Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Jak tak człowiek trochę posiedzi w temacie, to takich absurdów się naogląda i nasłucha, momentami się odechciewa albo strach brać zlecenia. Życie. 

Odbiegając od takich "pierdół" o których piszemy, to zastanawiam się o co chodzi patrząc z perspektywy "większego obrazka". Piszemy tu sobie o tym jak sytuacja gospodarcza wokół nas się pogarsza, jak mało optymistyczne przewidywania mamy na przyszłość i jak trudno robi się na rynku, a z 2 strony czytam że Polska się świetnie rozwija. Wskaźniki wzrostu rosną, ratingi optymistyczne, pniemy się w górę i zaraz "dogonimy" GB...Jak to się ma tego co my widzimy? Ściema i odwracanie kota ogonem? Czy to tylko w jakiejś (naszej) branży/gałęzi jest nieco gorzej, a reszta Polski kwitnie? Już sam nie wiem. 

Rozmawiam z ludźmi z różnych branż i mało który może się pochwalić dobrymi prognozami i lepszymi perspektywami na przyszłość. Dobrze wiedzie się wszelkiej maści automatykom, informatykom, mechatronikom i generalnie osobom związanym z obsługą i wdrażaniem nowoczesnych technologii. Ci faktycznie w moim otoczeniu mają "Amerykę", ale to tylko promil. Gdzie reszta? Znajoma handlująca ciuchami, wynajmując lokal w centrum miasta, 80% sprzedaży w necie, a reszta na miejscu. 

Sam już nie wiem co o tym myśleć. Komu wierzyć? Chyba tylko sobie i swojemu rozumowi, a ten mówi że będzie gorzej...Ech...

Napisano
47 minut temu, Vectorinni napisał:

Piszemy tu sobie o tym jak sytuacja gospodarcza wokół nas się pogarsza, jak mało optymistyczne przewidywania mamy na przyszłość i jak trudno robi się na rynku, a z 2 strony czytam że Polska się świetnie rozwija.

Ten rozwój to średnia z ogółu PKB. Gospodarka opiera się na mikroprzedsiębiorstwach i średnich firmach. Poczytałem i zrobiłem taką analizę , jakie z tych firm są najbardziej stabilne ? Ano związane ze służbą zdrowia , kulturą , rozrywką , rekreacją , turystyką , komunikacją ...... o produkcji ani słowa. Wg. mnie jedziemy na konsumpcji , knajpy w Łodzi są pełne młodych ludzi, a obiadek na dwie osoby to 3 stówki. Po prostu własna chałupa stała się nieosiągalna i przejadają pensje. Każdy wzrost minimalnej krajowej to większa kasa do budżetu , każda inflacja , wzrost cen to dodatkowe jego zasilenie. I potem jak się wyciągnie średnią to w tabelce wygląda dobrze. Wg. mnie najwięcej w dupę dostaje produkcja. Konkurencja cenowa ze strony Chin gigantyczna , a koszty budynków , energii ,pensji , leasing maszyn , kredyty ...... Naprawdę współczuję.

 

Napisano

@Vectorinni nie chodzi mi o jakieś typowe dla naszej nacji narzekanie,którego sam serdecznie nie znoszę. Te optymistyczne prognozy o doganianiu największych to ,moim zdaniem,takie naciąganie wskaźników, głównie wyrwanych z kontekstu gospodarczego. Do tego u tych,których gonimy ,gospodarka siada,i to znacznie,od paru ładnych lat, więc też przestają być wzorem. Natomiast społeczeństwo jako całość ciągnie jeszcze na sztucznie podgrzanych wynagrodzeniach,pomocy socjalnej,czy różnych przywilejach budżetówki. Gdy przekroczymy punkt krytyczny, zaczną się zwolnienia w firmach ,cięcia socjalu i przywilejów ludzie otworzą oczy,tylko będzie trochę późno. Teraz traktują opowieści,jak nasze tutaj jak bajeczki,bo jeszcze ciepła woda w krainie jest i Internet hula w srajfonie.

Napisano
11 minut temu, tomek4446 napisał:

chałupa stała się nieosiągalna i przejadają pensje.

Tu masz odpowiedź.

 Konsumpcja przede wszystkim, -> nie myśl - kupuj.

A to jest całe clou systemu, wszyscy biorą przykład z USA... ale ten przykald jest narzucony, uformowany projekcją.

Rozsądek... O to trudno jest.

Napisano

Ale dlaczego ten rozsadek zanika? Za duzo roznych produktow w sklepach? Za malo rozumku w glowach? Czy brak wyobrazni polaczony z nieumiejetnosci liczenia? Moze poprostu sie co niektorzy poddali, nie widzac szans na podstawowe dobra, jak mieszkanie, jakis dobry samochod, w miare pewna i dobrze platna prace ( wiem zadna praca nie jest pewna) i bezpieczenstwo na ulicach. Choc to chyba bardziej dotyczy reszty Europy, niz Polski. I na szczescie😊

Napisano

A mi tak realnie chodzi o to, żeby sobie w tej naszej Polsce normalnie dożyć do trumny/ a to jeszcze parę lat prawdopodobnie😁/.  Nie chce mi się pałętać za chlebem po innych krajach, zresztą i o to będzie coraz trudniej. Wkurzam się,gdy patrzę jak bezmyślnie przeżera się owoce pracy ludzi ciężko pracujących na taką często zbędną bieżączkę kompletnie lekceważąc przyszłość ludzi i kraju.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...