Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
muddy

Stereo, pokój 20m2, do 2 tys. może być używany

Recommended Posts

Co do gramofonu, to mimo wszystko bym się wstrzymał. Jeśli grał dobrze z amplitunerem kolegi, a u Ciebie źle, to znaczy, że wejście gramofonowe albo sam preamp są uszkodzone.
Jeśli masz jakiś możliwy serwis (o ile nie planujesz zwrotu wzmacniacza), to go tam oddaj.
No, chyba, że sam potrafisz władać lutownicą i przejrzysz wejścia, może poprawisz złącza które biegną do preampu phono?

Osobny preamp gramofonowy jest zazwyczaj lepszy niż taki we wzmacniaczu.
Jak pisałem szkoda, że tak późno sprawdziłeś działanie wejść. Jeśli chcesz, to skontaktuj się ze sprzedającym. Może zgodzi się na zwrot wzmacniacza albo zwróci pieniądze za naprawę wejścia gramofonowego w serwisie?

O gramofonie wspomniałem, że nie najlepszy, ale mimo wszystko powinien grać nie gorzej u Ciebie.
W MM chyba nie kupisz dobrego gramofonu. Trzeba na Allegro czy w ogłoszeniach. Jeśli kiedyś będziesz chciał kupić lepszy, to spytaj w dziale 'Technika Lampowa i Analogowa" http://forum.audio.com.pl/index.php?showforum=18
Jest tam kilku kolegów, którzy znają się dobrze na gramiakach i Ci z pewnością pomogą.

Maskownice jak najbardziej zdejmuj na czas odsłuchu. Posłuchaj z CD muzyki na założonych i zdjętych maskownicach. Powinieneś bez trudu zauważyć różnice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aktualizacja:
szukałem rozwiązania już po "naprawiaczach", kombinowali co by mogło być.
Nawet przepiąłem gramofon do innego gniazdka, bo znalazłem na innym poście Twój f1angel wpis, że sprzęt podłączony na jednej listwie może buczeć - nic z tego.
Pan od którego kupiłem kolumny dał podpowiedź - w gramofonie może być "przełącznik wyboru wkładki". Poszukałem i faktycznie, pod talerzem był taki dings ON/OFF. Przełączyłem w odwrotne i teraz słucham Razors Edge z winyla.
He he he, tak proste. Dziękuję Wam bardzo za podpowiedzi.
Ale gramofon i tak będzie do wymiany albo będzie miał bezpośredniego konkurenta w domu icon_eek.gif

BTW - tuner w drodze - żona się ucieszy.
Ale pytanie - czy inwestować w listwę zasilającą - jeśli tak, to jaką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Warto kupić listwę zabezieczającą przed przepięciami, a poza tym z wyłącznikiem -przy dłuższej przerwie w graniu warto odłączyć sprzęt od zasilania.
Co do firmy-najprostsze listwy są po 30zł, firmowe rzędu 70, dedykowane do audio (np. Monster) od około 130zl

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam nieco inne zdanie w niektórych kwestiach.
Jestem zwolennikiem trzymania sprzętu stale pod prądem (czyli nawet nie wyłączania go - o ile to nie sprzęt lampowy, bo wiadomo. icon_biggrin.gif )
ponieważ w większości przypadków po prostu lepiej gra. Sprawdziłem to na kilku różnych jakościowo i cenowo modelach wzmacniaczy oraz CDków.
Oczywiście jeśli miałby to być dłuższy okres niesłuchania, na przykład wyjazd na wakacje, to tak. W okresie natężenia burz warto mieć się na baczności. Chyba, że ktoś jest stale w domu i wyłączy sprzęt w razie zbliżającej się burzy.

Druga sprawa, to jakość listwy zasilającej. Oczywiście nie ma co kupować nie wiadomo jak drogiej, ale warto kupić na tyle solidną by spełniając swoją funkcję nie limitowała w żaden sposób jakości prądu.
Jeśli nie potrzeba filtracji, bardzo dobre są listwy niskoradiacyjne firmy Supra. Nasz Sonus Oliva też chyba przerabiał jakieś niemieckie listwy i sprzedawał pod swoją marką. Chyba także Tomanek robi dobre i niedrogie listwy z filtrami.
Xindak z tego co wiem ma niezłe listwy z filtracją.
Bardzo dobre, ale już dużo droższe są urządzenia firm Furutech, Gigawatt. Jest bardzo fajne urządzenie filtrujące ESA Silk, ale rzadko pojawia się na rynku wtórnym.

Skuteczność listwy z filtrami, czy potrzeba jej stosowania zależą dużo od miejsca w którym mieszkasz. Jeśli w gęsto zabudowanym miejscu, gdzie w pobliżu są biura albo zakłady produkcyjne, to dużo będzie "zanieczyszczeń" w sieci elektrycznej.
Ale jeśli w miejscu dość ustronnym, blisko stacji transformatorowej, wówczas zastosowanie urządzeń z filtrami może dać bardzo niewiele. Trudno usłyszeć zmiany na plus.
Oczywiście ze względów bezpieczeństwa warto mieć coś chroniącego przed przepięciami. Tylko może lepiej w domowym zabezpieczeniu. Są takie moduły montowane za licznikiem. Trzeba by porozmawiać z elektrykiem.

A tak na marginesie, to myślałem o przełączniku MM/MC. Ale szukałem go we wzmacniaczu icon_lol.gif Ale nie znalazłem i dlatego nic nie napisałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A tak na marginesie, to myślałem o przełączniku MM/MC. Ale szukałem go we wzmacniaczu icon_lol.gif Ale nie znalazłem i dlatego nic nie napisałem.



Ja dopiero dziś zauważyłem, że w niektórych wzmacniaczach jest taki przełącznik. A u mnie nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe interkonekty kupiłeś. Do tego gratis w postaci CD NAD. Będziesz miał co porównywać.
Na własnym zestawie sprawdzisz różnice w różnych typach brzmień, choć w kablach to raczej niuanse. Ale jakże czasami istotne icon_idea.gif
Pamiętaj, że kable zaraz po podłączeniu mogą zagrać trochę inaczej niż po pewnym czasie gdy się wygrzeją, ułożą i trochę się przyzwyczaisz do nowego brzmienia.

Pouczającym doświadczeniem będzie porównanie starszego NADa do nowszego Marantza.
A co będzie niepotrzebne możesz później sprzedać, lub mieć jako zapasowe na wypadek wymiany któregoś z elementów na lepszy, czy bardziej Ci odpowiadający.

Mam nadzieję, że zdasz tu relację. Ja chętnie o tym poczytam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem po próbach z nowymi IC - czy robią różnicę? Stwierdziliśmy z żoną, że minimalnie czyściej, wyraźniej gra góra. No ale to tak na zasadzie "chyba", "wydaje mi się".
Zrobiłem taki myk - nie wiem czy to ma sens:
- NAD z IC Melodiki wpięty w AUX
- CD Marantz z IC Van del Hul wpięty w CD
w obu te same płyty (oryginalne) i uruchomione jednocześnie. Przy przełączaniu (krótko tu i krótko tu) między tymi dwoma źródłami różnic nie stwierdziliśmy. Czy mamy tak kiepski słuch?

Zauważyłem też negatywny efekt jaki niesie ze sobą zakup stereo... nie mogę już słuchać w pracy muzyki z głośniczka czy słuchawek.
No więc staję przed koniecznością zbierania i uruchomienia stereo w moim biurze. f1angel - pomożesz?
Na marginesie, śledziłem inny wątek i zastanawiałem się nad tym CDkiem, który polecałeś.
http://allegro.pl/grundig-cd-3000-z-lampa-...6018563740.html
ciekawe, jak by brzmiało:) tak mnie korci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Towarzysze pomożecie? Pomożemy! icon_wink.gif Aaa, tak mi się skojarzyło icon_cool.gif

Nie słyszycie różnic pomiędzy obydwoma CDkami? Przyczyny mogą być różne.
Oczywiście słuch jak najbardziej. Choć wiele osób nie docenia swojego słuchu.
Ja bym bardziej obstawiał niezbyt wyrafinowany system (im lepszy, tym bardziej słychać niuanse).
Ale też nieumiejętność słuchania może wchodzić w grę. Tu się pewnie zbulwersujesz. Jak to, ja czy żona nie umiemy słuchać, przecież wystarczy... .
Otóż nie. Słuchać trzeba umieć.
Przede wszystkim zestaw (system) musi być doskonale znany i pomieszczenie też. Musimy słuchać dłuższy czas (dni, tygodnie) w tym pomieszczeniu i na tym systemie. Dobrze także mieć kilka różnorodnych, nieźle nagranych płyt i na każdej jakiś ciekawy utwór.
Tu masz dużo instrumentów, tam głosów, tu jest super przestrzeń a tam piękna dynamika itp.

Ten zlampizowany CDk Grundiga na pewno wart jest uwagi. Ale czy w obecnej sytuacji usłyszycie zmiany na lepsze?
Nie potrafię odpowiedzieć. Z drugiej strony 400 zł to nie majątek a odtwarzacz ciekawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
f1angel co myślisz o takiej konfiguracji do biura: NAD 317 i TannoyM2, do tego mój CD NAD 502. Bardziej by grało niż wzbudzało zachwyt. Ale komputera czy miniwieży już nie daje się słuchać...
Ciekaw też jestem jak zagrałby ten C317 z moimi ESAmi. Mozliwa inna koncepcja co do wzmacniacza: NAD C317, NAD C352, NAD C320 BEE (te 3 mogę spróbować w domu), bądź koncepcja budżetowa, ale bez możliwości zmiany w domu NAD C312. Na ile zagrają inaczej niż mój PM7200?
Z ustawieniem jakoś sobie poradzę - jestem w trakcie tworzenia koncepcji ustawienia - generalnie pokój ma 4x5m2 no i studiuję zasady akustyki - w domu mimo wszystko łatwiej... w biurze z różnych względów nie położę na podłogę desek czy wykładziny, okien nie zasłonięicon_sad.gif

Kolejne spostrzeżenia: blues, szczególnie nasz Mistrz Nalepa - nie ma jak winyl... są rzeczy na winyl i są rzeczy na CD.

Co myślicie o interkonektach Kimber?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja bym nie łączył NADa z Tannoyami. Albo jedno albo drugie ale z czymś innym.



Ok., z tej pary wolałbym spróbować jak z moimi ESAmi gra NAD - o ile to również jest godna para.
A w zamian co, Monitor Audio MR2? Bo gdzieś znalazłem sugestię o takiej parze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pod pewnymi względami Tannoy Mercury M2 pasuje do wzmacniaczy NADa . Jednak dźwięk może być dość mdły. Z nowymi Tannoy Mercury V1i powinno być lepiej. Co do Monitor Audio MR2 myślę że będzie dość podobnie i nie każdemu takie połączenie musi przypaść do gustu. Esa Vivace powinny dobrze się sprawdzić z NADem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Esa Vivace powinny dobrze się sprawdzić z NADem.



Dzięki za odpowiedź.
A któregoś NADa byś polecił?
Względnie które kolumny podstawkowe? Dźwięk nie może być mdły, rock i rock'n'roll to gitara, a to musi być dość ostre:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm... to czemu zachwycają się nad tymi NADami? icon_question.gif
A może ktoś powiedzieć w dwóch słowach jak gra Arcam? Konkretnie Alpha 9?
Mój Marantz gra świetnie, ale chyba rozumiem, o co chodzi gdy ktoś mówi że muli basem. W Precious Depeche Mode to są takie momenty "buuuuu", jakby to nie mogło wyjść z głośników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam za post pod postem.
Mam pytanie - być może głupie: czy stosuje się podłączenie jednej pary kolumn z dwóch par wyjść na wzmacniaczu? No na obudowie NAD widziałem mniej więcej tak One pairs - 4Ohm, two pairs - 8Ohm.
Idą do mnie dla porównania, z ciekawości inne kable głośnikowe - znów pytanie: czy mogę do jednej pary kolumn podłączyć dwie pary kabli z dwóch par wyjść z wzmacniacza? Tak by móc łatwo przełączyć na drugie kable:)

Ogólnie nad moim pomysłem do biura, to RoRo mnie zaintrygował - czy nie lepiej kupić amplitunera używanego zamiast wzmacniacza i tunera: taką mam koncepcję NAD C725BEE czy tuner NAD i coś z C350, C340, C317? W pracy oprócz radia to raczej słucha się spokojniejszej muzyki, więc moje wyobrażenie, że ten NAD będzie pasował do oczekiwań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Te oznaczenia informują, że jeśli podłączysz jedną parę kolumn, to mają mieć impedancję minimum 4 omy. A jeżeli podłączysz 2 pary kolumn, to muszą mieć impedancję minimum 8 om.
Z przodu powinieneś mieć przełącznik na to, które kolumny grają: tylko A, tylko B, A+B (czyli obie pary).

Sens grania obu par kolumn jest wtedy, gdy są w różnych pomieszczeniach. Granie w stereo na 4 kolumnach w jednym pomieszczeniu nie ma sensu.


Cytat

Idą do mnie dla porównania, z ciekawości inne kable głośnikowe - znów pytanie: czy mogę do jednej pary kolumn podłączyć dwie pary kabli z dwóch par wyjść z wzmacniacza? Tak by móc łatwo przełączyć na drugie kable:)

W ten sposób to nie działa, poza tym mógłbyś przypadkowo doprowadzić do zwarcia.
Ale jak się uprzesz i nie chcesz żonglować kablami - to Twoje ryzyko, bo się da tak zrobić i przełączać selektorem z "A" na "B" i z powrotem.

Wyszukaj sobie temat "połączenie bi-wire" i poczytaj sobie na ten temat, bo szkoda wyważać otwarte drzwi i opisywać to, co jest już nieźle opisane w internecie (i choćby w FAQ Audio).


Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Racja, popieram przedmówcę. A żonglowanie kablami głośnikowymi w ten sposób jest możliwe, ale ryzykowne. Jeśli przypadkowo włączysz nieodpowiednie wejście a kable będą zwarte, to wzmacniacz się spali albo co najmniej wyłączy o ile ma zabezpieczenia.

Chyba jednak przełączać z obydwu stron (wypinać jedne a wpinać drugie).
Oczywiście, że jeśli jakość dźwięku nie jest priorytetem może być amplituner. Tym bardziej, że NAD robi je naprawdę dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Porównywałem Chord Rumor Instal - krótko, ale wystarczająco by stwierdzić, że nic nie poprawiają nic nie psują - zostają do drugiego zestawu. Choć myślałem, że góra będzie wyostrzona.

Już wiem o co chodzi z pojęciem "średnica" - jeśli to różnica między Marantzem a NADem. Przyszedł C340, no i na moich ESAch trochę inaczej brzmi, rzeczywiście cieplej:)
Mam zestaw biurowy prawie skompletowany: wzmacniacz C340, CD C502, teraz pytanie jakie kolumny? Raczej podstawkowe.
Szukam brzmienia podobnego jak na moim zestawie, ale napewno nie chcę schodzić z brzmieniem niżej. Może przydałoby się trochę więcej dynamiki w kolumnach do tego NADa?
Moje typy kolumn.
Tannoy M2
Dali 350 - raczej też bym stawiał na jakimś standzie
Dali Concept 2
Paradigm Monitor 3 - moim zdaniem dałyby podobne brzmienie jak posiadany zestaw Marantz/Esa Vivace - proszę o potwierdzenie lub zaprzeczenie - dla mnie faworyt.
B&W DM 603
Czytałem, że Tannoy R2 grają lepiej, bardziej dynamicznie ale nie można ich nigdzie wyczaićicon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pociągnę mój wątek, może też przyda się innym.
Posłuchałem jakiś czas (odpowiedni) Arcama Alphe 5 z moimi ESAmi, głośnikowe Alphard, IC Melodika. CD Marantz 7300
Wczoraj wpiąłem z powrotem NAD, przesłuchałem płytę Buldog - Koncert w Trójce.
Wniosek: NAD jest świetny, ciepły ale moje preferencje idą raczej w kierunku bardziej szczegółowej góry i jakoś ten Arcam bardziej leży.
I teraz pytanie, po wielu wątkach przerzuconych na tym i innym forum raczej skłaniam się do połączenia Arcama z kolumnami Castle. Jeśli to godne połączenie, to pytanie drugie: Severn czy Richmond?
Co sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czemu wybór między tymi dwoma? Jedne są standowe, drugie podłogowe, choć nieduże.
Jeśli interesuje Cię większa szczegółowość, to nie wiem czy Castle będą akurat tym czego szukasz?
Grają dobrą, soczystą i ładnie wypełnioną średnicą, krótkimi niskimi tonami i delikatnymi wysokimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wolałbym podstawkowe, ale i tak trzeba będzie kupić standy, więc budżet pójdzie w górę. Widziałem uchwyty pod kolumny, które mocuje do ściany. Ale nie jestem pewien czy to dobre rozwiązanie. Ponieważ często przewija się wniosek taki - kolumny postawione na granitowej płytce dają inny dźwięk. Rozumiem to tak, że w takim razie nie wchodzą w drgania. Dlatego te uchwyty, choć bardzo by mi pasowały oszczędzając miejsce na podłodze chyba nie wchodzą w grę.
Szukam czegoś podobnego do moich Esa Vivace i tak czytając różne wątki doszedłem do wniosku, że Castle będą grały podobnie, z ładną sceną. A na pewno bardziej szczegółowo od Tannoy.
f1angel to co byś polecił? Bowersy?
Widziałem też Audio Academy Hyperion i Phoebe, ale trochę przekracza budżet:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...