Vectorinni Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Jak tak człowiek trochę posiedzi w temacie, to takich absurdów się naogląda i nasłucha, momentami się odechciewa albo strach brać zlecenia. Życie. Odbiegając od takich "pierdół" o których piszemy, to zastanawiam się o co chodzi patrząc z perspektywy "większego obrazka". Piszemy tu sobie o tym jak sytuacja gospodarcza wokół nas się pogarsza, jak mało optymistyczne przewidywania mamy na przyszłość i jak trudno robi się na rynku, a z 2 strony czytam że Polska się świetnie rozwija. Wskaźniki wzrostu rosną, ratingi optymistyczne, pniemy się w górę i zaraz "dogonimy" GB...Jak to się ma tego co my widzimy? Ściema i odwracanie kota ogonem? Czy to tylko w jakiejś (naszej) branży/gałęzi jest nieco gorzej, a reszta Polski kwitnie? Już sam nie wiem. Rozmawiam z ludźmi z różnych branż i mało który może się pochwalić dobrymi prognozami i lepszymi perspektywami na przyszłość. Dobrze wiedzie się wszelkiej maści automatykom, informatykom, mechatronikom i generalnie osobom związanym z obsługą i wdrażaniem nowoczesnych technologii. Ci faktycznie w moim otoczeniu mają "Amerykę", ale to tylko promil. Gdzie reszta? Znajoma handlująca ciuchami, wynajmując lokal w centrum miasta, 80% sprzedaży w necie, a reszta na miejscu. Sam już nie wiem co o tym myśleć. Komu wierzyć? Chyba tylko sobie i swojemu rozumowi, a ten mówi że będzie gorzej...Ech... 1 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 47 minut temu, Vectorinni napisał: Piszemy tu sobie o tym jak sytuacja gospodarcza wokół nas się pogarsza, jak mało optymistyczne przewidywania mamy na przyszłość i jak trudno robi się na rynku, a z 2 strony czytam że Polska się świetnie rozwija. Ten rozwój to średnia z ogółu PKB. Gospodarka opiera się na mikroprzedsiębiorstwach i średnich firmach. Poczytałem i zrobiłem taką analizę , jakie z tych firm są najbardziej stabilne ? Ano związane ze służbą zdrowia , kulturą , rozrywką , rekreacją , turystyką , komunikacją ...... o produkcji ani słowa. Wg. mnie jedziemy na konsumpcji , knajpy w Łodzi są pełne młodych ludzi, a obiadek na dwie osoby to 3 stówki. Po prostu własna chałupa stała się nieosiągalna i przejadają pensje. Każdy wzrost minimalnej krajowej to większa kasa do budżetu , każda inflacja , wzrost cen to dodatkowe jego zasilenie. I potem jak się wyciągnie średnią to w tabelce wygląda dobrze. Wg. mnie najwięcej w dupę dostaje produkcja. Konkurencja cenowa ze strony Chin gigantyczna , a koszty budynków , energii ,pensji , leasing maszyn , kredyty ...... Naprawdę współczuję. 3 Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu @Vectorinni nie chodzi mi o jakieś typowe dla naszej nacji narzekanie,którego sam serdecznie nie znoszę. Te optymistyczne prognozy o doganianiu największych to ,moim zdaniem,takie naciąganie wskaźników, głównie wyrwanych z kontekstu gospodarczego. Do tego u tych,których gonimy ,gospodarka siada,i to znacznie,od paru ładnych lat, więc też przestają być wzorem. Natomiast społeczeństwo jako całość ciągnie jeszcze na sztucznie podgrzanych wynagrodzeniach,pomocy socjalnej,czy różnych przywilejach budżetówki. Gdy przekroczymy punkt krytyczny, zaczną się zwolnienia w firmach ,cięcia socjalu i przywilejów ludzie otworzą oczy,tylko będzie trochę późno. Teraz traktują opowieści,jak nasze tutaj jak bajeczki,bo jeszcze ciepła woda w krainie jest i Internet hula w srajfonie. 2 Odpisz, cytując
gienas Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 11 minut temu, tomek4446 napisał: chałupa stała się nieosiągalna i przejadają pensje. Tu masz odpowiedź. Konsumpcja przede wszystkim, -> nie myśl - kupuj. A to jest całe clou systemu, wszyscy biorą przykład z USA... ale ten przykald jest narzucony, uformowany projekcją. Rozsądek... O to trudno jest. 1 Odpisz, cytując
Artur Brol Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu Ale dlaczego ten rozsadek zanika? Za duzo roznych produktow w sklepach? Za malo rozumku w glowach? Czy brak wyobrazni polaczony z nieumiejetnosci liczenia? Moze poprostu sie co niektorzy poddali, nie widzac szans na podstawowe dobra, jak mieszkanie, jakis dobry samochod, w miare pewna i dobrze platna prace ( wiem zadna praca nie jest pewna) i bezpieczenstwo na ulicach. Choc to chyba bardziej dotyczy reszty Europy, niz Polski. I na szczescie😊 1 Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu A mi tak realnie chodzi o to, żeby sobie w tej naszej Polsce normalnie dożyć do trumny/ a to jeszcze parę lat prawdopodobnie😁/. Nie chce mi się pałętać za chlebem po innych krajach, zresztą i o to będzie coraz trudniej. Wkurzam się,gdy patrzę jak bezmyślnie przeżera się owoce pracy ludzi ciężko pracujących na taką często zbędną bieżączkę kompletnie lekceważąc przyszłość ludzi i kraju. 2 Odpisz, cytując
Artur Brol Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Bo politycy skupiaja sie walce o krzesla, i to nie tylko w Polsce, wszedzie. I tylko im o to chodzi. Majac wszystkie narzedia w lapach, nie potrafia zorganizowac wszystkiego tak, by wszystko bylo jak nalezy? Nie chca, czy raczej nawet o tym nie mysla. W/g mnie, powinno byc 10 lub 20 poslow, plus specjalisci w kazdej dziedzinie, nie wiecej. Powinni usiasc, i pomyslec co jest nie tak, co trzeba zmienic i to poprawic. Po co 200, 300 darmozjadow, dbajacych o siebie i ciemny elektorat ktory , na najblizszych wyborach znow na nich zaglosuje, bo mu wmowia ze tylko oni powinni kierowac krajem, sypna darmowym groszem i glosy maja w kieszeni. I tak to sie kreci na tym swiecie. 1 Odpisz, cytując
gienas Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 11 minut temu, Nowy75 napisał: Nie chce mi się pałętać za chlebem 12 minut temu, Artur Brol napisał: Za malo rozumku w glowach? IQ ludzkości jest stałe, natomiast ilość ludzi rośnie. jak żyć 2 Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu @Artur Brol to ,jak jest u innych, tylko pokazuje ,jak będzie u nas jeśli się nie ockniemy jako społeczeństwo. Już teraz mamy symptomy pewnego rozwolnienia mózgów u ludzi . Po niedawnych śnieżycach w słynnej teraz na całą Polskę Nidzicy,kumpel wyszedł pod swój blok poodśnieżać chodniki, żeby dotrzeć do sklepu po chleb,czy auta. I co? I sąsiedzi pukali się w czoła,bo przecież oni płacą czynsz, żeby im odśnieżono. Przyjdzie pani sprzątaczka w wieku emerytalnym,walnie na glanc klatkę schodową,odwali z chodnika te pół metra śniegu,który spadł w nocy i jeszcze posypie piachem przyniesionym w kieszeniach, żeby państwo z bloku się nie przewrócili. I wszystko w tym samym czasie ,co zawsze.! Trzeba mieć łeb, żeby to wymyślić! 1 Odpisz, cytując
Artur Brol Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Przynajmniej im wyobrazni nie brakuje, jak mowisz, jakas babcia im to ogarnie, bo im lapy poobrywalo, mozgi im ten dobrobyt uszkodzil. Szkoda gadac. Bedzie zle albo jeszcze gorzej. Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Dostaliśmy parę euro pożyczki na zbrojeniówkę. Znowu rankingi wzrostu gospodarczego podskoczą , tyle że nie każdy robi w zbrojeniówce. 16 minut temu, Artur Brol napisał: Moze poprostu sie co niektorzy poddali, nie widzac szans na podstawowe dobra, Zmieniła się mentalność i priorytety. Dobra, które były dla mnie osiągalne gdy miałem 18-20 lat teraz są na wyciągnięcie ręki. Wmówiono ludziom , ze to niezbędne do życia. Samochód , smartfon , telewizor , komputer, wakacje za granicą , ciuchy markowe , wypad do klubu co weekend , bo trzeba się pokazać , abonament za telefon , kablówkę , internet ..... jak to zsumujemy to nie ma szans na odłożenie czegokolwiek na chałupę. Oszczędzanie które było normą za moich czasów odeszło do lamusa. Chcesz czegoś ? To trzeba wziąć kredyt i tyle. Nie możesz , lub Cię nie stać to nie oszczędzasz a z frustracji przejadasz . Takie czasy. 2 1 Odpisz, cytując
Artur Brol Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Bedzie tak jak w USA, na kredytach. Odpisz, cytując
Raf_raf Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 12 minut temu, tomek4446 napisał: Dostaliśmy parę euro pożyczki na zbrojeniówkę. Znowu rankingi wzrostu gospodarczego podskoczą , tyle że nie każdy robi w zbrojeniówce. Zmieniła się mentalność i priorytety. Dobra, które były dla mnie osiągalne gdy miałem 18-20 lat teraz są na wyciągnięcie ręki. Wmówiono ludziom , ze to niezbędne do życia. Samochód , smartfon , telewizor , komputer, wakacje za granicą , ciuchy markowe , wypad do klubu co weekend , bo trzeba się pokazać , abonament za telefon , kablówkę , internet ..... jak to zsumujemy to nie ma szans na odłożenie czegokolwiek na chałupę. Oszczędzanie które było normą za moich czasów odeszło do lamusa. Chcesz czegoś ? To trzeba wziąć kredyt i tyle. Nie możesz , lub Cię nie stać to nie oszczędzasz a z frustracji przejadasz . Takie czasy. W punkt. Odpisz, cytując
Vectorinni Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu I jak tu koorwa nie pić? No jak?😀 1 Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu @tomek4446 to nie tylko czasyale i starzy, którzy wbrew rozsądkowi i temu co sami gadają ,przychylają młodym nieba robiąc z nich roszczeniowych życiowych kaleków. Mam w firmie dwóch małolatów, którzy w rodzinnych domach nie mieli łatwo i mimo ,że są cyfrowi jak reszta rówieśników, są też pracowici i trzeźwi jeśli chodzi o życiowe podejście. Czyli można. 1 Odpisz, cytując
Artur Brol Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu (edytowany) @Vectorinni Albo sie nie objadac czekolada 😊 Edytowano 1 godzinę temu przez Artur Brol 1 Odpisz, cytując
Vectorinni Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 1 minutę temu, Artur Brol napisał: @Vectorinni Albo sie nie objadac czekolada 😊 Walczę! Nie żrę tydzień, dwa. A potem przychodzi weekend i srał pies dietę🙂 2 Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 2 minuty temu, Vectorinni napisał: I jak tu koorwa nie pić? No jak?😀 No ,ja dziś tonik bez dżinu 😁. Pani ma wychodne na babski wieczór, robię za dyżurnego szofera i czekam na sygnał. Światło wygaszone,muzyczka w salonie gra,jest OK😁 4 Odpisz, cytując
Vectorinni Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 1 minutę temu, Nowy75 napisał: No ,ja dziś tonik bez dżinu 😁. Pani ma wychodne na babski wieczór, robię za dyżurnego szofera i czekam na sygnał. Światło wygaszone,muzyczka w salonie gra,jest OK😁 Ja przeciwnie. Moja zgaga pieruńska na studia do Wrocka wyjechała, więc u mnie bajla-bajla. Przynajmniej tak powiedziała, że na studia...Mają studia we Wrocku, prawda? Prawda...? 2 Odpisz, cytując
Artur Brol Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 3 minuty temu, Vectorinni napisał: Walczę! Nie żrę tydzień, dwa. A potem przychodzi weekend i srał pies dietę🙂 Ostatnio przez 4 dni nie jadlem slodkiego. Przyszedl weekend i sie silna wola posypala. Kiedys po wojsku, jesli dobrze pamietam, chyba z miesiac nie jadlem slodkosci, ale mozliwe ze sobie to wyobrazilem😁 2 Odpisz, cytując
gienas Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 3 minuty temu, Vectorinni napisał: Mają studia we Wrocku, prawda? Prawda...? tego się trzymaj... 2 Odpisz, cytując
Vectorinni Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 2 minuty temu, Artur Brol napisał: Ostatnio przez 4 dni nie jadlem slodkiego. Przyszedl weekend i sie silna wola posypala. Kiedys po wojsku, jesli dobrze pamietam, chyba z miesiac nie jadlem slodkosci, ale mozliwe ze sobie to wyobrazilem😁 🤣🤣 Prawie się poryczałem. Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu @Vectorinni no co ty! Moja twierdził,że wszystkie dokształcające się teraz dziewczyny robią studia nie wychodząc z domu. Internet, słyszałeś? 😁. Pewnie też jest na babskim wieczorze,tylko nieoficjalnie😁 Odpisz, cytując
gienas Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 3 minuty temu, Artur Brol napisał: Ostatnio przez 4 dni nie jadlem slodkiego. Łomatko Znajomego mam, potrafi z miesiąć nic słodkiego... a potem kilogram na raz. Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.