Skocz do zawartości

Profi

Uczestnik
  • Zawartość

    874
  • Dołączył

  • Ostatnio

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Polska południowa

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Zachęcony opisem zabrałem się za odsłuch albumu, bo też uwielbiam "te szczegóły" 😉 Niestety całą przyjemność odebrała mi gitara. W jazzie, zresztą nie tylko, gitarę elektryczną odbieram w sposób wybitnie spolaryzowany: albo kocham, albo nienawidzę. Tu jestem na NIE. Dialog perkusji z kontrabasem jest tutaj genialny, ale gitara w moich uszach wszystko psuje. Kolego @BlaBla, nie masz w zanadrzu czegoś równie obfitego w perkusyjne smaczki, ale z innym(i) instrumentem/instrumentami zamiast gitary? Podrzuć proszę... Oczywiście nie musisz się spieszyć
  2. Zgadzam się, dlatego napisałem "słuchaweczki". Poza tym na dworze mróz, a uszy trza grzać 😁
  3. MADIS wydał niedawno kolejny album 'Reflecte'. Do tej pory nie było mi z muzyką tego Artysty po drodze, bo za słodko i za dużo naśladownictwa J. M. Jarre'a. Tutaj zmienił trochę kurs, ponadto oprócz brzmień elektronicznych pojawiła się wiolonczela i głos operowy. Wyszła piękna, poruszająca muzyka. Do słuchania w pełnym skupieniu. https://madis.bandcamp.com/album/reflecte
  4. U mnie dziś "BINAURAL DAY" 😊Słuchaweczki, kawunia i kilka płyt CD Spośród nich prawdziwą perełką jest dla mnie album 'Explorations In Space And Time' - kawał solidnej muzyki perkusyjnej. Ilez tu smaczków 🥰
  5. Byłem w kinie na filmie "Pomoc domowa". Odkryłem go przez przypadek. Zostałem zaproszony na seans Avatara 3, którego też chciałem obejrzeć. W holu kina zobaczyłem plakat filmu, z twarzą Amandy Seyfried. Tak, poszedłem głównie ze względu na Amandę, to jedna z moich ulubionych aktorek. Film ciekawy, początkowo trochę nudnawy, ale z czasem wszystkie niedopowiedzenia zaczęły układać się w jednym kierunku w całość. Aż do momentu, który wszystko postawił na głowie... 2 godziny zleciały błyskawicznie, moim zdaniem warto się wybrać na ten film. W sumie, lubię takie przypadki...
  6. Iiro Rantala HEL Trio "Tough Stuff" - druga płyta w mojej kolekcji z repertuaru fińskiego pianisty. Muzyka bardzo mi się podoba, szczególnie doceniam pracę perkusisty. Trochę mnie drażni realizacja, zbyt dużo "koca" jak na mój gust (fotka z Discogs)
  7. Na czas świąt wyciągam swój wyjątkowy kubek. Kawa w takiej oprawie smakuje wybornie😇
  8. Odkryłem kolejną harfistkę - Maia Darme
  9. Pod koniec lat 90tych zawładnęła mną tajemnicza muzyka, która dosięgła mnie z głośniczków laptopa jednego ze współpracowników. Sączyło się to zdradliwie za plecami i nie pozwalało skupić na pracy. Patrzę na tytuły i widzę: Era Infinity. Wtedy jeszcze nie miałem własnego komputera, wiec przesłałem mp3 siecią do naszego informatyka, który na firmowej nagrywarce (wtedy x4) wypalił mi płytkę. W domu słuchając muzyki miotały mną wątpliwości, bo za cholerę nie pasowała mi do stylu Ery (alias Erika Levi), tym bardziej że rozpoznałem tam też kawałki Adiemusa. Nazajutrz dałem jeszcze raz to wypalić, tylko że wywaliłem z playlisty 3 utwory. Był to mój pierwszy pirat, ale sumiennie postanowiłem zdobyć oryginał. Album po prostu mnie urzekł. Szukałem szukałem, niestety internet milczał, serwis Discogs podał jedynie że jest to nieoficjalny album wydany w Japonii w ilości 800 szt. Poszukiwania trwały 10 lat, ale nadzieja nie gasła, że uda się kupić chocby ten bootleg. W końcu jakiś dobry człowiek zakończył moje cierpienia i w Discogs wpisał... prawdziwe tytuły i wykonawców tych utworów. Mogłem se szukać... Zdobyłem oczywiście wszystkie albumy ukrytych wykonawców, choć też nie było to łatwe. Co jednak mogę powiedzieć, na każdym muzyka ciekawa, angażujaca, ale zabrakło tej baśniowej magii płynącej z pirata (tak właściwie składanki). Śmiało mogę napisać, że ta płyta Era Infinity na przestrzeni lat była najczęściej grana w moim systemie i absolutnie mi się nie znudziła. Tak, że od tej muzyki nie umiem się uwolnić, a przede wszystkim nie chcę. Odsłuch dla chętnych (jak pominąć nr 3, 8 i 12 - to będzie to co mam na płytce) P.S. Obecnie Discogs podaje, że bootleg został wydany nie w Japonii, a w Rosji https://www.discogs.com/release/1310451-Various-Era-Infinity P.P.S. Utwór Habanera to jeden z moich testowych
  10. Ktoś może polecić coś godnego audiofilskiej uwagi w klimacie bożonarodzeniowym? Co roku coś wpadało do mojej kolekcji, w tym nawet nie było czasu porządnie poszukać... Już niedługo mój doroczny świąteczny rytuał, odsłuch magicznego albumu Cantate Domino tymczasem leci sobie Gary Burton i spółka Mam też nadzieję, że przed świętami dotrze do mnie ich drugi album 'Guided Tour'
  11. Ja zacząłem na poważnie słuchać Tangerine Dream od tego kawałka: po dzis dzień jeden z moich "naj" z ich repertuaru. Również ciągnie się za mną brzmienie syntezatora z tego utworu OMD, od 1'35' Ciary forever 😊 i jeszcze mój wielki przebój z dzieciństwa, Daydream
  12. W porównaniu do Zero Freitasa to cienki Bolek 🙃 Już to kiedyś wklejałem , info sprzed 10 lat. Ciekawe ile kolekcja liczy sztuk obecnie https://geekweek.interia.pl/styl-zycia/ciekawostki/news-uzaleznil-sie-od-kupowania-winyli-ma-ich-juz-kilka-milionow,nId,1501465#pst79957592
  13. To jeszcze artystyczny kierunek naszych
×
×
  • Utwórz nowe...