Skocz do zawartości

il Dottore

Uczestnik
  • Zawartość

    1 341
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez il Dottore

  1. W Reichu byłem ostatnio z 15 lat temu.
  2. Gdy do Polski wrócę. Póki mnie stać na obczyźnie - pomęczę się w Mercedesie. Znam gorsze tortury. W Polsce nie będzie mnie stać na Mietka E-class coupe - więc Chińczyk!
  3. Jak to co? Cayin RU-6! Tylko niestety przekracza założony budżet. https://kropka.audio/test/wzmacniacze/cayin-ru6-recenzja/ Test jest bzdurny. Cayin wcale nie jest przyjemny i ciepły. W porównaniu do mojego HiBy FC4 gra wręcz surowo i brutalnie. Jest rzetelny, akuratny, brzmi, jak należy! Te dongle na nowych Sabre są w porównaniu wręcz słodkie, ale słychać, że to jest dźwięk "zrobiony", nienaturalny, nieprawdziwy. Cayin wali prawdę prosto w twarz i nie bierze jeńców. Bardzo naturalne granie. Serdecznie polecam! Lepszego dongla w życiu nie miałem. Aaaaaaaaaa... i kolejna bzdura w teście: że niby tryb OS lepszy. Nie, nie jest lepszy. Słuchamy tylko w trybie NOS! Prawdę napisano w teście że dźwięk z Cayina w ogóle nie męczy i można słuchać godzinami.
  4. To jest Geely Starray EM-i. Zaraz do nabycia w Polsce. Początkowa sieć obejmie 15 salonów w całym kraju. Jest to hybryda PHEV, ponad 80km zrobi na samym prądzie, moc systemowa 263KM, spalanie 2,4l/100km. Długość 4,74m (Kodiaq ma 4.75) a więc spory samochód. Rozstaw osi 2,75m. Ot, kolejny generyczny Chińczyk. A czemu o nim wspominam? Bo u nas będzie po ok 150 tys a w Chinach jego cennik rozpoczyna się od... 50 tys zł. Tak. Tyle w temecie "dotowania" eksportu. Jeszcze raz: oni tam tylko elektryki dotują. Nie, żeby walczyć z klimatem, tylko dlatego, że smog mają w miastach tak potworny że nie ma innego wyjścia.
  5. Serio. Nie zamierzam się modlić do Niemców. Jeżdżę trzecim Mercedesem z rzędu i mogę podejść do Wielkiej Trójki bez zbędnych emocji. I porównywać: nawet nie gufniane Audi (BTW - spróbuj dodać do Audi A3 wyposażenie Jaecoo, ciekawe czy dojedziesz do 250 czy może 300 tysiaków) tylko właśnie Mercedesa do w/wym Jaecoo. No to porównajmy: - ogrzewanie siedzeń: mam - ogrzewanie kierownicy i przedniej szyby oraz tylnej kanapy: nie mam - wentylacja foteli: wolne żarty - dach panoramiczny: mam - HUD: nie mam - ambient lightning: nie mam - nawigacja: nie mam - obsługa głosowa: nie mam - siedzenia ze skóry z plastikowej krowy: mam - elektryczna regulacja siedzeń - mam, ale tylko częściowa. Przód- tył muszę ręcznie. Mam za to (ręczną) kołyskę, czego Chinol nie ma. - regulacja odcinka lędźwiowego - nie mam - silnik: ja mam lepszy, trochę większa moc, podwójna turbosprężarka no i przede wszystkim DIESELEK, mocny, oszczędny i szybki. Ale już hybryda PHEV Jajco 7 ma lepsze przyspieszenie i pali mniej. - 4x4: nie mam - tryby jazdy: mam, ale tylko dwa - bezkluczykowe otwieranie i zamykanie: nie mam - odpalanie z guzika: nie mam - reflektory full LED: nie mam, tylko mijania LED a długie na żarówce jak w średniowieczu - tylne światła full LED: mam - czujniki parkowania przód/tył: mam - czujnik deszczu: mam - czujnik zmierzchu: mam - automatyczne światła drogowe: nie mam - nawigacja satelitarna: nie mam - podgrzewane dysze spryskiwaczy: nie mam - system audio: myślę, że mam lepszy. Zwykły, podstawowy ale ma subwoofer i gra na poziomie niedostępnym dla Jajco. - tempomat: ja mam zwykły, Jajco ma adaptacyjny - kamery 360 stopni: tia, jaaaaasne... a Chińczyk ma - czujniki martwego pola: nie mam - system ostrzegania przed otwarciem drzwi, gdy ktoś nadjeżdża: nie mam - milion wkurzających i zbędnych systemów: nie mam, i bardzo dobrze. Na szczęście w Jajco można je wyłączyć. - światła p/mgielne z przodu: nie mam, ale to już nie wina Mercedesa, LED w tym modelu świeci tak dobrze, że przednie światła p/mgielne uznano za zbędne (i słusznie). Potwierdzam rewelacyjną skuteczność w gęstej mgle. - przyciemniane szyby tylne: nie mam i nie potrzebuję - elektryczna klapa bagażnika: nie mam - bezprzewodowy Android Auto i Apple Car Play: nie mam. Przewodowego też nie. - radio z DAB: nie mam, mam zwykłe, za to działa a w Jaecoo nie działa. - zmieniarka na 6CD: mam a Chinol nie ma - schowki klimatyzowane: też mam - lusterko wsteczne fotochromatyczne: nie mam - ładowarka bezprzewodowa do telefonu 50W z chłodzeniem: nie mam I takie to porównanie samochodu niby luksusowego z tanim Chinolem w cenie Daćki Bigster. Warto porównywać. - Tak... Na pewno pomalowanie samochodu farbą A zamiast farbą B (warstwa grubości ok. 100 mikronów!!!) MUSI kosztować te kilka tysiaków wincyj. Jesteś poważny? Dymają Cię a Ty ich jeszcze usprawiedliwiasz. To jest kliniczny przypadek Syndromu Sztokholmskiego. Uważasz że firma złodziejska, rżnąca naiwniaków na bezczela, sprzedająca silniki z wadą fabryczną, rozpadające się po 40kkm i udająca, że nie ma problemu, zasługuje na istnienie?
  6. Tak! Z punktu widzenia konsumenta - BRAWO! Zawsze zostawię swoje ciężko zapracowane pieniądze w firmie która oferuje mi więcej za niższą cenę. Może być chińska, może być marsjańska, dla mnie bez znaczenia. I los europejskich złodziejskich fabryk samochodów nic a nic mnie nie obchodzi - przeciwnie: życzę im wszystkiego najgorszego za ich chciwość i wyprowadzanie produkcji na zewnątrz (w tym do Chin). Najlepszy przykład to Stellantis - konglomerat najbardziej badziewnych marek na kontynencie. I twórca niesławnego Puretecha, teraz zwanego dla zmylenia przeciwnika 1.2 Turbo. Lata robienia MILIONÓW klientów w bambuko. Najgorszy silnik w historii motoryzacji i zero refleksji, zero chęci zadośćuczynienia za to megazłodziejstwo. Zasługują na upadek. I to rychły i z hukiem!
  7. Europejski samochód: - dopłata za... kolor lakieru!!! - wnętrze: plastikowa twarda skorupa - brak jakichkolwiek wygłuszeń, powyżej 120km/h nie da się tym jechać bo za głośno - brak jakiegokolwiek wyposażenia poza gufnianymi pikaczami, żeby wkurzać kierowcę i nie dać mu spokojnie prowadzić. - ogrzewane fotele, kierownica, przednia szyba - dopłata! - wentylowane fotele - zapomnij! - dach panoramiczny - kolosalna dopłata! - elektrycznie otwierana i zamykana tylna klapa - dopłata - maska bez teleskopów, na gufnianym patyku - tylko Dacia jest chlubnym wyjątkiem - fotele: regulowane ręcznie, za elektrykę - dopłata! - kierownica zawsze plastikowa w podstawowej wersji Bieda, bieda, bieda! I coraz niższa jakość z roku na rok, za to coraz wyższe ceny. I tu wchodzi Chińczyk - i okazuje się że można dobrze i tanio i że wszystkie udogodnienia cywilizacyjne plus nawet zbędne pierdoły typu Ambeint Light czy HUD mogą być w cenie. I że można zrobić wnętrze z miękkich materiałów i że można dobrze wygłuszyć tani samochód. I dać... 7 lat gwarancji. I ja mam kupować eurobadziew? I przepłacać za każdy element wyposażenia i za KOLOR LAKIERU? No nie wiem ,z kim bym się musiał na łby zamienić,żeby dać się tak bezczelnie dymać.
  8. A może napisz np. o Audi gdzie w cenniku są chyba 3 albo 4 ceny na różne lakiery. Rozumiesz? Każdy lakier ma swoją cenę. Za ten dopłacisz 3000 a za ten 12000 cebulionów. Tymczasem Chińczyk po prostu maluje swoje samochody a klient wybiera sobie kolor bez żadnych dopłat. Przecież jest oczywiste, że przy masowej produkcji każda farba kosztuje tyle samo i nie trzeba rżnąć przy tej okazji klienta w tylny otwór. W Europie tylko Dacia ma dowolny lakier w cenie, ale w tym celu musisz już zamówić najwyższą wersję Dustera. W tańszych - dopłata za sraczkowaty kolor jak nie chcesz białego. Przecież to jest rozbój. I za ten rozbój europejskie firmy teraz zapłacą. I bardzo dobrze! Ależ dokładnie tak jest! O to właśnie toczą się wojny! O miejsce w łańcuchu dostaw! Kto w pocie czoła wytworzy komponent a kto zgarnie marżę za produkt gotowy. Przecież to jest ekonomiczne ABC. Może ci zwolnieni w końcu pojmą, że padli ofiarą właśnie beznadziejnych rządów? Bo od 1989 Polacy zdają się niczym nie przejmować. Ważne, że jest grill i piwko. Wystarczy, że jedna pani pokazała się w TV i oświadczyła nam, że oto właśnie skończył się w PL komunizm i już od teraz nagle jesteśmy wolni. I nikt się nie zorientował, że to pic na wodę. Bo jedyną walutą, za którą można kupić sobie wolność, jest krew. Nasza albo ich. A tu - proszę! Kropli krwi nie przelano a 40 milionów ludzi jest wolnych! No kto by pomyślał!
  9. Nie tylko szyby. Fotele, wiązki elektryczne, elementy wnętrza, mnóstwo części. Bo zamiast produkować własne samochody zostaliśmy niemieckim poddostawcą. Czyli: Polak ciężko pracuje, produkuje a marżę zgarnia Niemiec. I bardzo dobrze, że te zakłady teraz bez niemieckiego odbiorcy splajtują. Może ktoś pójdzie po rozum do głowy i wreszcie skuma, że rola poddostawcy to za mało by budować stabilną gospodarkę. Nawet za komuny powstawały w Polsce własne konstrukcje: samoloty (w tym odrzutowe), helikoptery, statki pełnomorskie, broń ciężka, rakiety (Meteor), samochody, motocykle, sprzęt rolniczy... Prymitywne i toporne, ale były. Własne. Teraz niby od 1989 jest "wolny kraj" i szczytem ambicji tego kraju jest produkcja rury wydechowej do VW. Upadek. Nie sądzę - przykład Japonii i Korei pokazuje, że nie masz racji. Ależ mam pełną świadomość i bardzo się cieszę z tego faktu. Durnym Europejczykom upadek po prostu się należy jak psu micha. Dali rządzić lewactwu i teraz za to zapłacą. A było budować kapitalizm zamiast socjalizmu. I nie łudź się, że Chiny to kraj komunistyczny. Nie. Tam jest większy kapitalizm niż w Europie, tylko dla niepoznaki nałożyli czerwony kondom, bo fetysz demokratyczny i te sprawy. A prawda jest taka że tak ogromnym krajem nie da się rządzić łagodnie i demokratycznie, musi być silny monarcha. I wszystko jedno czy nazywa się cesarz, czy prezydent, czy pierwszy sekretarz. Mam świadomość. Pełną. Żeby modżyć i się podnieść, Europa musi najpierw upaść. Inaczej nikt tu nie zmądrzeje.
  10. Nic nie musieli kraść. Pazerne koncerny zachodnie chciały się dostać na ogromny rynek chiński. Wtedy Partia postawiła warunek - wchodzicie, ale TYLKO jako joint venture i udostępniacie nam technologię. Z czystej pazerności oddali Chinolom wszystko za free, byle tylko dostać się na ich rynek. Rezultat jest taki, że te technologie Chinole ulepszyli i w Państwie Środka już nikt nie kupuje europejskich samochodów, gdyż są droższe, mniej zaawansowane technicznie i jakościowo gorsze od chińskich. To irlandzki. A może i nawet polski. Znaczy - tam Dell w EU składa. Komponenty są oczywiście chińskie. Nie. O ten zlewaczały grajdoł już nie warto walczyć. Cywilizacja Białego Człowieka umarła jakieś 20 lat temu, tylko jeszcze tego nie zauważyłeś. Jeden Trump jeszcze się miota, ale jak długo?
  11. Napisałeś to z chińskiego telefonu czy z chińskiego kompa lub tabletu? Tylko elektryki. Podobnie w Europie są dopłaty rządowe do elektryków a i tak nikt tego badziewia nie chce kupować. Jak słyszę te bajki o rzekomych "dopłatach" do samochodów w Chinach to zawsze pytam, dlaczego samochód bez dopłaty w Chinach kosztuje 80 tys zł w przeliczeniu a "z dopłatą" w Europie ten sam model już 120 tys?
  12. Ja jestem normalnym człowiekiem. Wolę kupić Chińczyka, bo ma wszystkie części oryginalne. Poza tym Chińczyk jest tańszy, lepiej wyposażony i nowocześniejszy, niż europejska konkurencja, wypchana po kokardy chińskimi częściami za to z o wiele wyższą ceną. Nie ma alternatywy. A przemysł europejski? A niech zdycha! Skoro nie potrafią zrobić lepiej i taniej, niż Chińczyk robi. Naprawdę los pazernych koncernów moto z Europy wisi mi serdecznie i powiewa. Oszukiwali nas tyle lat - to niech ich szlag trafi.
  13. Nie ma. Bardzo rozsądny. Dzisiaj za niewielką kasę można mieć naprawdę satysfakcjonujące granie. Dawniej jeszcze bym powybrzydzał i poujadał na Klasę D - dziś już nie. Nie z tym dźwiękiem i nie w tych pieniądzach. To jest nokaut.
  14. I słusznie. W tym budżecie nie każdy wóz to posiada. Np Dacia Duster III nawet w najwyższych wersjach Extreme czy Journey tego nie ma. Dlatego mówię, że po wejściu Jaecoo J5 na rynek Duster może się pakować.
  15. Filmik z RPA. Red. Bambo porównuje znaną i popularną u nas Omodę 5 z nowym Jaecoo 5, które już za kilka dni zadebiutuje i w Polsce!
  16. A ja pamiętam czasy gdy B&W Zeppelin był uważany za drogi. Przy czym Zeppelin dużo ładniejszy. Trochę drogo jak za głośnik BT. A skoro już jesteśmy przy drogich głośnikach BT... Ale cena w porównaniu z tym Primare okazyjna.
  17. Dzisiejsze przetworniki D/A zintegrowane w urządzeniach chińskich producentów jak streamery czy amp/DAC to jest poziom highendu sprzed 10 lat. A więc bardzo dobre.
  18. Kawę mu wożę zawsze w prezencie. Bardzo lubi Gwatemalę.
  19. Nie wiem. Nigdy nawet nie stałem koło V3. Kolega miał V3 ale zwrócił bo mu się grzały.
  20. Ktoś już miał okazję wypróbować słuchawki Fosi? https://fosiaudio.com/pages/fosi-audio-i5-planar-magnetic-headphones
  21. Trzeci sezon "Gangs of London" wjechał z wykopem i przytupem! Coś jak "Gomorra" ale dużo więcej akcji i dużo bardziej krwawy i brutalny. Z przyjemnością wróciłem do starych bohaterów w kolejnym sezonie, niektórzy długo nie pożyli. Aktorzy świetni ale mimo wszystko nie ma takiej więzi z bohaterami, jak we włoskim serialu. Tak czy owak - jest oglądane z przyjemnością. Dobrych filmów gangsterskich mało a to jest górna półka.
  22. A ktoś kogoś zmusza tego używać?
  23. Ale ja nie mam cyfrowej regulacji głośności. I odradzam ją z przyczyn jak wyżej. Choć powiadają że dla 16-bitowego pliku sztuczne podwyższenie rozdzielczości do 24 bit i wykorzystanie bitów nadmiarowych do regulacji głośności nie spowoduje utraty jakości. Nie wiem, nigdy się w to nie bawiłem. Dla mnie to ingerencja w oryginalny plik. To przecież podstawowa sprawa dla każdego kto bawił się w PC Audio - omijamy regulację głośności Windows. Podobnie omijamy wszelkie sztuczne wyrównywanie głośności utworów. Głośność najlepiej regulować potencjometrem Alpsa. Analogowo. Choć i tutaj już zaszedł postęp i zamiast potencjometrów są już drabinki rezystorowe lub zintegrowane w chipach. Nie mówimy tu o DAC - mówimy o ANALOGOWEJ regulacji głośności.
  24. Ciekawe, że w UK, Irlandii, Holandii taka instytucja jak marketing widać nie istnieje. Wszędzie podają cenę za parę kolumn. Tylko nie w Polsce. Bo w Polsce jest cebulacki marketing. Nie jesteś na czasie. W ramach tegorocznych "paragonów grozy" pokazywali już osobno wyszczególnione... przyprawy na rachunku z jakiejś cebulackiej "restauracji". https://www.money.pl/gospodarka/zaplacili-1200-zl-za-obiad-w-sarbinowie-lokal-nie-wygladal-na-luksusowy-7195147238304672a.html?utm_term=post&utm_campaign=fbmoney&utm_medium=Social&utm_content=moneyEBX&utm_source=Facebook#Echobox=1756629174 W przyszłym roku już na bank, gdy będziesz zamawiać schabowego, to panierka będzie osobną pozycją. Plus VAT.
  25. A winylu 70 w porywach 75dB. Czy to znaczy że ludzie zaraz przestaną słuchać winylu bo z CD jest lepsza dynamika? No bez żartów. Nawet nie przypuszczam, że im te "niedostatki dynamiki" sen z oczu spędzają. Mało tego! Osobiście znam takich co słuchają tylko z kaset, choć tam dynamika 55dB to już święto lasu. Tak jest! Tyle w temacie. Przyszedł leśniczy i wyp*** wszystkich z lasu.
×
×
  • Utwórz nowe...