nowości to trochę już czerstwe…

u2 i spięty to już trochę znane…

IMG_3065.jpeg

Napisano

Wybitnie zrealizowana płyta. Panorama, głębia, realizm. Tak powinna brzmieć ta muzyka, a nie zawsze się to zdarza.... 

20260228_165650.jpg.55ab407e7f64ae1b4f4714b28318d59b.jpg

Nucleus - Elastic Rock, oryg. Vertigo 1970, wydanie 2005 Repertoir Records, 🇬🇧.

Napisano

Tu też fajnie nagrana płyta z epoki i gatunku, wraz z dodatkiem w postaci naprawdę świetnie zarejestrowanego koncertu. Pod koniec 2025 to wydanie na Discogs poszło dwukrotnie za cenę powyżej 100 USD, a dodam, że na CDJapan jest dostępne do dziś za 4000 jenow, czyli 25 USD... No ale może droższa plyta lepiej komuś gra....😁

Koncert naprawdę brzmi wzorowo!

20260228_185536.jpg.d4891175ea186554ae8fb25fa7369050.jpg

Soft Machine - Bundles, oryg. EMI Records 1975, wydanie SHM-CD 2023 Belle Antique 🇯🇵,  wraz z dodatkiem Nottingham University Live 1975, wydanie obu płyt zremasterowane cyfrowo, wyprodukowane przez JVC Kenwood Co.  

Napisano

I jeszcze jedno doskonałe nagranie z tamtej epoki i gatunku. Ta muzyka, tak złożona instrumentalnie, harmonicznie, tak bogata aranżacyjnie i pełna po prostu świetnych muzyków naprawdę wymaga dobrych realizacji, bo inaczej ginie. No i tu jest znowu wszystko jak należy, słychać każdy szczegół, każdą przeszkadzajkę, a zarazem wszystko razem tworzy spójną, wielowymiarową scenę. No pięknie to gra 🫠

20260228_205522.jpg.577acdb7f3762686a91a3aeb162de077.jpg

Gong - Shamal, wydanie CD 1989, Virgin Records, 🇳🇱

Napisano

Będzie przydługi wpis 😏.

Zainspirowała mnie pogoda i pytanie do internetów: the best 4 seasons recording....  Na portalu Violinist.com jest nawet wątek, a tam 66 wpisów i 66 wykonań.... 😵‍💫. Sprawa nie jest więc taka oczywista.

Posłuchałem trochę.....

Antonio Vivaldi, 4 pory roku

JANINE JANSEN, zespół wykonawców, Decca 2005, streaming

Screenshot_20260301_124420_Roon.jpg.8c809cedeaa0ed19e74ea5db360ced55.jpg

Chyba trochę za lekko i bardzo melodyjnie, śpiewnie ale ogólnie robi bdb wrażenie. Dla kogoś, kto nie ma ulubionej wersji, to wykonanie mogłoby się takim stać. Tempo idealne, trochę za dużo ozdobników ale w granicach. Skład zupełnie w tle z jednym wyjątkiem - dwie lutnie trochę za bardzo z przodu, one też nadają tej nie do końca porządanej melodyjnosci. Mam w ogóle wrazenie jakby skład był odchudzony, przez to jest mało wyrazisty, nie tworzy głębi, nie rysuje wyraźnych linii, jest trochę rozmyty i nieśmiały. Przez to w niektórych momentach brakuje rozmachu, zwlaszcza niskim tonom. Może to efekt tego, że skład nie tworzy jednolite, zawodowej orkiestry, lecz jest to zespół dobranych do wykonania muzyków. Natomiast emocja oddana przez liderkę jest trafiona, tam gdzie trzeba gra subtelnie, tam gdzie na to czekamy jest histeria ale troszkę pod kontrolą, jakby bała się pokazać więcej - a niepotrzebnie. 

Ogólnie dość delikatnie, melodyjnie, w świetnym tempie (raczej z tendencją do przyspieszania ale nie skracania), bez dziwactw ale z własnymi pomysłami na szczegóły. Okreslilbym jako wykonanie salonowe albo tarasowe. Po prostu miło. Warto posłuchać.

ADRIAN CHANDLER, La Serenissima, Avie Records 2015, streaming

Screenshot_20260301_124359_Roon.jpg.9b90423d7c04230f4f581fcc9031dda9.jpg

To co rzuca się natychmiast już od pierwszej części wiosny to ogromna dynamika, zmiany tempa, a nawet granie ciszą... Przez to trudno się początkowo zorientować czy tempo jest ok. Duża zmiana do poprzedniego wykonania, gdzie z kolei od pierwszych nut bylo raczej do przewidzenia jak to się potoczy. Orkiestra buduje duże tło ale słysząc 3. część wiosny już wiem co mi tu nie pasuje - jakieś takie folkowe brzmienie, skrzypce prawie góralskie, a sekcja kontrabas + klawesyn brzmi jak szkockie dudy. Instrumenty brzmią renesansowo, a nie barokowo. Mam na myśli, że nie grają pełnym, bogatym brzmieniem, tylko jakoś tak cienko. Razem tworzą oczywiście bogatą całość ale słuchając każdego z osobna raczej czuję niedosyt, a nie barokowy przepych! Są też newralgiczne momenty, gdzie wielu wykonawców jakby przycina, skraca, śpieszy się zagrać tych kilka nutek. Niestety tu też tak jest. Końcówka lata zagrana perfekcyjnie ale początek jesieni trochę eksperymentalnie pod względem brzmienia, podobnie zresztą cała jesień i zima. Jakby solista uparł się, że zrobi to po swojemu, tylko to co u Janine Jansen brzmiało naturalnie i bezpretensjonalnie, tu brzmi trochę na siłę. 

Ogólnie wykonanie bardzo dynamiczne i emocjonalne, oryginalne ale chyba zbyt udziwnione. To co na początku zaciekawia (np wydłużone pauzy) pod koniec nuży. Przeszkadza przebijająca się tu i ówdzie góralska (szkocka?) nuta. Raczej dla szukających nowych doznań, a nie wzorowego wykonania.

IONA BROWN, Academy of St. Martin in Fields, Hanssler Classic 1995, streaming

Screenshot_20260301_124147_Spotify.jpg.6a4f36b29f104a7ab059c419b06b1ed6.jpg

Nie napiszę nic ponad to, że jest to wykonanie absolutnie doskonałe. Dla mnie wzorzec, kanon, punkt odniesienia. 

ALFIA BAKIEVA, Jordi Saval-Les Musiciennes du Concert des Nations, Alia Vox 2024, streaming

Screenshot_20260301_124113_Spotify.jpg.b8b86c6153dce7e1c5e795071b2e50ff.jpg

To duza ciekawostka, bowiem pomiędzy częściami, a nawet w trakcie, recytowane są przez lektorkę sonety autorstwa Vivaldiego (przypuszczalnie). Daje to ciekawy efekt, trochę jakby komentarze podczas wykonania. Samo wykonanie bardzo teatralne, barokowe, rozbudowane i przyjemne dla ucha. Minusem jest za to troszkę małe zniuansowanie, wszystko jest grane dość mocno i wyraziscie, przez co gubi się trochę emocjonalna różnorodność. W kilku miejscach (np 2. część wiosny) bardzo duże odejście od znanej linii melodycznej. Tak mi się wydaje. Czy to dozwolona interpretacja, czy odejście od tekstu nie wiem, bo sie nie znam. Dla mnie za bardzo w bok. Również to, o czym pisałem wczesniej, kilka takich skrótów, zbyt szybkich przejść, co mi burzy harmonię. Solistka trochę jakby zdominowana przez orkiestrę, gra troszkę nieśmiało, ale można to nazwać też delikatnie.

Dla tych co już znają różne wykonania, to jest na pewno bardzo ciekawe, wplecenie żeńskiej melorecytacji (po włosku) nie przeszkadza, a wręcz buduje pewien spektakl i podkreśla charakter i cel tej muzyki.

RACHEL PODGER, Brecon Baroque, 2017 Channel Classics, pliki DSD

Screenshot_20260301_151253_Roon.jpg.fc6c84c3524c6fb201760d9cc611255d.jpg

Jedno z najlepszych wykonań jakie słyszałem. Najbogatsze pod względem brzmienia orkiestry, która nie stoi jedynie za liderką ale wraz z nią tworzy pełen obraz pór roku. Wyeksponowane zostały mocno klawesyn i kontrabas, przez co muzyka brzmi obficie, wręcz monumentalnie ale jest pełna drobiazgów. Jednocześnie solistka może dzięki temu grać bardzo śmiało, brawurowo. Tak bym określił całe wykonanie - brawurowe. Tempo i melodia utrzymane są zasadniczo tak jak lubię ale jest kilka zmian, które jednym się spodobają innym nie. Nie nazwałbym tego wykonania neutralnym. Jest bardzo wyraziste i doskonałe do wysłuchiwania tego, co można fajnie podbarwić. Tak - barwne, brawurowe, ciekawe. Ale nie doskonałe.

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...