Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
1Ender

Zabawa dźwiękiem i kablami :D - poprawa basu i sopranu

Recommended Posts

Ktoś mądry niechaj się wypowie icon_biggrin.gif
Podłączyłem kolumny do wzmacniacza dwoma kablami pod jedno wejście tzn. 2 kabelki głośnikowe o przekroju 1,5 i 2,5 skręciłem w bananach. Dźwięk stał się .... inny Tzn. Podbiło basy i wysokie, ciut cofnęło średnicę.
Jest co najmniej ciekawie.
Kilka pytań, może trochę lamerskich, ale proszę o wyjaśnienie:
1. Czy można tak i czy jest to bezpieczne?
2. Jak uzyskać większą czystość dźwięku z szerszą sceną i z większym basem oraz wysokimi?
3. Czy poprawi coś zlutowanie obu kabli razem?
4. Czy zmuszony jestem do zakupu "nowego" kabelka głośnikowego? (ewentualnie jakiego i z jakimi kosztami muszę się liczyć - tutaj najlepsza byłaby opcja wypożyczenia z możliwością zwrotu)
Wzmacniacz: Rotel 971 mk1
Cd: Rotel 951
Kolumny: Phonar
Kable: głośnikowe - Melodika z żyłą basscore 1,5 i zwykły kabel OFC 2,5 Cabletech
Rca - Vitalco Digital Ofc

Kolumny mają gniazda na zaciski - dałem banany - może za mała powierzchnia styku? Wcześniej goły kabelek.
Zależy mi właśnie na podbiciu basów i wyeksponowaniu góry - efekt pośrednio osiągnięty, z lekką stratą szerokości sceny...

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko czy te kolumny mają sekcję " high i low" tzw podwójne terminale, bo nie widać na jpgu , jak nie, to to co robisz jest bezsensu.

Jak masz podwójne terminale to czasami ( bo nie zawsze) można uzyskać subtelną poprawę selektywności góry. Wtedy np na górę pasma ( sekcja high) dać kabelek typu cienką srebrzankę, a na dół np grubszą miedzianą melodikę ( zdejmujemy zworki , schemat połączenia jak na załączniku).
Czasami niektóre kolumny, ale też z podwójnymi terminalami, są podane na małą zmianę, kiedy wepniesz nawet jeden (oczywiście podwójny kabel) bądź to pod sekcję low, lub high i bywa, że np wpinając się pod sekcję high poprawiają się wysokie tony ( ta opcja jest z założonymi zworkami)

Z tego co widziałem czasem po marketach to takie tanie Cabeltechy to najczęściej jest miedziowane aluminium icon_wink.gif, tak więc taki cienki kabel to spora oporność

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj,

Jest to możliwe. Różne przewody różnie przesyłają dane częstotliwości. Np taka melodika ma seryjnie taki kabel grubszy do niższej częstotliwości z żyła bass core cieńszy bez żyły do wysokich.
Jeśli przyniosło ci to wymierny efekt to tak zostaw nic nie uszkodzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gra to teraz bardzo ładnie - basu dużo, dużo więcej, jest szczegółowość, szeroka scena, głębia, wyraźna separacja tonalna, aczkolwiek był moment, kiedy sama melodika zagrała pięknie i to głębokim basem. Nie wiem dlaczego - było to tuż przed nadejściem kabelka "Klo(t)sa" icon_biggrin.gif. Melodika kupiona w grudniu - czy to możliwe, że kabel potrzebował ponad 2 miesiące na wygrzanie się? Nie mam na to poparcia badaniami naukowymi- dywaguję tylko.
Obecnie mam dwa kabelki pobielone cyną od strony wzmacniacza, podłączone do jednego gniazda we wzmacniaczu na bananach (wpięty jeden w drugi).
Końcówki 2 kabli do kolumn cynowane obciąłem, zostawiłem same druciki, które skręciłem. Różnica grubości kabli sprawiła (1,5mm i 2,5mm) , że cyny było zbyt dużo, a przez to dźwięk bardzo "zabrudzony".
Noszę się jeszcze z zamiarem ucięcia pobielonych cyną końcówek kabli od strony wzmacniacza i skręceniu w banach - czy to dobry pomysł? Dążę do jak najbardziej neutralnego i naturalnego dźwięku.

Dalej - co mi zapewni najlepsze połączenie - styk- banany czy np. konektorki widełkowe we wzmacniaczu.
Jedni piszą zę banany, inni konektorki ww zdania są podzielone.
Czy kable skręcić razem, np do jednego banana lub konektorka. Chodzi mi o zmniejszenie oporu - większy przekrój żyły.
Rozsądne wydaje mi się skręcenie obu kabli - czy dobrze kombinuję?

Jeszcze dorzucę swoje spostrzeżenia odnośnie wpływu kabla antenowego na jakość dźwięku. Tv mam podłączony poprzez Dac do wzmacniacza - dźwięk na kanałach muzycznych TV był taki "se" nijaki. Kabel antenowy BYŁ w 2 odcinkach połączony beczką - z satelity podłączony bezpośrednio do TV (karta dekodująca wpięta do telewizora) - obraz często klatkował na kilku programach. Kabel wymieniłem na jeden odcinek lepszej jakości - oplot miedziany 32, ekran alu, drut sygnałowy też miedziany. Zauważyłem kolosalną poprawę dźwięku na kanałach muzycznych, więcej basu, poprawiła się scena i separacja tonalna. Nie jest to jakość CD ale już bardzo blisko.

Poprawiłem akustykę, telewizor zawisł na ścianie, kilkanaście cm wyżej od obrysu kolumn. Kolumny stanęły na kocach, na kafelkach z castoramy, dodatkowo obciążyłem moje dość lekkie kolumienki (9,7kg) figurkami kamiennymi ok. 3,5 kg każda (podobno można dociążyć nawet do 10kg?) Kolumny wysunąłem trochę do przodu.
Rolę zasłon spełniają rolety materiałowe. I chyba jest lepiej niż jak kolumny stały na granicie.

Dodam zdjęcia jak znajdę chwilę.

Aha!! Będę potrzebował jeszcze porady odnośnie modyfikacji kolumn - czy pisać w obecnym wątku, czy w innym moim temacie np. "Rotel -Kolumny, kable, modernizacja?" czy też założyć osobny temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepszy styk zapewniają gołe kable icon_smile.gif



Co proponujesz? Jak podłączyć do wzmacniacza?
I jeszcze, w kolumnach mam terminale zaciskowe na gołe kable, zostawić tak czy wymienić na terminal głośnikowy bananowy?
W "nowym" terminalu mam możliwość podłączenia gołych kabli bez bananów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Proponuję abyś włożył po prostu goły kabel

Ale jeśli w kolumnach masz terminale zaciskowe to tak wymień je na jakies solidniejsze. Możesz także przy okazji pomyśleć o wymianie okablowania wewnątrz kolumny.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do tego, że Melodika lepiej zaczęła grać, bardzo możliwe, że kabel się wygrzał.
Nie ilość dni od kupienia jest ważna, ale ilość godzin gdzie kabel "grał" w systemie.
A najlepiej jak najrzadziej kable wyłączać, przełączać, ruszać. Zrywają się połączenia międzycząsteczkowe. A to się dość wolno odbudowuje.
Pytałem o to jak gra Klotz, bo te kable nie mają dobrej opinii. Zazwyczaj dość "mulą". Sprawdzają się na ogół w tanich, ostrych zestawach.
Rzeczywiście gołe końcówki kabla są najlepsze pod względem jakości dźwięku. I trzeba je co jakiś czas np. pzretrzeć bardzo drobnym papierem ściernym, by usunąć tlenki.
Ale nie zawsze da się stosować gołe kable.
Końcówki najlepsze są zagniatane hydraulicznie jak QED Airloc. Przykręcanie dwoma śrubeczkami jest jak dla mnie nieporozumieniem.
Najlepsza powierzchnia styku jest przy zastosowaniu widełek (szpadelki).
A jeśli banan, to raczej typu BFA. Czyli taka rozcięta (rozcięcie najczęściej w formie zygzaka) wzdłuż rurka. Typowe "parasolkowe" wtyki bananowe są moim zdaniem najgorsze.

Telewizor masz powieszony nad liną kolumn. To dobre rozwiązanie. Ja tak wcześniej miałem. Teraz sprzęt audio jest w innym pokoju.
Tak, wszelkie złączki pogarszają jakość sygnału. To się tyczy też kabli audio i dlatego lepsze są "gołe" kable głośnikowe. A jeśli już, muszą być zakonfekcjonowane, to dobrej jakości wtykami i solidnie zarobione.

Kolumny stanęły na kocach jak piszesz, czy na kolcach?
I naprawdę lepiej grają na kafelkach z Castoramy niż na podstawach z granitu?
A czemu jest lepiej, czym się to objawia?
Kolumny można dociążyć z góry np. właśnie płytami granitowymi. Ale nie mogą one wystawać poza obrys kolumn. A krawędzie powinny być zaokrąglone (najlepiej). Oczywiście nie kładziemy takich płyt bezpośrednio na kolumnie ale trzeba dać jakąś podkładkę np. z korka, gumy, filcu czy czegoś miękkiego. Albo podlepić substanbcją Blu Tack.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
......"A najlepiej jak najrzadziej kable wyłączać, przełączać, ruszać. Zrywają się połączenia międzycząsteczkowe. A to się dość wolno odbudowuje."
- no właśnie jestem trochę niecierpliwy, ciągle coś zmieniam i eksperymentuję - a tu widzę, że nie tędy droga:D

Klotz na tę chwilę gra bardzo poprawnie w moim systemie - jest wszystko co potrzeba, bas, średnica,góra - ale z tego co piszesz to jeszcze poczekam - niech "rozwinie skrzydła".

Najpierw grałem tylko Melodiką 1,5mm, później połączyłem dwa razem Klotza z Melodiką, no a teraz tylko Klotz.
Zauważyłem pewne przestery na płycie Red Hot Chili - nie wiem "kto jest winowajcą" - żle nagrana płyta przez tłocznie - czy zamieszanie z kablami głośnikowymi. Wcześniej chyba tego nie było, a może się nie wsłuchiwałem tak dokładnie.

Napisałeś: "Rzeczywiście gołe końcówki kabla są najlepsze pod względem jakości dźwięku. I trzeba je co jakiś czas np. pzretrzeć bardzo drobnym papierem ściernym, by usunąć tlenki."
Kabelki gołe powtykałem, poskręcałem do końcówek bananowych wzmacniacza - moim zdaniem jest gorzej, ale posłucham jeszcze trochę.
Banany mam te najgorsze Twoim zdaniem, ale jak nie będzie poprawy to do nich wracam. Gołe kable w kolumnach zostają.

QED Airloc - na chwilę obecną nie stać mnie płacić 30 zł za wtyk bananowy, zastanowię się może za jakiś czas sobie kupię- 240zł lub 480zł to trochę dużo (mam 2 kable).
Przy zmianie końcówek pomyślę raczej o widełkach - czy takie zwykłe mosiężne zagniatane dostępne w sklepach elektrycznych są dobre? Miedzianych nie widziałem - ewentualnie co mógłbyś polecić, ale bez szaleństw. Podobają mi się też banany typu BFA to koszt ok 8 zł za szt - to dużo i mało, zależy jak się spojrzy. Żona już krzywo patrzy na te moje "fanaberie" - bo ona nie słyszy różnicy.
Ale skoro mówisz, że widełki-szpadelki - niech będzie.

Kolumny....na kolcach - literówka.

Zwykłe kafelki - zdają egzamin, dlaczego jest lepiej niż na granicie - nie umiem wyjaśnić naukowo. Dźwięk jakby bardziej "uspokojony". Zresztą płytka granitowa miała ok. 1 cm grubości. Kafelek jest cieńszy. Dodatkowo pod spodem umieściłem krążki antywibracyjne.

U mnie figurki kamienne - chyba granitowe stoją bezpośrednio na kolumnach. Blue Tack jest ok - jak czytałem, ale zdarzało się, że przy próbie odklejenia odchodził też fornir, a tego nie chcę.
Pomyślę, też o granicie lub bazalcie (ma jeszcze większą gęstość niż marmur i jest tańszy), jako ciężarek na "dach" kolumn, ale jeszcze nie teraz.
Aha! Czy obciążenie moich kolumn ciężarem np. 10kg to nie za dużo? - ile można położyć na "dach" ? - Same kolumny są dość lekkie jak je ważyłem - 9,7kg szt.
Jeszcze pytanie odnośnie wymiany terminali głośnikowych - wymieniać, nie wymieniać? Są dość stare i chyba przydałoby się, ale muszę poszerzyć otwór, kupiłem nawet otwornicę - tylko jak to zrobić by nie "pocharatać" za bardzo drewna w obudowie - tak, aby nie odłupało się nic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dźwięk się uspokoił, jeszcze bardziej "oderwał" od kolumn, bas stał się bardziej głęboki, scena poszerzyła, - ogólnie bardzo na plus. Przy lekkich kolumnach podłogowych do 10kg - zabieg bardzo korzystny dla dźwięku. Czyli twarda podstawa, kolce, dociążenie, a pod płytkami na których stoją, podkładki anty wibracyjne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×