-
Zawartość
138 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez BlaBla
-
Koniec roku, jakie macie typy na swój album 2025? Dla mnie to co niżej. Zespół i nazwiska jego członków to dla mnie wielka niewiadoma.... Nawet okładka, jak teraz patrzę, jakaś mało marketingowa, bez nazwy i tytułu. Pasuje to do stylu gry i korzeni i inspiracji pewnie nie tylko muzycznych. Zespół Maruja, album Pain To Power, gatunek.... jazz-hc/punk 😁. Polecam zwłaszcza utwór nr 2 i to głośno w cholerę!
-
Jutro dojadą i na pewno je ustawię ale mam zlecenie od żony na robienie pierogów .... 😜 więc nie wiem, czy uda się posłuchać jak należy.
-
Fajne wydanie. Gratulacje.
-
Właśnie tłumaczę, ze wybór nie byl oparty na statystyce. Pokazałem ją tylko dla zobrazowania, jak bardzo różne propozycje padły w celu zaspokojenia dość konkretnych oczekiwań (już pomijając czy te oczekiwania sa zgodne czy nie z rzeczywistością ale były jednak konkretne).
-
Zapewne jedno i drugie. Mam za małe doświadczenie pewnie, żeby prawidłowo zdefiniować o co mi chodzi, a może w ogóle nie wiem nawet jeszcze tego. Zrobiłem takie podsumowanie (w nawiasie podaję ile razy padła propozycja jeżeli więcej niż 1, kolejność przypadkowa): Audiovector - w domyśle R1 BW 705 (2) PMC Prophecy 1 PMC ...22 (2) ProAc D2r (2) Chario MA Gold 100 LS3/5a jako typ a nie konkretna marka Spendor 1/3 a może 2/3... Spendor 4/5 Rubikon 2 (3) Amphion Argon Vienna Haydn Focal 1008 be Audio Physic Spark Może coś tam przekręciłem ale nie o to chodzi. 15 propozycji z czego 4 się powtórzyły.... dodatkowo niektóre propozycje na tak inni zdecydowanie odradzali (BW, Gold, Audiovector - czyli akurat te, na które wstępnie stawialem...) Zmierzam do tego, że nawet dla grona znawców tematu, moje oczekiwania (dość jednak chyba jasno opisane co do brzmienia a nawet wymogów estetycznych) dały bardzo duży rozrzut propozycji. Wziąłem Rubikony, bo w sumie była okazja. Gdyby ktoś akurat sprzedawał Amphiony albo Goldy to pewnie jutro ich bym oczekiwał. Piszę to tak tylko jako ciekawostkę, którą dostrzegamjako nowicjusz na forum 😃.
-
Z całą pewnością masz rację. Wczoraj słuchałem U2 live Under A Blood Red Sky i miałem podobne odczucia - nie chodziło tam na pewno o dźwiękowe wywijasy. Ale jeżeli Sunday Bloody Sunday brzmi na koncercie tak surowo, tak fizycznie i emocjonalnie zarazem, że ciarki chodzą.... To czy to nie jest właśnie "audiofilskie" brzmienie?! Wg mnie tak miało brzmieć i tak zabrzmiało. No dla mnie to przykład prawdziwie audiofilskiego brzmienia, czyli takiego, które oddaje istotę muzyki, zamysł autora i okoliczności towarzyszące jej powstaniu. Brzmienia prawdziwego jednym słowem.
-
Tak, wybrałem Dali, a właściwie to one wybrały mnie. Mam świadomość, że w stosunku do tego co opisałem jako swe preferencje brzmieniowe te kolumny pewnie nie trafiają w pełni... Ale życie pisze swoje scenariusze, a ja znalazłem się w sytuacji, że potrzebowałem dość pilnie kolumn porządnych. Czy Dali trafią w punkt - wiemy, że nie. Czy to dobre kolumny - wiemy, że tak. Pomieszkam z nimi rok albo pewnie dwa i może preferencje też się przez to wyklarują, może zmienią, a może nie. A tymczasem już bez nerwicy posłucham sobie muzyki
-
Oczywiście coś tam napiszę ale co tu może nie zagrać.... To nie są tanie rzeczy, po prostu nie mają wyjścia i muszą zagrać! 😉
-
No leci, ładnie ta basówka tam się pręży! Przeleciał mi niedawno przez streaming album S.M.V. jaki nagrali z Clarkiem i Millerem i przyznam, że właśnie tak o przeleciał.... nawet nie zarejestrowałem tego nazwiska. Dzisiaj inaczej mi to brzmi. Może dzień był nie ten. Dzięki, to ciekawe.👍
-
TEAC AP 701 i UD 507 (który właśnie zastąpił przerośniętego brata tj UD 701), a za niedługo dołączy jeszcze WBA Blazebird (robi się już powoli, mam nadzieję)
-
Po latach okazuje się, że znam na tej plycie każdą nutę....🥲. To nie klasyczny trip-hop ale jest bardzo blisko Bristolu. Ta płyta tylko z pozoru brzmi optymistycznie i to wyłącznie za sprawą wokalu. Aranżacja z udziałem m.in. wiolonczeli czy akustycznych gitar nadaje temu wszystkiemu sporo nostalgicznego wyrazu. Utwór tytułowy albo Public Displays mogłyby byc z płyt Portishead, a Slow Down i What New York... spod znaku Massive Attack. Ale czuć tu jednak nieco inną aurę i oryginalną stylistykę. To muzyka prawie sprzed ćwierć wieku.... ja pitole, to było przecież wczoraj...🤔. Świetnie nagrane. Dobra plyta testowa - są wokale męskie, żeńskie, elektronika i instrumentalna akustyka, wieloplanowość, świetna stereofonia, bogata harmonia, rytmika, głęboki bas.... no prawie komplet. Gorąco polecam.
-
Dzięki. Jak pisałem cześć dobrych wydań można kupić najzwyczajniej w empiku, na Allegro - tam szybko znajdziesz sprzedawców z dobrą ofertą fajnych płyt ale czasem jest duże przebicie np na japońskich i warto sobie sprawdzić, czy ściągnięcie z vatem i przesyłką z Japonii jest tańsze (jak kupisz kilka plyt to jest zawsze tańsze, pytanie jeszcze o ile i czy warte zachodu, czasem u nas jest drożej o 10-20% a czasem o 500%). Strony wytwórni to dobry trop. Koszty wysylki sa różne np ECM tylko kilka euro za paczkę, ale np Fone Records zawolalo 30 euro za 2 płyty... ściągnąłem więc w cenie przesyłki pliki DSD😁. Czasem pomaga newsletter - ecm, Tower records i Blue Note co tydzień przysyłają oferty, wyprzedaże i takie tam, czasem korzystam. Ceny poza UE zawsze są obiecujące ale po doliczeniu podatku i kosztów przesyłki to juz wygląda inaczej. Kupowałem z MoFi (mają w katalogu nie tylko swoje plyty), z CDjapan (trochę wysokie koszty DHL, ale dostawa w 3 dni - coś za coś) z Japan cd vinyl store (oni mają największy, naprawdę bogaty katalog wydań powiedzmy premium: sacd, shm, bluspec itp, łącznie np z Polskimi Nagraniami...). Ostatnio parę zakupów zrobiłem od czeskiego sklepu gramodesky.cz (fajny katalog), ogromny wybór ma groovesland, chyba niemiecki ale z uwagi na koszty wysyłki trzeba kupić trochę towaru, żeby to miało sens. Ogólnie największy wybór jest na Discogs ale koszty wysyłki są często niedorzeczne. Inne wytwórnie z jakich kupowałem i tyle mogę powiedzieć, ze koszty przesyłki nie zniechęciły to 2L, Ninja, z polskich GAD, DUX. Jeszcze przypomniał mi się Rough Trade. Super sklep, chyba nawet sieć ale nie u nas. Przesyłki kosztują w normie i są bardzo efektownie zapakowane. Przyjemnie. Sklepy internetowe ostatnio odpuszczam. Niby wszystko mają, czekasz kilka tygodni, a potem zwrot kasy, bo brak asortymentu... Jakoś nie zawiódł mnie dotąd poznański Plays, chyba tak się nazywa. Odbiór plyt osobisty to dość ciekawe doświadczenie, bo odbywa sie w mieszkaniu w bloku, które całe jest zajęte regałami z vinylami i cd. Sprzedają tylko to, co mają na półkach więc jest szybko i bez zawodu. Opcji jest jak widzisz mnóstwo.
-
Nie, tak nie jest. Standy mogę np wciskać obok kaloryfera, niskiego mebla, a podłogówki tam już nie wejdą Tak właśnie by bylo. Mimo iż mam pokój dobrze zaadaptowany, to jednak po części jest to moje miejsce pracy, a nawet do spania dla gości. Więc parę gratów tu stoi. Na podłogówki nie ma miejsca. Po drugie, pokój niby jest mój ale wskaźnik WAŻ nadal ma w nim duże znaczenie....😉
-
Pewnie masz rację, gdzieś obiło mi się nawet, że jakiś guru od audio zachęcał do podłogówek w małych pomieszczeniach, używając tego właśnie argumentu. Niestety zwykle problemem jest kłopot z ustawieniem tego sensownie gdy masz jakieś inne meble, sprzęty.
-
Zakladam na podstawie tego wpisu, jak rozumiem opartego na własnych doświadczeniach, że AP 701 tym bardziej polubi Rubikony, z wzajemnością....
-
Bardzo dziękuję za wszystkie rady ale skutkiem zaskakującego splotu okoliczności dzisiaj rano kupiłem kolumny. Oczywiście jak zwykle impulsywnie i bez szumnie zapowiadanych testów 😇. Jak powiedział mi dziś poprzedni właściciel - @maciek72: działamy szybko... (Należy przez to rozumieć "zdecydowanie" a nie "pochopnie"....😉) Także Rubikony 2 ze standami zmieniły właściciela. 😁. Mimo zakupu trochę w ciemno nie mam wątpliwości, że zagrają u mnie co najmniej bdb. A czy na zawsze? A bo to człowiek wie? Rano pisałem o poświątecznym słuchaniu Gold 100, a po godzinie Maciej pakował swoje kolumny w kartony .... Za wszystkie rady i uwagi dziękuję, wśród nich bylo kilka rekomendacji dla Rubikonów.
-
lubię tę płytę... ... tę też 👌 A nie mam żadnej z nich...
-
Możliwe, że tuż po świętach uda mi się posuchać w domu nowych Goldów. O ich brzmienie u mnie jestem nawet dość spokojny ale ich fizyczny gabaryt.... Trochę ogromniaste 🙄. To może być problem, bo dopiero wczoraj sobie to zwizualizowalem. To kloce prawie na pół metra wysokości... ! Sporo 😬.
-
Po całym dniu z Arethą muszę zresetować uszy....😃. Mam kilka płyt tego norweskiego duetu i tu akurat przydałoby się trochę basu... Ogólnie ich muzykę cenię. Mają nadzwyczaj łatwo wpadające melodie. I jakąś taką chwytającą mnie narrację muzyczną. Trochę teatralności w dobrym rytmie, pomyslowej aranżacji. Dużo tu świeżego powietrza.
-
Jezeli swój wybór zamykasz do dwóch tytulowych, a słuchanie jest stacjonarne i ani Ty domownikom nie będziesz przeszkadzał ani oni Tobie, to wybierz otwarte. Weź pod uwagę, że to sluchawki, które zbliżą Cię do muzyki ale nie odetną od hałasu z zewnątrz, a inni będą z kolei słyszeć muzykę. To samo dotyczy podróży - pokoju hotelowym spoko, w samolocie, pociągu absolutnie nie.
-
Zależy co masz na myśli. Jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do popularnych, młodzieżowych słuchawek, to stwierdzi, że w ath otwartych w ogóle nie ma basu... Zależy rochę czego słuchasz. Jeżeli hiphopu, techno, to raczej ath nie polecam. Do jazzu i klasyki uważam, że jak najbardziej. Rock, metal, pop to już zależy od preferencji słuchacza - jeden woli precyzję (ath), drugi woli tąpnięcie (nie-ath). Ale zgadzam się z @Q21, że można też na jakieś hifimany zerknąć ale tu się nie wypowiadam, bo nie używam i nie mam w związku z tym nic do powiedzenia.
-
Skąd bierzesz pliki?
-
Jeśli nie miałeś nigdy sluchawek otwartych to ad500x będą fajną propozycją, bo to naprawdę bdb słuchawki. Gdybyś się zagiął i dorzucił do ad900x, to wtedy masz słuchawki, których dłuuugo nic nie pokona, dopiero jak wydasz kilka koła na nowe nauszniki. Przestrzeń i lekkość brzmienia ale nie tak neutralna jak w ad900x, to na pewno cecha ad500x. Minus, nie do użycia poza domem, biurem itp, wiadomo - wszystko słychać. Telefon spokojnie da radę chociaż oczywiste, że zabrzmi to gorzej niż z jakimś napędem. Ale awaryjnie, spoko można z telefonu słuchać. Ale uwaga, ath mają specyficzne brzmienie, są bardzo skąpe w basy, za to bardzo precyzyjne. Zależy co lubisz.
-
od dawna śledzę tutejsze wpisy forumowe i tak sobie myślę, że wszystkim ułatwiłoby życie, a zarazem przyczyniło się do podniesienia merytoryki i kultury, przestrzeganie podstawowej zasady korzystania z internetu: PIŁEŚ - NIE PISZ!!!!