Raf_raf Napisano Poniedziałek o 22:11 Napisano Poniedziałek o 22:11 15 minut temu, Nowy75 napisał: I uslyszaleś coś ciekawego przy konkretnym skręceniu? Kiedy są mniej skręcone odnoszę wrażenie jakby większego rozmachu, pełniej grają, ciężko mi to określić, może lepsza stereofonia? Przy mocniejszym dokręceniu wydaje mi się, że wszystko jest upchnięte na mniejszej przestrzeni. Ale to może tylko autosugestia 🙂 1 Odpisz, cytując
burz Napisano Poniedziałek o 22:18 Napisano Poniedziałek o 22:18 Przy większym skręceniu lekko rozsuń, scena przestanie się dusić 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 2 godziny temu Autor Napisano 2 godziny temu Do mnie standy dojechały wczoraj, dziś od rana prowadzę eksperymenty z ich konfiguracją, bo z tej racji, że były robione na zamówienie, mają różne opcje ustawienia. Ciężkie klamoty, wykonane idealnie, proste w "obsludze" 💪😄. Zmiana brzmienia tak oczywista, że banałem będzie stwierdzenie, iż kolumny obnażyły swe wdzięki do końca 🤭. A jeszcze są rezerwy, bo dopiero w poniedziałek je zasypię, wiec powinno być jeszcze o tyci lepiej. Adam @kaczadupa dzięki za namiar na kolegę. Będę polecał. 2 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 2 godziny temu Autor Napisano 2 godziny temu Producent podstawek poleca to: Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Dnia 19.01.2026 o 23:11, Raf_raf napisał: Kiedy są mniej skręcone odnoszę wrażenie jakby większego rozmachu, pełniej grają, ciężko mi to określić, może lepsza stereofonia? Nie wydaje Ci się , tak jest. Z moich doświadczeń wynika , że skręcenie i rozstaw są ze sobą powiązane. Przestałem już zwracać uwagę na zalecenia producentów . W przypadku moich kolumn winno to być 3-5 metrów rozstaw. Próbowałem tak rozstawić , jednak efekt mnie nie zadowolił. Zostałem przy 2.80 m. Metodę mam prostą , rozsuwam maksymalnie jak mogę kolumny bez dogięcia włączam muzykę i słucham Zazwyczaj powstaje dziura między środkiem sceny, a kolumnami. Zwężam rozstaw do momentu , aż dźwięk się zespoli. Uzyskuje w ten sposób największą możliwą stereofonie w pokoju. Dogięcie z kolei to dopasowanie sceny do własnych preferencji. Doginając tracimy na szerokości sceny i poniekąd stereofonii , ale zyskujemy czystość przekazu. Jak w życiu , coś za coś. Lubię eksperymenty z pozycjonowaniem kolumn , fajnie można poznać możliwości własnych paczek . 2 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 1 godzinę temu Autor Napisano 1 godzinę temu @tomek4446 czy na podstawie opisanych doświadczeń potwierdzasz zatem tezę, że nie ma jednego ustawienia kolumn i tak naprawdę większość nagrań nie nadaje się do słuchania w tym jedynym idealnym ustawieniu, bo każda plyta jest inaczej zrealizowana. Tym samym nie ma tego doskonałego ustawienia, wiec albo grozi nam taniec z kolumnami przed każdym wysłuchaniem plyty albo pewien kompromis, żeby pleców nie nadwyrężać 😁. Chyba że ktoś ma kółka... Odpisz, cytując
Kraft Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Tego jeszcze nie grali, żeby przestawiać kolumny pod konkretne płyty. Odpisz, cytując
Raf_raf Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu (edytowany) 31 minut temu, tomek4446 napisał: Nie wydaje Ci się , tak jest. Z moich doświadczeń wynika , że skręcenie i rozstaw są ze sobą powiązane. Przestałem już zwracać uwagę na zalecenia producentów . W przypadku moich kolumn winno to być 3-5 metrów rozstaw. Próbowałem tak rozstawić , jednak efekt mnie nie zadowolił. Zostałem przy 2.80 m. Metodę mam prostą , rozsuwam maksymalnie jak mogę kolumny bez dogięcia włączam muzykę i słucham Zazwyczaj powstaje dziura między środkiem sceny, a kolumnami. Zwężam rozstaw do momentu , aż dźwięk się zespoli. Uzyskuje w ten sposób największą możliwą stereofonie w pokoju. Dogięcie z kolei to dopasowanie sceny do własnych preferencji. Doginając tracimy na szerokości sceny i poniekąd stereofonii , ale zyskujemy czystość przekazu. Jak w życiu , coś za coś. Lubię eksperymenty z pozycjonowaniem kolumn , fajnie można poznać możliwości własnych paczek . Czy kiedy zwiększasz/ zmniejszasz rozstaw kolumn to zbliżasz/oddalasz też miejsce odsłuchowe? Czy to już traktujesz jako pewną stałą? Edytowano 1 godzinę temu przez Raf_raf Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 52 minuty temu Napisano 52 minuty temu 23 minuty temu, BlaBla napisał: czy na podstawie opisanych doświadczeń potwierdzasz zatem tezę, że nie ma jednego ustawienia kolumn i tak naprawdę większość nagrań nie nadaje się do słuchania w tym jedynym idealnym ustawieniu, bo każda plyta jest inaczej zrealizowana. Nooo , nie zastanawiałem się nad tym , ale raczej realizacje pod względem samej sceny , czyli przedstawienia instrumentów w przestrzeni , aż tak rozstrzelone nie są. Inaczej rzecz się ma ze środkiem samej sceny. Zwykle dążymy do takiego wyrównania kanałów , aby np. wokal leciał idealnie centralnie. Z tym , że są nagrania , iż tak nie będzie , bo wkroczył realizator. 16 minut temu, Raf_raf napisał: Czy to już traktujesz jako pewną stałą? Miejsce jest constans. Inaczej to by nie miało sensu. Wystarczy przeprowadzić prosty eksperyment , podczas odsłuchu pochylić się 40 cm. do przodu i wszystko się zmienia 24 minuty temu, Kraft napisał: Tego jeszcze nie grali, żeby przestawiać kolumny pod konkretne płyty. Jarek , dużo wiedzy jeszcze przed Tobą Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 52 minuty temu Autor Napisano 52 minuty temu 8 minut temu, Kraft napisał: Tego jeszcze nie grali, żeby przestawiać kolumny pod konkretne płyty. Po prostu takie mam spostrzeżenie. Jezeli u Ciebie wszystkie płyty brzmią tak samo gdy chodzi o budowę sceny, tzn poprawnie, biorąc pod uwagę gatunek i zamysł artysty, to zazdroszczę, bo to znaczy, że masz naprawdę świetnie ustawione kolumny i doskonałą akustykę. Właśnie ustawiam nowe standy i utwierdzam się w przekonaniu, które miałem juz wcześniej - wycyzelujesz ustawienie, a potem wrzucasz kolejną płytę i okazuje się że kolumny jednak za daleko albo za blisko i wszystko od nowa...🙄. Oczywiście to kwestia akustyki itd, nic samo nie zadziała. Chyba że ktoś używa oprogramowania korygującego ale dla mnie to jak przyprawianie zupy kostką rosołową 😉 więc raczej się pomęczę zwalając jak zwykle winę na nieudacznych realizatorów co to nie potrafią porządnego mixu i masteringu zrobić 🤭. Nie wykluczam, że np słuchanie ze streamingu daje efekt lekkiego ujednolicenia wszystkich nagrań. @tomek4446 Twoja uwaga o zmianie wskutek pochylenia się potwierdza tylko moją tezę - a jaka to różnica, czy cofniesz kolumny, czy pochylasz się o te 40 cm? Efekt ten sam. Wiadomo - pochylić się łatwiej. To oczywiste, że nikt nie będzie ustawiał kolumn do każdej plyty i nie wiem skąd ktoś wyciąga taki wniosek 🤔. Po prostu nie można nie zauważać tych różnic i tyle w temacie. 1 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 45 minut temu Napisano 45 minut temu 35 minut temu, BlaBla napisał: bo każda plyta jest inaczej zrealizowana. Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy. Walka z subem uzmysłowiła mi , że naszym największym przeciwnikiem jest nasz własny pokój. Wg. mnie tu nie chodzi o samą realizację tylko jakie częstotliwości są zawarte w utworze. Jak się nie wpasują w pomieszczenie , mody się objawią , to nie ma zmiłuj , dobrze nie będzie. Jasne , że zmieniając położenie kolumn możemy ten problem nieco złagodzić , ale jakoś sobie tego nie wyobrażam w praktyce. 1 Odpisz, cytując
Kraft Napisano 39 minut temu Napisano 39 minut temu Na środkowanie sceny polecam dynsk zwany balansem. BTW Czy nie macie tak, że zmienia się Wam relacja czułości uszu w różnych dniach? Raz trochę lepiej słyszymy na jedno ucho, innym razem na drugie? Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 39 minut temu Autor Napisano 39 minut temu 5 minut temu, tomek4446 napisał: Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy. Walka z subem uzmysłowiła mi , że naszym największym przeciwnikiem jest nasz własny pokój. Wg. mnie tu nie chodzi o samą realizację tylko jakie częstotliwości są zawarte w utworze. Jak się nie wpasują w pomieszczenie , mody się objawią , to nie ma zmiłuj , dobrze nie będzie. Jasne , że zmieniając położenie kolumn możemy ten problem nieco złagodzić , ale jakoś sobie tego nie wyobrażam w praktyce. Ja mam możliwość pół metra pojeździć krzesełkiem... To czasem bardzo dużo zmienia. Przed chwilą, Kraft napisał: Na środkowanie sceny polecam dynsk zwany balansem. BTW Czy nie macie tak, że zmienia się Wam relacja czułości uszu w różnych dniach? Raz trochę lepiej słyszymy na jedno ucho, innym razem na drugie? Co do tej wrażliwości to wczoraj po całym dniu słuchania muzyki w samochodzie, jak włączyłem wieczorem w pokoju doznałem basowego szoku. Jakbym kolejką wjechał na Kasprowy... Aż mi uszy przytkało Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 33 minuty temu Napisano 33 minuty temu 4 minuty temu, Kraft napisał: Na środkowanie sceny polecam dynsk zwany balansem. A fuj Zapomniałem wspomnieć , że do pozycjonowania kolumn mam taki magiczny przełącznik o nazwie " mono " Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.