-
Zawartość
2 121 -
Dołączył
Wszystko napisane przez lpomis
-
Pamiętam jak zamawiałem kiedyś do odsłuchu DAC/AMP słuchawkowy SMSL M500. Pracownik salonu zaproponował, abym wstrzymał się kilka dni, bo lada moment pojawi się u nich poprawiona wersja MK2 i do odsłuchu będzie egzemplarz demonstracyjny. Poczekałem i faktycznie taki dostałem. Finalnie nie zdecydowałem się na zakup i zwróciłem SMSLa. W momencie, kiedy go odsyłałem, producent ogłosił wprowadzenie wersji MK3. Szybko poszło. O wypraszam sobie. Zrobienie tego zdjęcia zajęło mi chyba więcej czasu niż odsłuchy w ślepym teście. To jeszcze jedno na dokładkę, żeby pozostać jednak w temacie Warmera
-
To prawda. Masz rację. Dziękuję za wyłapanie tego. Nie powinienem nazywać swojego ślepego testu testem ABX. Niestety nie mogę już nanieść tam żadnych poprawek. Czas na edycję wpisu dawno minął.
-
No właśnie nie wiem, jeszcze tego nie rozgryzłem. Choć nie wykluczam, że problemem jestem ja sam 😜 Dzięki, wątpliwości jak najbardziej zasadne. Nie mam w domu kolumn, które by zapewniały głębsze zejście i miały jednocześnie jeden woofer. Nie zmierzę więc tego. Widziałem już wcześniej wpis z pomiarami do którego się odnosisz. Myślę, że sporo może wytłumaczyć ten film - https://www.youtube.com/watch?v=2YqWCX5WcVg Tak, dokładnie tak. Jedna próba to jeden odsłuch utworu, ale z możliwością jego cofnięcia i powtórzenia wybranego przez siebie fragmentu. Ej, ale nie napisałem nic takiego! Pisałem za to, że FiiO gra "w sposób bardzo zbliżony do większości nowoczesnych przetworników dostępnych na rynku audio. Ewentualne różnice między nim, a innymi są bardzo trudne lub wręcz niemożliwe do usłyszenia. Przynajmniej dla mnie." Mateusz, nie przepraszaj. Nie mam z tym absolutnie żadnego problemu. Jeśli w prawidłowo przeprowadzonym teście ABX miałeś wynik na poziomie 100%, to przecież nie ma co z tym dyskutować. Różnice między urządzeniami były. A Ty byłeś w stanie je wyłapać i usłyszeć!
-
@kaczadupa @misiekx @bartleby - dzięki Też tak myślałem. Mało tego, nawet słyszałem ją od razu
-
Trudny to był odsłuch. Człowiek to jednak nie maszyna. Nastawiłem się, że podejdę do testu z całkowicie chłodną głową, bez uprzedzeń. Ale jak tu ich nie mieć, kiedy naczytałem się wcześniej o wyjątkowym charakterze grania przetworników R2R. A w FiiO to przecież jeszcze lampy wsadzili! Tak czy inaczej, jak już wspominałem wcześniej, w niniejszym wpisie zależy mi na połączeniu wrażeń subiektywnych z "twardymi faktami". Będzie więc tu wszystko. Od bajek, ludzkich słabości, psikusów jakie potrafi sprawić nam mózg, aż po największą zmorę audiofila, czyli ślepe testy, pomiary i wykresiki. Zapraszam do lektury. Część I - wykonanie i kultura pracy Wykonanie bez zastrzeżeń. Warmer jest ciężki, dość sporej wielkości. Użyte materiały są dobrej jakości. Obudowa sztywna, nic nie skrzypi, na górze ładna wstawka w postaci krateczki/siatki, która pełni też funkcję wentylacyjną. Na froncie sporej wielkości wskaźniki wychyłowe. Mają dość mocne podświetlenie. Brakuje mi tu regulacji lub możliwości całkowitego jego wyłączenia. Na szczęście sama temperatura światła w połączeniu z pomarańczowym tłem wskaźników, choć intensywna, jest miła dla oka i nie męczy. Tył urządzenia i gniazda typowe dla tej klasy cenowej. Nie zauważyłem, żeby gniazdo USB przechylało się ku dołowi. Choć co prawda przewody, które posiadam są dość lekkie i elastyczne. Kultura pracy jest bardzo wysoka. Transformator cichutki, sprzęt nie wydaje z siebie żadnych niepokojących dźwięków, pisków, klików, przeskakiwania przekaźników podczas zmiany bitrate/próbkowania. Cisza. Warmer grzeje się dość mocno. Po godzinie pracy jego temperatura wynosiła 53-54 stopnie w najcieplejszym punkcie, zaraz nad lampami. Część II - wrażenia z odsłuchów Nie może być przecież inaczej. Jest minimalnie cieplej w porównaniu do mojego poprzedniego przetwornika (Chord Mojo 2), spokojniej i grzeczniej. Momentami aż za grzecznie. Brzmienie idzie w kierunku płynności, wygładzenia. Wszystko zdaje się być spolerowane i odrobinę rozmyte. Takie troszkę "mydełko". Bas odrobinę poluzowany, nie różnicuje tak, jakbym sobie tego życzył. Środek lekko utemperowany, nie stawia na kontur. Nie ma siły przebicia, a ja mam wrażenie lekkiego kocyka na całości. Wysokie tony obecne, ale delikatne, minimalnie zapiaszczone. Nie miałem wrażenia, że tworzą jakąś spektakularną przestrzeń. Nie zauważyłem tu zmian. Nie zaobserwowałem też żadnych różnic względem ustawienia sceny, prezentowania głębi. Jak było, tak jest. Część III - wrażenia z odsłuchów po wyrównaniu poziomów głośności na dwóch przetwornikach Chord i FiiO Przetworniki podłączyłem do komputera PC za pomocą dwóch przewodów USB typu C. Wyrównałem poziomy odsłuchowe za pomocą różowego szumu. Słuchałem z głośnością 54,4dB i 65,8dB. Kilka utwórów z Chordem i następowało przełączenie na FiiO. Później zmiana koncepcji i przełączanie w locie. Moje bajkopisarstwo i to co sobie wcześniej ubzdurałem odnośnie FiiO zostało bardzo szybciutko zweryfikowane. Różnice między DACami? Praktycznie żadne. Mooooooże minimalne spłycenie kontrastów w FiiO i wrażenie minimalnego kocyka na całości, w szczególności na wysokich tonach. Musiałem naprawdę bardzo mocno się skupić, żeby wyłapać jakieś różnice między jednym a drugim. I kiedy zdawało mi się, że już słyszę, wracałem do poprzedniego DACa. I co? Wtopa, brak różnic lub zupełny brak przekonania, że faktycznie one występują. Ludzki mózg jest bezczelny! Człowiek widzi, chce słyszeć, to i słyszy. Już wtedy zdałem sobie sprawę, że ślepy test będzie wyzwaniem. Część IV - ślepe testy ABX między przetwornikami To nie był mój pierwszy raz z ABX. Poprzednia relacja wywołała lawinę hejtu i wzbudziła sporo kontrowersji. Temat na szczęście został "oczyszczony" przez moderację, a sprawozdanie z testów jest nadal dostępne pod linkiem: https://forum.audio.com.pl/topic/87268-pogadajmy-o-przewodach/page/23/#findComment-704091 Tym razem postanowiłem zmienić nieco reguły. A wyglądały tak: Sprzęt towarzyszący, pomieszczenie: kolumny Audio Physic Sitara, wzmacniacz Rega Elex-R, pomieszczenie 11m², zaadaptowane akustycznie, z czasem pogłosu ~0,3s. Parametry słuchacza (badanie z lutego 2025): Utwór testowy: Kult - "Ziemia Obiecana" z albumu "Ostatnia Płyta" w wersji z Tidala. Link do nagrania jakby ktoś miał ochotę odsłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=BLoa0VttEbc Faza przed testem: Dowolna ilość początkowych odsłuchów na dwóch różnych DACach, bez limitu czasowego, zebranie myśli i zanotowanie ewentualnych obserwacji. Faza testu właściwego: Do zabawy udało mi się zaprosić żonę. Test był więc "podwójny". Każde z nas miało dziesięć prób. Kolejność grających urządzeń była wcześniej zaplanowana i oczywiście nieznana osobie testowanej. Mieliśmy dziesięć prób/odsłuchów. Czas trwania pojedynczej próby bez limitu, mogliśmy cofać dowolnie kawałek (ja skorzystałem z tej dogodności raz). Każda próba poprzedzona przepięciem (lub też udawanym przepięciem) DACa. A sprawa była wyjątkowo prosta - nie wymagała fizycznego przepinania przewodów, a jedynie wybrania odpowiedniego przetwornika w ustawieniach systemowych komputera i zmiany źródła na wzmacniaczu. Po 5 sekundach mogło więc grać już inne urządzenie. Super sprawa! Wzmacniacz i przetworniki nakryte były od przedniej strony ściereczką, aby nie było widać numeru wybranego źródła i ruszających się wycieraczek w FiiO. Nasze odsłuchy, nasze wybory. A wyszło tak jak na zdjęciach poniżej. Górny rezultat żony, dolny mój. Wynik 7/10 to jakieś ~17% szans na przypadek. Sugeruje jakąś tendencję, ale nie jest dowodem. Taki wynik uznaje się za nieistotny statystycznie. Nie wiem czy w przypadku testu ABX powinno się mówić o jego zdaniu, zaliczeniu czy też nie. Samo zdobycie doświadczenia z faktu jego przeprowadzenia jest dla mnie kwalifikowane jako wynik pozytywny. Zachęcam każdego do takiego przeżycia i samodzielnego wyciągnięcia wniosków. ABX świetnie działa na syndrom "audiopierdolca" i szybciutko sprowadza człowieka do parteru. Lub wręcz przeciwnie - potrafi podbudować i utwierdzić co do zasadności dokonanej zmiany/zakupu w domowym zestawie audio. Część V - pomiary Pomiar w REW zrobiony był na kolumnach Dali Menuet metodą nearfield - z odległości 1cm od woofera. Wybrałem kolumny z jednym przetwornikiem nisko-średniotonowym ze względu na prostszą procedurę. Bardzo dokładnie wyrównałem poziomy głośności i kliknąłem start. I żeby była jasność - pomiar ten nie opisuje jakości basu ani jego kontroli, pokazuje jedynie pasmo/poziom. ■ - FiiO Warmer ■ - Chord Mojo 2 Jak widzicie, niebieska i czerwona linia praktycznie idealnie się pokrywają i ciężko aż dostrzec tu dwa kolory. Drobne odstępstwa są na tyle niewielkie, że aż nieistotne. Mieszczą się w granicy błędu. Pomiaru dokonałem ze względu na pojawiające się głosy odnośnie fizycznie niższego zejścia basu w kolumnach, które jest możliwe do osiągnięcia z przetwornikiem od FiiO. Nie potwierdził to żaden z moich odsłuchów. Nie potwierdziły też wykresy SPL. Tak więc na koniec krótkie podsumowanie o tym jak gra FiiO Warmer. Gra w sposób bardzo zbliżony do większości nowoczesnych przetworników dostępnych na rynku audio. Ewentualne różnice między nim, a innymi są bardzo trudne lub wręcz niemożliwe do usłyszenia. Przynajmniej dla mnie. Część VI - dlaczego tak bardzo chcemy słyszeć różnice Ta przygoda po raz kolejny uświadomiła mi, że najważniejszym elementem toru audio nie są ani kolumny, ani wzmacniacze, ani przetworniki, lecz nasz własny mózg. Mózg, który nie jest narzędziem pomiarowym, świetnie za to sobie radzi w tworzeniu narracji. Jeśli wcześniej naczytamy się o magii R2R, lampowej gładkości czy organicznej barwie, to nie wchodzimy w odsłuch z czystą kartą. Wchodzimy z gotowym scenariuszem. A głowa bardzo nie lubi sytuacji, w których rzeczywistość nie potwierdza oczekiwań. Ślepe testy są nielubiane nie dlatego, że są niedoskonałe, ale dlatego, że są bezlitosne. Odbierają nam kontekst, cenę, wygląd urządzenia i całą otoczkę, która w normalnych warunkach współtworzy wrażenia odsłuchowe. Zostajemy sami z dźwiękiem i często okazuje się, że to za mało, by podtrzymać wcześniejsze przekonania. To bywa niekomfortowe. Łatwiej jest uwierzyć, że jeszcze nie mamy odpowiedniego systemu lub za mało czasu poświęciliśmy na jego doszlifowanie, niż przyznać, że różnice, których byliśmy tak pewni, w praktyce okazują się ulotne albo wręcz nieistniejące. Łatwo jest też uderzyć w same ślepe testy, mówiąc, że to przecież stres, że nie ten repertuar, że ABX zabija emocje, że tak się muzyki nie słucha. Największą wartością całego doświadczenia nie był więc wynik ABX ani wykres SPL, lecz moment, w którym przestałem próbować udowodnić, że coś słyszę, a zacząłem sprawdzać, czy faktycznie to słyszę. @Wito76 - prosiłeś o zawołanie, wołam więc
-
@tomek4446 no i jednak faza 0/180° coś tam zmienia. Nie rozumiem trochę, dlaczego Dirac tak dziwnie się zachował i wywalił duże podbicie na 74Hz przy 0°. Gdyby nie to, SPL wyglądałoby fajnie. Próbowałeś obniżyć crossover na subie? Ciężko mi coś doradzić. Tu trzeba Mariusza. A jak odbierasz na ucho wersję 0 i 180° z Dirac? Co się stanie jak zmniejszysz nieco Volume na subie przy 180°? Ile klików masz teraz ustawione? Raczej dałbym sobie z tym spokój. Wygląda może i fajnie, ale to tylko 9mm grubości. Jeśli muszą być koniecznie mobilne, to te będą o wiele bardziej wydajne, zadziałają na szersze pasmo - https://www.mega-acoustic.pl/sklep/fibermobile/?v=288404204e3d
-
Gdyby ktoś się zastanawiał, jaka jest kondycja finansowa właściciela marki Unitra - Michała Kicińskiego, to właśnie pojawił się ciekawy biznesowy ruch. Pan Kiciński, współzałożyciel CD Projekt, wykupił 100% udziałów w platformie GOG za ok. 90,7 mln zł. "Nabycie GOG przez Michała Kicińskiego zostało w całości sfinansowane ze środków pozyskanych i zabezpieczonych w momencie zamknięcia transakcji i nie wiązało się ze sprzedażą żadnych należących do niego akcji spółki CD PROJEKT." https://www.cdprojekt.com/pl/media/aktualnosci/michal-kicinski-wspolzalozyciel-cd-projekt-nabywa-100-udzialow-w-gog/ Dla niewtajemniczonych w tematyce gier komputerowych: GOG (Good Old Games) to jedna z większych platform do cyfrowej sprzedaży gier na PC, znana z tego, że oferuje gry bez DRM, czyli bez zabezpieczeń, które utrudniają ich uruchamianie czy archiwizowanie i często skupia się też na starych, klasycznych tytułach. Taka ostoja normalności w świecie abonamentów, kont, launcherów i wszelakiej inwigilacji, ograniczaniem prawa do własności przez inne serwisy. Kupujesz i masz. Są więc bardzo fair wobec użytkowników. Cała platforma postała w 2008 roku jako część CD Projektu, czyli studia znanego m.in. z serii Wiedźmin czy Cyberpunk 2077. Także jeśli jeszcze nie jesteście graczami, a macie w planach nimi zostać, to zachęcam do wspierania "naszych" i zakupów w Good Old Games - https://www.gog.com/pl
-
No niestety. Krytyka ma sens wtedy, kiedy jest poparta jakimiś argumentami. Szydzenie z całej grupy urządzeń z definicji, tylko dlatego że są używane i mają swoje lata, jest po prostu słabe.
-
Kiedy kupowałem swój gramofon, zdecydowałem się na nówkę. Też się bałem, że wtopię z używanym egzemplarzem. Nie miałem doświadczenia, przerastało mnie szukanie na serwisach z ogłoszeniami, miałem ograniczone zaufanie do sprzedawców i stanu technicznego starszych gramofonów. A przecież tyle się tam może zepsuć. No właśnie, co się może zepsuć? Gramofon to w gruncie rzeczy dość prymitywne urządzenie. Talerz ma się kręcić stabilnie z właściwą prędkością, a ramię z wkładką ma mieć prawidłowy nacisk i być pod odpowiednim kątem. I tyle. To przecież da się zweryfikować. Wkładkę, igłę czy pasek (o ile jest) i tak z czasem trzeba będzie wymienić. Patrząc na rozbierane sesje egzemplarzy z epoki, takie łożyska talerza czy zawieszenie ramienia często wydają się być o wiele solidniejsze niż w wielu współczesnych konstrukcjach. Mimo wszystko rozumiem osoby, które wolą kupić coś nowego. Po prostu. Dla świętego spokoju. Chociażby z powodów o których napisał Tomek:
-
Tak bardzo zachwalacie Warmera, że skusiłem się i zamówiłem wersję demonstracyjną z jednego z salonów. Ponoć sporo już pograł. Chętnie sprawdzę go u siebie i porównam z obecnym przetwornikiem (Chord Mojo 2). Postaram się podejść do tego z chłodną głową i połączyć w swoim opisie świat subiektywnych wrażeń, ale i pomiarów. Wyrównam poziomy głośności na jednym i na drugim przetworniku, posłucham ulubionych utworów. Jeśli starczy czasu, zrobię też ślepy test ABX na wybranym kawałku (10 prób). Wykonam pomiar za pomocą REW blisko membrany (1cm, z odpowiednio obniżonym level dB), aby ograniczyć wpływ pomieszczenia i sprawdzę czy FiiO faktycznie zmienia fizycznie charakterystykę basu kolumn czy to tylko zmiana percepcyjna. Tutaj też prośba do @MariuszZ i @tomek4446 o ewentualne wskazówki, abym zrobił to w pełni poprawnie. Sam w swoich opisach wrażeń z odsłuchów wzmacniaczy wspominam często o różnicach w paśmie niskich częstotliwości - jedne zdają się trzymać dół krócej, lepiej go różnicować, separować poszczególne dźwięki, inne np. mocniej "luzują". Przyczyn tego stanu rzeczy może być wiele, ale to chyba nie miejsce, żeby się o tym rozwijać. Tak czy inaczej chcę sprawdzić podobne tezy w kontekście DACów i mieć jakieś odniesienie do Waszych zachwytów. Liczę też na bardziej rozbudowane opisy ze strony właścicieli nowego nabytku. Samo hasło, że jest "lepiej" albo "kilka klas wyżej" niewiele tak naprawdę mówi. Fajnie by było napisać więcej szczegółów - co się zmieniło, w porównaniu do czego, z jakim połączeniem, w jakich fragmentach konkretnych utworów to najbardziej słychać, itp. Liczę na Was
-
Beyerdynamic DT1770 PRO MKII
topic odpisał lpomis na Kordian Kamiński w Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
Szczerze? Odradzam ten model Beyerów. I piszę to jako fan marki. DT1770 PRO MKII to chyba najmniej spójne brzmieniowo słuchawki producenta. Wg mnie nie są warte tej kasy. Sporo dołu, a później wyrwa w kadłubie, brak niskiej średnicy, brak dociążenia, wyjałowienie. Niektórych utworów naprawdę dziwnie się słucha, jakby ktoś wyciął kawałek pasma. Nie kupiłbym ich bez możliwości zwrotu. Na plus - o wiele przyjemniej (ale nadal precyzyjnie) zestrojone wysokie tony. Te potrafiły zakłuć w tańszych DT770 Pro. Tutaj jest już kulturalniej, ale nadal z dobrym wglądem w nagranie. Jeśli profil dźwiękowy Beyerów Ci odpowiada, to mocno zastanowiłbym się nad dołożeniem do wyższej serii T1 gen 3. O ile w grę wchodzą też słuchawki otwarte. -
Nie wiem jak jest u @Pitt39, ale z Waszych opisów wynika, że głębia imponuje. Super. Bardzo fajny efekt jest też u @MariuszZ. Miałem okazję słuchać u niego kolumn w dwóch różnych ustawieniach - bliżej tylnej ściany i przy mocniejszym ich wysunięciu (bliżej słuchacza). Drugie ustawienie zdecydowanie na plus. Wrażenie głębi się powiększało. Podobało mi się. Niestety nie pamiętam dokładnie jak to było u Adama @kaczadupa. A kolumny ma odsunięte dość mocno. Człowiek też się cały czas uczy i jest w stanie zauważać kolejne rzeczy. Kilka lat temu na pewno aż tak bardzo się na tym nie skupiałem. Adam, to kiedy wypożyczasz Rockporty? Wpadłbym posłuchać jak to z tą głębią u Ciebie Coś w tym jest. U siebie, po mocnym wysunięciu kolumn, jestem w stanie usłyszeć dość spore zmiany w zależności od grającej pary. Audio Physic zdecydowanie "sięgają" najgłębiej. Menuet są gdzieś po środku. Francuskie JMR wypadają pod tym względem przeciętnie - tutaj to co się dzieje za kolumnami nie jest aż tak fajnie zarysowane. Oczywiście porównywałem na tych samych utworach. No przecież! Że też na to nie wpadliśmy wcześniej Nagranie faktycznie sporo wnosi. Korzystając z okazji polecam sprawdzić ten "speaker placement test tone". Już kiedyś do niego linkowałem, ale chyba nikt się nie obrazi. No i jeszcze - https://www.szynalski.com/tone-generator/ Tutaj to w ogóle można się przerazić, jak bardzo pomieszczenie miesza w pozycjonowaniu dźwięku. Proponuję zacząć od 40Hz, balans na środku, i powoli przesuwać w prawo. Zauważycie, że dźwięk raz wydaje się głośniejszy z lewej, raz z prawej strony - mimo symetrycznego sygnału. Ale to tam pikuś i że tak będzie wie pewnie każdy. Ciekawiej jest ustawić balans tylko na jedną kolumnę. Przy niektórych częstotliwościach dźwięk zdaje się dochodzić do nas z przeciwnej strony do grającej kolumny (np. gra tylko prawa kolumna, a dźwięk słyszymy bardziej po lewej stronie pokoju). Kopiemy się z koniem
-
Mamy tutaj filmik wykonany za pomocą smartfona. Prawdopodobnie jest to iPhone. Dźwięk zbierają wbudowane w niego mikrofony. A jest ich kilka. 3-4, w zależności od modelu. Już na tym etapie następuje spore przetwarzanie nagranego dźwięku, aby zebrać całość do kupy. Do tego mamy oczywiście zmienny profil dźwiękowy ze względu na użyty obiektyw. Dla przykładu, nagrywając z portretowym dostaniemy dźwięk mocno skupiony, z szeroki kątem będzie to wrażenie szerszej sceny, większego pogłosu, przestrzeni. DSP pełną parą, kompresja dynamiczna, automatyczna regulacja wzmocnienia. Już tu możemy diametralnie zmienić charakter dźwięku. Podlinkowany filmik do YouTube też nie błyszczy jakością. Rozdzielczość 480p na YT to dość spora kompresja i audio o bitrate między 96 a 128kbps. Nie gadaj, że nie słyszałeś tak mocnej degradacji na swoich Neumannach A piszę o tym, bo zalinkowałeś do filmiku z YouTube, podając go jako przykład co potrafią Neumanny KH 80. No i właśnie. Co potrafią? Co jesteśmy w stanie powiedzieć o tych kolumnach odsłuchując powyższe nagranie? Jeden rabin powie tak, drugi nie Myślę, że Twoje spostrzeżenie jest trafne. Było już kilka dyskusji na ten temat. Były nawet osobne wątki. Moje obserwacje są takie, że na głębokość sceny wpływa głównie: - odległość kolumn od tylnej ściany - dystans słuchacza do kolumn - relacja dźwięku bezpośredniego do pierwszych odbić - ogólnie: pomieszczenie, symetria, geometria - nagranie i informacje w nim zawarte - predyspozycje kolumn, to w jaki sposób pokazują średnicę i wyższy środek, zwykle zakres 1-5kHz (niektóre produkowane kolumny np. od Fyne Audio nadal mają pokrętło Presence, którego podbicie sprawia wrażenie bliższego kontaktu z dźwiękiem. Pierwszy plan wychodzi do przodu, a to co dalej staje się relatywnie cichsze. Nie jest to więc typowa "głębia", ale bardziej zmiana balansu samych planów) - zabijcie mnie, ale jednak elektronika (grając na Heglu H95/H120/H190 czy Musicalu M6si zawsze miałem wrażenie lekkiego zdystansowania
-
@Adi777 - jest potencjał. Największy problem jaki widzę to spory dół na basie w rejonach ~50Hz. A w nagraniach sporo się tu dzieje. Ciekawe czy da radę coś poprawić zmianą ustawienia kolumn i/lub miejsca odsłuchowego. Podejrzewam, że pięknie by też tu subik wleciał 🥰 Poza tym pokój aż prosi się o popracowanie nad wygłuszeniem. Troszkę "dzwoni" w zakresie średnich i wysokich tonów. Pomieszczenie jest żywe i nieco w nim pusto. Widać to na spektrogramie, RT60. Parametr Clarity D50 też zalicza mocny spadek na 1-2kHz i okolicy. Ten temat jest jednak najłatwiejszy do rozwiązania. Dywan, zasłony, poduszki, ustroje (nawet piankowe świetnie się sprawdzą) czy najzwyklejsze zagracenie wniesie tu dużą poprawę.
-
No i widzisz, przynajmniej masz temat z głowy. Pozostaje mi pogratulować
-
Jamy Jaskinie czy po prostu pokoje Audiofila
topic odpisał lpomis na MarcKrawczyk w Audiofile dyskutują
Diapason Karis III. Miałem je kiedyś przez kilka dni. Pięknie wykonane skrzyneczki. Gorzej z przetwornikami. Moja para miała problem z odklejającą się masą/klejem dookoła korektora fazy w głośnikach nisko-średniotonowych. Wyglądało to dość groźnie i kiepsko rokowało na przyszłość. Choć może to pojedynczy przypadek i akurat tak mi się trafiło. Samo brzmienie bardzo ciekawe, przestrzenne, z namacalnym, dociążonym, dość nisko zawieszonym wokalem. Największy nacisk kładły na niski środek, powiększały źródła. Całościowo ocieplone, raczej łagodne z charakteru na wysokich. Wyższa średnica stonowana, bez natarczywości. -
Oj tak, zdecydowanie. W swoim pokoju zawsze miałem problem z uzyskaniem satysfakcjonującego efektu głębi. Dopiero mocne wysunięcie kolumn od tylnej ściany zdziałało coś więcej pod tym względem. Jest też kilka innych zalet - lepsze obrazowanie, czytelność, większa swoboda. Fani podbitego basu mogą być jednak zawiedzeni. Tego bowiem ubyło. Tak czy inaczej bardzo, ale to bardzo zachęcam do eksperymentów z różnym ustawieniem kolumn. To nic nie kosztuje, a może naprawdę sporo zmienić w kwestii dźwięku.
-
Uruchom ponownie REWa. Upewnij się, że w Output masz wybrane to co trzeba /edit Wrzuć pliczek .mdat jak już uda Ci się zrobić L + R.
-
Wszystko bez zmian. Rega Elex-R, Mojo 2, CDX-1060, Planar 3 Exact, PC. Ustawione w pokoju metodą AP, odsunięte od tylnej ściany na ~130cm. Ogólnie uważam, że to dość problematyczne pod tym względem kolumny. Zwłaszcza w małych pomieszczeniach. Swoje spostrzeżenia szerzej opisałem w tym wpisie - https://forum.audio.com.pl/topic/101515-pomiary-rew/page/5/#findComment-748290. Jest tu też odnośnik do pomiarów Mariusza z porównaniem do innych kolumn. Widać tam, że małe Dali dołu wcale nie żałują i mogą sprawiać problemy. Mocno bym się zastanowił przed stawianiem ich na półce, w bliskim sąsiedztwie ścian. Zwłaszcza jeśli komuś zależy na czytelności niskich częstotliwości.
-
Możesz zrobić L i R osobno, ale warto też zmierzyć L + R. Kanały wybierasz w zakładce "Measure". Możesz wykonać 3 różne pomiary i zapisać je w jednym pliku (lewy osobno, prawy osobno, lewy i prawy razem). Zadbaj też o odpowiedni poziom głośności. Jakoś tak się utarło, że wszyscy mierzymy z SPL 75dB. Przed kliknięciem "Start" wybierz opcję obok - "Check Levels". Sprawdzisz tak jaki masz aktualny poziom głośności.
-
Widzę, że masz zrobiony pomiar. To nowy REW 5.40 w wersji beta. Kliknij zakładkę Overlays, a następnie prawym przyciskiem myszy w oknie, które Ci wyskoczy. Kliknij "no smoothing" i wybierz wartość 1/12. Zatwierdź "apply". Powinieneś zobaczyć wygładzony wykres.
-
Hej. W wątku o przetwornikach FiiO napisałeś takie stwierdzenie odnośnie Dali Menuet: Nie chcę chłopakom zaśmiecać tematu, więc piszę tutaj. Czy mógłbym prosić o rozwinięcie myśli? Chodzi mi w szczególności o kwestię ustawienia kolumn. Dzięki.
-
Ciężki temat, nie wiem ile w L-570 jest z L-580. Ale podobnie jak @Wing0, celowałbym w kolumny grające bardziej ekspresyjnie, dynamicznie, może nawet z lekkim rozjaśnieniem, żeby troszkę ożywić brzmienie. Nie przesadzałbym z nasyceniem. Raczej powinno być lekko i zwinnie. Nic konkretnego nie zaproponuję niestety. Mimo wszystko poruszam się tutaj po mało znanym mi gruncie
-
Moim zdaniem, żeby materiał na YouTube miał jakikolwiek sens porównawczy, musiałoby być spełnionych kilka warunków. Załóżmy już, że akceptujemy wszystkie niedoskonałości związane z mikrofonem i nagrywaniem smartfonem. Żeby jednak wywnioskować, że coś gra tak, a nie inaczej, potrzebny jest punkt odniesienia. Przykładowo: w nagraniu nr 1 słuchamy zestawu A, a w nagraniu nr 2 zestawu B, w którym zaszła jedna konkretna zmiana w stosunku do A, np. wymiana wspomnianego wcześniej przetwornika. Oba nagrania musiałyby być wykonane w tym samym miejscu, przy tych samych ustawieniach smartfona (tryb kamery, orientacja, umiejscowienie), koniecznie z tym samym materiałem muzycznym oraz przy wyrównanym poziomie głośności. Dopiero wtedy (mając nadal na względzie ograniczenia tej metody) moglibyśmy powiedzieć, że w próbce numer 1 słyszymy jakieś zmiany względem próbki numer 2. Słyszymy po prostu, że coś uległo zmianie, możemy to opisać. A tak nie mamy nic, przy jednym nagraniu nie mamy do czego się odnieść. No i przede wszystkim nadal nie wiem jak można z pojedynczego, przypadkowego nagrania wywnioskować, że DAC gra w jakiś konkretny sposób, i że to on narzuca charakterystyczne brzmienie całości.