DiBatonio Napisano Piątek o 18:41 Napisano Piątek o 18:41 1 godzinę temu, pairtick napisał: Masz jakieś problemy ze zrozumieniem zasad pisowni języka polskiego? 😝 Ojjjj tam, kolega zajechał staropolszczyzną troszkę 😉 Odpisz, cytując
Jarek Ch. Napisano Piątek o 21:51 Napisano Piątek o 21:51 (edytowany) Mamman Hands "Circadia" Byłem bardzo ciekawy tej płyty. Chłopaki fajnie się rozwijają z płyty na płytę. Nie jest to " hałaśliwy" jazz raczej taki w stylu Wasilewski Trio bardziej z wiodącym saksofonem. Styl zespołu łączy w sobie szeroką gamę wpływów, m.in jazz, współczesna klasyka, muzyka elektroniczna, minimalizm, folk. Ale tutaj poszli bardziej w klasyczne trochę transowe brzmienia. Polecam Edytowano Piątek o 21:52 przez Jarek Ch. Odpisz, cytując
BlaBla Napisano wczoraj o 07:15 Napisano wczoraj o 07:15 (edytowany) 9 godzin temu, Jarek Ch. napisał: Mamman Hands "Circadia" Byłem bardzo ciekawy tej płyty. Chłopaki fajnie się rozwijają z płyty na płytę. Nie jest to " hałaśliwy" jazz raczej taki w stylu Wasilewski Trio bardziej z wiodącym saksofonem. Styl zespołu łączy w sobie szeroką gamę wpływów, m.in jazz, współczesna klasyka, muzyka elektroniczna, minimalizm, folk. Ale tutaj poszli bardziej w klasyczne trochę transowe brzmienia. Polecam Mam jego plyty jeszcze z czasów gdy wydawała je Gondwana Records. Muzyka szybko wpada w ucho, choć druga i kolejna plyta wydają się juz później bardzo podobne... Dla jednych będzie to zaletą, dla innych wadą 😉. Chetnie poslucham Mammala pod szyldem ACT - ciekawe, czy jest zmiana stylistyki, czy po prostu zmiana stajni na lepszą. Dawno go nie słyszałem, a jest okazja. A z nowości wczorajszych obok Mammal Hands mamy U2 (😲!),Hiromi (😍), Gorillaz, Spiętego, Pata M, Paula McC...😁.... Różności, staruchy się budzą z zimowego snu 🤣 Edytowano wczoraj o 07:17 przez BlaBla Odpisz, cytując
Jarek Ch. Napisano wczoraj o 08:37 Napisano wczoraj o 08:37 1 godzinę temu, BlaBla napisał: Chetnie poslucham Mammala pod szyldem ACT - ciekawe, czy jest zmiana stylistyki, czy po prostu zmiana stajni na lepszą. Dawno go nie słyszałem, a jest okazja. A z nowości wczorajszych obok Mammal Hands mamy U2 (😲!),Hiromi (😍), Gorillaz, Spiętego, Pata M, Paula McC...😁.... Różności, staruchy się budzą z zimowego snu 🤣 Zmienił się skład, nowy perkusista, czy to słychać to już musi sobie każdy ocenić. Btw. Spięty byl w streamingu już tydzień temu. Raz przesłuchane, ale chyba bywało lepiej. Tzn. nie jest źle, ale nic w głowie mi nie zostało. Muszę do tej płyty wrócić. 1 Odpisz, cytując
MarcKrawczyk Napisano wczoraj o 09:27 Napisano wczoraj o 09:27 No to jednak wojna… Ciekawe czy wiedzieli, że akurat przypada 43 lata od wydania trzeciego albumu w dorobku U2? 2 godziny temu, BlaBla napisał: A z nowości wczorajszych obok Mammal Hands mamy U2 (😲!),Hiromi (😍), Gorillaz, Spiętego Niektóre te nowości to trochę już czerstwe… u2 i spięty to już trochę znane… 2 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano wczoraj o 11:42 Napisano wczoraj o 11:42 Nie zauważyłem. Mój błąd. Nie jestem na czasie. Odpisz, cytując
BlaBla Napisano wczoraj o 16:06 Napisano wczoraj o 16:06 Wybitnie zrealizowana płyta. Panorama, głębia, realizm. Tak powinna brzmieć ta muzyka, a nie zawsze się to zdarza.... Nucleus - Elastic Rock, oryg. Vertigo 1970, wydanie 2005 Repertoir Records, 🇬🇧. 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano wczoraj o 18:18 Napisano wczoraj o 18:18 Tu też fajnie nagrana płyta z epoki i gatunku, wraz z dodatkiem w postaci naprawdę świetnie zarejestrowanego koncertu. Pod koniec 2025 to wydanie na Discogs poszło dwukrotnie za cenę powyżej 100 USD, a dodam, że na CDJapan jest dostępne do dziś za 4000 jenow, czyli 25 USD... No ale może droższa plyta lepiej komuś gra....😁 Koncert naprawdę brzmi wzorowo! Soft Machine - Bundles, oryg. EMI Records 1975, wydanie SHM-CD 2023 Belle Antique 🇯🇵, wraz z dodatkiem Nottingham University Live 1975, wydanie obu płyt zremasterowane cyfrowo, wyprodukowane przez JVC Kenwood Co. Odpisz, cytując
BlaBla Napisano wczoraj o 20:25 Napisano wczoraj o 20:25 I jeszcze jedno doskonałe nagranie z tamtej epoki i gatunku. Ta muzyka, tak złożona instrumentalnie, harmonicznie, tak bogata aranżacyjnie i pełna po prostu świetnych muzyków naprawdę wymaga dobrych realizacji, bo inaczej ginie. No i tu jest znowu wszystko jak należy, słychać każdy szczegół, każdą przeszkadzajkę, a zarazem wszystko razem tworzy spójną, wielowymiarową scenę. No pięknie to gra 🫠 Gong - Shamal, wydanie CD 1989, Virgin Records, 🇳🇱 2 Odpisz, cytując
MarcKrawczyk Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu Podobno 1 marca to dzień słuchania muzyki szopena… Odpisz, cytując
sonique Napisano 8 godzin temu Napisano 8 godzin temu (edytowany) @BlaBla, jak cenisz Gong tak bardzo jak i ja cenię, to z pewnością lubisz (lub polubisz) tę panią: Marilyn Mazur. Dla mnie rewelacja! Edytowano 8 godzin temu przez sonique Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu 44 minuty temu, sonique napisał: @BlaBla, jak cenisz Gong tak bardzo jak i ja cenię, to z pewnością lubisz (lub polubisz) tę panią: Marilyn Mazur. Dla mnie rewelacja! Posłucham. Nie znam. Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu Będzie przydługi wpis 😏. Zainspirowała mnie pogoda i pytanie do internetów: the best 4 seasons recording.... Na portalu Violinist.com jest nawet wątek, a tam 66 wpisów i 66 wykonań.... 😵💫. Sprawa nie jest więc taka oczywista. Posłuchałem trochę..... Antonio Vivaldi, 4 pory roku JANINE JANSEN, zespół wykonawców, Decca 2005, streaming Chyba trochę za lekko i bardzo melodyjnie, śpiewnie ale ogólnie robi bdb wrażenie. Dla kogoś, kto nie ma ulubionej wersji, to wykonanie mogłoby się takim stać. Tempo idealne, trochę za dużo ozdobników ale w granicach. Skład zupełnie w tle z jednym wyjątkiem - dwie lutnie trochę za bardzo z przodu, one też nadają tej nie do końca porządanej melodyjnosci. Mam w ogóle wrazenie jakby skład był odchudzony, przez to jest mało wyrazisty, nie tworzy głębi, nie rysuje wyraźnych linii, jest trochę rozmyty i nieśmiały. Przez to w niektórych momentach brakuje rozmachu, zwlaszcza niskim tonom. Może to efekt tego, że skład nie tworzy jednolite, zawodowej orkiestry, lecz jest to zespół dobranych do wykonania muzyków. Natomiast emocja oddana przez liderkę jest trafiona, tam gdzie trzeba gra subtelnie, tam gdzie na to czekamy jest histeria ale troszkę pod kontrolą, jakby bała się pokazać więcej - a niepotrzebnie. Ogólnie dość delikatnie, melodyjnie, w świetnym tempie (raczej z tendencją do przyspieszania ale nie skracania), bez dziwactw ale z własnymi pomysłami na szczegóły. Okreslilbym jako wykonanie salonowe albo tarasowe. Po prostu miło. Warto posłuchać. ADRIAN CHANDLER, La Serenissima, Avie Records 2015, streaming To co rzuca się natychmiast już od pierwszej części wiosny to ogromna dynamika, zmiany tempa, a nawet granie ciszą... Przez to trudno się początkowo zorientować czy tempo jest ok. Duża zmiana do poprzedniego wykonania, gdzie z kolei od pierwszych nut bylo raczej do przewidzenia jak to się potoczy. Orkiestra buduje duże tło ale słysząc 3. część wiosny już wiem co mi tu nie pasuje - jakieś takie folkowe brzmienie, skrzypce prawie góralskie, a sekcja kontrabas + klawesyn brzmi jak szkockie dudy. Instrumenty brzmią renesansowo, a nie barokowo. Mam na myśli, że nie grają pełnym, bogatym brzmieniem, tylko jakoś tak cienko. Razem tworzą oczywiście bogatą całość ale słuchając każdego z osobna raczej czuję niedosyt, a nie barokowy przepych! Są też newralgiczne momenty, gdzie wielu wykonawców jakby przycina, skraca, śpieszy się zagrać tych kilka nutek. Niestety tu też tak jest. Końcówka lata zagrana perfekcyjnie ale początek jesieni trochę eksperymentalnie pod względem brzmienia, podobnie zresztą cała jesień i zima. Jakby solista uparł się, że zrobi to po swojemu, tylko to co u Janine Jansen brzmiało naturalnie i bezpretensjonalnie, tu brzmi trochę na siłę. Ogólnie wykonanie bardzo dynamiczne i emocjonalne, oryginalne ale chyba zbyt udziwnione. To co na początku zaciekawia (np wydłużone pauzy) pod koniec nuży. Przeszkadza przebijająca się tu i ówdzie góralska (szkocka?) nuta. Raczej dla szukających nowych doznań, a nie wzorowego wykonania. IONA BROWN, Academy of St. Martin in Fields, Hanssler Classic 1995, streaming Nie napiszę nic ponad to, że jest to wykonanie absolutnie doskonałe. Dla mnie wzorzec, kanon, punkt odniesienia. ALFIA BAKIEVA, Jordi Saval-Les Musiciennes du Concert des Nations, Alia Vox 2024, streaming To duza ciekawostka, bowiem pomiędzy częściami, a nawet w trakcie, recytowane są przez lektorkę sonety autorstwa Vivaldiego (przypuszczalnie). Daje to ciekawy efekt, trochę jakby komentarze podczas wykonania. Samo wykonanie bardzo teatralne, barokowe, rozbudowane i przyjemne dla ucha. Minusem jest za to troszkę małe zniuansowanie, wszystko jest grane dość mocno i wyraziscie, przez co gubi się trochę emocjonalna różnorodność. W kilku miejscach (np 2. część wiosny) bardzo duże odejście od znanej linii melodycznej. Tak mi się wydaje. Czy to dozwolona interpretacja, czy odejście od tekstu nie wiem, bo sie nie znam. Dla mnie za bardzo w bok. Również to, o czym pisałem wczesniej, kilka takich skrótów, zbyt szybkich przejść, co mi burzy harmonię. Solistka trochę jakby zdominowana przez orkiestrę, gra troszkę nieśmiało, ale można to nazwać też delikatnie. Dla tych co już znają różne wykonania, to jest na pewno bardzo ciekawe, wplecenie żeńskiej melorecytacji (po włosku) nie przeszkadza, a wręcz buduje pewien spektakl i podkreśla charakter i cel tej muzyki. RACHEL PODGER, Brecon Baroque, 2017 Channel Classics, pliki DSD Jedno z najlepszych wykonań jakie słyszałem. Najbogatsze pod względem brzmienia orkiestry, która nie stoi jedynie za liderką ale wraz z nią tworzy pełen obraz pór roku. Wyeksponowane zostały mocno klawesyn i kontrabas, przez co muzyka brzmi obficie, wręcz monumentalnie ale jest pełna drobiazgów. Jednocześnie solistka może dzięki temu grać bardzo śmiało, brawurowo. Tak bym określił całe wykonanie - brawurowe. Tempo i melodia utrzymane są zasadniczo tak jak lubię ale jest kilka zmian, które jednym się spodobają innym nie. Nie nazwałbym tego wykonania neutralnym. Jest bardzo wyraziste i doskonałe do wysłuchiwania tego, co można fajnie podbarwić. Tak - barwne, brawurowe, ciekawe. Ale nie doskonałe. 1 Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu (edytowany) Kiedy słucham numeru 4, to bardzo żałuję że nie mam potężniejszych kolumn. Ale chyba i tak nic, poza starymi grubymi murami, nie odda w odpowiedni sposób organów. Edytowano 4 godziny temu przez Grzesiek202 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 23 minuty temu Napisano 23 minuty temu 🤘....!!!! Hania Rani, Dobrawa Czocher - Inner Symphonies, 2021 Deutsche Grammophon, streaming 1 Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.