michaudio
Uczestnik-
Zawartość
1 444 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez michaudio
-
Mózg jest swoistym dsp, ale jego możliwości są z jednej strony ograniczone, a z drugiej nieuświadomione. Dlatego potrafi robić psikusy. Dedal, przynajmniej spróbuj, posłuchaj choćby w salonie audio, potem będziesz mógł powiedzieć że dokonałeś świadomego wyboru. Miałem lampowy preamp WBA z tranem, i wierz mi że pełna w miarę dobra lampa, to całkiem inny poziom. Majkel74 korekcja nie naprawi kiepskiego sprzętu, natomiast na w miarę przyzwoitym poziomie stanowi tą szczyptę przyprawy, która daje ten jedyny dla nas smak. Nie wyobrażam sobie gotować bez przypraw, tak samo odrobina korekcji jest mi niezbędna, choćby z powodu różnej jakości samych nagrań. A jeśli to nie tajemnica, to z jakich przyczyn lampa odpada?
-
Dedal jeśli chcesz taką średnicę i górę, to polecam lampę. Mam line magnetica lm-518, A klasowy set na lampie 845. Zaraz ktoś powie, że badziew, że kiepsko się mierzy, i ma kiepski bas. Do tego szybkie kolumny z tweeterem amt. Góra jest perlista i napowietrzona, średnica podgrzana, pięknie podkreśla chrypkę w wokalach, na bas nie narzekam, pomieszczenie mi go nadrabia z nawiązką, opanowany niepraktycznym na codzień rozstawem kolumn, stereofonia jest najlepsza jaką dotąd słyszalem. Ten piec pogonił z mojego seta Yamahę a-s2100 zasilaną również w pełni zbalansowanym preampem Wba Firebird. Yamaha+WBA grała całkiem nieźle, ale wyłącznie dla mnie lampa pozamiatała. Majkel74, jak widać kocham korekcję z powodu kiepskiego sprzętu, ewidentnie.
-
O tym cały czas piszę, jeśli ktoś spłaszczył sobie dźwięk w pomieszczeniu przy pomocy dsp, to nie dziwię się, że ten dźwięk mu się nie spodobał. Chodzi o to by dźwięk w pomieszczeniu tak wykrzywić, żeby płaski zrobił się dopiero w naszej głowie.
-
To podziel się swoją wiedzą, i powiedz gdzie się mylę.
-
Bo użycie dsp powinno się sprowadzać do kontroli basu, do mniej więcej 150Hz. Resztę możemy z powodzeniem opanować zwykłym wystrojem wnętrza. Pokój powinien być trochę żywy akustycznie, przetłumiony jest zwyczajnie niezdrowy.
-
Wracamy do punktu wyjścia, jako człowiek chcę słyszeć liniowy dźwięk w mojej głowie, więc z kolumn w akustyce mojego pokoju, powinien się wydobywać dźwięk który skompensuje nieliniowość mojego słuchu, czyli nie płaski, a chociaż przypominający krzywą Harmana z podbitym basem i dalej opadającą w stronę sopranów. Dopiero taki dźwięk, po przejściu przez nasze uszy, które zasadniczo słabiej słyszą bas, przy niższych poziomach głośności, da nam w głowie liniowy dźwięk. Czy to tak trudno zrozumieć? Niegdysiejszy filtr kontur/loudness był czymś naturalnym, i jego stosowanie nie było niczym dziwnym bo jest to podparte naukowo. A teraz producenci audio produkują wzmacniacze bez żadnej korekcji, i wmawiają nam że tak ma być. To podobna bzdura jak jak to że trzycycylindrowy silnik w aucie jest tak samo dobry jak czterocylindrówka. Wciskają nam ciemnotę, a sami liczą zyski, bo sprzedają nam wybrakowany towar w cenie porządnego.
-
Audiotube, pocieszę cię,nie jesteś sam, ja też zasuwam. I też lubię drewno, ciepłe w dotyku, naturalne. 😁
-
Nie mam neuropatii, mój słuch mieści się w normie wiekowej. Projectpi, chcesz mi powiedzieć że krzywe Fletchera-Munsona ciebie nie dotyczą? Słyszysz idealnie równo wszystkie częstotliwości, niezależnie od poziomu głośności?
-
Nie korzystam obecnie wcale, nie chodzi mi o to żeby wywrócić sygnaturę dźwięku do góry nogami, ale lekka korekta nie zaszkodzi. Problem jest inny, producenci audio budują sprzęt który gra liniowo w pomiarach, a nasz słuch nie jest liniowy, nie słyszymy jak mikrofony, słyszymy jak ludzie. To niedopasowanie sprzętu do naszych potrzeb powoduje że większość sprzętu brzmi dla nas tak samo mdło, obojętnie.
-
Tak bawiłem się dsp, co w tym złego? Moc obliczeniowa procków tanieje, dzisiejsze dsp jest tak dobre, że nie widzę przeszkód by z niego korzystać. Zdaje się że większość ludzi zapomina o jednej ważnej rzeczy, tor audio nie kończy się na kolumnach, czy słuchawkach. Nasze uszy którymi słuchamy, i mózg którym słyszymy, jest ostatnim elementem tej układanki. Większość skupia się na fetyszu liniowości dźwięku, na etapie kolumn/słuchawek, a najważniejsze jest by usłyszeć tą liniowość w naszej głowie. Jako że słyszymy głównie średnicę, to należy skompensować braki basu i sopranu. Wtedy usłyszymy fizjologiczny, czyli dopasowany do charakterystyki naszego słuchu pełny liniowy dźwięk. Kto zapomina o tym, będzie wiecznie przewalał sprzęt, zamiast słuchać muzyki.
-
Ma mieć dsp, więc sygnaturę możesz ustalić sam, dokładnie taką, jaką lubisz.
-
Nie wiem dokładnie, ale usłyszałem taką radę w jednym z filmów pana Tomasza Wróblewskiego, dotyczących akustyki na kanale 0dB.pl na Youtubie, wskazywał właśnie takie działanie, na bazie jego doświadczeń w adaptacji akustycznej jego studia do obróbki muzyki.
- 1 880 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- akustyka
- aranżacja akustyczna
- (i %d więcej)
-
Kino domowe z wykorzystaniem głośników z zestawu stereo
topic odpisał michaudio na Martin Gora w Kino Domowe
Przełącznik kosztował niecałą stówkę z przesyłką, więc spoko, 20 minut rzeźby i zaczął działać. -
Absorbery odsunięte od ściany czy sufitu na swoją grubość podwajają efekt swojego działania. Dźwięk przechodzi przez nie dwa razy, więc są dwa razy skuteczniejsze.
- 1 880 odpowiedzi
-
- akustyka
- aranżacja akustyczna
- (i %d więcej)
-
Mój streamer Yamahy z music castem ma osobną działkę tunera, odbiera dowolne radio z netu, bez pośrednictwa serwisów streamingowych.
-
Kino domowe z wykorzystaniem głośników z zestawu stereo
topic odpisał michaudio na Martin Gora w Kino Domowe
Pod koniec zeszłego roku kupiłem na aledrogo taki przełącznik 2na1. Oczywiście nie działał, w środku totalny bajzel, polutowane od czapy rezystory. Wywaliłem wszystko i podłączyłem jak należy. To tylko dwa dwu pozycyjne przełączniki z martwym przejściem pomiędzy skrajnymi pozycjami, po jednym na kanał, więc oba kanały działają niezależnie, nic nie stuka, jest ok. Kupiłem go, żeby dać kumplowi porównanie między jego starym Ampli Technicsa, a równie starym Itt. Podłączyliśmy i się zdziwił, że można lepiej, i niedrogo. -
Dla mnie, w miarę interesujące są testy grupowe, dają jakiś kontekst, opisy zależności w ramach badanej grupy. Opisy obsługi i pomiary techniczne też są częściowo przydatne, opisy przebiegu modułu impedancji dają, info o charakterze i wymaganiach kolumn w stosunku do wzmacniaczy. Czytając między wierszami, dokładając technikalia, i trochę doświadczenia, możemy wyłuskać coś przydatnego, wyselekcjonować wstępnie grupę sprzętu do przetestowania w domu. Recenzje nie są złe, jednak aby świadomie z nich korzystać trzeba mieć co nieco doświadczenia, i co najważniejsze, wiedzieć czego konkretnie oczekujemy.
-
Nie kupiłbym żadnego nowego auta, niezależnie od stanu, nie prowadzę działalności, i nie widzę potrzeby wywalania pełnej ceny za coś, co po wyjeździe za bramę dilera traci na wartości do 30%, i na dodatek jest przeładowane zawodną elektroniką, która po gwarancji sypie się jak choinka po Trzech Królach. Dziękuję, postoję.
-
Nie, radio to osobna działka.
-
Nie piszą tego wprost, bo nie mogą. Trzeba czytać między wierszami, hasła typu "sprzęt grający liniowo" "poprawny we wszystkich aspektach" "spełniający wymogi w swojej klasie" i tak dalej znaczy że się niezbyt podoba. Poza tym recenzje to takie pisane prospekty, czysty marketing, pod osłoną "niezależnej" opinii.
-
Jabar, nie neguję faktu, że twoje kolumny grają dobrze, w tej kwestii nie przejmuj się zdaniem innych. Nie neguję też obiektywnie potężnego doświadczenia recenzentów. Problem w tym że z różnych przyczyn recenzenci nie mogą być całkowicie szczerzy, oprócz tego czasem bardzo ich ponosi.
-
Fioletowy i Pacuła powiadacie. jak dla mnie Fioletowy to gwiazda jednego grafomańskiego przeboju! Każdy kolejny jego wytwór, to już tylko kalka tego pierwszego. Wystarczy poznać jeden, by znać wszystkie. Co innego Pan Wojciech Pacuła, nasz największy, narodowy wieszcz audio poezji... Dla jednych guru i wyrocznia. Dla innych twórca nowej gigantycznej skali technicznych absurdów, liczonych, a jakże, w jedynie słusznej jednostce... 😜 Jeden absurd = jedna Pacuła. Ale... Niech każdy sam oceni, jedni doceniają kunszt audio poezji, inni wolą prozę, a ja pozostaję fanem zdrowego rozsądku.
-
Akurat stalowe uzbrojenie ścian bloków z wielkiej płyty, tworzy swoistą klatkę Faradaya. Więc nie ma co narzekać.