Skocz do zawartości
fugazz

Proszę o pomoc w wyborze dobrego discmana! Ważne

Recommended Posts

Dzień dobry! To mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość wszystkich Forumowiczów!

Pragnę Was prosić o pomoc w wyborze podręcznego discmana, którego będę używać w trakcie podróży oraz na wakacjach. Urządzenia te (w  zasadzie) na chwilę obecną nie są produkowane, a ich wybór na rynku jest dość ograniczony. Szukam więc w miarę przyzwoitego, trwałego sprzętu, który zaoferuje mi dobrą jakość dźwięku w postaci w miarę klarownego przenoszenia niskich i wysokich tonów po podłączeniu do dobrych słuchawek. Słucham głównie hard rocka, metalu, bluesa, gospel i soulu co też jest dość istotne.

W sieci udało się mi znaleźć następujące modele:

Panasonic SL-MP73J - model odświeżany, produkowany jeszcze w Japonii

http://allegro.pl/odtwarzacz-discman-panasonic-sl-mp73j-cd-mp3-etui-i6873188192.html

Instrukcja i opinie:

Instrukcja

opinie

Sony D-NE241 Walkman:

http://allegro.pl/sony-d-ne241-walkman-odtwarzacz-cd-mega-bass-mp3-i7297377652.html?reco_id=6beed1cc-4cf2-11e8-9c15-246e9680bf28&bi_c=Product&bi_s=archiwum_allegro&bi_m=reco&#thumb/4

Instrukcja i opinie:

Instrukcja

Opinie

Sony Walkman D-EJ011:

http://allegro.pl/sony-walkman-d-ej011-odtwarzacz-cd-mega-bass-mp3-i7297375165.html

Instrukcja i opinie

Instrukcja

Opinie 1

Recenzja hi-fi end

Czy któryś z użytkowników miał kontakt z podanym przeze mnie sprzętem? Prócz Grundiga, to jedyne nowe sprzęty jakie można odnaleźć w Polsce. Z góry dziękuję za wczytanie się w treść mojego posta oraz przejrzenie podanych przeze mnie linków! Będę wdzięczny za Waszą pomoc i wsparcie!

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam za to pytania. Dlaczego discman a nie np. smartfon który daje wyższa jakość ?

Dlaczego nie jakiś dobrej jakości odtwarzacz MP3 ?

Nie uważam aby discman dawał przyzwoitą jakość, tym bardziej nie wiadomo jakie słuchawki posiadasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Discmany wyginęły, dlatego że odtwarzacze plików muzycznych są znacznie wygodniejsze w użyciu. Na jednej karcie pamięci można zemścić dużą ilość płyt do której masz ciągły dostęp. Znacznie mniejsze rozmiary, zwykle dość długi czas pracy na jednym naładowaniu, do tego niewrażliwość na wstrząsy działa na korzyść odtwarzaczy plików muzycznych z nośników pamięci półprzewodnikowych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie, ja zwyczajnie kocham płyty i nie zamierzam korzystać ze streamingu czy też kart pamięci (gdzieś nawet mam solidny odtwarzacz plików marki SANDISK i kilka kart pamięci na które przegrałem setki płyt, ale jakoś go nie używam). Dla mnie nagrania w formie fizycznej to magia i nic tego nie zmieni. Co ciekawe, nie jestem w swych odczuciach osamotniony, wystarczy spojrzeń na ten artykulik:

https://www.pghcitypaper.com/pittsburgh/city-paper-explores-the-complex-nature-of-record-store-day/Content?oid=7802211

A zestawów słuchawkowych posiadam kilka.

Oto te z których najczęściej korzystam, przy różnych okazjach:

Sennheiser CX 300 II Precision Black

link

Sennheiser MX 475

link

Sennheiser IE 800

link

Sennheiser HD 600

link

Tonsil SD 409

link

Audio-Technica ATH-MSR7

link

Unitra SN- 50

link

Sennheiser CX 1.00 Black

link

AKG K 701

link

Sony MDR-1A

link

TONSIL SD 426

link

HiFIMAN Edition X v2

link

BLUEDIO UFO PLUS

link

Sennheiser HD 599

link

SONY WF 1000X

link

Panasonic RP-NJ 300B

link

JBL Synchros E30

link

SONY XBA-N1AP

link

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widziałem kiedyś przenośny odtwarzacz płyt winylowych :) . Sprawiał wrażenie czegoś bardzo tandetnego. Myślę że takie obcowanie z fizycznymi nośnikami lepiej sobie zostawić do celów stacjonarnych. Może lepiej pomyśleć o zewnętrznym DAC-AMP-ie  do smartfona jeśli taki oczywiście używasz :) . To powinno zaowocować lepszym dźwiękiem niż z Discmana za 200 zł .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Mam discmana Panasonic SL-165 i jakość dźwięku jest naprawdę dobra, jest też bardzo głośny. Może uda Ci się upolować. Uprzedzając pytanie - mojego Ci nie sprzedam, ma ułamaną klapkę na płyty i coś z wyjściem słuchawkowym - czasami lewy kanał nie styka. Do tego sentyment :D  

Ale rozumiem Cię z uwielbieniem do fizycznych nośników choć ja wolę kasety bo są wytrzymalsze i walkman jest o wiele mniejszy niż discman. 

Edytowano przez Beautiful Instinct

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panasonic SL-165? Był piękny! Sam kiedyś go miałem, ale zajeździłem! Naprawdę dziwie się pojawiającym się tu audiofilom, którzy nie mają sentymentu do płyty i proponują mi przesiadkę na pliki! Może to i wygoda, a i odsłuch muzyki z discmana lub walkmana to nie to samo co zabawa dużym, domowym profesjonalnym sprzętem (sam mam takowy)... ale Panowie gdzie Wasze Analogowe serca??? Beautiful Instinct... ja jeszcze cały czas robię kasetowe składanki na różne okazje... od tak... dla funu... jak mawia młodzież.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim! Odświeżam temat, gdyż zakupiłam wspaniałe krążki, ale nie umiem ich zmienić w pliczki, które wsadziłabym potem w mp3. O ile to w ogóle można zrobić 🤔 

Kazda rada będzie na wagę złota 👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 31.08.2019 o 10:04, elzunka napisał:

Cześć wszystkim! Odświeżam temat, gdyż zakupiłam wspaniałe krążki, ale nie umiem ich zmienić w pliczki, które wsadziłabym potem w mp3. O ile to w ogóle można zrobić 🤔 

Kazda rada będzie na wagę złota 👍

Do tego celu służy (i to niezmiennie od 20 lat) program CDex :) 

A co do tematu głównego, bo jednak nie po to kupuje się setki płyt, żeby je potem ripować:

Jedyne znane marki, których discmany wciąż można znaleźć w regularnej sprzedaży to Philips i Grundig (z forów można wyczytać, że już 4 lata temu tak było). Nie mają jednak dobrych opinii. Lepsze opinie mają niemieckie Soundmastery, których też trochę jeszcze zalega po internetowych sklepach.

Cała reszta to, cóż, zakamuflowana opcja chińska, choć nierzadko wyżej oceniana niż wspomniane produkty europejskie. Najczęściej wyskakuje marka HOTT, pojawia się jakiś OneConcept, jakieś Naviskauto... Dużo lepiej oceniany (także pod względem jakości dźwięku - 4,5 lub 4,6 na 5) wydaje się być jednak Gueray (model określany czasem jako ZL 1901, występujący w kolorach czarnym i białym). Na niemieckim Amazonie można go kupić za 46 euro.

Wyższa półka (z ponoć idealnym dźwiękiem) to Monodeal za 60 euro. Zaś najwyższa to Amtok, znany także jako Searick - 67 euro. Ten dostaje prawie same najwyższe oceny, i to w każdej wersji językowej Amazona. Onieśmielać można jednak prostokątny kształt i wygląd stylizowany na... gramofon.

Mnie odstrasza również fakt, że wszystkie wymienione chińskie wynalazki zamiast komory na baterie mają wbudowany akumulator (więc jak się rozładuje w trakcie podróży, to diupa) oraz mechaniczny włącznik. Przynajmniej tej ostatniej cechy nie ma za to dość zachęcający Smartip. Jest najtańszy (42 euro), a jakość dźwięku Niemcy oceniają na 4,8/5 (Amerykanie na 4,4).

Ktoś gdzieś jednak stwierdził, że nie zdziwiłby się, gdyby klasyczne japońskie sprzęty i tak przeżyły swoich młodszych chińskich braci, więc koniec końców, po paru dniach deliberacji, wszedłem na Olxa i postanowiłem zostać drugim właścicielem kilkunastoletniego SONY d-ej021 ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja niezmiennie optuję za ripowaniem płyt i odtwarzaniem ich przy użyciu DAP-ów. Pliki są znacznie wygodniejsze, a gdy są dobrej jakości w postaci bezstratnej mogą zapewnić nawet lepszy dźwięk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Jestem zielony, ale skoro mamy eksperta, to nie będę guglał.

1. Czy istnieją odtwarzacze czytające wave'y?

2. Czy istnieją wśród nich odtwarzacze nie robiące przerw między ścieżkami, jeśli na albumie przejście między utworami jest płynne?
 

Edytowano przez RoRo
Odpowiadając na post poprzednika - nie ma sensu cytować całej wypowiedzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Oczywiście że tak jedno i drugie. Ten standard jest bardzo popularny. Wymagane jest jednak posiadanie sporej ilości miejsca na ich zapisanie. Lepiej jednak użyć formatu bezstratnego np. .flac .  Musisz szukać DAP-a z odpowiednią funkcją. Można tez zgrywać płyty w postaci jednego pliku. Standard .flac daje możliwość zapisania całej płyty w jednym pliku z oznaczeniem miejsc poszczególnych utworów. Jednak nie wszystkie urządzenia potrafią to rozpoznać i może być tak że taki plik będzie traktowany jak jeden długi utwór.

Edytowano przez MobyDick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nowy Sony Walkman za 750 zyla... kurczę, tyle to chyba nigdy żaden discman nie kosztował.

Tak czy owak przychylam do stwierdzenia Fugazza o swoistej "magii" korzystania z płyt. Czasem lubię np. w ogóle nie dowiedzieć się, jak się który utwór nazywa, i samemu wymyślać im tytuły. No, i poza tym płycie będzie przykro, że leży w pudełku nieużywana ; ) Odtwarzanie plików to jednak pozostawię dla luźnych utworów. Dobrze oczywiście, że żyjemy w świecie, gdzie w mig można w internecie znaleźć wszystko, czego się nie ma, ale... no, właśnie, chcę czuć różnicę między słuchaniem muzyki której nie mam (bo albo dopiero się przymierzam do zakupu albo uważam, że aż na to ona nie zasługuje), a słuchaniem takiej, którą mam, bo nabyłem jej fizyczny nośnik.

I zaprawdę powiadam wam: wróciły gramofony, wrócą i discmany :)

Edytowano przez Slamazzar
Literówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 4.05.2018 o 20:52, Beautiful Instinct napisał:

Mam discmana Panasonic SL-165 

Jeśli chodzi o SL-S165, to widzę, że pochodzi z roku 1996... Ja mam dwa lata młodszego SL-S112, ale i tak jakość dźwięku pozostawia wiele do życzenia (w sumie całkiem niedawno się zorientowałem, że tak jest, więc albo discman osłabł z upływem czasu albo po prostu nigdy nie byłem audiofilem). Do teraz używałem Samsunga MCD-SM60 z 2002 (który jednak praktycznie odmówił dalszej współpracy) i tu już jakość nie odbiega od internetowych plików w wysokiej rozdzielczości, więc mniemam, że ten Soniacz z 2006 będzie wręcz miodowy.

Kasety to już niezłe hipsterstwo :) W przeciwieństwie do kompaktów czy winyli sama taśma się jakoś wypacza, zniekształcając nagrania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...