Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
mordor12

Coś mi słuch płata figle ...

#1

Napisano (edytowany)

Witam.

Panowie dzisiaj dosłownie dostałem szoku słuchowego;)

Mianowicie słucham sobie muzyki nie za głośno i nagle ... ziewnąłem.

W tym momencie muzyka momentalnie nabrała masy, niskie tony bardzo się wzmocniły. Ogólnie dźwięk zrobił się bardzo dociążony ... Jakby grał zupełnie inny system. 

Czy możliwe , że mi się uszy w jakiś sposób zapchały, czy raczej dopiero odetkały... ?

Najgorsze jest to , że nie ma przy tym takiego uczucia , że słyszy się głośniej swój własny głos, czyli jak przy zatkanych uszach. Nigdy nie miałem też problemu z zapchanymi uszami. Zawsze słyszałem doskonale - tak mi się wydaję.

Poza tym słyszę jakby głośniej.

Kurcze ... dziwna sprawa.

Ktoś miał może kiedyś podobnie?

Są jakieś porządniejsze  materiały audio na których mogę sprawdzić czy dobrze słyszę różne częstotliwości ?

Edytowano przez mordor12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Temat nie najnowszy,  ale może kolega czeka na odpowiedź. W internecie masz sporo o tym wystarczy wpisać hasło ziewanie a ucho itd. Chodzi tu o zmianę ciśnienia w uchu podczas ziewania odpływa powietrze z ucha co może spowodować lepsze wrażenie odsłuchowe. Jeśli chodzi o sprawdzenie słuchu polecam laryngologa tam sprawdzisz czy słyszysz częstotliwości w odpowiednim zakresie. Co do utworów wpisz w gogle: utwory do testowania sprzętu audio. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też czasami zmagam się z przytkanymi uszami, normalna sprawa. Zwłaszcza latem, gdy doskwiera mi alergiczny nieżyt nosa. Zdarza się, że właśnie podczas odsłuchu sobie głęboko ziewnę, kliknie/pstryknie mi w uszach i nagle sprzęt zaczyna grać tak, jak powinien. Jest głośniej, przestrzenniej, niskie tony mocniej akcentują swą obecność. Inna bajka. Eureka. Można słuchać godzinami.

Co do badania słuchu, to oczywiście wizyta u wykwalifikowanego protetyka jest nieodzowna. On zdiagnozuje ewentualny ubytek, czego nikomu nie życzę.

 

P.S.

Próbowałeś sobie kiedyś oprzeć dłonie za uszami, naciskając lekko małżowiny? To jest dopiero szok słuchowy. :D

image.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć @Kostku. Wróciłeś na forum, czy masz urlop? Widzę, że interesują Cię tematy laryngologiczne. :)

Co do słuchania, to swego czasu głośno było o audiofilach z kartonowymi "uszami". Robili sobie takie i zakładali na czas odsłuchu, mocując je gumkami. Ja nie próbowałem, choć z dłońmi chyba raz dla sprawdzenia spróbowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć. :) Ja forum czasami przeglądam i chętnie was czytam, nawet jeśli rzadko się loguję i jeszcze rzadziej zabieram głos. Teraz mnie akurat coś wzięło na pisanie. Długi, letni wieczór. Weekend.

Z dłońmi za uszami jest głośniej i ostrzej. Przynajmniej u mnie. A o kartonowych uszach wyczytałem kilka lat temu właśnie na tym forum. Nawet z kolegą próbowaliśmy sobie robić jakieś prowizoryczne konstrukcje, ale to wszystko w ramach żartu, bo na dłuższą metę nie mógłbym tak słuchać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoticons maximum are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0