-
Zawartość
2 138 -
Dołączył
Wszystko napisane przez lpomis
-
A jak oceniasz ilość i charakter basu przy obecnym ustawieniu tych kolumn 40cm od ściany? Nie dominuje? Nie dudni? Postaraj się napisać więcej o dźwięku, który masz u siebie z Elacami. W czym konkretnie Cię nie porywają? Co się nie podoba? Łatwiej będzie coś doradzić.
-
Panasonic też ma problem z rentownością działu TV. Do końca roku finansowego (marzec 2026) firma ma podjąć decyzję czy pozostać przy produkcji telewizorów. Rozważana jest sprzedaż całego działu, przekazanie go partnerom zewnętrznym lub wycofanie się z nierentownych rynków. Historia zatacza koło. Kiedyś zrobili najlepsze plazmy (ZT60 i VT60) po czym zaprzestali ich produkcji. W technologii LCD też potrafili stworzyć coś wyjątkowego, czego przykładem był model DX900. Teraz udało im się wyprodukować fantastycznego OLEDa na panelu Tandem (Z95B) - wg mnie to najdoskonalszy konsumencki telewizor jaki kiedykolwiek powstał. Kibicuję im mocno, aby to nie był ich koniec.
-
Nie ma czegoś takiego jak uniwersalne ustawienia EQ dla subwoofera. Każde pomieszczenie to inna akustyka, inne mody i inne relacje fazowe. No i oczywiście inne kolumny, które mają grać w towarzystwie z subem. Na początek zadbaj o ustawienie subwoofera w pomieszczeniu i o fazę (zwykle 0 lub 180), a na końcu kombinuj z filtrami, EQ… Jeśli chcesz zrobić to naprawdę dobrze, polecam też zainteresować się bezpłatnym oprogramowaniem REW w zestawie z mikrofonem pomiarowym (np. Umik-1, EM-01). Przejrzyj ten temat w wolnej chwili: https://forum.audio.com.pl/topic/100812-jaki-subwoofer-do-4000-zł/
-
Moim zdaniem to zjawisko nie dotyczy wyłącznie taniego sprzętu ani obecnej sytuacji ekonomicznej. Takie mechanizmy działają na każdym poziomie budżetu. Jeśli ktoś kupił coś tanio to naturalnie chce wierzyć, że trafił na "killera" i zrobił świetny interes. Ale dokładnie to samo widać u osób, które wydały dużo. Tam z kolei często pojawia się potrzeba udowodnienia, że wysoka cena była uzasadniona, a sprzęt musi grać lepiej. Bo kosztował więcej. Po prostu. Taka psychologia decyzji. I w sumie to bardzo ludzka i powszechna. Każdy z nas chce chyba czuć, że postąpił słusznie, niezależnie od tego, czy wydał 1000zł, czy 20000zł. Po dokonaniu wyboru pojawia się u człowieka potrzeba utwierdzenia się, że był to dobry zakup. A im więcej czasu, pieniędzy i emocji w coś zainwestowaliśmy, tym silniejsza jest tendencja do doszukiwania się potwierdzeń, że zrobiliśmy dobrze i nie wydaliśmy kasy na marne. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy subiektywne zadowolenie zaczyna się przedstawiać jako obiektywną prawdę, a inne wybory jako błędne. Tymczasem w audio często bywa tak, że drożej nie zawsze znaczy lepiej, a taniej nie zawsze znaczy gorzej. Czynników wpływających na to jest wiele, o czym chyba wszyscy doskonale wiemy - reszta toru, pomieszczenie, oczekiwania...
-
Hej. Porównywałem u siebie T-zero mk3, T/5x, Bowersa ASW608 i SVS SB-1000 Pro. Najpierw były dwa Rele, a kilka dni później B&W i SVS. Pokój 11m². Niestety, miałem problem z prawidłowym ustawieniem Reli. To nie taka prosta sprawa. Dwa aktywne pokrętła z tyłu, brak jakiejkolwiek skali/podziałki odcięcia, konieczność ciągłego wstawania, przeklikiwania, nasłuchiwania zmian. Przerastało mnie to. Dopiero jak zainwestowałem w mikrofon pomiarowy udało się to względnie dobrze zestroić. SVS dał jednak o wiele większy komfort, obsługę z miejsca odsłuchowego przez aplikację, filtry, mnogość ustawień i co dla mnie bardzo ważne - tworzenie profili. Mam więc osobne ustawienia do muzyki i do filmów/gier. Mogę się między nimi przełączać w sekundę z poziomu apki na smartfonie. Co do samych Reli jeszcze. Jeśli rozpatrujesz tylko te dwa modele, wybrałbym jednak większego T/5x. Czuć było, że schodzi niżej i może po prostu więcej. Niestety, mój egzemplarz dość irytująco buczał. Nie było to głośne, ale wkurzało. Nawet w trybie standby. Wpisując w wyszukiwarce hasło „REL T/5x humming noise” można znaleźć sporo podobnych relacji, więc nie był to odosobniony przypadek. To ostatecznie przeważyło o jego zwrocie. Warto więc zwrócić na to uwagę podczas odsłuchów. Niezależnie od Twojego wyboru, kluczową sprawą jest odpowiednie ustawienie suba w pokoju i zestrojenie go z kolumnami. Jak już wspomniał @KrólKiczu - na forum, w wątkach o subach do 4000zł jak i tym dotyczącym pomiarów, możesz poczytać o naszych przygodach. Łatwo nie było
-
Krótko i treściwie. Najważniejsze, że się podobały
-
Grzesiek, a nie nakręciłeś się po prostu na jakaś zmianę? Moim zdaniem to zostaw tego Magnata w spokoju. Fajny piecyk, choć i ja miałem wrażenie lekkiego zapiaszczenia na wysokich tonach, kiedy go słuchałem. Myślę, że Bowersy też tu nie pomagają i dodatkowo wyciągają sporo "brudów" na wierzch. Taka luźna propozycja - może warto wrócić do pierwotnej koncepcji i poszukać drugich paczek na inny nastrój?
-
Współczesne telewizory w większości przypadków konwertują sygnał audio do 48kHz. Wyjście optyczne dostanie więc już przetworzony sygnał PCM. Taki też trafi do zewnętrznego DACa. Nawet jeśli apka Tidala pokazuje Ci inną częstotliwość próbkowania, to TV i tak zrobi swoje i przemieli wszystko do 48kHz
-
Tomek. To kilka pytań, a w zasadzie wątpliwości na start. Czy pojedynczy sub jest w stanie poprawnie zastąpić bas z dwóch kolumn grających w stereo, szczególnie przy podziale powyżej 60-70Hz, gdzie bas bywa jeszcze możliwy do zlokalizowania? Dodatkowo u Tomka subwoofer stoi w lewym rogu pomieszczenia, a nie centralnie. Czy w takiej konfiguracji nie ma ryzyka utraty stereofonii na basie, ściągania sceny w lewą stronę? Czekam też na wrażenia czy w porównaniu do klasycznego zestawienia (kolumny grające pełnym pasmem plus subwoofer bez zewnętrznej zwrotnicy) faktycznie słychać wzrost jakości brzmienia z powodu odciążenia QLNów z dolnych rejestrów.
-
Niestety nie znam tych monitorów. Chciałem kiedyś wypożyczyć demo z outletu s4home, ale ktoś mi je zawinął i zniknęły z oferty. Ich konstrukcja wydaje się bardzo ciekawa. Opis w naszym Audio też zachęcający. Sprawdzaj je jeśli masz taką możliwość
-
Korzystaj z Linkwitz-Riley. To najpewniejsza opcja dla dobrego zsumowania kolumn z subem w miejscu podziału. A jak ta apka do obsługi DBXa? Nie przytłacza stopniem zaawansowania?
-
Silverom bliżej jednak do Opticonów niż Oberonów. Opticony grają całościowo lżej, są mniej dociążone. Wyższa średnica uspokojona, zdystansowana. Jest więc dość czysto, ale bez nachalności. To spokojniejsze i mniej kliniczne brzmienie niż Twoje Monitor Audio. Oberony pogrubiają, mają sporo mięsa i tłuszczyku na basie i niskiej średnicy. Dadzą Ci na pewno sporo wypełnienia na którym Ci zależy, podkreślą wokal (w szczególności męski). Podgrzeją, docieplą, ale czasami aż za bardzo. Ja nie jestem zwolennikiem takiego efektu. W filmach też mnie to wkurza, za bardzo dominuje, dźwięk przez to się "zlewa", także wiem o czym mówisz. Jeśli chodzi o wysokie - mają je wg mnie o wiele bardziej soczyste, nasycone. I piątki i trójki ładują tym dołem, jest go po prostu dużo. Jeśli podłogowe sprawiały problem to obawiam się, że i podstawkowe (z dość sporym wooferem) również będą doskwierać. Standardowo już - tu coś zyskasz, tam stracisz. Nie ograniczałbym się więc tylko do Dali i MA, warto wyjść poza te dwie marki. Ewentualnie sprawdź nowe Dali Sonik - świeżutka seria, pozycjonowana gdzieś pomiędzy Oberonami i Opticonami. Docelowo ma chyba zastąpić te pierwsze. Może producent znalazł jakiś złoty środek?
-
@d00 Hej. Mając do wyboru te dwa modele i planując połączenie z subem, poszedłbym raczej w Opticony. Wkleję też to, co pisałem o jednych i drugich jakiś czas temu: "Oberony grają gęstym, tłustym basem, którego jest dość sporo w średnim i niższym podzakresie. Mogą sprawiać problemy z niskimi częstotliwościami, zwłaszcza jeśli sprzyja temu pomieszczenie i kiepskie ich ustawienie. Opticony 2 MK2 są łagodniejsze na dole, ale i na przedziale średnie/wysokie tony, nie przeciągają aż tak bardzo i nie ujednolicają, są czytelniejsze, grają całościowo czyściej. Inna równowaga tonalna i stąd może być takie wrażenie, że Opticon 2 MK2 mają więcej wysokich tonów. Tak czy inaczej, ciężko byłoby mi wybrać między jednymi, a drugimi. Opticony niby bardziej poprawne, ale to Oberony dawały mi więcej frajdy z odsłuchów za sprawą troszkę bardziej "konsumenckiego" strojenia." I właśnie to strojenie na dole pasma powoduje, że do subwoofera wybrałbym jednak Dali Opticon. Basu jest w nich mniej, nie jest tak napompowany, nie dominuje tak jak ma to miejsce w Oberonach. Potencjalne korzyści z SVSem i odpowiednim jego zgraniu mogą być więc większe. Wiele jednak zależy od tego jak to wszystko ustawisz i jaka będzie odpowiedź pomieszczenia. No i do tego oczywiście preferencje co do dźwięku samych kolumn. A Oberony i Opticony naprawdę sporo różni pod tym względem...
-
Beyerdynamic DT1770 PRO MKII
topic odpisał lpomis na Kordian Kamiński w Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
W takim razie może nie rezygnuj z tych Aventho 300? One są podobnie strojone w wyższym podzakresie basu (górka na 100-200Hz). A że w przeciwieństwie do DT990 są zamkniętej konstrukcji, to z natury będą mieć bardziej zaznaczony dół. Wiem, że wykresy to nie wszystko, ale porównując na nich te dwa modele, można spodziewać się podobnej filozofii grania. Pamiętaj też, że w pakiecie masz aplikację z equalizerem. -
Beyerdynamic DT1770 PRO MKII
topic odpisał lpomis na Kordian Kamiński w Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
@BlaBla - niestety, nic nie doradzę. Nie znam tych Beyerów. Patrząc na ich pomiary można jednak wywnioskować, że basu nie żałują. A i przejście w wysokie mają dość odważne. A to już może przeszkadzać. Zresztą, jak znasz DT990 to wiesz pewnie najlepiej o co mi chodzi -
Olać audio i ustawienie tych kolumn. Pokaż no lepiej skąd masz takie fajne figurki z Wiedźmina III. Gdzie taką Yennefer dorwałeś? Też chcę!
-
Nie zostaje. Nie widzę powodów dla których miałbym go zostawić. Mojo 2 jest o wiele bardziej funkcjonalny, o czym wspominał już @soberowy. Świetnie sprawdza się u mnie jako wzmacniacz słuchawkowy, ma możliwość zmiany napięcia wyjściowego poprzez regulację głośności. Może pracować jako DAC/AMP przenośny, ale i stacjonarny. Ma świetną funkcję DSP, która faktycznie coś wnosi, a różnicę po jej zastosowaniu słychać od razu i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. FiiO w odpowiedzi oferuje wycieraczki (kwestia gustu) i pstryczek OS/NOS, który działa jak filtry w DACach takich jak Topping czy SMSL. Ich wpływ słyszę tylko wtedy, kiedy sobie wyobrażę, że słyszę
-
Pamiętam jak zamawiałem kiedyś do odsłuchu DAC/AMP słuchawkowy SMSL M500. Pracownik salonu zaproponował, abym wstrzymał się kilka dni, bo lada moment pojawi się u nich poprawiona wersja MK2 i do odsłuchu będzie egzemplarz demonstracyjny. Poczekałem i faktycznie taki dostałem. Finalnie nie zdecydowałem się na zakup i zwróciłem SMSLa. W momencie, kiedy go odsyłałem, producent ogłosił wprowadzenie wersji MK3. Szybko poszło. O wypraszam sobie. Zrobienie tego zdjęcia zajęło mi chyba więcej czasu niż odsłuchy w ślepym teście. To jeszcze jedno na dokładkę, żeby pozostać jednak w temacie Warmera
-
To prawda. Masz rację. Dziękuję za wyłapanie tego. Nie powinienem nazywać swojego ślepego testu testem ABX. Niestety nie mogę już nanieść tam żadnych poprawek. Czas na edycję wpisu dawno minął.
-
No właśnie nie wiem, jeszcze tego nie rozgryzłem. Choć nie wykluczam, że problemem jestem ja sam 😜 Dzięki, wątpliwości jak najbardziej zasadne. Nie mam w domu kolumn, które by zapewniały głębsze zejście i miały jednocześnie jeden woofer. Nie zmierzę więc tego. Widziałem już wcześniej wpis z pomiarami do którego się odnosisz. Myślę, że sporo może wytłumaczyć ten film - https://www.youtube.com/watch?v=2YqWCX5WcVg Tak, dokładnie tak. Jedna próba to jeden odsłuch utworu, ale z możliwością jego cofnięcia i powtórzenia wybranego przez siebie fragmentu. Ej, ale nie napisałem nic takiego! Pisałem za to, że FiiO gra "w sposób bardzo zbliżony do większości nowoczesnych przetworników dostępnych na rynku audio. Ewentualne różnice między nim, a innymi są bardzo trudne lub wręcz niemożliwe do usłyszenia. Przynajmniej dla mnie." Mateusz, nie przepraszaj. Nie mam z tym absolutnie żadnego problemu. Jeśli w prawidłowo przeprowadzonym teście ABX miałeś wynik na poziomie 100%, to przecież nie ma co z tym dyskutować. Różnice między urządzeniami były. A Ty byłeś w stanie je wyłapać i usłyszeć!
-
@kaczadupa @misiekx @bartleby - dzięki Też tak myślałem. Mało tego, nawet słyszałem ją od razu
-
Trudny to był odsłuch. Człowiek to jednak nie maszyna. Nastawiłem się, że podejdę do testu z całkowicie chłodną głową, bez uprzedzeń. Ale jak tu ich nie mieć, kiedy naczytałem się wcześniej o wyjątkowym charakterze grania przetworników R2R. A w FiiO to przecież jeszcze lampy wsadzili! Tak czy inaczej, jak już wspominałem wcześniej, w niniejszym wpisie zależy mi na połączeniu wrażeń subiektywnych z "twardymi faktami". Będzie więc tu wszystko. Od bajek, ludzkich słabości, psikusów jakie potrafi sprawić nam mózg, aż po największą zmorę audiofila, czyli ślepe testy, pomiary i wykresiki. Zapraszam do lektury. Część I - wykonanie i kultura pracy Wykonanie bez zastrzeżeń. Warmer jest ciężki, dość sporej wielkości. Użyte materiały są dobrej jakości. Obudowa sztywna, nic nie skrzypi, na górze ładna wstawka w postaci krateczki/siatki, która pełni też funkcję wentylacyjną. Na froncie sporej wielkości wskaźniki wychyłowe. Mają dość mocne podświetlenie. Brakuje mi tu regulacji lub możliwości całkowitego jego wyłączenia. Na szczęście sama temperatura światła w połączeniu z pomarańczowym tłem wskaźników, choć intensywna, jest miła dla oka i nie męczy. Tył urządzenia i gniazda typowe dla tej klasy cenowej. Nie zauważyłem, żeby gniazdo USB przechylało się ku dołowi. Choć co prawda przewody, które posiadam są dość lekkie i elastyczne. Kultura pracy jest bardzo wysoka. Transformator cichutki, sprzęt nie wydaje z siebie żadnych niepokojących dźwięków, pisków, klików, przeskakiwania przekaźników podczas zmiany bitrate/próbkowania. Cisza. Warmer grzeje się dość mocno. Po godzinie pracy jego temperatura wynosiła 53-54 stopnie w najcieplejszym punkcie, zaraz nad lampami. Część II - wrażenia z odsłuchów Nie może być przecież inaczej. Jest minimalnie cieplej w porównaniu do mojego poprzedniego przetwornika (Chord Mojo 2), spokojniej i grzeczniej. Momentami aż za grzecznie. Brzmienie idzie w kierunku płynności, wygładzenia. Wszystko zdaje się być spolerowane i odrobinę rozmyte. Takie troszkę "mydełko". Bas odrobinę poluzowany, nie różnicuje tak, jakbym sobie tego życzył. Środek lekko utemperowany, nie stawia na kontur. Nie ma siły przebicia, a ja mam wrażenie lekkiego kocyka na całości. Wysokie tony obecne, ale delikatne, minimalnie zapiaszczone. Nie miałem wrażenia, że tworzą jakąś spektakularną przestrzeń. Nie zauważyłem tu zmian. Nie zaobserwowałem też żadnych różnic względem ustawienia sceny, prezentowania głębi. Jak było, tak jest. Część III - wrażenia z odsłuchów po wyrównaniu poziomów głośności na dwóch przetwornikach Chord i FiiO Przetworniki podłączyłem do komputera PC za pomocą dwóch przewodów USB typu C. Wyrównałem poziomy odsłuchowe za pomocą różowego szumu. Słuchałem z głośnością 54,4dB i 65,8dB. Kilka utwórów z Chordem i następowało przełączenie na FiiO. Później zmiana koncepcji i przełączanie w locie. Moje bajkopisarstwo i to co sobie wcześniej ubzdurałem odnośnie FiiO zostało bardzo szybciutko zweryfikowane. Różnice między DACami? Praktycznie żadne. Mooooooże minimalne spłycenie kontrastów w FiiO i wrażenie minimalnego kocyka na całości, w szczególności na wysokich tonach. Musiałem naprawdę bardzo mocno się skupić, żeby wyłapać jakieś różnice między jednym a drugim. I kiedy zdawało mi się, że już słyszę, wracałem do poprzedniego DACa. I co? Wtopa, brak różnic lub zupełny brak przekonania, że faktycznie one występują. Ludzki mózg jest bezczelny! Człowiek widzi, chce słyszeć, to i słyszy. Już wtedy zdałem sobie sprawę, że ślepy test będzie wyzwaniem. Część IV - ślepe testy ABX między przetwornikami To nie był mój pierwszy raz z ABX. Poprzednia relacja wywołała lawinę hejtu i wzbudziła sporo kontrowersji. Temat na szczęście został "oczyszczony" przez moderację, a sprawozdanie z testów jest nadal dostępne pod linkiem: https://forum.audio.com.pl/topic/87268-pogadajmy-o-przewodach/page/23/#findComment-704091 Tym razem postanowiłem zmienić nieco reguły. A wyglądały tak: Sprzęt towarzyszący, pomieszczenie: kolumny Audio Physic Sitara, wzmacniacz Rega Elex-R, pomieszczenie 11m², zaadaptowane akustycznie, z czasem pogłosu ~0,3s. Parametry słuchacza (badanie z lutego 2025): Utwór testowy: Kult - "Ziemia Obiecana" z albumu "Ostatnia Płyta" w wersji z Tidala. Link do nagrania jakby ktoś miał ochotę odsłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=BLoa0VttEbc Faza przed testem: Dowolna ilość początkowych odsłuchów na dwóch różnych DACach, bez limitu czasowego, zebranie myśli i zanotowanie ewentualnych obserwacji. Faza testu właściwego: Do zabawy udało mi się zaprosić żonę. Test był więc "podwójny". Każde z nas miało dziesięć prób. Kolejność grających urządzeń była wcześniej zaplanowana i oczywiście nieznana osobie testowanej. Mieliśmy dziesięć prób/odsłuchów. Czas trwania pojedynczej próby bez limitu, mogliśmy cofać dowolnie kawałek (ja skorzystałem z tej dogodności raz). Każda próba poprzedzona przepięciem (lub też udawanym przepięciem) DACa. A sprawa była wyjątkowo prosta - nie wymagała fizycznego przepinania przewodów, a jedynie wybrania odpowiedniego przetwornika w ustawieniach systemowych komputera i zmiany źródła na wzmacniaczu. Po 5 sekundach mogło więc grać już inne urządzenie. Super sprawa! Wzmacniacz i przetworniki nakryte były od przedniej strony ściereczką, aby nie było widać numeru wybranego źródła i ruszających się wycieraczek w FiiO. Nasze odsłuchy, nasze wybory. A wyszło tak jak na zdjęciach poniżej. Górny rezultat żony, dolny mój. Wynik 7/10 to jakieś ~17% szans na przypadek. Sugeruje jakąś tendencję, ale nie jest dowodem. Taki wynik uznaje się za nieistotny statystycznie. Nie wiem czy w przypadku testu ABX powinno się mówić o jego zdaniu, zaliczeniu czy też nie. Samo zdobycie doświadczenia z faktu jego przeprowadzenia jest dla mnie kwalifikowane jako wynik pozytywny. Zachęcam każdego do takiego przeżycia i samodzielnego wyciągnięcia wniosków. ABX świetnie działa na syndrom "audiopierdolca" i szybciutko sprowadza człowieka do parteru. Lub wręcz przeciwnie - potrafi podbudować i utwierdzić co do zasadności dokonanej zmiany/zakupu w domowym zestawie audio. Część V - pomiary Pomiar w REW zrobiony był na kolumnach Dali Menuet metodą nearfield - z odległości 1cm od woofera. Wybrałem kolumny z jednym przetwornikiem nisko-średniotonowym ze względu na prostszą procedurę. Bardzo dokładnie wyrównałem poziomy głośności i kliknąłem start. I żeby była jasność - pomiar ten nie opisuje jakości basu ani jego kontroli, pokazuje jedynie pasmo/poziom. ■ - FiiO Warmer ■ - Chord Mojo 2 Jak widzicie, niebieska i czerwona linia praktycznie idealnie się pokrywają i ciężko aż dostrzec tu dwa kolory. Drobne odstępstwa są na tyle niewielkie, że aż nieistotne. Mieszczą się w granicy błędu. Pomiaru dokonałem ze względu na pojawiające się głosy odnośnie fizycznie niższego zejścia basu w kolumnach, które jest możliwe do osiągnięcia z przetwornikiem od FiiO. Nie potwierdził to żaden z moich odsłuchów. Nie potwierdziły też wykresy SPL. Tak więc na koniec krótkie podsumowanie o tym jak gra FiiO Warmer. Gra w sposób bardzo zbliżony do większości nowoczesnych przetworników dostępnych na rynku audio. Ewentualne różnice między nim, a innymi są bardzo trudne lub wręcz niemożliwe do usłyszenia. Przynajmniej dla mnie. Część VI - dlaczego tak bardzo chcemy słyszeć różnice Ta przygoda po raz kolejny uświadomiła mi, że najważniejszym elementem toru audio nie są ani kolumny, ani wzmacniacze, ani przetworniki, lecz nasz własny mózg. Mózg, który nie jest narzędziem pomiarowym, świetnie za to sobie radzi w tworzeniu narracji. Jeśli wcześniej naczytamy się o magii R2R, lampowej gładkości czy organicznej barwie, to nie wchodzimy w odsłuch z czystą kartą. Wchodzimy z gotowym scenariuszem. A głowa bardzo nie lubi sytuacji, w których rzeczywistość nie potwierdza oczekiwań. Ślepe testy są nielubiane nie dlatego, że są niedoskonałe, ale dlatego, że są bezlitosne. Odbierają nam kontekst, cenę, wygląd urządzenia i całą otoczkę, która w normalnych warunkach współtworzy wrażenia odsłuchowe. Zostajemy sami z dźwiękiem i często okazuje się, że to za mało, by podtrzymać wcześniejsze przekonania. To bywa niekomfortowe. Łatwiej jest uwierzyć, że jeszcze nie mamy odpowiedniego systemu lub za mało czasu poświęciliśmy na jego doszlifowanie, niż przyznać, że różnice, których byliśmy tak pewni, w praktyce okazują się ulotne albo wręcz nieistniejące. Łatwo jest też uderzyć w same ślepe testy, mówiąc, że to przecież stres, że nie ten repertuar, że ABX zabija emocje, że tak się muzyki nie słucha. Największą wartością całego doświadczenia nie był więc wynik ABX ani wykres SPL, lecz moment, w którym przestałem próbować udowodnić, że coś słyszę, a zacząłem sprawdzać, czy faktycznie to słyszę. @Wito76 - prosiłeś o zawołanie, wołam więc
-
@tomek4446 no i jednak faza 0/180° coś tam zmienia. Nie rozumiem trochę, dlaczego Dirac tak dziwnie się zachował i wywalił duże podbicie na 74Hz przy 0°. Gdyby nie to, SPL wyglądałoby fajnie. Próbowałeś obniżyć crossover na subie? Ciężko mi coś doradzić. Tu trzeba Mariusza. A jak odbierasz na ucho wersję 0 i 180° z Dirac? Co się stanie jak zmniejszysz nieco Volume na subie przy 180°? Ile klików masz teraz ustawione? Raczej dałbym sobie z tym spokój. Wygląda może i fajnie, ale to tylko 9mm grubości. Jeśli muszą być koniecznie mobilne, to te będą o wiele bardziej wydajne, zadziałają na szersze pasmo - https://www.mega-acoustic.pl/sklep/fibermobile/?v=288404204e3d
-
Gdyby ktoś się zastanawiał, jaka jest kondycja finansowa właściciela marki Unitra - Michała Kicińskiego, to właśnie pojawił się ciekawy biznesowy ruch. Pan Kiciński, współzałożyciel CD Projekt, wykupił 100% udziałów w platformie GOG za ok. 90,7 mln zł. "Nabycie GOG przez Michała Kicińskiego zostało w całości sfinansowane ze środków pozyskanych i zabezpieczonych w momencie zamknięcia transakcji i nie wiązało się ze sprzedażą żadnych należących do niego akcji spółki CD PROJEKT." https://www.cdprojekt.com/pl/media/aktualnosci/michal-kicinski-wspolzalozyciel-cd-projekt-nabywa-100-udzialow-w-gog/ Dla niewtajemniczonych w tematyce gier komputerowych: GOG (Good Old Games) to jedna z większych platform do cyfrowej sprzedaży gier na PC, znana z tego, że oferuje gry bez DRM, czyli bez zabezpieczeń, które utrudniają ich uruchamianie czy archiwizowanie i często skupia się też na starych, klasycznych tytułach. Taka ostoja normalności w świecie abonamentów, kont, launcherów i wszelakiej inwigilacji, ograniczaniem prawa do własności przez inne serwisy. Kupujesz i masz. Są więc bardzo fair wobec użytkowników. Cała platforma postała w 2008 roku jako część CD Projektu, czyli studia znanego m.in. z serii Wiedźmin czy Cyberpunk 2077. Także jeśli jeszcze nie jesteście graczami, a macie w planach nimi zostać, to zachęcam do wspierania "naszych" i zakupów w Good Old Games - https://www.gog.com/pl