Skocz do zawartości

oTTaki

Uczestnik
  • Zawartość

    71
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez oTTaki

  1. Ja również gratuluję Podstawa już jest. Z czasem system będzie się rozbudowywał, mam nadzieję i ufam, że na relacje z Twoich dalszych przygód w dziedzinie AUDIO możemy liczyć?
  2. Całkiem dobrze, choć jak to w życiu... Raz lepiej, raz gorzej. Nie są z gatunku wszystkomających, niestety. Trzeba zdzierżyć parę kompromisów
  3. Laicy trochę się spięli, bo jednak zabrzmiało to jak "delikatne" wywyższanie się... Ale spoko, Twój ostatni post wiele tłumaczy i jak dla mnie pokazuje Twój punkt widzenia i zmienia moje zdanie o Twoim wywyższaniu się Pozdrawiam serdecznie
  4. Nie żebym był namolny, czy coś... Ale... Zgadzam się z przedmówcą. Czytając Twoje wrażenia z odsłuchów i Arii i Fyne'ów, mam przeczucie, że Pylony mogłyby Ci się spodobać. To jednak będzie inne granie. Nie tak szybkie jak Focale potrafią, nie tak ostre jak Fyne'y, ale moim zdaniem będzie przyjemniej: i średnica ładna i dół dociążony... Miło dla ucha, tak po prostu
  5. Zapisuję się do klubu "laików i ignorantów" W moim przypadku najważniejsze było brzmienie (miało mi się podobać), a w drugiej kolejności cena zestawu (miało mnie na niego stać). Producent przetwornika przy poszukiwaniach głośników miał znacznie dla spodziewanego charakteru brzmienia... Ale co ja się znam, laik i ignorant
  6. Dziękuję za odpowiedź Mam bardzo podobne odczucia co do charakteru Arii, więc wysnuwam wniosek, że one po prostu tak grają... (ja słuchałem ich na Arcamie (u siebie w domu), na Yamasze 803 w Oświęcimiu i z Naimem w sklepie w moim mieście: i ich ogólny i generalny sposób grania był właśnie taki). Dołączam się do pytania @S4Home: jesteś już zdecydowana co do wyboru 926-tek za 502-ki? Czy zamierzasz jeszcze trochę się pomęczyć i posłuchać innych kolumn? Hmm...
  7. Asiu, a mogłabyś zrobić takie podsumowanie, bezpośrednie porównanie Fyne'ów i Focali? Oczywiście na tym samym wzmacniaczu Co Ci się nie podoba w 502-kach, a w czym lepsze Arie? Chyba, że coś mi umknęło wśród tylu postów w Twoim wątku
  8. Miałem okazję, krótką co prawda, porównać Kanta No.2 z Aria 926 (mniejsza siostra 948) i... szczerze mówiąc, aż tak dużej różnicy jak piszesz, ja nie słyszałem Podłączone to było do Naima Uniti Star lub Nova (nie pamiętam już), a czytałem, że Focale z Naimem zgrywają się dobrze. Wpływ na moje wrażenia mogło mieć również miejsce odsłuchu: pomieszczenie bez adaptacji akustycznej, niewielka sala ze stojącymi dookola kartonowymi pudłami. Niemniej jednak Kanty zagrały lepiej, ale aż tak dramatycznej różnicy moim zdaniem nie było... U mnie w domu (bez adaptacji) 926-tki z Arcamem SA30 zagrały bardzo fajnie i choć bas nie był tak plastyczny jak lubię, to podobało mi się to nawet, nawet. Natomiast same kolumny są po prostu za duże do moich 22 M2 Dlatego bardzo ciekaw jestem Twoich wrażeń Asiu, z połączenia Arii i hybrydy...
  9. Fajne, właśnie obejrzałem i poczytałem na ich stronie A miałeś okazję posłuchać ich?
  10. Miłego słuchania Bardzo, bardzo jestem ciekaw Twoich wrażeń A na marginesie... W jakim zestawieniu będziecie słuchać, bo się troszkę pogubiłem
  11. Gdzieś usłyszałem lub przeczytałem, że Fyne'y, to takie tannoy'owe brzmienie, więc odpuściłem... Nikogo nie namawiam na Pylony. Po prostu mi spasowały i tyle. I już pojawił się głos w moim temacie, że może jestem "powiązany" z firmą PA, a ja tylko znalazłem w nich odpowiadające mi brzmienie, zresztą bez kompromisów się nie obeszło...
  12. Racja Czy bardziej audiofilskie? Nie wiem, nie znam się , za to cena jak najbardziej Natomiast na odsłuchach miałem do czynienia, chyba dwukrotnie, ze zwykłymi 501-kami i też nie znalazłem w nich tego miękkiego, plastycznego basu, o którym, jak mi się wydaje, piszesz.
  13. Tego właśnie mi najbardziej brakowało w zdecydowanej większości testowanych kolumn... Ale w trakcie ich wybierania, dowiedziałem się o sobie, że jestem basolubem i to takim "mięciutkim" I tego miękkiego, z lekka rozlazłego basu w Fyne'ach nie znalazłem, z Arcamem zresztą
  14. Coś w tym jest... SA30-tkę mam ponad 4 tygodnie, a do DL podchodzę, jak pies do jeża Dotychczas korekcję zrobiłem jeden raz, w pierwszy dzień posiadania. Samodzielna próba skończyła się dobrze po 3:00 (w nocy), a i tak nie wiem czy przyniosła efekt, bo kolumny, do których robiłem poprawki, następnego dnia wyjechały . Więcej nie próbowałem... W każdym razie zamierzam w końcu się za to zabrać... kiedyś Niebagatelne znaczenie ma właśnie to niedoświadczenie i nieosłuchanie
  15. Dzięki, dzięki. Cieszę się bardzo, a przede wszystkim ulżyło mi, że wreszcie coś wybrałem No właśnie, też tak uważam, choć ich design mnie akurat nie przekonuje - choć na żywo widziałem tylko Overture 204. U mnie podobnie, ale inaczej Gorzką uwielbiam, mlecznej nie lubię... i tak właśnie było z kolumnami Natomiast kibicuję Ci bardzo i z uwagą śledzę Twój wątek. Jak i @Markcoxa zresztą też...
  16. AP Classic 8 już słuchałem, choć było to już dość dawno i przede wszystkim na początku mojej drogi Ale dzięki. Troszkę czasu minęło, czas na podsumowanie. Otóż we wtorek na szybko udało się zorganizować jeszcze jedną sesją odsłuchową (dzięki bardzo uprzejmemu Tomkowi z D-A). Chciałem jeszcze wypróbować polecane przez właściciela salonu kolumny, więc zabierając pod pachę Arcama (oj! @Asia – dźwiganie wzmacniacza jest naprawdę dużo prostsze i wygodniejsze niż wielkie i ciężkie pudła z kolumnami), wybrałem się do sali odsłuchowej: 1. Acoustique Quality Pontos 8 -> drugie podejście (poprzednie na dzielonce Emotivy) i… jednak to nie to, czego szukam. Nawet pomimo „papierowego” zejścia do 30 Hz, mi brakowało „miękkości”. 2. Martin Logan Motion 40 -> to w ogóle nie moja bajka… 3. AudioSolution Overture O204F -> ciekaw jestem, czy ktoś z Was słuchał tych głośników? Manufaktura z Litwy. Wąskie i wysokie (112 cm) kolumny, o nieco „innym” wzornictwie, oparte o 2,5 cm tweeter plus trzy 15 cm papierowe membrany 1 średnio- i 2 średnio-niskotonowe. Zagrały jak dla mnie bardzo fajnie, z wyraźną górą i takim mięciutkim dołem jak lubię. Natomiast zdecydowanie za wysokie, jak na mój pokój i WAŻ. 4. Pylon Audio Diamond 28 i 25 -> powrót do „korzeni”. Dwudziestki ósemki większe, ale wcale nie grające jakoś zdecydowanie lepiej, IMO, wręcz przeciwnie. Natomiast podpięcie dwudziestek piątek wywołało na mojej twarzy uśmiech, który już nie zszedł mi z pyska do końca odsłuchu i spowodował sięgniecie do kieszeni i wysupłanie wynegocjowanej kwoty… I wreszcie, po dwóch i pół miesiącach poszukiwań (pierwszy odsłuch – 23.02), wróciłem do punktu wyjścia, gdyż Diamondy 25 były tymi pierwszymi. To pierwsze głośniki, które usłyszałem i pierwsze (bo Vandersteenów nie liczę), które zawitały na próbę w moim domu. Od razu się spodobały, ale trzeba było czasu i popróbowania innych, żeby się przekonać, że to te właściwe. Tak w życiu bywa, o czym wspomniałem krótko w „Absolute beginners…”, że najciężej się wybiera, gdy pierwsze „w ręce” jest najlepsze… Nawet nie wiecie, jak ucieszyła się moja Żona – jak się okazało, jej też najbardziej przypadły do gustu Pylonki, zarówno pod względem dźwiękowym, jak i wizualnym! A jak Ona się cieszy, ja tym bardziej Natomiast po tych 10 tygodniach poszukiwań, jeżdżenia ma odsłuchy (nawet po ponad 120 km), tachania na 1. piętro dwóch paczek po 25 kg, pieczołowitego rozpakowywania i potem pakowania kolumn nasuwa mi się kilka wniosków: 1. audio-nowicjusz, jak ja, musi najpierw określić własne preferencje brzmieniowe, co wcale nie jest takie łatwe, a następnie nauczyć się „słuchać” dźwięków, czyli zdać sobie sprawę, czego konkretnie oczekuje po testowanych zestawach. A wszystko to przychodzi z czasem i doświadczeniem zbieranym w kolejnych „słuchaniach”. 2. nic nie zastąpi odsłuchu i wypróbowania docelowego zestawu we własnym pokoju. Sprzęt brzmi zupełnie inaczej w dostosowanej akustycznie sali i ta różnica potrafi być, rzekłbym, dramatyczna. 3. mimo wszystko warto poświęcić trochę czasu i włożyć nieco wysiłku w samodzielne poszukiwania, bo NIKT nie jest w stanie odpowiedzieć nam na pytanie co LEPIEJ brzmi -> MOJE dobre brzmienie będzie inne niż JEGO! Można co najwyżej kierować się podpowiedziami (dla zawężenia bardzo szerokiej przecież oferty sklepów) co do wyboru sprzętu do odsłuchania, a i tak nie zawsze się to sprawdza. 4. last but not least: droższe wcale nie znaczy lepsze – osobniczo lepsze (w sensie osobistego odbioru). W moim przypadku Pylony są bowiem ponad dwa razy tańsze niż Fyne’y 501SP… I to tyle, albo aż tyle. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wsparli mnie pomocą i radą, którzy zaangażowali się tak, czy inaczej w moim temacie. Na razie trochę przerwy – głośniki muszą pograć, wygrzać się i zgrać z Arcamem, a potem… Czeka mnie jeszcze kilka wyborów: kable głośnikowe przede wszystkim, może kabel zasilający i jeszcze pewnie listwa. A może gramofon? A może coś jeszcze…?? Zatem liczę na Waszą pomoc, także w przyszłości. Bakcyl połknięty, utknął głęboko Dużo przede mną… P.S. Ech… Przepraszam wszystkich, ja krótko nie potrafię
  17. Hej! Na początku poszukiwań odrzuciłem coś, co mi się bardzo spodobało, ale było to najzwyczajniej w świecie za wcześnie... Mam wrażenie, że to trochę jak z dowolnymi zakupami: idziesz do galerii handlowej po konkretną rzecz, wchodzisz do pierwszego sklepu i od razu w ręce wpada Ci coś świetnego. I co? Kupić od razu, bez rzucenia chociaż okiem w innych sklepach? Jesteś kobietą, więc mam nadzieję, że wiesz o czym mówię... Ale już wybrałem Już nawet stoją w pokoju i się grzecznie wygrzewają Niestety późno już i nawet ja czasem muszę się trochę przespać, jutro czeka mnie dość ciężki dzień, a ja krótko nie potrafię, więc reszta historii jutro, późnym wieczorem... I bardzo się cieszę, że znalazłaś coś, co jak czytam, bardzo Wam się podoba
  18. i ... nikt mi ich jeszcze nie proponował, więc nie były na celowniku. @seba3002 świetnie opisał moje preferencje słuchowe, które nota bene nieco zmieniały się w czasie... Zapisane na listę do odsłuchu, dzięki
  19. Czerpiesz z tego frajdę, prawda? Zatem najpierw posłuchaj i zobacz co się stanie... Zastanowisz się później W każdym razie słyszałem gdzieś, że lampowe nie nadają się do długiego działania, czyli jeżeli słuchasz muzyki po dobrych kilka godzin dziennie, to prawdopodobnie nie dla Ciebie. Niech się wypowiedzą eksperci
  20. Właśnie! Choć myślę, że akurat "dobrze" może się udać. Nie "świetnie", "idealnie" - tego nie oczekuję (JUŻ), ale szukam "dobrze", czyli jakiegoś kompromisu, najbardziej mnie satysfakcjonującego... Tylko tyle i aż tyle
  21. Ooo... Mam nadzieję trzymać go mocno, przynajmniej przez jakiś czas Się spodziewam
  22. Dla mnie: 1. góra była zbyt metaliczna 2. brakowało mi wspomnianej przeze mnie niższej średnicy/średniego basu 3. niski bas nie miał oczekiwanego wypełnienia 4. sumarycznie brakowało soczystości/głębi dźwięku Nie wiem, czy dobrze się wyrażam, w sensie, czy dobrze określam to czego oczekuję, poszukuję w nowym sprzęcie. Nigdy wcześniej nie zagłębiałem się tak mocno w temat "audio", więc mam problemy z werbalizacją własnych odczuć słuchowych
  23. Dokładnie! Nie wiem jak sytuacja wygląda z innymi urządzeniami tego typu (w kwestii ceny zakupu, czyli możliwości uzyskania rabatu), ale Arcama można kupić sporo taniej niż katalog. Być może dlatego, że nadal jeszcze SA30 boryka się z niewielkimi bugami softwarowymi, co spowodowało obniżenie ceny przez producenta? (to tylko taki domysł...) Też przez chwilę zastanawiałem się nad osobnymi klockami, zwłaszcza po lekturze np. tego forum, ale wówczas okazało się, że musiałbym jednak wydać znacznie więcej niż 10 tyś. A Arcam do mnie trafił za znacznie, moim zdaniem, mniejsze pieniądze...
  24. Znowu napisałaś dokładnie to, co sam obecnie przeżywam Wszystkie trzy punkty... Przy czym dodam, ja że chwilami mam już troszkę dość i chciałbym wreszcie coś wybrać , tylko żeby było dobrze...
×
×
  • Utwórz nowe...