Revo

Uczestnik
  • Zawartość

    258
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Revo

  • Ranga
    Sympatyk
  1. Tutaj zatrzymajmy się na chwilę. Tak na dobrą sprawę nikt nie zastanowił się dlaczego tak jest, co może być tego przyczyną. Mogę się mylić, ale według mnie ten wzmacniacz nie trzyma parametrów. Seria QS wśród wzmacniaczy nie jest jakaś wybitna, ale tez nie należy do strasznych zamulaczy. Kręcenie potencjometrami barwy do opisanego stopnia wskazuje, że coś nie halo z piecem, lub też co się zdarza w przypadku tej marki - wersja na rynek zachodni, gdzie zostały wycięte wysokie tony bo...tak chcieli recenzenci. Takie przypadki miały miejsce w przypadku wzmacniaczy serii ES, może mieć i miejsc e w przypadku QS... Albo też - tak lubisz, niektórzy kręcą gałkami. Mogę się oczywiście mylić. W pierwszej kolejności jeśli istnieje taka możliwość, posłuchałbym Jamo z innym wzmacniaczem. Tak po prostu, choćby w salonie. Jeśli już miałaby to być seria ES w rynku wtórnego, to zacząłbym od TA-F500ES. Tani, przyzwoity i na pewno ciekawszy niż 940QS. Dalej w wyższe modele... kwestia gustu. Dobieranie zestawu na szybko, po łebkach może skończyć się kiepsko a czasami zabawą od początku. Akustykę masz fatalną. Może dla celów przyszłościowych - zmiana wystroju, tym bardziej, że sam widzisz a właściwie słyszysz - nie jest ciekawie i zakup wzmacniacza może tylko skutkować minimalną poprawą. Z drugiej strony, kupno sporo lepszego pieca może zachęcić do zmian pokoju, wystroju... W kwestii kolumn - podbiję się pod wskazówką Angela. Wskazał Ci ciekawy kierunek, Dali 450 to już sensowne granie. Pozdrawiam.
  2. Jest na tym forum wątek poświęcony marce Sony. Możesz popytać no i oczywiście podzielić się wrażeniami z obcowaniem ze swoimi elementami Sony. Z odtwarzaczami Sony ES to wiesz...można pisać, można dyskutować. Są fani i są anty-fani. Ale zakładam, że wiesz co chcesz.
  3. Dzięki zurawix za wpis w tym wątku. Bardzo ciekawy zestaw, choć osobiście kolumn jakie Ty masz nigdy nie słyszałem. Sprzęt jak widać vintage pełna gębą i bardzo fajnie. Ja przybijam piątkę za elementy Sonego.
  4. W kwestii modyfikacji, bo tak to lepiej brzmi :D, miałem na myśli, że koszt takiego zabiegu powinien być znacznie wyższy, niż się zakłada. Nie stówka, ale zmaksymalizować nakłady. Nie jestem osobą, która wykonuje modyfikacje, ale parę sprzętów takim zabiegom poddałem. Po pierwsze - trzeba to zlecić komuś, kto się na serio zna (bo wymiana gniazda z filtrem, parę kondensatorów i coś tam grzebnięte wraz z nalepką - matą bitumiczną to mija się z celem - lepiej zostawić oryginał). Zakładam, że koszt może przekroczyć wartość samego wzmacniacza. W sieci są oferty modyfikacji, warto może się najpierw rozeznać, popytać, zainteresować. Nie będę linkował, jest to łatwe do znalezienia. Osobiście oddałem komuś dwa razy ten sam model odtwarzacza dwojga specom. Jeden coś tam wymienił, coś tam nalepił i wstawił gniazdko a sprzęt grał tak niemalże tak samo jak w wersji oryginalnej. Drugi - sprzętem się zajął od podstaw - bo po 1-sze go znał, a po 2-gie zajmował się takimi rzeczami - odtwarzacz zagrał zdecydowanie lepiej, tyle tylko że zapłaciłem prawie ponad dwukrotność ceny rynkowej niż za używkę. Można? Można. Czy trzeba lub lepiej - czy warto? Kwestia dyskusji z właścicielem.
  5. Witaj 1Ender. Wcześniej nie śledziłem Twojego tematu, dzisiaj dopiero zapoznałem się od A do Z. Ogólnie to się dziwię odrobinę, z kilku powodów. Po pierwsze masz bardzo przyzwoity wzmacniacz, wydajny i z najlepszego okresu dla tej marki. Wybacz, ale z RA-06 myślisz, że jest czymś aż tak nadzwyczajnym, żeby od razu podejmować decyzję, bo nowsze (jakie to ma znaczenie w przypadku dobrej elektroniki)? Szczerze? Przysłuchałem się kiedyś temu sprzętowi (RA-06) i wolałbym zostawić 971-tkę ("prawdziwy Rotel"), a bardziej iść w stronę poważniejszych kolumn. Jaki tuning? Oczywiście, Rotel ze swojego złotego okresu jest podatny na takie zabiegi, ale jeśli już to modyfikacja na poważnie. Kolejna sprawa, jeśli dojrzałeś do jakichś tam zmian, wiesz co chcesz i jesteś świadomy, to proponowałbym nie zmieniać z fiata gdzie szyby sa opuszczane korbką - na fiata z szybami elektrycznymi w tym samym modelu, tylko przejść na dużo wyższy - lub zmienić w budżecie takim samym, ale poświęcić temu więcej czasu na odsłuchy, "podróże" sprzętowe. Skok delikatnie w bok? Po co? I na koniec. RA-971 jak napisałem, jest dobrym wzmacniaczem. Posłuchałbym z nim kolumn Dynaudio, choćby z popularnej (tak, oklepanej) serii Audience (ten model jest obok RA-980 bardzo często stawiany z tymi kolumnami). Piec wydajny, obsłuży te kolumny i powinno być dość ciekawie. I co z tego że dostałbyś jak napisałeś 6-7 stówek. Bo dzisiaj ten Rotel może i jest tyle wart po tylu latach, ale nowe oklepane Marantze za 15 lat będą warte stówkę, a Rotel 3.
  6. Cena OK. http://allegro.pl/electrocompaniet-eci1-i6774766312.html#thumb/5 [Electrocompaniet ECI-1]
  7. Najprawdopodobniej siedzi tam napęd CDM (12.1 bodajże). Koszt takiego lasera zakładam ok. 50-70 zł. (zamiennik nowy), koszty wymiany w serwisie drugie tyle zależnie od miejsca, może trochę mniej. To słaby odtwarzacz, raczej nieopłacalny w naprawie. Najtaniej - jak jest przywiązanie do akurat takiego modelu - szukać sprawnego wśród używanych.
  8. Czołem. Mogły mieć wpływ. Dziś już wiesz... Ale dużo zależy od samego odtwarzacza. Najlepszym sposobem - ściągnąć obudowę i zobaczyć, czy nie została jakaś resztka tej naklejki samoprzylepnej w okolicach napędu. W najgorszym przypadku laser Ci już umiera powoli w tym odtwarzaczu. Istnieje szansa na postawienie go po przeczyszczeniu - to również podczas procedury sprawdzenia czy nie zostały resztki papieru. Pozdrawiam.
  9. Marcin B. w przypadku zakupu używanego odtwarzacz trzeba sie kierować przede wszystkim kategoriami - czy laser jest dostępny - bo nie znamy historii danego playera. Czy laser "gra" - na dobra sprawę nie. Jeśli już, to bardziej można dyskutować o aplikacji w danym w całym urządzeniu. To, że mamy jakiś KSS-xxx wcale nie znaczy, że to musi być coś wybitnego i tak samo ma się prawa w przypadku napędów CDM. Dywagację na temat laserów/napędów są co najmniej na wyrost, aczkolwiek... Liczy się całość. Co z tego, jesli coś jest zbudowane w oparciu o CDM jakiś tam, a elektronicznie może być padaka. I na odwrót - zwykły KSS-213C dostępny w kiosku pod blokiem może być zaaplikowany w najwyższej jakości odtwarzaczach. I jeszcze jednak karta - napędy/lasery DVD...zastanów się. Można bardziej się zastanawiać nad trwałością laserów. Ale...dzisiaj żaden producent nie wykonuje raczej urządzeń np. na laserze BU-xx... Zatem - aplikacja, traktowanie jako całość - tutaj trzeba dyskutować. P.S - osobiście np. nie przepadam nadzwyczaj za CDM-ami, a to przecież świetne napędy.
  10. Tego DP-47 ma mój dobry znajomy audiolub. I jest tak faktycznie Belfrze jak piszesz - mnóstwo elektroniki, biorąc pod uwagę kwintesencję i konstrukcje gramofonu. Ale...przyznam i ja szczerze, że jest to absolutnie fantastyczna sprawa. Owszem, jak mówi właściciel - jest to wygoda w użytkowaniu, ale konstrukcyjnie - to jak pierwszy raz zobaczyłem ten sprzęt, to dosłownie śnił mi się w nocy Co do paskowości i pełnego manuala - właściwie tak jest najlepiej, najbardziej audio***sko (?) ale prawdę mówiąc - najpewniej przyznasz? Ja mam półautomat i w moim otoczeniu jest jeszcze jedna osoba, która posiada ten sam model. I zachęca mnie na "wybebeszenie" mojego i zrobienie pełnego manuala. Podobno to coś daje, ale nie przysłuchiwałem się za bardzo, albowiem tak na serio ciężko jest to wyczuć, a bardziej "wysłuchać" na obcym systemie i pomieszczeniu. Wracając do Denona - cenowo można się wykrwawić (lub wejść na minę "techniczną" jak się trafi zmęczony życiem), ale uważam, że warto, bardzo. Pozdrawiam wiosennie (w Bielsku już bardzo..).
  11. Zapewne tak Co dwa to nie jeden. Wiesz, tu nie chodzi już o mocne siedzenie w winylach tylko, ale o to, że na taką formę trzeba mieć czas. Jak się go nie ma, to trzeba robić tak, żeby się znalazł, co potem sprawia więcej przyjemności z samego słuchania. Czy nad czymś myślałem..hmm, nie jeszcze. Widzi mi się DP-47F Denona, ale przy obecnej tendencji cenowej wśród używek to nie wiem...
  12. Belfrze, oj kusisz mnie tak samo jak znajomi.... Oj bo może być różnie. A zapowiada się przypływ środków bo samochód też sprzedaje, więc mam dodatkowo "dziurę" , którą można zapełnić. Żeby się nie okazało, że będę miał jakiegoś fajnego np. kena a do roboty na wrotkach...:D O szpulowcach to ja narazie marzę... bo się podobają, ale się nie znam.
  13. Belfer54, mam to samo. W sensie może takim, że myślę nie o zmianie obecnego, ale o drugiem "patefonie". Mam dziurę na półce - pozbyłem się odtwarzacza CD i jakoś nie płaczę... Ale zastanawiam się nad właśnie drapakiem. Czy jest sens? Chyba nie, ale są fajne
  14. No i tu się właśnie pojawia mały dylemat - co z tych "nowych" sprzętów kupić, żeby pozostać na tym samym levelu co (nazwijmy to po cichu) - vintage. Bo zakładam, że w Twoim przypadku będzie coś zdecydowanie konkretnego. Mnie jakoś nie urzekają nowe sprzęty z tego katalogu. Jakoś nie mogę się przekonać.
  15. Samcro, bardzo ładne i zarazem poważne gramofony. Mnie szczególnie urzeka ten JVC, kapitalna sprawa, piękny. Kenwood to raczej też rodzynek.