czubsi
Uczestnik-
Zawartość
869 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez czubsi
-
Witam ! Ja odnośnie słynnego rankingu :-) Tak jak koledzy zauważyli -zbyt mocno przywiązujemy się do tego co ktoś lubi - polubmy sami !!! Dziś ten ranking wyglądałby inaczej ... np zawsze "jechałem" po 07 a dziś czego słucham na co dzień ??? ... no właśnie 07 :-) No i ? ... Dziś moi drodzy różnice w rankingu polegałyby na jednoczesnym zajmowaniu tej samej pozycji przez wiele urządzeń , kiedyś siliłem się pozycjonować różnice w brzmieniu jako lepiej gorzej a przecież nie o to chodzi bo tak naprawdę często uważałem je za równie doskonałe ale jeden bardziej trafiał akurat w mój gust a drugi mniej i z racji narzuconej zasady coś musi być wyżej a coś niżej tworzą się krzywdzące tezy ... Najbardziej ten ranking rozdmuchali koledzy z zachodu ... Tam wszyscy musieli usłyszeć jak wysoko jest ich "pupil" Tymczasem w ogóle nie wplotłem tam starszych modeli czy niskich specjalnych .... Osobiście uważam (biorąc pod uwagę najbardziej obiektywne podejście na jakie jestem w stanie się zdobyć ...) , że najbliżej wzorca brzmieniowego jest .... no właśnie .... AU07 - model który powstał trochę przez przypadek bo w zasadzie z opróżniania zasobów magazynowych (stąd bardzo różnie wykończone w środku egzemplarze ...). No ale jakbym miał odnieść się do tego z odrobiną własnego wzorca oczekiwań to do grona urządzeń przeze mnie ulubionych na pewno natychmiast dodaję B2105 (!) oraz ..... 907 limited (z oczywistych walorów brzmieniowych oraz ulubionej przeze mnie linii dźwiękowej serii XR) a także .... B2301L i to z zupełnie innych pobudek niż te trzy pierwsze :-) A jak to możliwe ??? No właśnie - uznałem, że B2301L (oczywiście lekko "dotknięty"z racji wieku i konieczności odświeżenia) jest najprzyjemniej , najpiękniej , najbardziej bajecznie brzmiącym Sansui jaki dane mi było usłyszeć ale z kolei oryginał już taki nie jest ... i myślę, że nie dlatego że nie umieli ale dlatego że dzieliło go parę ładnych lat doświadczeń, które pojawiły się później - mi nikt nie zabroni cofnąć się w czasie i zrobić to czego oni nie mieli szans zrobić ... A czym się różni przerobiony od oryginału ? Tym co wszystkie modowane czyli ilością i aplikacją w ważnych miejscach RIKENÓW itp ... Celowo nie wspominam o 911-ce Pygara bo to temat na osobną historię. No właśnie - wychodzi kolejna sprawa - słynnych modyfikacji ... Niezręcznie mi mówić o takich sprawach bo musiałbym promować samego siebie ale nie bez powodu w końcu powstały i nie bez powodu jest ich tylko kilka !!! To inna sprawa kaloszy. Skoro modele specjalne brzmią wyraźnie lepiej od podstawowych to należało zdiagnozować czym się różnią ... Po raz tysięczny chyba przypomnę, że różnica sprowadza się do ilości "szlachetnych" komponentów i paru drobnych rozwiązań technicznych (!) Schematy są zbieżne !!! (choć nie takie same - jak się mamy czepiać szczegółów - główne różnice odnoszą się do wartości napięć i prądów - w tych specjalnych są zdecydowanie mniejsze moce tak by wszystkie części pracowały na minimalnym dla nich obciążeniu i termicznym i prądowym :-) (choć i w seryjnych modelach ta wartość jest na poziomie 30-40 % możliwości komponentów !!!! - to w sposób oczywisty przekłada się na walory soniczne ale także na ich długowieczność ...) .... Trafo to w ogóle inna historia ... A teraz o cenach ... Powiem tak - jakiś tam luxman z serii 5xx kosztuje sobie jakieś tam 35 tysi no i raptem właściciel z zaciśniętymi zębami po konfrontacji z 907 MR ma ochotę rzucić nim o glebę .... podobna sytuacja dzieje się z accu z serii równie wysokiej (mogę się mylić 6xx ???) - chyba nawet topowej ich integry w konfrontacji z 907NRA - chyba nie muszę silić się na podawanie ceny Accu ??? .... No to teraz wróćmy do "wybujałej" ceny AU07 ... Jakieś wnioski ??? No właśnie - w kontekście jakości nie ma tu stresu ani niedomówień tylko czyste fakty natomiast też zgodzę się, że cena z allegro jest zawyżona ale z zupełnie innych pobudek ... nie dlatego, że nie jest wart tej ceny tylko dlatego, że po prostu da się go jeszcze kupić taniej (!!!) ... Zapewne niezbyt długo bo nieco ponad 400 egzemplarzy AU07 to bardzo mało a biorąc pod uwagę że przetrwało ich o wiele mniej niż połowa i do tego 90 % ludzi w życiu się z nimi nie rozstanie to posiadanie tak wyjątkowego (biorąc pod uwagę cechy brzmienia) urządzenia a przy tym ponadczasowego i bardzo pięknego wizualnie staje się swoistym celem samym w sobie (!!!) Czy cena 39 tysięcy za coś takiego przy wzięciu pod uwagę wszystkiego co napisałem jest przysłowiowym upadnięciem na głowę ??? sami sobie odpowiedzcie ... pomijam tu opinie osób, których najzwyczajniej na niego nie stać (i mają z tym problem ...) bo Ci "pojadą z urzędu" po znacznie tańszych propozycjach ale w końcu nie wszystko jest dla wszystkich a przyjemność włączenia takiego sprzętu jest moi drodzy niemierzalna i każdy kto tego doświadczy w realu - czy podziela czy nie politykę potężnych cen zapewne bezwiednie przyzna mi rację bo te wyjątkowe Sansui z serii 907 mają coś czego nic innego nie ma i zapewne szybko mieć nie będzie ... P.s. Proszę wziąć pod uwagę że sprzedawca 07 z allegro jest jak dla mnie zupełnym przeciwieństwem tego co rozumiem pod pojęciem dobrego sprzedawcy więc nie ma tu osobistych zażyłości z tym petentem z mojej strony !!!! Ponad to oferowanie sprzętu posługując się zdjęciami z japońskich komisów sieci hifido jest czysto buraczane żeby gorzej tego nie określić ... Tak więc słuchajcie i sami oceniajcie co Wam w duszy gra !!! Pozdrawiam !
-
Chyba bardziej lekarza a w zasadzie lekarzy bo na laryngologu może się nie skończyć ...
-
To samo miałem napisać ... Też znam historię pewnej wizyty i jakoś dziwnie pasującej do w/w kolegi .... Na tym bym skończył bo żenujące jest konfrontowanie się na takim poziomie ... Niech mu tam gra lepiej i ... czółko ! ...
-
Będąc w temacie starych Accu to jedynie E302 coś tam sobą prezentuje ale porównywać to z 907 i do tego MR ??? Cóż wszystko wolno nawet sprzedawać bilety na rejs statkiem dookoła Słowacji ...Z drugiej strony kolega ma ciśnienie na przeczenie oczywistemu ... Jeśli faktycznie gra mu lepiej to zdradza w zasadzie jego takie a nie inne upodobania co do brzmienia i niewiele ma wspólnego z rozumieniem cech jakich my szukamy w dźwięku wysokiej klasy ... Cóż ma prawo -tyle , że wystarczy napisać - nie moja bajka bo gra tak i tak i wszystko a nie cisnąć temat i oświecenie ludziom którym ten świat dźwięków odpowiada .... Cóż tak już jest, że na ryj padło rozumienie wśród społeczeństwa prostych rzeczy , oczywistych i nie wymagających w swej jasności żadnych polemik ... Dziś analizujemy nawet to czy oddychanie jest niezbędne bo .... męczy ...
-
Jak to zawsze bywa u naszych dzielnych rodaków ciągota do przesady prędzej czy później się objawi ... Rozumiem adekwatnie silny transformator z zapasem pod trudne amplitudy w krótkim czasie narastania ale bez przesady !!!!!!!!!!!! Zbyt wielki transformator niesie ze sobą nowe zagrożenia właśnie przez swoją wielkość i tym samym wymusza wprost proporcjonalne działania zapobiegające tym skutkom co ani tanie ani łatwe nie jest !a tym bardziej zasadne z punktu widzenia potrzeb sprzętowych. O tym napisałem wcześniej - wstrzemięźliwość - to cecha jakiej wielu brakuje ... Coś tam jeden z drugim słyszał więcej to lepiej i dalej rozpętuje się szał na kilovaty ... Z całym szacunkiem - jest granica !!!! i Rozsądku i uzasadnienia technicznego !! Swego czasu gdy miałem jeszcze kontakt z serwisem Sansui w Osace ten temat był poruszony i wg wskazań kolegów z kraju kwitnącej wiśni oraz moich własnych wynika, że granicą rozsądku w przypadku tych konstrukcji jest transformator max 2500 - 3000 ale nie większy !!!! Już te aby miały sens muszą być skonstruowane z olbrzymim nakładem środków na izolację względem otoczenia , stabilizację oraz filtrowanie negatywnych skutków oddziaływania takiej kupy miedzi i stali pod prądem ! Taki przewartościowany transformator jest o wiele groźniejszy w systemie niż niedomagający .... Nie ukrywam - drażni mnie ten brak umiaru i wyważenia u ludzi ... powiesz jedno to Ci zaraz dołożą od siebie drugie i trzecie i potem wychodzi że też tak myślisz .... Z takim działaniem to się nie dziwię, ze potem na buraka się wychodzi ... Tak od siebie dodam, ze projektując wzmacniacze Sansui nie bez powodu nie wszędzie dawali super drogie części - nie dlatego że szkoda było kasy tylko dlatego że tam właśnie sprawdzały sie inne - wcale nie najdroższe rozwiązania !!!! Tylko dlatego udały sie projekty modyfikacji tych wspomnianych paru wzmacniaczu - właśnie dzięki odpuszczeniu czasami ... Pozdrawiam ! czubsi
-
Byłeś przy tym - sam wiesz , że same kilkadziesiąt godzin pracy to nie wszystko - efekt ostatecznie zagwarantowała wstrzemięźliwość przed pakowaniem części na pałę w myśl zasady lepsze to lepiej ... Projekt jest ze wszech miar konsekwentny i zaplanowany a przy tym bezkompromisowy i to dało efekt nie do podważenia ! Dobrze, że istnieje bo można sobie czasem popatrzeć na smutne miny właścicieli drogich zabawek po jej usłyszeniu .... Do dziś wspominam gdy jeszcze nie wygrzana zamiatała renaisance 90 pewnego fana tej marki który do dziś robi co może by zatrzeć to wspomnienie co ostatecznie doprowadziło do poróżnienia - cóż czasem ciężko pogodzić się z faktami - łatwiej bajki tworzyć ... P.s. Mam takie małe marzenie, że kiedyś Twoja 907XR MOS MOD z silnym trafem , Twoja 911-ka oraz 907 XR MOD Piotrka pojawi się na jakimś szeroko zakrojonym odsłuchu bo sądzę, że dla wielu byłoby to naprawdę ciekawe doświadczenie i zobrazowałoby w pełni co tak naprawdę drzemie w Sansui ....
-
a jeszcze jeden mały offtopic ... Jest 907MR w stanie idealnym jeśli kogoś temat interesuje (kontakt priv.)
-
Panowie dajcie spokój z tymi uszczypliwościami ! Jak się dobrze zastanowić obaj macie rację ! Każdy rozwija koncepcję (i bardzo słusznie) tyle, że w dwóch kierunkach co może przynieść ciekawy i pożądany konsensus. Każdy z Was o podstawę w obu zakresach przecież i tak zadbał bo obaj macie wzgląd na właściwą wydajność i adekwatną jakość a jedynie dalsze działania nieco inaczej rozwijacie ! Nie jest żadną tajemnicą, że wydajność transformatora ma niebagatelne znaczenie i nie ma tu żadnego związku to czy ktoś słyszy czy nie słyszy różnic - z fizyką się nie rozmawia ... Słuszne jest także działanie podążania za ulepszeniem toru zasilania co czyni z kolei Mario i jedynie symbioza tych dwóch rzeczy zamyka temat całkowicie jeśli mamy na względzie uniwersalny transformator mogący podołać wszelkim wyzwaniom audio - nie widzę powodu do sporu zwłaszcza między sympatykami :-) Jest prawdą, że jakbym osobiście miał wybierać to na pewno wolałbym skupić się na jakości a nie na efektywności (co zresztą widać patrząc na moc mojego trafa) choć skądinąd wiem, że to co mówi Pygar ma potwierdzenie w rzeczywistości sam byłem tego świadkiem - szczególnie obnaża to wzmacniacz na mosfetach z ustawioną bardzo dużą wartością sprzężenia zwrotnego - czego nie każdy dozna z oczywistych powodów ale jest to potwierdzone i nie ma sensu tego ani podważać ani umniejszać ... Mniejsza o to większa moc trafa nie zawadzi natomiast jakość jest do życia całkowicie niezbędna !!!!!!!!!!!!!
-
Odnośnie wersji modyfikowanych. 1) AU alpha 907 MR MOD (Tomka) Niemal 100 % rezystorów zmieniono na RIKEN RMG / AMTRANS, w desymetryzatorze i na odczepach zasilania BG STD oraz parę dodatkowych ASC jako boczniki - których w oryginale nie ma bo polistyreny jako bocznik wraz z polipropylenem u-con dawali jedynie w B2302 ... Rikeny/Amtransy są dodane tylko tam gdzie być powinny czyli na wszystkich dojściach zasilania poszczególnych sekcji oraz w linii sygnałowej natomiast nie ma na sprzęgach wiązek bo powodują pogrubienie i zmulenie całości !!!!! W Sansui też to zauważyli - tak więc wcale nie jest lepiej jak jest wszystko najdroższe :-) .... Efekt soniczny to kilkaset godzin zmian i porównań - Amtransy z racji lekkiego osuszenia i ochłodzenia dźwięku zostały dobrane tak by kompensować charakter wzmacniacza pozostając w jego linii brzmieniowej (!) To było bardzo ważne by otworzyć go bardziej ale nie zmieniać charakteru urządzenia. Po wielu (bardzo wielu próbach - w płyty wlutowane były złączki, w które zamiennie wkładałem różne kombinacje RIKEN / AMTRANS) próbach udało się osiągnąć efekt wyraźnego polepszenia walorów tego wzmacniacza w każdym aspekcie a w szczególności w rozdzielczości , otwartości , scenie i precyzji najdelikatniejszych wybrzmień ! Jednak co najważniejsze ta MR została nadal MR !!!! Gra - myślę - bardziej zaawansowanie niż AU07 no i jest zdecydowanie od niej silniejsza co przekłada się na skalę wspomnianych walorów ! Bez wątpienia projekt udany ! Miał być jeden to jest :-) .... 2) AU alpha 907 XR MOS MOD (Krzyśka) Nie ukrywam, że zawsze moja dusza była blisko modelu XR gdyż jest ona bardziej surowa i prawdziwa niż MR choć tej drugiej w żaden sposób to nie dyskredytuje ! Różnice zaznaczenia charakteru urządzenia w Sansui są bardzo subtelne i niebywale mało destrukcyjne czy szufladkujące sprzęt o czym wielu nie wie i często zarzuca czytając nasze opisy, że Sansui MR gra jakoś masakrycznie ciepło co jest kompletną bzdurą ... (owszem ma lekko rozpoznawalny charakter ale przy tym zachowuje wszystkie cechy rasowego klasowego tranzystora !!!!). Mając na względzie swoje upodobania i przekonanie o wyższości MOS-fetów nad bipolarami a przy tym niemożność kupienia swego czasu 907 limited postanowiłem sobie sam ją stworzyć (!) Jako że seryjna XR jest zdecydowanie silniejsza mocowo od 907 limited (kilkanaście volt większe napięcia z trafa swoje robią ...) wiedziałem że ten projekt może okazać się dla mnie spełnieniem :-) Analizując wszystkie konstrukcje oparte na mos fetach a w szczególności najwyższe limitowane konstrukcje jak np B2105 MOS czy właśnie 907 limited doszedłem jaka powinna być wartość sprzężenia zwrotnego no i wziąłem się za kompletowanie części. Wydałem majątek ... Już wtedy nie udało się dostać samych Rikenów RMG więc zmuszony byłem wesprzeć się AMTRANSAMI, które w zasadzie są ich następcą . Tak czy siak komplet części udało się dobrać w zgodzie z tymi stosowanymi przez Sansui (to zawsze był priorytet, zresztą dzisiejsze Sansui też oparto by na Amtransach chcąc kontynuować tą linię urządzeń - co jest rzeczą oczywistą ...) Po analizach zgodności części odnalazłem jedno miejsce krytyczne gdzie wartość kondensatora była w zasadzie znikoma ale bardzo istotna ... No i po tej sytuacji odpaliłem urządzenie i od pierwszych chwil wiedziałem, że to najlepsza konstrukcja Sansui jaką do tej chwili słyszałem ! Do dziś uważam, że ten wzmacniacz oraz 911-ka Krzysztofa to najfajniejsze urządzenia z jakimi miałem do czynienia ! Wspomniana 911-ka to taka wizytówka Sansui dla tych co chcą się dowiedzieć jak wielki potencjał jest w tym schemacie i jak inżynierowie Sansui osiągali tak spektakularne różnice pomiędzy tańszymi modelami a najwyższymi żonglując w zasadzie samymi częściami .... 907 XR MOS MOD pokazała co potrafi na odsłuchach z silnym trafem (!) Piotrek 608 doszedł wraz z Krzysztofem, że warto byłoby spróbować dopasować nieco inne sprzężenie wtedy pozwoli to tej konstrukcji uzyskać większą swobodę przy większym spektrum sprzętu towarzyszącego i ja się z tym zgadzam. Ja trzymałem się gotowych wartości w odniesieniu do napięć trafa w bliźniaczych konstrukcjach. Myślę, że 907 XR MOS MOD miał nieco pecha bo więcej przeleżał niż cieszył uszy Krzysztofa i dlatego bardzo cieszę się, że nadszedł czas by powrócił na salony właściwie odszykowany bo to urządzenie jak dla mnie zasługuje na miano urządzenia "zachwycającego" ... 3) AU alpha 907 MOD (Piotrka) Tu w zasadzie historia jest prosta - zawsze chciałem zrobić XR na samych Rikenach :-) Po wielu latach udało mi się zdobyć jeden jedyny komplet RIKENÓW RMG i go po prostu tam wsadziłem (kiedyś pisałem o ile więcej jest tam Rikenów od wersji standardowej ale wierzcie mi - majątek na to poszedł ....) . Oczywiście moje przypuszczenia się potwierdziły - nie wszędzie należy je wkładać !!!!!!!!!!! Metodą porównań udało mi się znaleźć wszystkie punkty w których Riken daje zbawienny efekt - myślę, że zrobiłem jeden krok dalej od Panów inżynierów z Sansui :-) ... Efekt jaki jest wielu już wie ale fakt faktem jedynie to, że jest w rękach mojego dobrego kolegi pozwala mi spokojnie spać po nocach ... Ta sentencja dotyczy wszystkich moich projektów - jestem zadowolony, że są 3 takie 907-ki i , że w zasadzie są nie do skopiowania :-) ... Fakt, że podjąłem próbę dojścia do modeli najwyższych sprawił, że nie mam już tych wzmacniaczy i czasem ciężko mi z tym ale nie można mieć wszystkiego ... Piotrek sam najlepiej wie ile podejmowałem prób odzyskania tej 907 XR więc nie ma co pisać ... Fakt faktem - słyszałem , testowałem , analizowałem wszystkie modele Sansui z górnej półki i nie bez powodu tęsknię za moimi "dziećmi" ... Może nieskromnie to brzmi ale fakt jest taki, że w zasadzie nie zrobiłem nic innego jak po prostu trochę rozwinąłem gotową już koncepcję twórców tych urządzeń a to, że wyszło jak wyszło to tylko potwierdza, że nasza pasja i sympatia do wzmacniaczy Sansui nie wzięła się z niczego i mimo upływu czasu ich konstrukcje będą się bronić w konfrontacji z świetnie brzmiącymi dzisiejszymi produktami z wyższej półki ...
-
Piotrku zawsze Ci mówiłem, że mimo iż na wyciągnięcie ręki jest B/C 2105MOS , B/C2302 , AU-07 ... to i tak po włączeniu 907 XR MOD reszta może sobie spokojnie poleżeć bez prądu ... Ten wzmacniacz to wyjątkowa XR i dobrze o tym wiesz ...
-
Mariusz model DR potrzebuje ciepłego źródła np Marantz CD 7 i wtedy jej nie poznasz .... Jej najlepsze cechy czyli totalna obojętność wobec gatunku muzycznego a przy tym świetna rytmika (dół jest nieco wyżej prowadzony niż np w modelu XR a tym bardziej w modelu MR gdzie dół schodzi najniżej ) są także jej przekleństwem ale to naprawdę świetna baza do postawienia na tym wzmacniaczu high-endowego systemu ! Nie chcę mówić o modelach 707 bo tak jak Mariusz wspomniał - nie chodzi i większą moc itd chodzi o ostateczny szlif 707 jest solidna i posiada cały asortyment cenionych przez audiofili cech ale 907 ma nieporównywalne wykończenie i klasę - jeśli ktoś tego u siebie nie ma tzn, że nadal ma któryś z elementów w systemie który odstaje od wzmacniacza i nadal trzeba szukać czegoś co sprosta jego możliwościom. Z mojego doświadczenia wynika że ten ostatni krok jest najtrudniejszy bo np w źródłach żeby uzyskać ten przeskok godny 907-ek to trzeba czasem podwoić a nierzadko i potroić kwotę przeznaczoną na urządzenie ... Warto się czasem wybrać ze swoim wzmacniaczykiem gdzieś do Panów z bardzo drogimi zabawkami i podpiąć jakieś źródło Esoterica czy Gryphona by zrozumieć jak dobre są to wzmacniacze ... Natomiast podpięcie modeli specjalnych lub limitowanych pokaże nam gdzie jest szczyt tego czego wszyscy szukacie .... Minęło mnóstwo czasu i wierzcie mi próbowałem cały czas znaleźć konkurencję dla Sansui tak samo wyważoną i prawdziwą i jak dotąd znalazłem cudnie grające urządzenia , jedne słodkie inne energetyczne jeszcze inne wybitnie przestrzenne ale nigdy mające wszystko naraz a w Sansui mam komplet ! I jak stwierdziłem 7 lat temu - wszystko dzięki brakowi kompromisów , najlepszym częściom w ilościach nielimitowanych , wysublimowanemu schematowi - wcale nie tak samo projektowanemu jak u innych (jak czasem się słyszy) bo wymagającemu stworzenia precyzyjnie ustalonych warunków pracy urządzenia ii bardzo zaawansowanej konstrukcji. To wszystko sprawia, że te urządzenia są bardzo "delikatne" , lubią być pod prądem , wymagają właściwego ustabilizowania temperatury pracy no i precyzyjnego zestrojenia - tak jak precyzyjne instrumenty pomiarowe ... Łatwo niestety przegapić ich potencjał - zwłaszcza że 95% egzemplarzy to wieloletnie "leżaki" , urządzenia po tsunami , tajfunach , trzęsieniach ziemi itd ... Po to jest i było forum żebyście próbowali wytrwale to odkrywać i dopiero wtedy podejmowali decyzje czy to Wasz czy nie Wasz świat ! Wiem jedno - jeśli ktoś naprawdę lubi muzykę , emocje w niej zawarte prawdę i naturalność wybrzmień to nie może pozostać obojętny wobec tego co usłyszy z głośników po podpięciu dobrego egzemplarza Sansui - to słychać i nie trzeba żadnych tam rekomendacji i kolaboratów ... Nie zliczę godzin testów porównań itd i z całą pewnością mogę powiedzieć, że wszystkie alfy od 607 po modele jubileuszowe i limitowane są genialne ! Mimo, że mam AU07 , 907 limited i B2105MOS to i tak czerpię mega przyjemność ze słuchania np 607 NRA czy 707 MR a 907 XR to po prostu uwielbiam zresztą 907DR także .... Jest moim marzeniem nazbierać tyle pieniążków by sobie kiedyś całą serię skompletować i może nawet nie chodzi tu o mnie ale o tych co przyjdą potem bo uczucia były są i pozostaną niezmienne mimo upływu czasu a jak widać to ludzie - prozaicznie - miast się rozwijać wraz z tzw postępem technologicznym to się niestety konsekwentnie mentalnie cofają ....
-
Nie wiem w czym problem ? Każda 717DR oraz 917XR powinna startować sama po włączeniu zasilania !!!! To wynika wprost z ich schematu ... Ktoś miał taką wizję ... Mnie to od początku drażni ale cóż - ten typ tak ma ... Kenwood LD1 ma inaczej po włączeniu przyciskiem power też sam startuje natomiast po wyłączeniu na czuwaniu i włączeniu - tego nie robi a dla uzupełnienia powiem tylko że jest na 220 V ... Domyślacie się już dlaczego startują same czy pomóc ???? .... No to pomogę :-) wiecie co to jest timer ???? Chyba teraz jasne dlaczego same startują ???? kiedyś była ta funkcja dość popularna jako budzik wiele cd-ków ma to od razu wbudowane w magnetofonach można było samemu wyłączać i włączać ... Temat jak widać każdy dobry :-)
-
oczywiście są takie dni że nic nie cieszy i wszystko wydaje się jakieś gorsze Jest jedna rada : "wstrzymać konia" jak to powiadają ... i przeczekać :-) Ja mam tak często z czepianiem się lewego kanału a bo to ciszej a bo balans przesunięty w prawo a jak dobieram się do ustawień to wychodzi że wszystko jest OK ... no to grzebię dalej a to przekaźnik a to pr-ki i tak robak drąży ale na spokojnie dochodzi do mnie że prawa kolumna jest całkowicie odsłonięta a w dodatku górna część jest bliżej od powierzchni odbicia niż w przypadku lewej kolumny która dodatkowo w połowie przysłonięta jest bokiem narożnika i jak się stanie w przestrzeni wolnej od przeszkód to raptem wszystko jest równo .... Bądźmy rozsądni oraz sceptyczni - nawet względem siebie i zanim zaczniemy winić sprzęt to najpierw dajmy sobie czas ...
-
Wszedłeś na to forum po to by innych obrażać ? Paru takich już było a ty wygląda na to że jesteś jednym z tych co im żal wiecznie d..ę ściska jeśli komuś w zupie muchy nie umieszczą ...
-
Mariusz masz dużo racji jednak zauważ, że problemy kursu jena nie dotyczyły tylko i wyłącznie Sansui a jednak inni producenci istnieć nie przestali prawda ? ... Faktem jest, że seria alfa powstała nie z założeń firmy jako takiej ale z pasji paru ludzi którzy zapewne wiedzieli czym to się skończy :-) Dzięki nim powstały urządzenia wypakowane po brzegi wysublimowaną elektroniką i przy tym rewelacyjnie brzmiące a co chyba najbardziej istotne dla nas jako dla użytkowników - wciąż ponadczasowe i brzmieniem i całą resztą ! Mijają lata a my dalej to samo :-) Każdy z nas zapewne miał już styczność z wieloma innymi fajnymi urządzeniami i to, że nadal trwa przy Sansui jest chyba najlepszą dla tej firmy rekomendacją. Można lubić różne rzeczy ale Sansui ma to do siebie że łączy ulubione cechy pod jedną obudową i to w sposób naprawdę wyjątkowy .... a tu dla ciekawości taki dość fajny link :-) https://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&ie=UTF8&prev=_t&rurl=translate.google.pl&sl=en&sp=nmt4&tl=pl&u=http://www.stereo.net.au/forums/topic/118093-accuphase-vs-luxman-vs-sansui/&usg=ALkJrhjKwJDa7FNUKMC8fJX3H8_dpnMQDg
-
Panowie skądinąd wiem, że paru kolegów weszło w posiadanie wysokich modeli Sansui ale jak na lekarstwo jest tu ich opinii na ten temat ! Panowie piszmy niech innym będzie łatwiej dokonywać trafnych wyborów ! Chłopaki zamieścili masę fajnych informacji nt zgrania z różnymi kolumnami - bierzcie z nich przykład !!!!
-
te dwa pierwsze grają słodko a ten ostatni solidnie (chyba najlepsze określenie) 711-ka nieco się różni od 607 extra ale przy Twoich muzycznych upodobaniach musiałbyś być nietoperzem żeby cokolwiek odróżnić ... Miałeś już na tacy parę dobrych rozwiązań np - 911-ka ! Idealnie wpisuje się w Twoje potrzeby więc nie wiem po co ciągniesz ten temat ? Każdy wyższy model będzie lepszy ale jak wspomniałem wyżej - ten Ci wystarczy - biorąc także założony budżet, który uniemożliwia szaleństwo ... Dobrze też radził audiowit z tym Rotelem bo jego brak finezji dokładnie odpowiada repertuarowi ale skupiłeś się na osobistych ansach zamiast wysłuchać rozsądnej rady ... A na przyszłość - zadaj sobie trud i poczytaj wątki o Sansui bo o tym dziesiątki razy było ! Staramy się tu nie powielać dla tzw "wygodnych" wciąż tych samych informacji ! To że wątek ma setkę stron to w dużej części zasługa właśnie takich pytań ... Może Cię to trochę zdziwić ale konsekwentnie dbamy tu o porządek a tym bardziej o merytorykę więc ciągnięcie tematu "co mi się bardziej spodoba" gdy się nawet żadnego z tych wzmacniaczy nie dotknęło nie wspominając o słuchaniu pasuje do setek innych wątków a nie tego ....
-
Kolego "Jakiś Tam" znajdź mi kogoś kto wybierze 911-kę zamiast 707DR - chyba faktycznie ktoś kto kompletnie marki nie zna coś takiego uczyni sugerując się cyferkami ... Na kilkuset stronach obu for jest wystarczająco informacji by o oczywistym nie wspominać ... Model o półkę wyżej - zwłaszcza Sansui jest z założenia lepszy ! Oczywiście ja też wybrałbym 607 DR i zapewne każdy kto naprawdę zna wzmacniacze Sansui ... Co do kondensatorów w 911-ce - piszesz również o rzeczach oczywistych jeśli chodzi o kondensatory jednak w niej są Nippony NSi a te w zasadzie są niemal wieczne ... Podejrzewam, że te w 607 DR mimo że młodsze będą w gorszej kondycji niż w większości 911-ek ... Do swojego zdania masz oczywiście prawo ! Wymienić kondensatory zawsze można tyle, że pokaż mi kogoś kto to oprócz gadania w Sansui naprawdę zrobił ... Skupmy się zatem na stanie wyjściowym chociażby dlatego, że wzmacniacz (nawet Sansui) z wymienionymi kondami (nie ważne, że właściwie dobranymi) zawsze będzie problematyczny w odsprzedaży (co faktycznie jest w tym przypadku kuriozalne ...)
-
Chciałbym ja widzieć tego co rozpozna dźwięk z tego DACA i np bezpośrednio z 717DR na tym samym odczuwalnym poziomie głośności ... (prez DAC jest po prostu ciszej ...) Wielu się dziwiło, że tak stara konstrukcja a tak dobrze gra ... nakupiłem się paru wynalazków z Chin na nowych kościach bo ponoć "miażdżyły" konkurencję i się jakoś okazało , że zmiażdżyły mój budżet jedynie ... 911-ka to dobry trop a stan jak stan - z zewnątrz jest sposób (skuteczny !) na doprowadzenie go do pięknego stanu (chodzi o tą czarną lakę) a w środku kondensatorów jest dosłownie parę sztuk i to o wartościach typowych - jak się ktoś uprze to wymiana na właściwe (elna silmic) wiąże się z potencjalnie niskim kosztem i wzmacniacz będzie jak nowy a potencjał ma - było na obu forach o tym miliony informacji ... Nie żebym zachwalał ten egzemplarz ale zarówno o cenach jak i o stanie rozmów na forum w moim odczuciu być nie powinno bo zdecydowanie częściej napotykam "ładne egzemplarze" w stanie agonalnym jeśli chodzi o stronę techniczną i kompletnie odwrotnie - niemal nie używane a z zewnątrz dosłownie trupy od lat pokryte centymetrem klejącego się kurzu ... Chyba najlepiej po prostu samemu posłuchać - tak zrobili wszyscy faktyczni pasjonaci Sansui i jak mniemam - nie żałują :-) ....
-
dźwiękiem :-) ... a na poważnie DR jest nieco bardziej surowa od 607 extra / 711 które z kolei są lekko ocieplone i bardzo kolorowe. główna róźnica między 607 DR i dwoma pozostałymi to parę zmian w wartościach części oraz rodzaj samych części. Aby uprzedzić pytanie która lepsza ... musisz posłuchać ale fakt faktem DR jest młodsza i nieco bliżej wzorca ...
-
To fakt ! Roman zamilkł a winien podzielić się swoimi wrażeniami i to już czas jakiś temu !Jestem ciekawy czy czar 907MR nadal działa ...
-
Z pre trzeba się napocić by "udźwignęło" końcówkę Sansui :-) Da się jednak tego dokonać (np Nakamichi seria 7 naprawdę daje radę !) Oczywiście osobiście wolałbym samą końcówkę bezpośrednio do źródła lub z pre Sansui np C2103 lub C2105 no o C2302 nie wspominam :-) ........
-
Maćku c2301 względem c2302 to w zasadzie różnica w niebieskich Rikenach i tylko to słychać !!! Zainwestuj w poszukiwanie niebieskich "paróweczek" i sukcesywnie wymieniaj a będziesz miał c2302 w obudowie C2301 za ułamek ceny ....To samo dotyczy końcówki !!! B2302 to zaledwie lekko dopieszczona wersja B2301L !!!!! Pamiętajcie o tym L bo to sprawia , że mamy do czynienia z zupełnie innym wzmacniaczem !!! B2301 nawet nie powinien stać na tej samej półce co B2301L pamiętajcie o tym !!! Jeśli ktoś szuka naprawdę wyjątkowego egzemplarza to polecam szukać (jeśli to w ogóle mozliwe ...) B2302V - były tylko bodaj 3 sztuki ale już B2302L będzie ekstremalną zdobyczą :-) .... Mnie osobiście bardzo cieszy, że wciąż sukcesywnie rośnie grono osób, które same postanowiły sprawdzić o co w tych Sansui chodzi i konsekwentnie dołączają do grona posiadaczy tych najrzadszych i najcenniejszych modeli ! Oby tak dalej a szczęśliwych osób w tym naszym zasmuconym kraju sukcesywnie będzie przybywać i tym samym zarażać pozytywną energią !!
-
Super Piotrze, że udałeś się w tak emocjonującą podróż ! Co do wrażeń - nie dziwią mnie :-) Jednak to nie tak że stare końcówki są kwintesencją Sansui - rzekłbym to Piotrze Twoja nisza i Twoje dokładnie Twoje potrzeby po prostu zgrywają się z klimatem tych starszych konstrukcji ! Bardzo dobrze, że w końcu określiłeś sobie swój własny wzorzec ! Zawsze powtarzałeś , że ciągnie Cię w kierunku lekkiej nostalgii i kultury w przekazie - to właśnie robią te duże Sansuie z minionej epoki .... Ja osobiście wolę nowszą odsłonę z wykluczeniem wartości dodanej ale Twoje doświadczenia są bezcenną wskazówką dla pasjonatów naszej marki i na pewno dadzą ukierunkowanie niektórym kolegom ! Mam cichą nadzieję, że może kiedyś uda mi się zaprezentować B2201 po odświeżeniu i paru dodatkach z ostatnich konstrukcji - zobaczycie dopiero co Twórca miał na myśli ... A tak na marginesie - Piotrek testuj kolumny i jeszcze raz podkreślę - testuj kolumny ... Mam wrażenie a w zasadzie pewność, ze nie doceniasz w pełni tego co masz ... Szkoda że nie zabrałeś ze sobą dla porównania np 907 - myślę, ze mocno byś się zdziwił słysząc ją jeden do jeden w porównaniu do B2301/02 ... Mam takie wrażenie a w zasadzie pewność, że zawsze chciałeś mieć B23 i w zasadzie potrzebny był tylko czas żeby to sobie samemu jakoś umotywować :-) Tylko co będzie potem gdy już to zdobędziesz a potem nie daj Panie Boże usłyszysz u kogoś AU-07 w zaadoptowanym pomieszczeniu z Esoterikiem i np Kefami Reference 203/2 .... Ja podobnych rzeczy już doświadczyłem i nie w głowie mi pozbywanie się czegokolwiek z tego co mam .. Wiem jedno wszystkie wysokie modele są po prostu wyjątkowe trzeba je tylko odkryć w ich właściwym środowisku - pozostaje po prostu szukać w tym wszystkim samego siebie :-) ...
-
w zasadzie to sam sobie odpowiedziałeś ... druga sprawa - neutralne słuchawki ... co to takiego ??? ja takich nie znam nawet elektrostaty to trochę inna historia niż kolumnowa neutralność ...