Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Gambeat

Vintage (artykuł)

Gambeat  ciekawy artykuł, choć na ten temat już trochę powiedziano i napisano, m.in. na forach specjalistycznych. Sprzęt vintage ma wśród osób zajmujących się audio wielu zwolenników i przeciwników. Szczególnie rozbudza on emocje grona osób „mocniej” zaangażowanych w sprawy audio niż tzw. przeciętny użytkownik sprzętu grającego.

Niewątpliwie istotne są aspekty sentymentalne tego zagadnienia, które szczególnie ujawniają się wśród osób, które w latach 70-80 miały do czynienia ze sprzętem audio, również z tym z tzw. wyższej półki.

Zwolennicy tzw. sprzętu vintage powiedzą i będą mieli rację, że na sprzęcie produkowanym w tamtym okresie nie oszczędzano. Zresztą autor artykułu wspomina o tym. Firmy produkujące w tamtym okresie sprzęt audio wyposażały swoje produkty w komponenty z jak najwyższej półki. To w efekcie powodowało, że sprzęt taki  nie był tani. A jednocześnie dzięki temu żywotność tego sprzętu była znacznie dłuższa o walorach dźwiękowych nie wspominając.

Oczywiście nie oznacza to tego, że produkowany obecnie sprzęt wykonywany   jest z mniejszą dbałością. Jednak w znacznej mierze od wielu lat mamy do czynienia ze znacznymi oszczędnościami czynionymi przy produkcji sprzętu klasy tzw. popularnej.  Jak wielokrotnie powtarzają zwolennicy sprzętu vintage, obecnie księgowi firm produkujących sprzęt audio szukają oszczędności , co w efekcie odbija się na jakości, żywotności sprzętu i jego walorach dźwiękowych. Inaczej przedstawia się sytuacja ze  sprzętem aspirującym do miana sprzętu klasy hi-fi lub hi-end. Tutaj widoczna jest większa dbałość o jakość stosowanych komponentów, jego wyposażenie, wygląd. Choć niestety z tym pierwszym bywa różnie.

Osobiście nie jestem zdecydowanym zwolennikiem sprzętu vintage, choć nie ukrywam, że trochę się tego typu sprzętu przez moje systemy przewinęło i nadal przewija. I nie odgrywa tu istotnej roli kwestia li tylko sentymentu, ale również wygląd – te piękne wskaźniki , popularnie nazywane wycieraczki, drewniane obudowy, itp.  Ważne są też walory dźwiękowe.

Niestety moda na sprzęt  vintage spowodowała, że jego wartość z dnia na dzień rośnie.  A ceny sprzętu oferowanego przez handlarzy wręcz są piramidalnie wysokie. Niechlubnymi przykładami wręcz nieprzyzwoitego windowania cen są wymienienione przez autora artykułu firmy. Jedną z nich mieliśmy okazje z RoRo odwiedzić. 

 

p.s. Kolego audiocash tak szczerze powiedziawszy, to nie bardzo wiadomo o co chodzi w Twojej wypowiedzi. Mógłbyś się odrobinę wysilić jak na pierwszy wpis na Forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie...

A najbardziej boli to, że do sprzętu Vintage dzięki modzie, dorwala się grupa ludzi nie do końca świadomych wartości poszczególnych jego elementów. Handlarze kożystają na tym, wciskając niedoświadczonym szrot. Wiele firm zbiera sprzęt z wystawek naszych zachodnich sąsiadów, naprawia najtańszym kosztem, wyposażając go w nieorginalne elementy lub nawet nieprawidłową elektronikę i sprzedaje jako orginalne.

Ja akurat lubię sprzęt vintage, choć podchodzę do niego z coraz większym dystansem. Wiedząc co dobre z powodzeniem można dobrać elementy nie ustępujące dzisiejszym, a niejednokrotnie je przewyższające.

Wiele firm swój najlepszy dzwięk ma za sobą. Produkując dziś elektronikę nie może utrzymać dawnego wysokiego poziomu. I jak się okazuje rozwoj elektroniki nie zawsze musi wiązać z rozwojem jakości. Choć kto wie może po prostu w wypadku niektorych firm wszystko musi mieć swój początek i koniec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Koledzy za odpowiedzi. Cieszę się, że pokazaliście swoje punkty widzenia, nie ukrywam, że to właśnie od doświadczonych w temacie ludzi chciałem uzyskać opinie, czy moda na taki sprzęt jest "modą na jakość", czy też po prostu "modą na modę".

Co do cen, to kłania się tu analogia z płytami winylowymi, które aktualnie też przeżywają złote czasy powrotu na salony. Nieciekawą tendencją jest dążenie handlarzy do zbicia jak największej kasy wciskaniem taniego syfu, zarówno tandetnych, żle zrealizowanych, mizernej jakości winyli, jak i sprzętu vintage z odzysku, czy też ze szrotu.

Jest jednak ciekawy efekt uboczny tego niecnego procederu - w moim pojęciu to rosnąca świadomość społeczna i wiedza na temat tego, co ludzie kupują. Mniej więcej tak, jak z samochodami - niegdyś handlarze używek byli wręcz bogami rynku wciskając co tylko się dało. Teraz klienci wybierają bardziej świadomie, sprawdzając historię pojazdu, stany liczników za granicą, powłoki lakieru itp. Albo chodzą z zaprzyjaźnionym mechanikiem kupować auto.

Tematem nieco filozoficznym jest kwestia nostalgii do sprzętu sprzed lat, a konkretnie czy jest to sentyment do dawnej jakości, czy też do czasów, kiedy byliśmy młodsi. Moim zdaniem - z dużą przewagą pierwszego.

Mam nadzieję, że i inni forumowicze dodzadzą swoje 3 grosze. Dziękuję Kolegom Belfer54 i Audiowit za merytoryczne wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gambeat jak wspomniałem w moim przypadku ewidentnie przeważa tęsknota za jakością i za pietyzmem jaki towarzyszył produkcji sprzętu przed laty. Niestety, jak zostało wyżej wspomniane trudno jest o sprzęt tzw. vintage, który nie był grzebany, często przez jakiegoś domorosłego "fachowca". Był tu na Forum kiedyś Kolega, który pasjonował się sprzętem vintage. Aby przywrócić mu lata świetności części szukał gdzie tylko było możliwe, również za oceanem. Sprowadzał m.in. z USA oryginalne, z lat 80 tranzystory do zakupionych urządzeń. Tak mają pasjonaci. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0