Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
karol2

Używany sprzęt do 2 tysięcy

Recommended Posts

f1angel Tak chodzi o wersję z usb - o tyle mi się to spodobało, że móglbym podejść do sklepu i posłuchać (o ile oczywiście będą mieć).

rafal735r Rock to jedynie łagodny polski np. lady pank i spokojniejsze z lat 80-tych, dire straits, sporadycznie marillion itp. Tak to głównie (80%) słucham spokojnej muzyki clannad, loreena mckennitt, enya, beutifull world, muzyka filmowa, poważna, trochę poezji śpiewanej itp.

W takim razie mam pewien kierunek do sprawdzenia icon_smile.gif - (obawiałem się, że będzie kiszka bo sprzęt nowy do 2 tys.)

Pozdrawiam

--------------

Czytałem o nim i niestety nie ma wyjścia słuchawkowego - szkoda pewnie to go zdyskwalifikuje icon_sad.gif

--------------

Jeśli bym kupił tego xindak-a to dałoby się jakoś wyjść na słuchawki (musiałbym pewnie jakiś przedwzmacniacz zastosować)?

--------------

A nad C 320BEE się nada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odświeżę posta bo dalej chciałbym prosić o doradzenie w sprawie zakupu wzmacniacza - do teraz nie kupiłem.
Przypomnę kolumny ALR Jordan Entry 2m, które doradziliście.
Muzykę lubię: spokojną określaną jako new age, ponadto poważną ale również dire straits, lady pank, dżem i inne.
Wolę muzykę raczej jak to nazywacie szczegółową, chłodną jak nisko schodzący bas itp.
Co mi się w tych kolumnach podoba: wokal fajnie słychać (np. loreena mckennitt), kolumny są jakby szybsze niż wcześniejsze.
Trochę gorzej jest na np. lady pank - trochę jednak basu brakuje.

Chciałbym wzmacniacz, który nie pogorszy mi tego co teraz mi się podoba a lekko podbije bas.
Jeśli nie jest to możliwe to wolę nie tracić tego co jest kosztem tego basu.

Wzmacniacz do kwoty 1000 używka (1200 max)
Z tego co radziliście to musical fidelity, ale jest to problematyczne tj. jest mało aukcji (stale te same) zaś jak coś się pojawi to nawet nie zdążę zalicytować icon_smile.gif
Dlatego chciałem coś innej firmy kupić.
Xindak o którym pisałem odpada ze względu na brak wyjścia słuchawkowego.
Muzykę słucham głównie wieczorem dość cicho.

Przeglądając aukcje zastanawiałem się nad:
Marantz pm-78 - cena w miarę 800-1000
Roteel RA-02 - nie wiem czy by pasował do moich kolumn.
Advance Acoustic MAP-105 - nie wiem czy ma wyjście słuchawkowe
NVA AP20 - ten niestety droższy ale również nie wiem jak brzmi

Albo coś innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dwa ostatnie bardzo dobre. AA z mocnym, soczystym basem a NVA z szybszym, energetycznym, choć trochę mniejszym.
Niestety obydwa urządzenia nie mają pre słuchawkowego.
Zazwyczaj jednak w niedrogich wzmacniaczach tego typu przedwzmacniacz nie jest najwyższej jakości. Chyba, że jest on częścią toru
audio tego wzmacniacza. Ale jakie byłyby to wzmacniacze, nie potrafię Ci wskazać. To poprzez moje przyzerowe zainteresowanie słuchawkami. Nie lubię przez nie słuchać.
Możesz jednak się rozglądać za jakimś osobnym przedwzmacniaczem słuchawkowym. Może jakimś na lampach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Możesz jednak się rozglądać za jakimś osobnym przedwzmacniaczem słuchawkowym. Może jakimś na lampach?

I to jest dobre rozwiązanie - szczególnie, że możesz rozłożyć zakup w czasie ...
i pierw kupić wzmacniacz bez wyjścia słuchawkowego (jak np. AA MAP-105), a później dokupić wzmacniacz słuchawkowy.
Poza tym - zastanów się nad rozwiązaniem "wzmacniacz słuchawkowy z wbudowanym DACem ", choćby którąś modyfikacją Beresforda. Warto, by miał od razu również USB.

Firmowe wzmacniacze słuchawkowe zaczynają się od 200zł, za 400zł kupisz np. używanego ProJecta II
http://allegro.pl/pro-ject-head-box-mk-ii-...5330405972.html
Rozwiązania z DACem i USB będą droższe - trzymajc się tej samej firmy to już koszt 1050zł za używanego, na gwarancji ProJect HeadBox DS USB
http://allegro.pl/pro-ject-head-box-ds-dac...5333587701.html

Z innych firm - choćby DAC Nostromo za 650zł (nowy)
http://allegro.pl/dac-nostromo-3h-ze-wzm-s...5331671423.html

A to oczywiście tylko przykłady... icon_cool.gif

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję RoRo i f1angel za opinie. Co do DAC-a Nostromo to wezmę go pod uwagę jak kaski będę miał więcej (często się ta nazwa przewija muszę poczytać).
Pewnie trzeba będzie faktycznie bez wyjścia słuchawkowego i osobno wzmacniacz słuchawkowy.

PS
Co do tej lampy to nie bardzo - obawiam się że mogłoby mi to nie podejść (nie słuchałem co prawda nigdy lampy icon_smile.gif ale wydaje mi się że daje ona dźwięk słodki - pewnie jestem w błędzie)

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A przeszkadzałby Ci słodki dźwięk? Zresztą preampy lampowe mają to do siebie, że możesz wymieniać lampy.
One z kolei mogą dać dźwięk tak różny, że dostosujesz sobie do swoich upodobań. Lampy na ogół dają brzmienie bardziej nasycone mikrodetalami, pełniejsze, mniej "techniczne". Tu możesz sporo zmienić w brzmieniu. W przedwzmacniaczu tranzystorowym nie.
Nie ma co się obawiać lamp. Tym bardziej jeśli nie słyszałeś ich wpływu na dźwięk.
Jak usłyszysz, przetestujesz kilka lamp, to prawdopodobnie nie będziesz chciał innego przedwzmacniacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety nie miałem nigdy do czynienia z lampami.
Czy przeszkadza - może po prostu nie znam bo wydaje mi się, że wolę nie przesłodzony. Chociaż mile wspominam dźwięk z dobrych kaset nagrywanych w latach 80-tych (nawiasem kupowanych za cenę zbliżoną do płyt i przegrywane w punktach - wtedy to był legalny proceder).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem nie znam się, ale ...
Niestety kupiłem AA MAP-105 różnicę słychać - jak na moje gusta dźwięk się pogorszył.
Dźwięk stał się bardziej rozlazły, przygaszony (nie wiem jak to określić), czysto gra ale taki jakiś się stał nijaki, płaski.
Przy cichym odtwarzaniu dźwięk jakby zza ściany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eee, no niemożliwe. To naprawdę dobry wzmacniacz. Może coś masz źle podłączone? Może kable są w przeciwfazie? Sprawdź.
Prąd w kablu zasilającym też powinien być w odpowiednim pinie. Wyjmij wtyk zasilający od strony wzmacniacza (z gniazda zasilającego wzmacniacza) i kontrolką napięcia (np. typu "długopisowego") sprawdź gdzie jest prąd. Powinien być w żyle L. Jak na rysunku poniżej.
Czasami też w pierwszej chwili dźwięk wyższej klasy wydaje się właśnie nijaki, nieszczególny. Dopiero po dłuższym odsłuchu możemy go docenić. Często zmiana powrotna (po dłuższym słuchaniu) do gorszego wzmacniacza uświadamia nam, który tak naprawdę gra lepiej.

Ale żeby płaski dźwięk z AA? W jakim sensie?
Wydaje mi się, że wzmacniacz pokazał po prostu jakieś wady Twojego systemu.
Albo też nie lubisz takiego dźwięku. Po prostu. Może wolisz ostrzejsze, jaśniejsze, tu i tam podbite, podbarwione i nienaturalne granie. I tak może być. To nic złego. Każdy ma inny gust.

Może być również tak, że słuchałeś niedostatecznie rozgrzanego wzmacniacza. W dodatku, zanim dotarł do Ciebie nie grał pewnie dłuższy czas.
Spróbuj nie wyłączać (tylko ścisz na maksimum - przycisk wyłącznika ma świecić na niebiesko) wzmacniacza przez dobę.
A później znów posłuchaj. Myślę, że usłyszysz dużo lepszy dźwięk. Może nawet diametralnie.
Już jeden z naszych kolegów chciał utrącić Densena B-100, bo po krótkim odsłuchu grał fatalnie. Po długiej rozgrzewce (nawet chyba dłuższej niż dobę) wzmacniacz zagrał tak, że został i gra do dziś u kolegi.

Oczywiście wymiana zworek na dobre miedziane (lepiej srebrzone czy srebrne), mogą być jakieś nienajgorsze interkonekty, też zrobi swoje. Jak i danie lepszego kabla zasilającego. Rzecz jasna to są drobne, ale też nieraz dość kosztowne kroki w kierunku poprawy brzmienia a nie remedium na Twoją obecną bolączkę.
Na razie spróbuj zrobić tak jak napisałem. I czekam na wnioski.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
f1angel dziękuję za informację - prąd miałem na N (zmieniłem gniazdo), ale znalazłem coś innego bo trochę wzmacniacz buczał, zacząłem go rozpinać wyglądało mi to na chinch, po sznurku doszedłem że to kabel antenowy wprowadzał zakłócenia i to dość duże (słyszalne zwłaszcza w nocy).
Teraz dźwięk jest całkiem inny na plus. Przypuszczam że przy cichym słuchaniu te zakłócenia (słyszalne w głośnikach) powodowały wrażenie płaskiego dźwięku.
Podsumowując dźwięk jest teraz dużo lepszy, jest co prawda taki łagodniejszy od tamtego wzmacniacza.
Teraz to już sam nie wiem czy wolę taki dźwięk czy jak wcześniej.

Dzięki za sugestie icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jaki dźwięk wolisz, to już Ty musisz zadecydować. Nawet najlepszy wzmacniacz grający inaczej niż lubisz Cię nie zadowoli.
Z tym trzymaniem wzmacniacza pod prądem, to nie żartuję. Możesz nawet cały czas. Nic się nie stanie. A dźwięk będzie dużo lepszy.
Potrzymaj go tak choć kilka dni, to sam usłyszysz.
Na pewno zasilanie jest bardzo ważne. Raz, że przydałby się jakiś niezły filtr sieciowy. Nawet niedrogi. Polski Filtron (o ile nie pomyliłem nazwy) produkuje bardzo niedrogie a całkiem dobre. Oczywiście o wiele bardziej usłyszysz różnice na plus, jeśli Twoja okolica jest "zaśmiecona" wieloma różnymi odbiornikami prądu a mieszkasz dość daleko od stacji trafo.
włączanie w jeden obwód komputera (szczególnie) oraz innych urządzeń, szczególnie z zasilaczami impulsowymi może być szkodliwe
dla dźwięku.
Jak już pisałem, gdybyś jednak zdecydował się zostawić wzmacniacz, pomyśl także (oprócz dobrych interkonektów i kabli głośnikowych) o dobrym kablu zasilającym (niestety ceny używanych to minimum 250 - 300 zł).
Także zworki łączące pre z końcówką mocy są raczej do wymiany.
Ten dźwięk można jeszcze poprawić o ile zdecydujesz, że wzmacniacz zostaje. To jest rzeczywiście urządzenia do słuchania muzyki, delektowania się nią. Bardzo muzykalne o ładnych, nasyconych barwach, pełnej średnicy, mocnych niskich tonach i nieprzerysowanych wysokich.

Popracuj także jeszcze nad ustawieniem kolumn. zwiększenie odległości od ścian a także odległości Twojego miejsca odsłuchowego od tylnej ściany (szczególnie jeśli jest blisko) powinno spowodować poczucie większej przestrzenności, swobody dźwięku. Kąt skręcenia kolumn do środka sceny stereo też jest bardzo ważny, sprawdź co się wówczas dzieje. Musisz znaleźć optymalny kąt skręcenia.
Także to na czym stoją kolumny jest bardzo ważne.
O samej akustyce pomieszczenia tylko wspomnę, bo pewnie czytałeś materiały na ten temat i wiesz jakie to ważne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Okazało się że kabel chinch też był coś nadwyrężony, bo nagle mi zanikł jeden kanał. Podpiąłem kablem jakościowo chyba lepszym (sądząc chociażby po cenie) który kupowałem ze 2 lata temu - niestety problem był taki że kupiłem go za krótki (20 cm) dlatego wcześniej cd był podpięty innym dłuższym kablem.
Przyznam że obecnie dźwięku uległ znacznej poprawie - zwłaszcza po odpięciu kabla antenowego. Może to nie ideał ale jest ok i wzmacniacza zmieniać nie będę.
Ciekawa sprawa, że wcześniej nie było słychać tego sprzężenia w głośnikach na starym wzmacniaczu.
200 zł za kabel ciut sporo. W sumie mogłem sobie pociągnąć osobną linię do audio (prądu) od bezpieczników (wyszłoby taniej) no ale nie zrobiłem - teraz to już problematyczne.
To może przez ups-a przefiltrować icon_wink.gif bo miałem gdzieś starego dość dobrego fideltronika 1000 - on powinien dobrze filtrować.

----------------

Chyba to jednak nie do końca tak. Myślę że trochę jest problem z potencjometrem lub czymś podobnym. Podczas wzglaśniania pilotem czasami słychać taki lekki trzask jakby. Przy ręcznym podgłaśnianiu też lekki problem czasami jak z potencjometrem zużytym. Ale na chwilę obecną co innego mnie denerwuje/martwi.
podczas słuchania było słychać w pewnym momencie dźwięk jakby opóźniony z jednej kolumny w stosunku do drugiej. Zastanawiam się czy to kwestia akustyki (na chwilę obecną pokój jest mało wypełniony i tak jeszcze chwilkę będzie) i np. odbicia dźwięku czy problem czegoś innego.
Co do samego dźwięku to po wcześniejszych (kablach itp) uległ poprawie tj. w stosunku do wcześniejszego wzmacniacza jest trochę więcej basu, wysokie jakby mniej - ostatecznie ujdzie. Trochę więcej da się słuchać np. muzyki typu stary polski rock, chociaż i tak często wylączam go podczas słuchania, bo mnie denerwuje.
Jakby coś to na szczęście mam stary wzmacniacz i sobie podmienię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niestety wzmacniacz się nie udał myślałem że to kwestia kabli ale nie. Po wymianie kabla dalej jest jak było np. zanika jeden kanał. Nie wiem z czym to problem ostatnio mniej słucham bo się odechciewa. Również jak puszczam cicho muzykę jest chwila że nie słychaćlewej kolumny - podgłośnie troszkę jest ok. Również trochę trzeszczy przy podgłaśnianiu - pewnie potencjometr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż. Znikanie jednego kanału, to sprawa potencjometru albo coś się wewnątrz odłączyło. zrobił się np. zimny lut.
Myślę, że jeśli czasem gra a nieraz zanika, to tylko sprawa tego typu. Jeśli sam nie jesteś w stanie tego wykryć i usunąć,
to zanieś do kogoś kto się zna, do jakiegoś serwisu audio. To nie powinno drogo kosztować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No niestety wzmacniacz się nie udał myślałem że to kwestia kabli ale nie. Po wymianie kabla dalej jest jak było np. zanika jeden kanał. Nie wiem z czym to problem ostatnio mniej słucham bo się odechciewa. Również jak puszczam cicho muzykę jest chwila że nie słychaćlewej kolumny - podgłośnie troszkę jest ok. Również trochę trzeszczy przy podgłaśnianiu - pewnie potencjometr.


Psiknij go jakim kontaktem to bedziesz wiedzial na czym stoisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sorki, że odkopuję swój stary temat, ale mam ponowne pytania do tych sprzętów które posiadam.

Ponieważ niestety wzmacniacz się nie udał (AA MAP-105) to ponownie chcę zapytać jaki wzmacniacz dobrać.
AA MAP-105 niestety coś był uszkodzony dawałem do naprawy w sumie naprawili, ale ... niestety nie do końca czasami zdarza się że zanika nadal jeden kanał po podgłośnieniu ok. Zdarza się to rzadziej ale jest to irytujące. Co naprawiali - coś lutowali na płycie wzmacniacza - jakieś ścieżki chyba zimne luty (z rozmowy z elektronikiem wymagało to sporo pracy).
Odpuszczam jednak jego kolejną naprawę raczej bo wiąże się z kosztami a jak widzę nie daje to pewności pozytywnego rozwiązania.

Szukam ponownie wzmacniacza tym razem raczej nowego załużmy, że do kwoty 1500.

I takie jeszcze pytanie:
Chodzi mi o miniwieżę marantz m-cr 610 czy jeśli bym w to zainwestował po podpięciu obecnych kolumn (alr jordan entry 2m) będzie dużo to gorzej grało? Dodam że yamahę pianocrafta słuchałem kiedyś na głośnikach dołączonych jakość raczej kiepska, denon ceol n9 też nie podobało mi się - takiej zmiany bym nie chciał. Inna sprawa nie wiem jak by to brzmiało po podpięciu kolumn które posiadam.
Nie mam jak tego marantza posłuchać bo w sklepach go nie ma - musiałbym jechać pewnie ze 200 km z kolumnami a nie uśmiecha mi się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mnie by było szkoda tego wzmacniacza, bo AA MAP 105 jest naprawdę dobry.
Coś mi się wydaje, ze panowie naprawiacze nie za bardzo się znają albo przyłożyli do naprawy.
Ja bym im odniósł wzmacniacz i niech poprawiają w ramach reklamacji. Pieniądze wzięli?
A wzmacniacz nie pracuje jak trzeba. Reklamuj. Łaski nie robią.

A Marantz M-CR610, to nie wiem czy dobrze napędzi ALRy? No na pewno nie tak dobrze jak AA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze Ci f1angel radzi - nie odpuszczaj fajnego wzmacniacza. Ja miałem identyczne objawy - zanikający lewy kanał, trzeszczenie przy kręceniu potencjometrem - u mnie pomogło popsikanie Kontaktem, choć serwisant nie dawał większych nadziei i sugerował wymianę potencjometru. Okazuje się, że potencjometr, nawet z silniczkiem do sterowania pilotem to nie taki wielki wydatek. Ja natomiast zmieniłbym serwisanta na Twoim miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dobrze Ci f1angel radzi - nie odpuszczaj fajnego wzmacniacza. Ja miałem identyczne objawy - zanikający lewy kanał, trzeszczenie przy kręceniu potencjometrem - u mnie pomogło popsikanie Kontaktem, choć serwisant nie dawał większych nadziei i sugerował wymianę potencjometru. Okazuje się, że potencjometr, nawet z silniczkiem do sterowania pilotem to nie taki wielki wydatek. Ja natomiast zmieniłbym serwisanta na Twoim miejscu.


Teraz to nie ma co reklamować bo naprawa była prawie rok temu jakoś po prostu cierpię z tym. Coś chyba jednak zrobił bo chwilę było ok, ponadto zdarza się to 10x rzadziej jak na początku, częstotliwość jest różna czasami spokój kilka dni czasami kilka razy w dniu. Bardzo to denerwuje.
Z tego co gość tłumaczył to coś tam jakieś ścieżki na płycie lutował, dodam że wzmacniacz był z tydzień i twierdził że już szło ale później znowu co innego. Co do fachowości elektroników to w sumie nie oddawałem tego do ot byle jakiego serwisu akurat to był autoryzowany serwis od lat działający na rynku.
Dam że była tam jeszcze skrzywiona ośka od głośności ale obecnie po naprawie jest ok.

PS. wydaje mi się że to nie potencjometr - serwisanci też na początku tak myśleli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...