Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie

  1. Ostatnia godzina
  2. @DiBatonio Trochę się nabijam , wiem , że zmiany mogą występować. Nie neguję. Jednak lata obcowania z audio pokazały mi , że istnieje wiele ważniejszych czynników zmiany przekazu dźwięku , niż wygrzewanie. Dla mnie jest ono pomijalne , co nie znaczy , że to dotyczy wszystkich.
  3. Tannoyów i nowych i starych się nasłuchałem i to z dobrymi wzmacniaczami nie popierdółkami, nie są to kolumny będące w kręgu moich zainteresowań.
  4. W moich pominęli , widać od razu zepsute. Muszę zapytać w Salonie Audio , czy przyjmą mi kolumny lub wzmacniacz , bo po wygrzaniu mam inny nie akceptowalny dla mnie dźwięk Ale w sumie przypomniałem właśnie sobie , że takie wygrzewanie, to ja organoleptycznie zaobserwowałem. Zapomniałem zdjąć nalepek z 211 -tek i odpaliłem monobloki
  5. Na pewno czasami drukarkę ...😅
  6. CA CXC -> CA CXN 2 v2 -> miniDSP z Dirac Live -> Advance Acoustic X-i120 -> Audio Physic Tempo 25. Salon 28m (plus kuchnia i hall to 44m) do pewnego stopnia zaadaptowany akustycznie (7 absorberów PRO z MegaAcoustic 120x60x10, grube zasłony). Obecnie gra dość dobrze (ale dla mnie to jeszcze nie to!), choć muszę popracować tu nad pogłosem (sufit, tylna ściana). Od czterech lat “under construction”, ale z wyraźnym postępem. Czyli powolutku do celu…;) Ale powoli powstaje drugi system w oddzielnym pomieszczeniu. Bo możliwości salonu, który służy każdemu, jest duży i nieregularny skończą się szybko i wciąż zapewne pozostanie u mnie niedosyt…;)
  7. Będzie przydługi wpis 😏. Zainspirowała mnie pogoda i pytanie do internetów: the best 4 seasons recording.... Na portalu Violinist.com jest nawet wątek, a tam 66 wpisów i 66 wykonań.... 😵‍💫. Sprawa nie jest więc taka oczywista. Posłuchałem trochę..... Antonio Vivaldi, 4 pory roku JANINE JANSEN, zespół wykonawców, Decca 2005, streaming Chyba trochę za lekko i bardzo melodyjnie, śpiewnie ale ogólnie robi bdb wrażenie. Dla kogoś, kto nie ma ulubionej wersji, to wykonanie mogłoby się takim stać. Tempo idealne, trochę za dużo ozdobników ale w granicach. Skład zupełnie w tle z jednym wyjątkiem - dwie lutnie trochę za bardzo z przodu, one też nadają tej nie do końca porządanej melodyjnosci. Mam w ogóle wrazenie jakby skład był odchudzony, przez to jest mało wyrazisty, nie tworzy głębi, nie rysuje wyraźnych linii, jest trochę rozmyty i nieśmiały. Przez to w niektórych momentach brakuje rozmachu, zwlaszcza niskim tonom. Może to efekt tego, że skład nie tworzy jednolite, zawodowej orkiestry, lecz jest to zespół dobranych do wykonania muzyków. Natomiast emocja oddana przez liderkę jest trafiona, tam gdzie trzeba gra subtelnie, tam gdzie na to czekamy jest histeria ale troszkę pod kontrolą, jakby bała się pokazać więcej - a niepotrzebnie. Ogólnie dość delikatnie, melodyjnie, w świetnym tempie (raczej z tendencją do przyspieszania ale nie skracania), bez dziwactw ale z własnymi pomysłami na szczegóły. Okreslilbym jako wykonanie salonowe albo tarasowe. Po prostu miło. Warto posłuchać. ADRIAN CHANDLER, La Serenissima, Avie Records 2015, streaming To co rzuca się natychmiast już od pierwszej części wiosny to ogromna dynamika, zmiany tempa, a nawet granie ciszą... Przez to trudno się początkowo zorientować czy tempo jest ok. Duża zmiana do poprzedniego wykonania, gdzie z kolei od pierwszych nut bylo raczej do przewidzenia jak to się potoczy. Orkiestra buduje duże tło ale słysząc 3. część wiosny już wiem co mi tu nie pasuje - jakieś takie folkowe brzmienie, skrzypce prawie góralskie, a sekcja kontrabas + klawesyn brzmi jak szkockie dudy. Instrumenty brzmią renesansowo, a nie barokowo. Mam na myśli, że nie grają pełnym, bogatym brzmieniem, tylko jakoś tak cienko. Razem tworzą oczywiście bogatą całość ale słuchając każdego z osobna raczej czuję niedosyt, a nie barokowy przepych! Są też newralgiczne momenty, gdzie wielu wykonawców jakby przycina, skraca, śpieszy się zagrać tych kilka nutek. Niestety tu też tak jest. Końcówka lata zagrana perfekcyjnie ale początek jesieni trochę eksperymentalnie pod względem brzmienia, podobnie zresztą cała jesień i zima. Jakby solista uparł się, że zrobi to po swojemu, tylko to co u Janine Jansen brzmiało naturalnie i bezpretensjonalnie, tu brzmi trochę na siłę. Ogólnie wykonanie bardzo dynamiczne i emocjonalne, oryginalne ale chyba zbyt udziwnione. To co na początku zaciekawia (np wydłużone pauzy) pod koniec nuży. Przeszkadza przebijająca się tu i ówdzie góralska (szkocka?) nuta. Raczej dla szukających nowych doznań, a nie wzorowego wykonania. IONA BROWN, Academy of St. Martin in Fields, Hanssler Classic 1995, streaming Nie napiszę nic ponad to, że jest to wykonanie absolutnie doskonałe. Dla mnie wzorzec, kanon, punkt odniesienia. ALFIA BAKIEVA, Jordi Saval-Les Musiciennes du Concert des Nations, Alia Vox 2024, streaming To duza ciekawostka, bowiem pomiędzy częściami, a nawet w trakcie, recytowane są przez lektorkę sonety autorstwa Vivaldiego (przypuszczalnie). Daje to ciekawy efekt, trochę jakby komentarze podczas wykonania. Samo wykonanie bardzo teatralne, barokowe, rozbudowane i przyjemne dla ucha. Minusem jest za to troszkę małe zniuansowanie, wszystko jest grane dość mocno i wyraziscie, przez co gubi się trochę emocjonalna różnorodność. W kilku miejscach (np 2. część wiosny) bardzo duże odejście od znanej linii melodycznej. Tak mi się wydaje. Czy to dozwolona interpretacja, czy odejście od tekstu nie wiem, bo sie nie znam. Dla mnie za bardzo w bok. Również to, o czym pisałem wczesniej, kilka takich skrótów, zbyt szybkich przejść, co mi burzy harmonię. Solistka trochę jakby zdominowana przez orkiestrę, gra troszkę nieśmiało, ale można to nazwać też delikatnie. Dla tych co już znają różne wykonania, to jest na pewno bardzo ciekawe, wplecenie żeńskiej melorecytacji (po włosku) nie przeszkadza, a wręcz buduje pewien spektakl i podkreśla charakter i cel tej muzyki. RACHEL PODGER, Brecon Baroque, 2017 Channel Classics, pliki DSD Jedno z najlepszych wykonań jakie słyszałem. Najbogatsze pod względem brzmienia orkiestry, która nie stoi jedynie za liderką ale wraz z nią tworzy pełen obraz pór roku. Wyeksponowane zostały mocno klawesyn i kontrabas, przez co muzyka brzmi obficie, wręcz monumentalnie ale jest pełna drobiazgów. Jednocześnie solistka może dzięki temu grać bardzo śmiało, brawurowo. Tak bym określił całe wykonanie - brawurowe. Tempo i melodia utrzymane są zasadniczo tak jak lubię ale jest kilka zmian, które jednym się spodobają innym nie. Nie nazwałbym tego wykonania neutralnym. Jest bardzo wyraziste i doskonałe do wysłuchiwania tego, co można fajnie podbarwić. Tak - barwne, brawurowe, ciekawe. Ale nie doskonałe.
  8. Też zauważyłem, że cenowo Cambridge CXa81 MK2/cxn/Cxc2 aktualnie mają bardzo dobre ceny a pewnie dało by się jeszcze coś dogadać,także dla mnie jest to również jakimś wyznacznikiem i jestem nastawiony na ten wybór. A z jakimi głośnikami grają u Ciebie i jakie wrażenia? Jakieś uwagi, problemy? Pytanie dodatkowe czy arcam11 lub arcam21 mają Diraca w zestawie z automatu czyli licencja dożywotnia + aktualizacje oraz narzędzia do kalibracji czyli chyba tylko mikrofon, nie wiem czy coś jeszcze dodatkowo jest? I czy taki Dirac przypisany jest jakoś pod konkretne urządzenia? Jak to wygląda oraz czy inne marki mają Diraca w zestawie tak jak wyżej zapytanie?
  9. cymes

    TEAC NT-505-X

    Sprzedany.
  10. Tak ? A , sam co używasz ? Może źle się wypowiedziałem Przewód prądowy od eski do pierwszego gniazdka . Proszę moderację o poprawienie Dziękuję 👍
  11. Today
  12. Nie można negować i tego, ale jeśli nie ma się ochoty na cokolwiek, to zmuszanie się do słuchania muzyki też nie ma sensu. Nastawienie też może mieć swój udział w psychoakustyce, ale nie jest to regułą niestety, bo bywa z tym różnie jak ze wszystkim w życiu.
  13. Jakies trzy miesiace temu, juz bylem ugadany ze sprzedajacym na cene i trafil sie ktos kto zaplacil tyle ile bylo oryginalna cena “buy now”, chcialem przyoszczedzic 😕
  14. Mam DMP A6 od 2 lat . Na jakość dźwięku nie mogę narzekać. Choć przyznam, że są dni kiedy muzyka nie brzmi. To raczej kwestia samopoczucia niż sprzętu
  15. Ten termin przede wszystkim używany jest przez producentów kolumn, ale też wzmacniaczy. Wystarczy zajrzeć do instrukcji tydz urządzeń, są tam czasem takie informacje. Formowanie się kondensatorów zwłaszcza elektrolitów możesz sobie wygooglać, to nie wiedza tajemna i audiooodoo jak się co poniektórym wydaje. @Wito76 też Ci wytłumaczy, ostatnio miał ciężko na AS w temacie kondensatorów 🤭
  16. Nie neguje formowania się czegokolwiek , rozumiem , że to jak baterie w starych telefonach komórkowych. Swoją drogą ciekaw jestem, kiedy ten termin pojawił się w instrukcjach producentów ? Miałem mnóstwo starych gratów , a i nowsze też posiadam i nigdzie nie ma słowa o tym , że to co słyszę w nowym egzemplarzu i mi się np. podoba to tylko chwilowe , bo po jakimś czasie się zmieni
  17. Czepiasz się, a ma porządne szkockie kolumny, na kondensatorach z Miflexu 😉 https://www.loudspeaker-art.com/technologiesv2
  18. To po co zakładasz takie tematy, na forum jest dość informacji na ten temat.
  19. Tomek to magiczne " wygrzewanie" się to nic innego jak formowanie się pojemności kondensatorów, czy w zasilaczu urządzenia, czy w stopniu wyjściowym etc. W zależności jakie to to kondensatory, ile ich i w jakim układzie te zmiany mogą być bardziej lub mniej słyszalne, ale pewne procesy zachodzą i nie ma to związku z psychoakustyką, czy innym przyzwyczajeniem się słuchu do brzmienia. Czy to się komuś podoba, czy nie.
  20. Nikomu nie wala się w szufladzie ?
  21. Nikomu nie wala się w szufladzie ?
  22. Następny wrażliwy temat Tak sobie siedzę i myślę , że mój czas gonienia ,,uszatego,🐇 dobiega końca. Może czas pomyśleć o osobnym zasilaniu dla audio ? Patrzę na swój projekt domu i szukam optymalnych możliwości przerzucenia nowego przewodu od rozdzielni do salonu . Teoretycznie jest , to do zrobienia. Takie gniazdko tylko dla audio https://avcorp.pl/product-pol-4842-Oyaide-gniazdo-sieciowe-scienne-SWD-GX-E.html?selected_size=uniw#redirect Ale jaki przewód zasilający jest rekomendowany ? A , jaka E-ska ? Czy , to ma sens ?
  23. Pewnych rzeczy nie da się wytłumaczyć Raczej nie liczyłbym na spektakularne zmiany spowodowane " wygrzewaniem ". Mam DMP A6 i szczerze to nie narzekam. A tak mi przyszło do głowy , na obecnym sprzęcie i na Eversolo słuchałeś tego samego utworu ? Realizacja duuuużo zmienia
  24. Witajcie! Dzisiaj testowałem sobie bronzy z moim magnatem i gościnnie wpadł też wiim ultra jako źródło. Odrazu dało się odczuć zmianę względem ampli harmana, dźwięk stał się bardziej "napowietrzony". I wysokie i średnie i niskie tony całkiem zmieniły swoje oblicze, muzyka szła przez bt z telefonu i odtwarzane było wszystko z Spotify, oczywiście w bezstratnej jakości. Nie wiem na ile bt oddaje jakości w takim transporcie, ale jak odpaliłem sobie za źródło Wiim'a to... szok, różnica jeszcze większa, dźwięk jakby odkleił się bardziej od głośników i nabrał jeszcze większej przestrzeni, byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Doszedłem do wniosku że jednak jakiś sieciowy streamer oddaje dużo lepiej dźwięk niż tel. Jak robiłem do tej pory łącząc się przez bt z magnatem
  25. Kabelek nie, ale badania owszem mogę zaproponować. 😁 Musi tylko trafić w dobre samopoczucie, ciśnienie atmosferyczne, wilgotność i odpowiednią temperaturę bez tego żadna metoda się nie sprawdzi. 😁
  26. Dopóki jest metaliczny, to jest ok. Jak lampa straci szczelność, to zbieleje.
  1. Załaduj więcej aktywności


  • Dzisiejsze posty

    • @DiBatonio Trochę się nabijam , wiem , że zmiany mogą występować. Nie neguję. Jednak lata obcowania z audio pokazały mi , że istnieje wiele ważniejszych czynników zmiany przekazu dźwięku , niż wygrzewanie.  Dla mnie jest ono pomijalne , co nie znaczy , że to dotyczy wszystkich.
    • Tannoyów i nowych i starych się nasłuchałem i to z dobrymi wzmacniaczami nie popierdółkami, nie są to kolumny będące w kręgu moich zainteresowań. 
    • W moich pominęli , widać od razu zepsute. Muszę zapytać w Salonie Audio , czy przyjmą mi kolumny lub wzmacniacz , bo po wygrzaniu mam inny nie akceptowalny dla mnie dźwięk   Ale w sumie przypomniałem właśnie sobie , że takie wygrzewanie, to ja organoleptycznie zaobserwowałem. Zapomniałem zdjąć nalepek z 211 -tek i odpaliłem monobloki  
    • CA CXC -> CA CXN 2 v2 -> miniDSP z Dirac Live -> Advance Acoustic X-i120 -> Audio Physic Tempo 25. Salon 28m (plus kuchnia i hall to 44m) do pewnego stopnia zaadaptowany akustycznie (7 absorberów PRO z MegaAcoustic 120x60x10, grube zasłony). Obecnie gra dość dobrze (ale dla mnie to jeszcze nie to!), choć muszę popracować tu nad pogłosem (sufit, tylna ściana). Od czterech lat “under construction”, ale z wyraźnym postępem. Czyli powolutku do celu…;) Ale powoli powstaje drugi system w oddzielnym pomieszczeniu. Bo możliwości salonu, który służy każdemu, jest duży i nieregularny skończą się szybko i wciąż zapewne pozostanie u mnie niedosyt…;)  
    • Będzie przydługi wpis 😏. Zainspirowała mnie pogoda i pytanie do internetów: the best 4 seasons recording....  Na portalu Violinist.com jest nawet wątek, a tam 66 wpisów i 66 wykonań.... 😵‍💫. Sprawa nie jest więc taka oczywista. Posłuchałem trochę..... Antonio Vivaldi, 4 pory roku JANINE JANSEN, zespół wykonawców, Decca 2005, streaming Chyba trochę za lekko i bardzo melodyjnie, śpiewnie ale ogólnie robi bdb wrażenie. Dla kogoś, kto nie ma ulubionej wersji, to wykonanie mogłoby się takim stać. Tempo idealne, trochę za dużo ozdobników ale w granicach. Skład zupełnie w tle z jednym wyjątkiem - dwie lutnie trochę za bardzo z przodu, one też nadają tej nie do końca porządanej melodyjnosci. Mam w ogóle wrazenie jakby skład był odchudzony, przez to jest mało wyrazisty, nie tworzy głębi, nie rysuje wyraźnych linii, jest trochę rozmyty i nieśmiały. Przez to w niektórych momentach brakuje rozmachu, zwlaszcza niskim tonom. Może to efekt tego, że skład nie tworzy jednolite, zawodowej orkiestry, lecz jest to zespół dobranych do wykonania muzyków. Natomiast emocja oddana przez liderkę jest trafiona, tam gdzie trzeba gra subtelnie, tam gdzie na to czekamy jest histeria ale troszkę pod kontrolą, jakby bała się pokazać więcej - a niepotrzebnie.  Ogólnie dość delikatnie, melodyjnie, w świetnym tempie (raczej z tendencją do przyspieszania ale nie skracania), bez dziwactw ale z własnymi pomysłami na szczegóły. Okreslilbym jako wykonanie salonowe albo tarasowe. Po prostu miło. Warto posłuchać. ADRIAN CHANDLER, La Serenissima, Avie Records 2015, streaming To co rzuca się natychmiast już od pierwszej części wiosny to ogromna dynamika, zmiany tempa, a nawet granie ciszą... Przez to trudno się początkowo zorientować czy tempo jest ok. Duża zmiana do poprzedniego wykonania, gdzie z kolei od pierwszych nut bylo raczej do przewidzenia jak to się potoczy. Orkiestra buduje duże tło ale słysząc 3. część wiosny już wiem co mi tu nie pasuje - jakieś takie folkowe brzmienie, skrzypce prawie góralskie, a sekcja kontrabas + klawesyn brzmi jak szkockie dudy. Instrumenty brzmią renesansowo, a nie barokowo. Mam na myśli, że nie grają pełnym, bogatym brzmieniem, tylko jakoś tak cienko. Razem tworzą oczywiście bogatą całość ale słuchając każdego z osobna raczej czuję niedosyt, a nie barokowy przepych! Są też newralgiczne momenty, gdzie wielu wykonawców jakby przycina, skraca, śpieszy się zagrać tych kilka nutek. Niestety tu też tak jest. Końcówka lata zagrana perfekcyjnie ale początek jesieni trochę eksperymentalnie pod względem brzmienia, podobnie zresztą cała jesień i zima. Jakby solista uparł się, że zrobi to po swojemu, tylko to co u Janine Jansen brzmiało naturalnie i bezpretensjonalnie, tu brzmi trochę na siłę.  Ogólnie wykonanie bardzo dynamiczne i emocjonalne, oryginalne ale chyba zbyt udziwnione. To co na początku zaciekawia (np wydłużone pauzy) pod koniec nuży. Przeszkadza przebijająca się tu i ówdzie góralska (szkocka?) nuta. Raczej dla szukających nowych doznań, a nie wzorowego wykonania. IONA BROWN, Academy of St. Martin in Fields, Hanssler Classic 1995, streaming Nie napiszę nic ponad to, że jest to wykonanie absolutnie doskonałe. Dla mnie wzorzec, kanon, punkt odniesienia.  ALFIA BAKIEVA, Jordi Saval-Les Musiciennes du Concert des Nations, Alia Vox 2024, streaming To duza ciekawostka, bowiem pomiędzy częściami, a nawet w trakcie, recytowane są przez lektorkę sonety autorstwa Vivaldiego (przypuszczalnie). Daje to ciekawy efekt, trochę jakby komentarze podczas wykonania. Samo wykonanie bardzo teatralne, barokowe, rozbudowane i przyjemne dla ucha. Minusem jest za to troszkę małe zniuansowanie, wszystko jest grane dość mocno i wyraziscie, przez co gubi się trochę emocjonalna różnorodność. W kilku miejscach (np 2. część wiosny) bardzo duże odejście od znanej linii melodycznej. Tak mi się wydaje. Czy to dozwolona interpretacja, czy odejście od tekstu nie wiem, bo sie nie znam. Dla mnie za bardzo w bok. Również to, o czym pisałem wczesniej, kilka takich skrótów, zbyt szybkich przejść, co mi burzy harmonię. Solistka trochę jakby zdominowana przez orkiestrę, gra troszkę nieśmiało, ale można to nazwać też delikatnie. Dla tych co już znają różne wykonania, to jest na pewno bardzo ciekawe, wplecenie żeńskiej melorecytacji (po włosku) nie przeszkadza, a wręcz buduje pewien spektakl i podkreśla charakter i cel tej muzyki. RACHEL PODGER, Brecon Baroque, 2017 Channel Classics, pliki DSD Jedno z najlepszych wykonań jakie słyszałem. Najbogatsze pod względem brzmienia orkiestry, która nie stoi jedynie za liderką ale wraz z nią tworzy pełen obraz pór roku. Wyeksponowane zostały mocno klawesyn i kontrabas, przez co muzyka brzmi obficie, wręcz monumentalnie ale jest pełna drobiazgów. Jednocześnie solistka może dzięki temu grać bardzo śmiało, brawurowo. Tak bym określił całe wykonanie - brawurowe. Tempo i melodia utrzymane są zasadniczo tak jak lubię ale jest kilka zmian, które jednym się spodobają innym nie. Nie nazwałbym tego wykonania neutralnym. Jest bardzo wyraziste i doskonałe do wysłuchiwania tego, co można fajnie podbarwić. Tak - barwne, brawurowe, ciekawe. Ale nie doskonałe.  
    • Też zauważyłem, że cenowo Cambridge CXa81 MK2/cxn/Cxc2 aktualnie mają bardzo dobre ceny a pewnie dało by się jeszcze coś dogadać,także  dla mnie jest to również jakimś wyznacznikiem i jestem nastawiony na ten wybór. A z jakimi głośnikami grają u Ciebie i jakie wrażenia? Jakieś uwagi, problemy?   Pytanie dodatkowe czy arcam11 lub arcam21 mają Diraca w zestawie z automatu czyli licencja dożywotnia + aktualizacje oraz narzędzia do kalibracji czyli chyba tylko mikrofon, nie wiem czy coś jeszcze dodatkowo jest? I czy taki Dirac przypisany jest jakoś pod konkretne urządzenia? Jak to wygląda oraz czy inne marki mają Diraca w zestawie tak jak wyżej zapytanie?
    • Tak ? A , sam co używasz ?  Może źle się wypowiedziałem  Przewód prądowy od eski do pierwszego gniazdka . Proszę moderację o poprawienie  Dziękuję 👍 
    • Nie można negować i tego, ale jeśli nie ma się ochoty na cokolwiek, to zmuszanie się do słuchania muzyki też nie ma sensu. Nastawienie też może mieć swój udział w psychoakustyce, ale nie jest to regułą niestety, bo bywa z tym różnie jak ze wszystkim w życiu.
    • Jakies trzy miesiace temu, juz bylem ugadany ze sprzedajacym na cene i trafil sie ktos kto zaplacil tyle ile bylo oryginalna cena “buy now”, chcialem przyoszczedzic 😕
    • Mam DMP A6 od 2 lat . Na jakość dźwięku nie mogę narzekać. Choć przyznam,  że są dni kiedy muzyka nie brzmi. To raczej kwestia samopoczucia niż sprzętu
    • Ten termin przede wszystkim używany jest przez producentów kolumn, ale też wzmacniaczy. Wystarczy zajrzeć do instrukcji tydz urządzeń, są tam czasem takie informacje. Formowanie się kondensatorów zwłaszcza elektrolitów możesz sobie wygooglać, to nie wiedza tajemna i audiooodoo jak się co poniektórym wydaje. @Wito76 też Ci wytłumaczy, ostatnio miał ciężko na AS w temacie kondensatorów 🤭
    • Nie neguje formowania się czegokolwiek , rozumiem , że to jak baterie w starych telefonach komórkowych. Swoją drogą ciekaw jestem, kiedy ten termin pojawił się w instrukcjach producentów ? Miałem mnóstwo starych gratów , a i nowsze też posiadam i nigdzie nie ma słowa o tym , że to co słyszę w nowym egzemplarzu i mi się np. podoba to tylko chwilowe , bo po jakimś czasie się zmieni  
  • Dzisiejsze tematy

×
×
  • Utwórz nowe...