Vectorinni
Uczestnik-
Zawartość
235 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Vectorinni
-
Mam to szczęście, że u mnie jest jeszcze fizyczny przycisk wyłączania tego badziewia, tuż przy przycisku odpalania. Mam już odruch bezwarunkowy wciskania od razu obu i jest to już można powiedzieć "normalna" czynność. Patrząc na te nowe cudowne rozwiązania, gdzie do wyłączenia tego syfu trzeba się przebić przez menu pełne kupy innych ustawień, to bym chyba szału dostał. Poniekąd z tego też powodu tłukę się tym co mam i doceniam to mocno.
-
Jak najbardziej. To solidne druty i tylko tyle potrzeba. Przecież wiadomo, że kable nie grają...😁
-
Pół audiofilskiej Polski, Zarząd Unitry, Wójt, Biskup- wszyscy czekają na relację, a ten się nażarł i poszedł spać.😆
-
Miejmy tylko nadzieję, że nie będziej jej 600 godzin wygrzewał😁
-
Hola hola, a podstawki pod druty to co? Kijek od kaszanki? 😀
-
A skąd ta ślepa wiara, że w chińczykach nie ma wad takich, jak przykładowo 1.2 PureTech? Przecież to dopiero wjeżdża na drogi i pewnie za jakiś czas będzie wiadomo, na ile te auta są niezawodne. Nie zakładam z góry, że Chińczycy wypuszczają buble, ale Ty widzę już wiesz, że to tak nie jest. Dziwne to.
-
24 strony tematu o wzmacniaczu, z czego 23 o tym, jak to Unitra jest złą firmą, bo "okrada ludzi" albo że przyjęła "nie taką" strategię marketingową jak powinna wg. kilku osób. Zestaw wzmak+kolumny powinien kosztować nie 20k zł, a 3999zł, bo... Właściwie to chooy wie, bo nawet nie analizowano ich konstrukcji, nie porównano z konkurencją, o ocenie brzmienia nie wspominając. Z tego co kojarzę z poprzednich stron, to zdaje się jedna osoba krytykująca Unitrę, zrobiła to w oparciu o jakiś odsłuch. To dużo mówi o tych osobach. Ja czekam na opis kolegi Adama. Ciekaw jestem jego zdania, bo jako jedno z baaardzo niewielu w tym wątku, będzie cokolwiek znaczyło. Będzie podparte odsłuchem i fizycznym obcowaniem, a nie wyimaginowanym obrazem i projekcją tego, czym i za ile Unitra powinna być.
-
Witaj. Mógłbyś wrzucić jakieś zdjęcie tego frontu? Wprost czy jakkolwiek, byle pokazać te zarysowania. Może być na PW.
-
A ta średnica "wychodzi" nieco do słuchacza, wokale są nieco bardziej przybliżone, czy bardziej "w linii"? A bas? Bas jest trzymany za ryj, czy poluzowany?
-
Pamiętaj wrócić i zdać relację.🙂
-
Paaanie, teraz After Party po pierwszym dniu AVS, więc nie spodziewaj się sensownych rad🙂.
-
No powiem Ci, nie przekonałeś mnie.
-
600 h grania, zanim zabrzmi jak powino? Serio? Ja rozumiem "wygrzewanie" i zmiany temu towarzyszące, bo sam tego doświadczyłem, ale 600h? Dla mnie nieporozumienie, a nie wiem czy nie dyskwalifikacja. Zakładając słuchanie 2-3h dziennie, daje 200-300 dni grania do docelowego efektu? Spooooro... Tak, wiem. Można ustawić "coś" grające i wygrzewające, kiedy jedziemy do pracy itd. , ale mimo to...
-
Od początku w tej kwestii dopisuje mi szczęście. Zanim zbudowałem dom, mieszkałem 15 w bloku i miałem baaardzo tolerancyjnych sąsiadów. Imprezy do 5-6 rano z muzyką nigdy, ale to przenigdy nie wiązały się z jakimikolwiek uwagami, o policji nie wspominając. Jedynie w niedzielę szkło trzeba było wieczorem wynosić, żeby uniknąć ewentualnego kontaktu wzrokowego z sąsiadami. Ale to tylko w własnego poczucia wstydu. Teraz, na swoim mogę już bezwstydnie grać jak chcę😃
-
Czaaad...😃 Na ile dB miksują w studio?
-
W sensie, że nie musisz siedzieć "co do centymetra" w miejscu odsłuchu i słychać dobrze także po za sweet spotem. Tak można to zrozumieć? Pochwalę się, że ja też bardzo lubię słuchać głośno, a mam ten komfort, że mieszkam w domku i mam swój pokój. Nawet jak rodzinka jest w domu, to mogę sobie "pozwolić"😃
-
Eeee, nie przesadzałbym z tym aspektem wizualnym. Aż taką szkaradą Elex nie jest, a wręcz uważam że może się wielu podobać. Mnie szczególnie ciekawi ciekawią wysokie tony Dali z tym wzmacniaczem.
-
Patrząc na odległość Twoich kolumn od ścian, nie masz problemów z basem? U mnie dopiero 50+ cm dało dobre efekty.
-
Daj znać jak to gra z Dali. Sam rozważałem ten piecyk, ale ostatecznie wybrałem inny. Nowy czy używany kupiłeś?
-
Ci Twoi idole jak Orban i Fico są tak bardzo "cynicznymi s......nami", bo nie mają zbytnio wyjścia, jeżeli chcą się utrzymać przy paśniku. Ich kraje są tak uzależnione od kacapów w kwestii surowców, że wygodniej jest być tym "mądrzejszym", który nie stawia się 2 armii świata. Pozorowanie walki z tą paskudną UE, która nota bene ideałem nie jest, jest tylko spektaklem i wygodną wymówką przeciw podjęciu prawdziwych działań. Innymi słowy, tym pseudo liderom łatwiej jest grać na "cynicznych skoorwieli", niż powiedzieć wyborcom o konieczności uniezależnienia się od największego gangusa w regionie. Przypomnij mi, Ty zdaje się ludzi leczysz, czyli jesteś wykształcony tak?