Cała aktywność
Strumień aktualizowany automatycznie
- Ostatnia godzina
-
Ja trochę zmieniłem dac - ale takie w cenie do 1,5k, różnice są słyszalne. Teraz np mam irdaca i topping d50 iii. Tu już inne granie jest zdecydowanie inne.
-
Aha. Czyli zupełnie co innego niż w What's HiFi. Jak to mówią zapłacone posłodzone 😁 Na AS jest cały wątek i raczej nie jest tak słodko z tą UNITRĄ. https://www.audiostereo.pl/topic/164552-unitra-nowy-gracz-hi-end-na-rynku/page/33/#findComment-6846133
-
Dzięki za polecenie. Prognoza pogody na najbliższe dwa tygodnie jest…. więc będzie czas na dobry film.
-
"Leave no trace" ("Zatrzyj ślady") - bardzo solidne kino niezależne z 2018 r., a zarazem film, którymprzebiła się młodziutka wówczas Thomasin McKenzie. @BlaBla, @sonique - jeśli nie widzieliście, to polecam - dostępne na Netfliksie do końca kwietnia. @kaczadupa Adam - Tobie też mogłoby przypaść do gustu, bo nie dość, że historia poruszająca, to jeszcze w większości dzieje się w pięknych lasach. Jedyne, co budziło moje wątpliwości, to fakt, że praktycznie wszyscy bohaterowie (również poboczni) są dobrymi, życzliwymi ludźmi. Jakby na świecie nie było zła i przemocy - szczególnie w rzeczywistości, w której funkcjonuje dwójka głównych postaci...
- Today
-
Ciekawe, czy poza mną są na forum jeszcze jacyś fani Chrisa Thile. Lubię praktycznie wszystko, co nagrywa - od Nickel Creek i progresywnego bluegrassu z Punch Brothers, przez płyty typu singer & songwriter (znakomita "Thanks for listening"), aż po nagrania Bacha i poniższy ponadgatunkowy duet z Bradem Mehldau. Naprawdę ciężko mi sklasyfikować tę muzykę, ale powiedziałbym, że coś dla siebie znajdą zarówno fani jam bandów typu Phish, jak i miłośnicy Bruce'a Hornsby z wczesnych alt 90-tych. No i jak miło posłuchać Brada w bardziej wyluzowanym wydaniu. Natomiast nagrać można było to trochę lepiej. Szczególnie pod względem samej rejestracji dźwięku, bo mastering nie jest chyba taki zły. Chris Thile & Brad Mehldau (Nonesuch, 2017 r.) @sonique, @Grzesiek202, @maxredaktor, @soberowy - znacie / co sądzicie? Pytam o muzykę, bo oczywiście nie jest to album audiofilski.
-
Takie motto powinno wisieć przy wejściu do każdej szkoły.
-
MarSZ zaczął obserwować Oczekiwania, a rzeczywistość - system audio
-
To jeszcze jedna zagraniczna recenzja naszej Unitry. https://share.google/Q6so0KWXQa4LMmcPd Wnioski końcowe: Choć nostalgia za marką nie każdemu odpowiada, estetyka WSH-805 z lat 70. pozostaje kusząca sama w sobie. Nowatorskie, „podwójne” podejście do klasy A i AB jest intrygujące, oferując dwie oddzielne topologie w jednej obudowie, nawet jeśli „brzmienie” wzmacniacza nie różni się znacząco. Niezależnie od wybranego trybu, WSH-805 firmy Unitra oferuje bezstresowe, organiczne brzmienie, idealne do wielogodzinnych muzycznych odkryć.
-
Sebastian, Ty masz suba, więc zmagasz się z zagadnieniami dla mnie obcymi. Tak, jak piszesz - w tej sytuacji chyba się nie da bez ingerencji na poziomie cyfrowym, o ile ktoś nie dysponuje naprawdę dużym budżetem, pomocą fachowego akustyka i dedykowanym pomieszczeniem.
-
Gdybym miał możliwość też pewnie sięgnął bym po pasywne ustroje. Problem jest tylko taki, że zakres, na który u mnie "ustawione" jest DSP, to częstotliwości poniżej 100 Hz. I gdybym chciał korygować ten zakres ustrojami to albo musiałbym zagracić pół pokoju wielkimi ustrojami bądź wydać dość spore pieniądze na strojone pułapki basowe. No i jeszcze jedna rzecz. DSP nie służy do korekcji akustyki a jedynie do "przypudrowana" pewnych mankamentów z tej akustyki wynikających. Pozdrawiam.
-
Mariusz, jasna sprawa, ja też szybko zniechęciłem się do DSP i teraz idę (a raczej czołgam się z mozołem) drogą pasywnych ustrojów. Ale myślę, że autor wątku ma jeszcze na to czas, a póki co może się bawić korektorem w Luxmanie. Tym bardziej, że został tam fachowo zaimplementowany (dosyć drobny wpływ na SNR) i tak miło się dotyka tych gałeczek! Jak miałem przez kilka dni w domu wypożyczonego Accu, to też nie oparłem się pokusie i trochę sobie pokręciłem z ciekawości. Wielkiego pożytku dla dźwięku z tego nie było, ale zawsze to okazja, żeby podejść bliżej i nacieszyć oko i palce japońskim cacuszkiem.
-
A dokładnie jaka to była aktywna ingerencja?
-
Tak, moim zdaniem jest,
-
A wracając do tematu wątku: @Minerael zawsze można lepiej, natomiast widać, że kilka kwestii już nieźle ogarnąłeś. Kolumny masz przyzwoitej klasy i sensownych rozmiarów. Wzmacniacz też rasowy. A czy się dobrze zgrywają ze sobą i pomieszczeniem - nikt tego nie oceni bez odsłuchu u Ciebie, a nawet wtedy pozostaje to kwestią gustu. Dałeś paczkom trochę wolnego miejsca, postawiłeś na podkładkach - dobrze to rokuje. W przyszłości możesz pomyśleć o jakichś ustrojach akustycznych - na miarę chęci, możliwości i akceptacji swojej lepszej połowy. A na razie cieszyć się z bogatego brzmienia Spendorów w połączeniu z urodą i kulturą pracy Luxmana. Pozdrawiam.
-
Nie chodzi mi o to czy 1.5 czy 2.5 raza droższy ale czy to słychać? Czy jest jakiś znaczący progres?
-
Możesz pochwalić się tymi ustrojami i na jakiej zasadzie je dobierałeś? Napisz też co chciałeś osiągnąć przy ich użyciu. Tylko niech to nie będą bajki o karmelowym wokalu i scenie sięgającej od Karpat do Alp tylko proste słowa, zrozumiałe dla laika.
-
Zawsze jest opcja negocjacji ceny ...
-
Masz rację - 820 eur.
-
Ten koszt dostawy to chyba na stronie denafrips.com, bo na eu dostawa chyba wyświetla się free.
-
Dokładnie. Też jestem zwolennikiem doborem pasywnych elemetów, niżeli aktywnego ingerowania. Przerabiałem to kiedyś i zawsze przy odsłuchach byłem skupiony na tym czy coś trzeba dodać czy ująć. Dla mnie nie tędy droga. Dobrze dobrane ustroje i cieszyć się muzyką z czystą głową. No chyba że ktoś lubi Dj-kę i ciągłe miksowanie🤭
-
@Palmos powiedz mi jeśli wiesz gdzie mają Enyo 15th za 3000zł. Wszędzie jest za 4, a na stronie Denafrips jak na załączonym obrazku 😵💫 Moim zdaniem jeśli ktoś jest zadowolony z Warmera/dr70, a zwłaszcza jeśli ma limit finansowy na tych 1,5k, to nie powinien sprawdzać Enyo. Mnie się bardzo podoba.
-
TikiTiki2025 zaczął obserwować Problem z…
-
Witam jestem w posiadaniu baltlaba epocaIII kolejny raz - już raz był w naprawie - radiatory są tak gorące że można jajecznicę smażyć , dodatkowo pojawiło się trzeszczenie w prawej kolumnie. Już raz wymieniane były wszystkie kondensatory na lewej i prawej stronie. Czy ktoś miał z tym problem czy jest sposób na zaradzenie temu?
-
TikiTiki2025 dołączył do społeczności
-
Mnie w muzyce na (prawdziwe)żywo uderza to, że przeważnie nie jest ona wcale głośna. Człowiek czyta o tych pożądanych poziomach live, które jego sprzęt powinien wyciągać, a okazuje się, że w realu one nie występują. Siedziałem ostatnio w operze w pierwszym rzędzie (fakt, że orkiestra schowana poniżej sceny - gra w górę, a nie na twarz), ale to absolutnie nie był głośny dźwięk. Tak jak w kinie, czy na koncertach nagłaśnianych często mi się uszy kulą i łeb mi pęka, to nie przypominam sobie, żebym doświadczył podobnych nieprzyjemności w kontakcie z żywymi instrumentami.
-
No i jak wypada porównanie brzmienia tych dac? Czy rzeczywiście słychać tą dwukrotną różnice w cenie?
-
To prawda, której doświadczyłem w ciągu ostatnich miesięcy, gdy wznowiłem (po latach przerwy) chodzenie do filharmonii (o czym już Tobie i kilku innym osobom opowiadałem). Z jednej strony, przyjemność z obcowania z muzyką poważną na żywo jest ogromna, a z drugiej, akustyka sali PFB (mieszczącej się w niegdysiejszym budynku elektrociepłowni) jest, jaka jest. Przetestowałem bardzo różne miejsca, wszystkie w ramach teoretycznie najlepszego (a przynajmniej najdroższego) sektora - na wprost orkiestry. Ogółem oceniam, że z blisko tysiąc miejsc na sali, tzw. "dobry dźwięk" () mamy tylko na kilkudziesięciu i ten nie sięga on wyimaginowanej perfekcji. Przechodząc do szczegółów: kiedyś mówiło się, że kapitalizm to nierówny podział dostatków, a socjalizm - równy podział niedostatków. I to dobrze obrazuje dźwięk, którego doświadczałem. W dalszych rzędach - gdy odległość od orkiestry jest większa od odległości pomiędzy muzykami - dostajemy brzmienie dość wyrównane i "demokratyczne" tzn. wszystkie instrumenty słychać na podobnym poziomie i w odpowiednich proporcjach (na moje ucho). Niestety, radość mniejsza, bo pod względem barwy jest to osuszone i nijakie. Szczególnie tracą na tym smyczki. Skrzypce solo - bieda i nawet wirtuozerskie popisy cieszą mniej. Znacznie większe wrażenie robią partie zbiorowe. Natomiast koncerty słuchane z bliska (czasem nawet ze środka pierwszego rzędu) to prawdziwa magia. Solista, skrzypce i wiolonczele 3-7 metrów ode mnie. Kontrabasy może z 8 metrów. Każde pociągniecie struny, puknięcie w pudło, skrzypienie butów, pizzicato - ojej. Natomiast tutti jest już trochę zbyt głośne, a instrumenty dęte zostają wtedy lekko przykryte smyczkami (które są znacznie bliżej mnie). Nie ma mowy o równowadze, ale jest życie, energia, bogactwo alikwotów w partiach solowych itd. Do czego zmierzam: gdyby to był mój domowy system, to bez względu na miejsce na sali, wciąż bym przy tym dźwięku dłubał, żeby go poprawić. Bo "Live" też nie jest idealne, a przecież mówię o filharmonii, gdzie brzmienie mamy i tak o klasę wyższej próby niż na niektórych koncertach z nagłośnieniem (tam czasem bywa pod tym względem naprawdę tragicznie).
-
Mariusz, gdyby Ci brakowało na ważniejsze potrzeby, to byś sobie przecież tej zabawki nie sprawił. Odnoszę wrażenie, że masz nadzwyczaj rozwinięte poczucie odpowiedzialności, co oczywiście wspaniale o Tobie świadczy, ale życia łatwiejszym nie czyni. Ciesz się tym drugim subem od Zająca, bo Ci się on należy - choćby za to, ile czasu poświęcasz nam na tym forum (tak w przestrzeni publicznej, jak i na boku).
-
Dzisiejsze posty
-
Przez Robert Kalifornia · Napisano
Ja trochę zmieniłem dac - ale takie w cenie do 1,5k, różnice są słyszalne. Teraz np mam irdaca i topping d50 iii. Tu już inne granie jest zdecydowanie inne. -
Aha. Czyli zupełnie co innego niż w What's HiFi. Jak to mówią zapłacone posłodzone 😁 Na AS jest cały wątek i raczej nie jest tak słodko z tą UNITRĄ. https://www.audiostereo.pl/topic/164552-unitra-nowy-gracz-hi-end-na-rynku/page/33/#findComment-6846133
-
Dzięki za polecenie. Prognoza pogody na najbliższe dwa tygodnie jest…. więc będzie czas na dobry film.
-
"Leave no trace" ("Zatrzyj ślady") - bardzo solidne kino niezależne z 2018 r., a zarazem film, którymprzebiła się młodziutka wówczas Thomasin McKenzie. @BlaBla, @sonique - jeśli nie widzieliście, to polecam - dostępne na Netfliksie do końca kwietnia. @kaczadupa Adam - Tobie też mogłoby przypaść do gustu, bo nie dość, że historia poruszająca, to jeszcze w większości dzieje się w pięknych lasach. Jedyne, co budziło moje wątpliwości, to fakt, że praktycznie wszyscy bohaterowie (również poboczni) są dobrymi, życzliwymi ludźmi. Jakby na świecie nie było zła i przemocy - szczególnie w rzeczywistości, w której funkcjonuje dwójka głównych postaci...
-
Ciekawe, czy poza mną są na forum jeszcze jacyś fani Chrisa Thile. Lubię praktycznie wszystko, co nagrywa - od Nickel Creek i progresywnego bluegrassu z Punch Brothers, przez płyty typu singer & songwriter (znakomita "Thanks for listening"), aż po nagrania Bacha i poniższy ponadgatunkowy duet z Bradem Mehldau. Naprawdę ciężko mi sklasyfikować tę muzykę, ale powiedziałbym, że coś dla siebie znajdą zarówno fani jam bandów typu Phish, jak i miłośnicy Bruce'a Hornsby z wczesnych alt 90-tych. No i jak miło posłuchać Brada w bardziej wyluzowanym wydaniu. Natomiast nagrać można było to trochę lepiej. Szczególnie pod względem samej rejestracji dźwięku, bo mastering nie jest chyba taki zły. Chris Thile & Brad Mehldau (Nonesuch, 2017 r.) @sonique, @Grzesiek202, @maxredaktor, @soberowy - znacie / co sądzicie? Pytam o muzykę, bo oczywiście nie jest to album audiofilski.
-
Takie motto powinno wisieć przy wejściu do każdej szkoły.
-
To jeszcze jedna zagraniczna recenzja naszej Unitry. https://share.google/Q6so0KWXQa4LMmcPd Wnioski końcowe: Choć nostalgia za marką nie każdemu odpowiada, estetyka WSH-805 z lat 70. pozostaje kusząca sama w sobie. Nowatorskie, „podwójne” podejście do klasy A i AB jest intrygujące, oferując dwie oddzielne topologie w jednej obudowie, nawet jeśli „brzmienie” wzmacniacza nie różni się znacząco. Niezależnie od wybranego trybu, WSH-805 firmy Unitra oferuje bezstresowe, organiczne brzmienie, idealne do wielogodzinnych muzycznych odkryć.
-
Sebastian, Ty masz suba, więc zmagasz się z zagadnieniami dla mnie obcymi. Tak, jak piszesz - w tej sytuacji chyba się nie da bez ingerencji na poziomie cyfrowym, o ile ktoś nie dysponuje naprawdę dużym budżetem, pomocą fachowego akustyka i dedykowanym pomieszczeniem.
-
Gdybym miał możliwość też pewnie sięgnął bym po pasywne ustroje. Problem jest tylko taki, że zakres, na który u mnie "ustawione" jest DSP, to częstotliwości poniżej 100 Hz. I gdybym chciał korygować ten zakres ustrojami to albo musiałbym zagracić pół pokoju wielkimi ustrojami bądź wydać dość spore pieniądze na strojone pułapki basowe. No i jeszcze jedna rzecz. DSP nie służy do korekcji akustyki a jedynie do "przypudrowana" pewnych mankamentów z tej akustyki wynikających. Pozdrawiam.
-
Mariusz, jasna sprawa, ja też szybko zniechęciłem się do DSP i teraz idę (a raczej czołgam się z mozołem) drogą pasywnych ustrojów. Ale myślę, że autor wątku ma jeszcze na to czas, a póki co może się bawić korektorem w Luxmanie. Tym bardziej, że został tam fachowo zaimplementowany (dosyć drobny wpływ na SNR) i tak miło się dotyka tych gałeczek! Jak miałem przez kilka dni w domu wypożyczonego Accu, to też nie oparłem się pokusie i trochę sobie pokręciłem z ciekawości. Wielkiego pożytku dla dźwięku z tego nie było, ale zawsze to okazja, żeby podejść bliżej i nacieszyć oko i palce japońskim cacuszkiem.
-
A dokładnie jaka to była aktywna ingerencja?
-
A wracając do tematu wątku: @Minerael zawsze można lepiej, natomiast widać, że kilka kwestii już nieźle ogarnąłeś. Kolumny masz przyzwoitej klasy i sensownych rozmiarów. Wzmacniacz też rasowy. A czy się dobrze zgrywają ze sobą i pomieszczeniem - nikt tego nie oceni bez odsłuchu u Ciebie, a nawet wtedy pozostaje to kwestią gustu. Dałeś paczkom trochę wolnego miejsca, postawiłeś na podkładkach - dobrze to rokuje. W przyszłości możesz pomyśleć o jakichś ustrojach akustycznych - na miarę chęci, możliwości i akceptacji swojej lepszej połowy. A na razie cieszyć się z bogatego brzmienia Spendorów w połączeniu z urodą i kulturą pracy Luxmana. Pozdrawiam.
-
Nie chodzi mi o to czy 1.5 czy 2.5 raza droższy ale czy to słychać? Czy jest jakiś znaczący progres?
-
Możesz pochwalić się tymi ustrojami i na jakiej zasadzie je dobierałeś? Napisz też co chciałeś osiągnąć przy ich użyciu. Tylko niech to nie będą bajki o karmelowym wokalu i scenie sięgającej od Karpat do Alp tylko proste słowa, zrozumiałe dla laika.
-
-
Dzisiejsze tematy