Skocz do zawartości

Kolumny CHARIO...


Recommended Posts

A firmowe dedykowane standy są w porządku,czy np.oceniasz je jako zbyt lekkie?

Ciekawy jestem jeszcze jednej rzeczy: czy obliczając prawidłową wysokość podstaw a zatem umieszczenia głośnika wysokotonowego bierze się pod uwagę wartości bezwzględne,tj.wysokość od podłoża,czy ma znaczenie wysokość uszu słuchającego,bo słuchacz 170cm w głębokim fotelu to co innego niż słuchacz 190cm wyprostowany na twardym siedzisku. Pewnie o ostatecznym brzmieniu decyduje wypadkowa,wszystkiego po trochu...ale jak oblicza się to w warunkach "laboratoryjnych"? Czy fakt,że standy nie mają regulacji oznacza,iż liczy się wysokość bezwzględna?
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 241
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Cytat

A firmowe dedykowane standy są w porządku,czy np.oceniasz je jako zbyt lekkie?
...ale jak oblicza się to w warunkach "laboratoryjnych"?


Na pierwsze z pytań rzetelniej odpowie Belfer, bo używa firmowych.
Jeśli chodzi o ustalenie wysokości standów to zapewne opiera się konstruktor na statystyce... Najczęściej przyjmuje się, że oś przetwornika wysokotonowego powinna wypadać na wysokości uszu słuchacza... Sądząc z wymiarów standu firmowego, Chario w przypadku Delphinusów przyjął właśnie takie usutuowanie wysokotonowca. Jeszcze należy rozważyć czy czasem odległość dna otworu BR nie powinna być w odległości od powierzchni podłogi właśnie 63cm? Tego nie wiem.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Miles jak wspomniał Wpszoniak wysokość jest istotna. Istotna jet też wielkość podstawy pod kolumny, które jak już pisano wyposażone są w gumowe nóżki, które wchodzą na ok. 0,5cm w zagłębienia w górnych podstawach standów.
Kolumny kupiłem w komplecie ze standami ponieważ były w cenie. Oczywiście i tak wywalczyłem upust. icon_smile.gif Standy są dosyć ładnie wykonane, mają dosyć duże podstawy, komponują się też z kolumnami, - ten sam kolor i stylistyka jednak niestety są ciut za lekkie, choć dosyć sztywne. Warto byłoby je obciążyć. Niestety nie mam pomysłu na razie jak.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Belfrze,a nie można tych standów normalnie przewiercić i zasypać piaskiem? Zawsze to parę kilo więcej...
A czy dociążenie kolumny od góry nie da takiego samego efektu? Najlepiej w parze z zasypaniem standów,żeby środek ciężkości nie poszedł zbytnio w górę...pewnie takie moje ogólne dywagacje nie mają sensu - trza by sprawdzić konkretnie i tyle icon_biggrin.gif

Zapewne najbardziej urządzały by mnie Delphinusy w litym drewnie z firmowymi standami,ale może i skończy się na kompromisie typu tańsze wykończenie (np.czarny mat) i adaptacja własnych podstaw. No jednak parę złotych można zaoszczędzić,a czarne zagrają tak samo jak "drewniane".
Trochę to przemyślę,bo jednak doświadczenie uczy,że na ogół oszczędzanie wychodzi mi bokiem...
Dobrze było by się wybrać do salonu do najbliższego dużego miasta,ale zdaje się,że w niedzielę to nie pracują w tej branży (i słusznie),a w tygodniu to nie będzie lekko wyrwać się z roboty... Tak czy siak,jak będę miał coś na oku to dam znać,bo bakcyl Chario dostał się już do organizmu i nie spocznę nim nie poznam ich dźwięku w moim systemie icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Miles tyle co zdążyłem zrobić to rozkręciłem standy Chario. Odkręciłem górną i dolną podstawę. Noga składa się z 3 części, to chyba lite drewno 3 klocki. Nie zrobiłem niestety zdjęć, miałem mało czasu, a teraz już za późno (przez 3-4 miesiące nie mogę nic dźwigać, zero wysiłku).
W części środkowej nogi na pewno można nawiercić otwór i zasypać go czymś. Nie wiem, czy stawianie czegokolwiek ciężkiego na kolumny przyniesie pożądane efekty. Same Delphinusy są dosyć ciężkie. Każda waży 12 kg.
Ja do Delphinusów przymierzałem się ze 3 miesiące zanim pojechałem do salonu. Tam słuchałem może z 15 minut i bez wahania kupiłem.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Belfrze i Milesie,
kombinować przy standach można gdy są nieoryginalne, ale gdy z firmowymi mamy do czynienia to odradzałbym ingerowanie w jego konstrukcję. Skoro Delphinusy stojące na nich krzywdy nie robią Waszym uszom to co się czepiać? Wiercenie dziur w stojaku to nieodwracalna modyfikacja! A jak gorzej będzie? Obciążanie głośników od góry to działanie mające na celu tłumienie drgań obudowy... Nie zawsze daje porządany efekt, a właściwie- najczęściej daje efekt kiepski.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak te firmowe standy są drewniane to cofam to co napisałem o wierceniu icon_confused.gif Poza tym jest więcej niż prawdopodobne,że z firmowymi podstawkami byłbym super szczęśliwy; tak tylko dywagowałem w kwestiach dociążania...
Możliwe że te Delphinusy to będzie mój pierwszy w życiu zakup "w salonie". Bo jak za używane bez standów trza dać tyle,że po dodaniu podstawek na jedno wychodzi...no chyba,że pojawi się jakaś atrakcyjna oferta używanych,no ale trudno liczyć,że ktoś odda je pół darmo. Swoją drogą,żona wyjechała na kilka dni,to w pewnym sensie okazja do zakupów ...nie to żeby nie zauważyła zmiany kolumn po powrocie: co to to nie,na to nie liczę. Stan finansów też się rychło wyda. No ale to chyba miło wrócić do domu i zastać w nim nowe Chario,no nie?

Obejrzałem też ofertę Chario podłogowych (Cygnus,Pegasus),i okazuje się,że są to kolumny trzydrożne. Niskotonowiec w dolnej ściance to chyba danie firmowe tego producenta. Może w tym wątku ktoś podzieli się spostrzeżeniami jak się sprawdzają tak serwowane niskie tony? Zakładam,że nie o samo łupanie basem tu chodzi... icon_biggrin.gif
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Proces pozyskania Chario rozpoczęty. Stare kolumny sprzedałem. Smutno się nieco zrobiło,ale...stare musi odejść,by nadeszło nowe. Jak w azteckiej mitologii : zmiana skóry.
Teraz się zastanawiam intensywnie - salon czy polowanie na używki. Rzecz rozbija się o standy. Gdyby moje się nadały do adaptacji pod Chario, zostało by troszkę pieniędzy w portfelu. Podsumowując wcześniejsze moje dywagacje: przy posiadanych przeze mnie podstawach wysokotonowiec byłby +/-
na wysokości moich uszu. Czyli punkt za. Kwestia czy wysokość przetworników w stosunku do podłogi ma znaczenie - to można zbadać tylko empirycznie,tego nie wie nikt icon_confused.gif Pozostaje pytanie,jaki wymiar ma mieć górna platforma żeby było zgodnie z oryginałem,oraz czy dać drewno czy metal - proszę Was o podpowiedź. Jaki jest wymiar i materiał platformy w oryginale?


Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Pozostaje pytanie,jaki wymiar ma mieć górna platforma żeby było zgodnie z oryginałem,oraz czy dać drewno czy metal - proszę Was o podpowiedź. Jaki jest wymiar i materiał platformy w oryginale?


Mimo, że używam stojaki inne niż oryginalne postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie.
Wymiary górnej podstawy to: 195x235mm
Z jakiego materiału jest zrobiona? Przypuszczam, że z tego samego co obudowa głośników- z HDR'u, ale pewności nie mam.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak więc Panowie,jak wszystko pójdzie zgodnie z planem na dniach dołączę do Waszego mini-klubiku Chario icon_wink.gif

Z dotychczasowym właścicielem Delphinusów które to mają u mnie zagrać wszystko już dogadane,ba!, nawet kasę już przelałem.
Wykończenie lity orzech - takie jak chciałem,a mówiąc konkretnie takie jakie najlepsza z żon wskazała w "ślepym teście" ,tj.gdy pokazałem jej "ot tak" kolory desek i zapytałem które ładniejsze icon_biggrin.gif

Nie będę się przesadnie nakręcał z oczekiwaniami,choć Wasza rekomendacja znaczy dla mnie bardzo wiele. Spokojnie. Czasem uśmiech na twarzy pojawia się natychmiastowo,a czasem po paru tygodniach słuchania,co również jest piękne. Zobaczymy.

Będę kombinował z moimi ciężkimi,choć wyższymi niż oryginały standami. Jakby była tragedia to plan B zakłada zamówienie podstaw robionych na wymiar,które miały by zasadnicze wymiary zgodne z oryginałami od Chario przy jednocześnie większej masie. Szczerze jednak wątpię,by było to konieczne. W tej chwili na standach stoją moje rezerwowe,wiekowe już Cantony,które są minimalnie wyższe od Delphinusów i położenie wysokotonowca jest zgodne ze stereotypowymi zaleceniami (linia uszu).
Ponadto dotychczasowy właściciel kolumn obiecał dodać do kolumn blaty z MDF-u które do nich dosztukował. Mają mieć wymiar i głębokość nawierceń na nóżki zgodne z oryginałem. Na start jak znalazł.

W opinii sprzedającego kolumny nie odpowiadały mu,bo grały "3D",a on lubi dźwięk "na pysk". To się nazywa szczerość icon_smile.gif

Tylko żona jakoś nie wierzy,że teraz to już się uspokoję z zakupami. "Zawsze tak mówisz" - usłyszałem. Cóż,może tym razem mile ją zaskoczę icon_wink.gif
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Belfrze,na razie wrażenia są takie,że konto puste,a małżonka wraca w piątek z rozjazdów icon_confused.gif

RoRo,
tak, były wystawione na allegro. Przez moment myślałem poważnie o czarnych,bo parę stów w kieszeni,a dźwięk ten sam. W sumie czarny kolor lubię, no ale jak ma być full wypas,daj Boże na lata,to postanowiłem dopłacić do litego orzecha;a niech tam!

U pierwszego właściciela grały ponoć z 12 watową lampą. O szczegóły nie pytałem,bo typ lamp czy model wzmacniacza i tak nic by mi nie powiedział icon_confused.gif
W moim przypadku zamierzam karmić je prądem od Sansui...a co!

No ale poczekajmy aż paczka przyjdzie...nie dzielmy skóry na niedźwiedziu!
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No dobra,ogólnie dzisiejszy dzień to splot awarii,usterek,konfliktów,kryzysów,nieprzyjemnych zdarzeń...było by fatalnie,ale jest jedna jaskółka -
Delphinusy dotarły icon_biggrin.gif Dopiero wróciłem z pracy,szybko trzeba zjeść sniadanio-obiado-kolację i spać,więc tylko je ostrożnie rozpakowałem celem sprawdzenia czy w transporcie nie doszło do jakiegoś uszkodzenia.
Muszę przyznać,że jak na monitory to wyglądają bardzo majestatycznie i po prostu pięknie - WAF przypuszczam będzie 10/10.
Z montażem na standach to chyba muszę poczekać/wytrzymać do jutra bo nawet jakbym je zainstalował to nocy na słuchanie nie jestem w stanie zarwać. A szkoda. Kusi... icon_confused.gif
Dodam że podkładki pod kolumny które otrzymałem w komplecie są o około 15 milimetrów większe od oryginalnych platform. No chyba niskich tonów mi to nie zrujnuje,takiego słuchu to raczej nie mam icon_razz.gif
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A niech będzie. O Chario w formie mini - blogu...
Coś mi się od życia należy - z tą myślą pognałem wbrew obowiązkom na "chwilkę" do domu zainstalować,ustawić i odpalić Delphinusy. No wiadomo:
po przesłuchaniu kilku,kilkunastu utworów nie będę ich tu recenzował. Nie wiem czy w ogóle będę - raczej w przyszłości wyrażę swoją ogólną opinię jako miłośnik/pasjonat muzyki. No coś jednak muszę napisć. Kolumny włoskie,więc to co usłyszałem do tej pory określę jednym włoskim słowem : crema.
Doskonała crema na perfekcyjnej włoskiej kawie. Czemu akurat to słowo? A bawiliście się kiedyś w grę w skojarzenia? Tyle. Gnam do pracy. Już się cieszę na wieczór,bo dziś - tak czuję- będą grały gitary elektryczne. Na pierwszy ogień pójdzie Andy Latimer,marzyciel gitary,a potem się zobaczy. Jak się rozkleję przy Andym to może będzie grał do rana...
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Krótko: jak stoją kolumny. Pierwszy właściciel dorobił platformy. Jest to MDF pomalowany na czarno. Estetycznie jest w porządku. Na foto z bliska czarny kolor nie wypada korzystnie,ale w pomieszczeniu niedoskonałości nie rzucają się w oczy,zwłaszcza że same platformy nie są tak mocno widoczne jak same kolumny czy standy. Od góry płyty mają wgłębienia na nóżki kolumn,takie około 5 milimetrów głębokości,czyli robione pod oryginały. Wymiary,jak już pisałem,plus 15 milimetrów na bok w stosunku do górnych blatów w firmowych standach Chario.
Od spodu dziurki po wkrętach - ślady dawnego mocowania do standów,a także podklejone po cztery okrągłe filcowe podkładki; nie znajdowały się one w samych rogach lecz bardziej do wewnątrz - zapewne rozstaw filcowych podkładek był dopasowany do wielkości górnych platform standów na których były mocowane. Ten filc to wg mnie dobry pomysł,zawsze to choć trochę pomoże uniknąć niechcianych rezonansów. Zastanawiałem się czy przykręcić te platformy,nawet przygotowałem sobie wkręty,ale...ostatecznie zdecydowałem się na blu tack. Filc oderwałem,bo by kolidował z masą plastyczną i po prostu podkleiłem podstawki do standów blu tackiem. A co. Zawsze mogę zmienić zdanie...Załączam poglądowe foto. Co do wysokości na jakiej stoją kolumny to podam ją jak dotrę do domu,bo zapomniałem zmierzyć.

DSC01446.jpg

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jest jeszcze inne rozwiązanie:
nóżki Delphinusów można wykręcić z głośników. Wtedy mamy do dyspozycji gumowe stożki z zatopionym trzpieniem nagwintowanym (o ile mnie pamięć nie myli fi-6mm), które można wkręcić w podstawę jaką dysponujemy (bez pośrednictwa platformy). Niebezpieczeństwo polega na tym, że będzie mniej stabilnie bo Twoja podstawa jest znacznie mniejsza, ale nie na tyle żeby takiej możliwości nie uwzględniać.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na dole mam kolce na podłodze. Z kamieniem to już by było za wysoko,no chyba że miałbym jakieś cieńsze kafle. Moje piękne czarne granity wycyganił ode mnie kupiec moich poprzednich kolumn. Powiedział,że bez nich nie zagrają. Ja to mam miękkie serce...

Jak znajdę chwilkę to skrobnę choć parę słów o pierwszych brzmieniowych wrażeniach. Niestety przyszło mi je (kolumny) wstępnie testować na zastępczym Sansuju, bo ten zasadniczy jest w serwisie. Coś mam problem z jego wyprowadzeniem na prostą,ech...
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Postaram się krótko nakreślić opis pierwszego wrażenia jakie zrobiły na mnie Delphinusy po wpięciu w system w którym wcześniej długo grały Audio Academy Phoebe III oraz przez chwilę (w okresie bezkrólewia) Cantony Karat 30.

Na wstępie oznajmiam,że nie jestem audiofilem,a mój system (np.wzmacniacz,kable) do audiofilskich także się nie zaliczają. No.

Użyłem wcześniej słowa "crema" jako lakonicznego określenia charakteru dźwięków generowanych przez te kolumny,to sformułowanie podtrzymuję, choć krótko rozwinę.

Pierwszą płytą jaka znalazła się w odtwarzaczu był album Grzegorza Tomczaka "Miłość to za mało". Jeżeli nie macie tej płyty,to gorąco polecam Wam nadrobić tą zaległość.

Zacząłem od środka,tj.od utworu "Szukałem cię wśród jabłek" (bo ja romantyczny chłopak jestem). Natychmiast zaskoczenie. Wcześniej nie doświadczyłem nigdy tak precyzyjnej lokalizacji źródeł. Owszem,czytałem o tym z 1000 (słownie:jeden tysiąc) razy,ale dopiero teraz poczułem jak to jest,gdy każdy instrument ma swoje miejsce w pokoju oraz wyraźnie zakreślone kontury. Oczywiście odnoszę się tu do moich wcześniejszych doświadczeń,nie do absolutu. Pewnie w miarę dopieszczania systemu ta cecha brzmienia może jeszcze znacznie się uwydatnić.
Głos śpiewającej w duecie z autorem płyty Iwony Loranc brzmiał jeszcze piękniej niż zazwyczaj. Kontrabas i fortepian które w tym nagraniu tworzą akompaniament wcześniej powodowały u mnie mały kłopot. Mianowicie w niektórych momentach kontrabas lekko jakby rezonował,jego dźwięk potrafił wpadać w lekkie "buczenie". Fortepian zaś momentami niebezpiecznie zbliżał się do dźwięku lekko "brzęczącego". Miałem wrażenie,że to kwestia realizacji nagrania (np.mikrofon umieszczony bardzo blisko instrumentu,albo jakiś suwak na konsoli przesunięty o milimetr za daleko). Tak sobie zgadywałem jako laik. Może też te instrumenty tak zabrzmiały na prawdę. Muzycy grali na nich wyborni,o ile pamiętam Zbigniew Wrombel oraz Piotr Kałużny,ale wszak nie nagrywano w studiu ECM-u,trochę realistycznych przydźwięków można było zarejestrować co w sumie daje efekt prawdziwego,nie sterylnie-studyjnego,grania. Teraz kontrabas sprawił mi niesamowitą frajdę. Zagrał dźwiękiem pełnym,lekko kremowym,przestrzennym i,co przyjąłem ze zdziwieniem,bez owych przydźwięków. Teraz sam już nie wiem,bo może wcześniej nie doświadczałem rezonansu instrumentu,lecz głośnika kolumny,który nie dawał rady zagrać pewnych wybrzmień. A może te przydźwięki są w nagraniu,a kolumny Chario wygładziły fakturę brzmienia...Gdy fortepian zagrał swoje akompaniujące pasaże po raz pierwszy pojawił się u mnie efekt tzw. banana na twarzy. Ależ śpiewnie,ależ melodyjnie,ależ kremowo,ależ...przyjemnie! Zatem uruchomiłem płytę od pierwszych nagrań,pojawił się akordeon,pojawiły się inne głosy kobiece. Wielka przyjemność!
Kolejno płyta "W Hołdzie Tadeuszowi Nalepie" (różni wykonawcy). Najpierw utwór "Modlitwa" z głosem Macieja Balcara i gitarą Jerzego Styczyńskiego która zagrała przyjemnie "lampowo",potem "Dbaj o miłość" z głosem i gitarą Leszka Cichońskiego. Pierwszy raz pojawia się takie spostrzeżenie,
że czas płynie jakby wolniej z tymi kolumnami...
Następnie postanowiłem spróbować grania bardziej brudnego,bezpardonowego. Tu przydała się płyta "Blues for Jimi" Gary Moora. Odpaliłem "Foxy Lady". Zwierzęca koncertowa energia,świetny utwór. I co? Test zaliczony. Koncertowe rockowe granie ciężko odtworzyć realistycznie w domowym zaciszu. Trzeba dużego dźwięku,brutalnego basu - wtedy może choć trochę uda się poczuć energię koncertowego łomotu. Ja ten łomot poczułem.

Z nagrania na nagranie narasta we mnie wrażenie,jakoby płyta w odtwarzaczu wolniej się kręciła. Tu nie chodzi tylko o prędkość grania. Raczej o celebrę każdego dźwięku. Jest taki ruch o nazwie Slow Food. Jego ideą jest przeciwstawienie się zjawisku Fast Foodu. Oczywiście nie chodzi
o to,żeby wolniej przeżuwać. Istotą Slow Foodu jest celebrowanie posiłków w każdym ich aspekcie: od doboru składników i przygotowania jedzenia,po ich spożycie najlepiej w doskonałym towarzystwie. Tak więc poprzez analogię wysnuwam nowy termin,jako określenie sposobu prezentacji muzyki przez kolumny Chario Delphinus: Slow Sound. Pasuje Wam takie określenie? icon_wink.gif


Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Utwórz nowe...