Skocz do zawartości

Redakcja AUDIO

Admin
  • Zawartość

    967
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Redakcja AUDIO

  1. A propos śpiewania w nie ojczystym języku. Znalazłam wypowiedź Lipnickiej, która na nowej płycie z polskiego zrezygnowała: raz, że marzy jej się ta płyta za granicami, a dwa - krępuje się dziewczyna. Opowiada o tak osobistych rzeczach, że aż wstyd śpiewać jej w naszym języku...a kto chce, niech bierze słownik...
  2. Perkusja? No, no...ja niestety do instrumentów się nie nadaję. Próbowałam swego czasu uczyć się grać na gitarze, ale nic z tego - nie mam ani cierpliwości, ani czasu Bert, malutka prowokacja, malutką prowokacją, ale myśl bardzo intrygująca. Humaniści jak ja lubią takie rozkminki Popularność języka to rzecz jasna argument ale i właśnie chyba chodzenie na łatwiznę. A że rosyjski melodyjny to racja. Piękny język. Gdy wybierałam się na wycieczkę po Podlasiu nastrajałam się za to ukraińską Ludmiłą Wiszenko. Czasem śpiewnie, czasem rzewnie...
  3. Dziś "Ogród koncentracyjny" Świetlików i to z kasety ! Późne liceum i Mazury, zatem wieczór nostalgiczny, hehe...
  4. Bert, mój świat się zawalił A tak poważnie, to macie dużo racji...obiektywnie rzecz biorąc, słychać u Gaby inspiracje innymi mocami, zastanawiam się jednak, czy w obecnych czasach uniknięcie porównań jest możliwe. Dotyczy to nie tylko muzyki, ale i wszelkich dziedzin sztuki. To trochę, jak z literaturą - mamy coraz więcej narzędzi interpretacji, a więc i możliwości porównań do poprzedników (choć wiem, że to spore uogólnienie, bo przecież kopiowanie stylu to gruba sprawa). Gabie życzę w każdym razie jak najlepiej i mam nadzieję, że jej gwiazdka nie rozbłysła na chwilę. Osiken, o Nergalu słyszałam i ja, a z basistą Behemotha kończyłam nawet jeden wydział Byłam szczerze zaskoczona, że on to on...niestety do dyskusji z fanami Peji się nie dołączę, bo jeśli chodzi o ten klimat, to przyznam, że jestem zielona jak trawa na wiosnę. Zaciekawiła mnie teza, jakoby śpiewanie nie w ojczystym języku świadczyło o tym, że nie ma się o czym śpiewać. Muszę to przemyśleć. Pytanie, czy w tworzenie w obcym języku jest nieszczere, nie pozwala w pełni wyrazić myśli czy może jest - paradoksalnie - łatwiejsze? Bo taki angielski ma nieco bogatsze słownictwo, pozwala na mniejszą opisowość, a i w słowa nie każdy będzie się wsłuchiwał jak w polski tekst...hmmm...
  5. AdamC, z zaproszenia skorzystałam i już słucham Bardzo mi się podoba. Jeśli chodzi o Chylińską, to nowy utwór zupełnie mnie nie przekonał, także wolę ją w starym wydaniu. Oby nie zmieniła frontu:) Hybryd83, Gaba, jak podejrzewam, kojarzy się powszechnie z Tori Amos...wiem, wiem. Ale kopiowanie stylu to raczej nie. Oto jej NIEJASNOŚCI Miłego słuchania:) I mam też spraw(k)ę niemuzyczną - bardzo chciałabym być Olą, bez Pani
  6. Przesłuchałam trzy razy i niestety nie poczułam. Wolę czysto instrumentalną energię, jak tę TUTAJ A wracając do Marii Peszek, to można powiedzieć, że jest muzycznym (a ściślej poetyckim) odpowiednikiem sztuk plastycznych w kwestii poruszania tematu cielesności, fizyczności, seksu - odważnym, naturalistycznym trochę, dosłownym. Szkoda tylko, że na tym skupia się część recenzentów, odbierając tej płycie głębię, jaką moim zdaniem w sobie ma. Nie jestem w stu procentach przekonana co do formy, którą przede wszystkim się krytykuje, wszystkich tych częstochowskich rymów itd., ale treść jest na pewno wartościowa. No i mimo ironii z jaką Peszek mówi o relacjach damsko-męskich czy współczesnych kobietach, słychać tu zwyczajną tęsknotę za uczuciem...bo oprócz arktycznego wzwodu i chujawiaka "na Ciebie czekam, rdzą się powlekam" A i lubię, jak mi muzyczka brzęczy. Podobało mi się określenie "sposób" na Marię Peszek. Sposób, a może chęć zrozumienia? świetne określenie. W zasadzie można zastosować w wielu innych przypadkach, wtedy pewnie twórczość niejednego artysty nabrałaby innego, nowego blasku. W każdym razie przychylam się do zdania Hybryda83 ...zapomnieliśmy o Gabie Kulce! Mnie zauroczyła. Podobnie lubię posłuchać czasem Miki Urbaniak, "Who Told You" ze Smolikiem nastraja mnie szalenie pozytywnie.
  7. Dla mnie na przykład powiewem nowości, a raczej drobnym kroczkiem ku zmianom (choć to także dość stare dzieje) było pojawienie się Sistars, a potem solowa płyta Pauliny Przybysz. Maria Peszek także wprowadziła nową jakość, szczególnie w kwestii poetyki tekstów...i tak sobie myślę, że dobrze - przydała nam się owa prowokacja (siatkarki właśnie weszły do półfinału!) - myślę o Marii Awarii, której ostatnio słuchałam. Podoba mi się jej ironia i przewrotność, chwilami jednak za blisko tu do kiczu...dużo by pisać i zaraz się zaplączę, a to pewnie dlatego, że do tej płyty na razie nie potrafię jednoznacznie się ustosunkować, co przyprawia mnie o pewien rodzaj irytacji
  8. Dostrzegam tu nawet pewne podobieństwo - Dieter Bohlen jest jurorem w niemieckim Idolu, Agnieszka Chylińska w Mam Talent (2:1 dla Polek!!!)
  9. Ha,ha, widać, że z Marco prawdziwy fan, od emocji aż kipi Ja przeczuwam, że Agnieszka Chylińska zaskoczy nas jeszcze bardziej. A czy pozytywnie, czy nie, to już kwestia osobistych upodobań. Jeśli przyjąć, że piosenki promujące płyty wybiera się spośród tych (według wykonawcy) co ciekawszych, można oczekiwać, że Modern Rocking będzie takie właśnie modern. Tak więc Marco, pozostaje Ci Wierzyć Wiara czyni cuda, pamiętaj (ja na przykład wierzę, że nasze siatkarki wygrają z Bułgarią, no i proszę, już jest 1:1 w setach)
  10. Płyta pojawi się 23 października, tak więc ocenimy całość. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasowe dokonania Agnieszki Chylińskiej, bądź co bądź kojarzona jest z mocniejszym uderzeniem, mogę zrozumieć rozczarowanie największych fanów. O.N.A lubię, Chylińską też, ten kawałek zmierza jednak w nieco innym kierunku. Kwestia dyskotekowego beatu, do którego ciężko się przyzwyczaić. Każdy ma prawo jednak eksperymentować Ciekawa niespodzianka, nie ma co
  11. Otóż i dziś premierę miał nowy singiel Agnieszki Chylińskiej. Przyznam szczerze, że jestem...hmm...dość zszokowana...i szalenie ciekawa nowej płyty. A jak wam się podoba? Nie mogę Cię zapomnieć Ja też chyba nie zapomnę
  12. U nas w pracy kompromisu radiowego, czyli muzycznego, nie dało się osiągnąć Super kolumny poszły w odstawkę, a to ze względu na niezgodność w próbie doboru repertuaru i dywersyjne akcje pt. muzyka z komputera. Tak więc mamy słuchawki. Biedny Spine sprezentował mi ostatnio takowe, jako że po zepsuciu swoich pożyczałam jego Sennheisery na potęgę Odwdzięczyłam się pudełkiem Raffaello. ...I nadal słucham Trójki. Ciszę w domu jakiś czas temu zamieniłam na radio. Jest dobrze. I już czekam na jesienne wieczory z książką, herbatką, z muzyczką w tle.
  13. Cieszę się, że płyta dotarła w jednym kawałku. Starałam się. Technika pakowania w dwie koperty całkiem nieźle się sprawdza. A Stacey Kent sama muszę posłuchać, bo ostatnio ją zaniedbałam:) Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Ola
  14. A ja dziś znów monotematycznie, czyli jazzowo. Tym razem "A Tribute To Miles" (Hancock, Shorter, Carter, Roney i Williams). Niezwykły album.
  15. ...tak więc ja obejrzałam wreszcie cały odcinek MT:) Mało muzyczny, co prawda, zauroczyli mnie za to Bracia Grzybki. Ciekawa jestem, co będzie dalej. Jest duża szansa, że się wciągnę.
  16. Ja też ostatnio wróciłam do Trójeczki. Chętnie słucham też radia PIN i Euro - poluję przede wszystkim na autorską audycję Gaby Kulki.
  17. Dziś między innymi jazzzz. Polecam:) Gevurah
  18. ...właśnie się z Mateuszem Ziółko zapoznaję. Nieźle, nieźle... Dotąd zdarzało mi się oglądać Idola - z wykonawców "Mamtalentowych" mam braki....no właśnie, nie dodałam wcześniej, że Maciek Silski w konkurencyjnym programie:)
  19. Tsubasa!!! To jedna z moich ulubionych kreskówek z czasów podstawówki. Sama namiętnie grywałam w piłkę nożną Pamiętasz braci Tachibana z wielkimi zębami? A wracając do muzyki, to dziś wieczorem planowałam posłuchać Nigela Kennedy`ego - na żywo, bo gra właśnie w Warszawie w jednym z kościołów, ale dziki tłum nadciągnął i nie dałam rady się przecisnąć...szkoda. Pozostaje płyta.
  20. ...a ja właśnie, w pewnym opóźnieniem co prawda, przesłuchuję Marii Awarii...ciekawe, do którego obozu przystąpię? Za wielu westchnień nad tą płytą nie słyszałam. Pozdrowienia!
  21. "Czarny", długowłosy, śpiewał "Purple Rain" i "Tę ostatnią niedzielę" z tego co pamiętam. I coś T.LOVE.
  22. Ja tworzę składanki bardzo rzadko, wolę słuchać całych albumów. Składankę dostałam za to jakiś czas temu od kolegów z pracy, którzy doszli do wniosku, że słucham ponurej muzyki. I tak na dwóch płytach otrzymałam m.in. "A ja mam psa" i "Don`t worry, be happy" Odwdzięczyłam się za to swoją składanką, co tylko utwierdziło ich w przekonaniu, że lubię smęty...W każdym razie nawiązując do płyt-rodzynek. Jest jedna, faktycznie nie za skoczna, która nie nudzi mi się od lat, bo od początku do końca, jest jak dla mnie świetna - "Dummy" Portishead. Jakie są Wasze płyty-rodzynki? Pozdrawiam Ola
  23. Ha! Oryginału też słuchałam i powiem szczerze, również wolę wykonanie Pauliny:) A nawiązując do talentów i innych wykonań, to baardzo podobał mi się Maciek Silski w Hunger Strike. Ma chłopak naprawdę niezły głos.
  24. Moja pierwsza styczność z tym programem to właśnie Paulina Lenda. Tej piosenki w jej wykonaniu słuchałam kilkanaście razy. Jest świetna. Poruszająca. I życzę jej jak najlepiej...niestety od czasu zakończenia Mam Talent, szum wokół Pauliny ucichł (za to Audiofeels będą w październiku w Kongresowej). Widziałam jedynie (nie pamiętam, w którym z miast, chyba w Mielnie) jej nazwisko na plakacie informującym o koncercie. I tyle. A szkoda. Szkoda, bo przez ostatnie lata choćby w Idolu pojawiło się sporo świetnych głosów. I nic...albo nie ma ludzi, którzy potrafiliby się "talentami" zająć. Co do jurorów Mam Talent to pani Foremniak irytuje mnie w stopniu znacznym - jest zbyt omdlewająco-natchniona PS. Lizz Wright też polecam
×
×
  • Utwórz nowe...