Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
mejson

Hałas zewnętrzny

Recommended Posts

Wiele napisano o wyciszeniu pokoju 'odsłuchowego' by doznania słuchającego były najlepsze, pisano też o wytłumieniu słuchanych dźwięków, by nie dostawały się w nadmiarze na zewnątrz i nie drażniły rodziny czy sąsiadów słuchającego.



A co z hałasami 'zewnętrznymi'?



Oczywiście słuchając głośno i mając odpowiednio mocny sprzęt, można nie przejmować się wrzaskami pod oknem, kosiarką czy disco polo na sąsiednim balkonie.



Ale tak na serio, to jak radzicie sobie z 'zakłóceniami' odbioru?



Przyznam szczerze, ze trudno mi słuchać muzyki w dzień, gdy za oknem pokrzykują dzieciaki, gwiżdżą motocykle, piszczą opony, szczekają psy czy nawet ... kraczą ptaszory.



Mam dobrze wyciszone okna i nawet w upały muszę je zamykać, by słuchać słysząc wszystko i nie denerwować się niechcianymi dźwiękami z zewnątrz.



Trochę lepiej jest wieczorami - z wyjątkiem ciepłych weekendów - lub całkiem późno w nocy.



Wtedy jednak trzeba samemu ograniczać poziom głośności, by nie zakłócać innym snu czy czytania książki.



Człowiek inwestuje w dobry wzmacniacz i kolumny, a pozostają często mu tylko ... słuchawki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpełniej słyszę od godziny ok. 22:00... O tej porze najpiękniejsze dźwięki potrzebują bardzo mało prądu. W zasadzie to niezwykłe - za dnia słucham nawet 2x głośniej, niż wieczorem, ale to właśniej późna pora przynosi prawdziwą ucztę dla uszu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najpełniej słyszę od godziny ok. 22:00... O tej porze najpiękniejsze dźwięki potrzebują bardzo mało prądu. W zasadzie to niezwykłe - za dnia słucham nawet 2x głośniej, niż wieczorem, ale to właśniej późna pora przynosi prawdziwą ucztę dla uszu...

Właśnie tak lubię słyszeć.
W nocy nie słucham, tylko słyszę... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chociaż mieszkam w największej dzielnicy miasta, jednak okna skierowane są na bardzo cichy zakątek, z dużą ilością drzew. Poprostu błoga cisza, i częstokroć mam dylemat, czy słuchać śpiewu ptaków czy muzyki. Muzyki nie słucham już głośno, okres ten mam już za sobą, aczkolwiek czasami robię trzepanie głośników. Najlepiej jednak słucha mi się wieczorem, jak już jest ciemno, wtedy jakoś lepiej słyszę dźwięki i przestrzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Oczywiście słuchając głośno i mając odpowiednio mocny sprzęt, można nie przejmować się wrzaskami pod oknem, kosiarką czy disco polo na sąsiednim balkonie.


Hmmm. To chyba moj sposob. icon_biggrin.gif Czesto rowniez slucham muzyki po ciemniuaku ale juz czesto nie slucham glosno muzyki, jakos juz mnie tak nie ciagnie jak kiedys do odkrecania Volume na granicy znieksztalcen.
Na serio to mi tylko zostaje cichy odsluch w zimie, kiedy to okna sa szczelnie zamkniete. Wtedy nic za bardzo nie denerwoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hałas zewnętrzy nie jest jeszcze taki najgorszy ważniejszy jest
wewnętrzny.Trzeba się wyciszyć uspokoić żeby w pełni odbierać
muzykę niewątpiliwie sprzyja temu póżny wieczór i noc .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Audiofilskiego czyli?? icon_mrgreen.gif Edytowano przez muzyczny_gość
Odpowiadając na post bezpośrednio po nim nie ma potrzeby go cytować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hałas?

Dobrze wyciszone okna, może klimatyzacja? (bez niej bym umarł... otwarcie okna w godzinach szczytu odpada). Na pewno w zmiejszeniu hałasu pomaga wystawienie żony i dziecka na spacer... albo do centrum handlowego. Proste skuteczne sposoby, tylko nienajtańsze. icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Hałas?

Dobrze wyciszone okna, może klimatyzacja? (bez niej bym umarł... otwarcie okna w godzinach szczytu odpada). Na pewno w zmiejszeniu hałasu pomaga wystawienie żony i dziecka na spacer... albo do centrum handlowego. Proste skuteczne sposoby, tylko nienajtańsze. icon_wink.gif


Albo wziac rozwod i nie walczyc o opieke nad dziecmi. 100% ciszy calymi dniami. icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na razie męczy mnie abym słuchał muzyki ciszej, a najlepiej na słuchawkach. (Małe dziecko budzi się przy KAŻDYM szmerze... i jęczy.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Są niestety jakieś priorytety,dziecko w tym przypadku jest najważniejsze.
Ja w zamierzchłych czasach gdy urodziła mi sie pierwsza córka też miałem
podobny dylemat ale pomyślałem i wymyśliłem.
Mieszkaliśmy wtedy z teściami w domku jednorodzinnym /taki typowy gierkowski
klocek/ "wysokie" piwnice ponad poziomem gruntu duże okno....... i zaadaptowałem piwnicę na "studio".
W zasadzie szagier odwalił już wcześniej całą robotę i..........poszedł do woja
a ja "zaadaptowałem".
A że mieszkaliśmy z żoną i dzieckiem na piętrze to mogłem troche pofullować
w piwnicy sorry w studio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na razie męczy mnie abym słuchał muzyki ciszej, a najlepiej na słuchawkach. (Małe dziecko budzi się przy KAŻDYM szmerze... i jęczy.)

Słuchawki wcale nie są takie złe icon_lol.gif

Moje dzieci mają kilkanaście lat, a ja nadal często używam słuchawek.
Żona nie dorosła... icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesienią miałem wymieniane okna i teraz hałas z zewnątrz nie jest tak dokuczliwy. Muzyki słucham na różnych poziomach głośności. Szczególnie jak słucham cicho to był hałas uliczny dokuczliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na hałas zewnętrzny w dzień najlepszy jest hałas wewnętrzny, tj. dać na plus tyle dB, żeby go zagłuszyć. A w nocy to faktycznie pozostają dobre słuchawki, albo wyrozumiałość sąsiadów. icon_twisted.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na hałas zewnętrzny w dzień najlepszy jest hałas wewnętrzny, tj. dać na plus tyle dB, żeby go zagłuszyć.


Nawet jeśli masz warunki do głośnego słuchania, to same kolumny nie zagłuszą do końca hałasu zewnętrznego. icon_sad.gif
Są fragmenty muzyki cichsze a nawet przy głośniejszych dokuczliwy zgrzyt zewnętrzny często jest słyszalny, bo podświadomie go szukamy, tak samo jak dotykamy bolącego zęba...

Cytat

A w nocy to faktycznie pozostają dobre słuchawki, albo wyrozumiałość sąsiadów. icon_twisted.gif

Chyba jednak tylko słuchawki... icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mieszkam w spokojnym zakątku miasta, gdzie niema ruchu ulicznego. Bawiących się dzieci też właściwie niema. Muzyki głośno nie słucham i wolę delektować się muzyką, niż nadsłuchiwać gwaru z podwórza. Cenię sobie spokój i spokój współlokatorów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×