-
Zawartość
761 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Sipo
-
Miejsce dedykowane do odsłuchów!
-
Podkleiłem filcowe pokladki pod moje standy, kolce nie sprawdziły się. Sonicznie nie słyszę różnicy, za to łatwiej je przesuwać po podłodze. Po środku standy maja wbudowany trzpień, a monitory w podstawie otwór, pozwalający je łatwo ustawiać w poziomie. Oryginalne rozwiązanie, pierwszy raz się z tym spotykam. Wygodne.
-
Chcesz mieć bas w 20m2 i zamiarujesz kupić male monitorki? Nie widzę tego. Albo dokupisz za jakiś czas sub-a, albo od razu wybierz cos większego. Np. Klipsch RP600, jak znajdziesz używane. To na same kolumny, czy kolumny + wzmacniacz?
-
Nowy, ale używany - to ma sens. Wzmacniacze jak wino, korzystnie się starzeją. p.s. mowa oczywiście o wzmacniaczach z odpowiednim rodowodem:)
-
Slabo znam Vivaldiego, po za klasykami typu 4 pory roku, wstyd przyznać. Szukałem własnie czegoś ciekawego na niedziele, nie mam Vivaldiego na nośnikach 'twardych', poszukam na streamie. Ale najpierw dosłucham audiobooka, zazwyczaj słucham najpierw książkę, taki nawyk.
-
W sumie to nie wiem, ale tak słyszałem;p
-
Jestem tego samego zdania. Dlatego nie ma uniwersalnego wzoru na budowę perfekcyjnie brzmiącego wzmacniacza, ani kolumn. A nawet te z pomiarowymi błędami, niedociągnięciami pasma, często brzmią atrakcyjnie dla ucha. Jak np. lampowce.
-
Dawaj, dawaj opisz pierwsze wrazenia. taa tutaj moga byc problemy
-
Pewnie tylko na forum tak piszesz, w realu konsekwencje mogłyby być opłakane:)
-
A jaki % firm audio się do tych standardów odnosi? Mamy tez Protokół z Kioto i Dyrektywy WHO. Co z tego ze istnieją, jak większość świata się do nich nie stosuje. To puste gadanie. Wracając do tematu, kupuj chlopie to co dla Ciebie brzmi dobrze, taki sprzęt którego brzmienie sprawi Ci przyjemność i nie sugeruj się przesadnie opiniami i standardami. To ślepa uliczka.
-
Cos tam słyszałem, musiałbym odświeżyć pamieć, doczytać. Ale tu mówimy o globalnym standardzie referencyjnym dla domowych urządzeń audio, a takiego nie ma. Jasne istnieje High Fidelity, a i to jest traktowane umownie, każdy dzisiaj pisze na swoim uradzeniu Hi-Fi. I w sumie, nic to nie znaczy.
-
Dajesz!
-
Problem polega na tym ze nie ma standardów określających, co jest skonstruowane poprawnie, a co nie jest. Nawet konstrukcje określane przez producenta 'reference' różnią się znacznie w zależności od firmy/producenta. A kwestia brzmienia jest sprawa indywidualną.
-
Ehh tez miewam czasem takie myśli, żeby pogonić cały tej bajzel, kopić kolumny aktywne i więcej słuchać muzyki niż sprzętu. Ale potem mi przechodzi;) Szukasz muzykalnego brzmienia, zacznij od kolumn, może Spendor?
-
Wiem o czym mowa, tez mam otwór którym testuje swój sprzęt: Allegri, Miserere. Wokalistka wyciąga tam wysokie 'C'. Mam jednak zdanie ze to kolumny w większej mierze odpowiadają za zniekształcenia w odbiorze, niż wzmacniacz. Celestion 3000 z dużym głośnikiem wstęgowym, podstawki na których słucham na codzien, radzą sobie bez problemu z wiernym odtwarzaniem nawet tak wymagających utworów. Ale już Klipsch potrafi 'wwiercić się w mozg' jak to określiłeś. Słyszałem pochlebne opinie o tym sklepie-serwisie. Używki od nich są droższe od podobnych modeli z portali aukcyjnych, ale dają gwarancje na 2 lata.
-
Jamy Jaskinie czy po prostu pokoje Audiofila
topic odpisał Sipo na MarcKrawczyk w Audiofile dyskutują
A racja, dzieki @pairtick, nie przyjrzałem się, myślałem ze to Fyne Audio Vintage Fifteen... -
Ceny klocków z lat 70-tych nieustannie rosną, szczególnie tych z wyższej półki, na chodzie i w dobrym stanie. Poluje na radio do swojego Trio i nie mam szczęścia. Na rynku europejskim bardzo trudno takie znalesc, jedynie z Japonii można ściągnąć, a to 100v niestety. A i tak ceny oscylują $250-350.
-
Jamy Jaskinie czy po prostu pokoje Audiofila
topic odpisał Sipo na MarcKrawczyk w Audiofile dyskutują
Wesminstery lepiej się prezentują, mo i maja już swoja legendę. Fyne Audio to rynkowy swierzk, chociaż ekipa inżynierów zdaje się jest ta sama? -
Zgaduje ze cena nowego urządzenia była sroga. W latach 70-tych nie szczypali się, pakowali do wzmacniacza wszystko co najlepsze, swoisty wyścig zbrojen bo konkurencja była duza. Tez mam wzmacniacz z polowy lat 70 i jestem z niego bardzo zadowolony, brzmi słodko i oko cieszy. Złota era.
-
Klasyk zachowany w dobrym stanie! Wygląda na lata `70 najlepszy okres dla sprzętu audio.
-
Nie sluchalem niestety zadnego z nich. Gdybym musial wybrac retro wzmacniacz w cenie do 500zl, rozejrzalbym sie za NAD-em. Np. taki: https://www.olx.pl/d/oferta/wzmacniacz-nad-c320bee-pilot-stan-bdb-CID99-ID18S1nR.html