marcinmarcin Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 1 godzinę temu, tomek4446 napisał: Wczoraj włączyłem sobie wiadomości. Te na TVN i TVP. Parę miesięcy nie oglądałem , postanowiłem zaczerpnąć wiedzy. No i dowiedziałem się , że to nie recesja jest problemem tego kraju , bo o tym ani słowa. Największe problemy 37 mln. kraju to to , czy skażą Ziobro , czy nie , kto wygra wybory na Węgrzech , że Tramp nie chce gadać z Czarzastym i czy Nawrocki wysłał zaproszenie kumplowi Brauna czy nie / ??? /. Nie mogłem uwierzyć . Pamiętam jak niegdyś ludzie się nabijali z Pudelka , Faktu i innych brukowców. Po wczorajszym pokazie wirtuozerii dziennikarskiej w programach informacyjnych jaką zobaczyłem, to te periodyki wydały mi się wyszukaną skarbnicą wiedzy. Od dawna to powtarzam... smuci upadek kraju i europy, ale cieszy przynajmniej fakt że ludzie zaczynają to zauważać.... Odpisz, cytując
Artur Brol Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu Szkoda ze nie ci u władzy, zajeci walka o stołki i podlizywaniem sie pewnej grupie obywateli. Bo my nic nie zrobimy, to ze to widzimy, nic nie da. Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 19 minut temu, Vectorinni napisał: Jestem z lubuskiego i działam w branży budowlanej. Siedzę w oknach i drzwiach. Na obsługę deweloperki nie mam szans , jesteśmy za ciency to już dawno przejęły fabryki. Od roku fabryki przejmują również pozostałości rynku jednorodzinnego. Wystarczy zatrudnienie architekta , dwóch handlowców do pomiarów , zakup mini żurawia. Na 6 fabryk okiennych 4 już tak zrobiły. Przejmują nie tylko region , ale cały kraj. W środę klient z Łodzi przysłał mi wycenę okien z fabryki z Zakopanego. Przyjadą , pomierzą , wyprodukują ,zamontują i jest taniej. Jest tylko jedno ale. Nikt potem nie wyśle pracownika z Zakopanego , by wyregulował przez 10 minut jedno okno jak się opuści ,czy włożył uszczelkę. I klient zostaje z problemem. Na cenach montażu też fabryki nie pobije , bo tam się bierze pracowników z produkcji , którzy mają normalną dniówkę. Często są to ludzie po krótkich przeszkoleniach , są dobrzy w tym co robią na hali produkcyjnej, ale o montażu wiedzą niewiele. Też mam taki przykład. Nie weszła mi umowa na okna do chałupy 1700 m2. Właśnie ze względu na koszt montażu. Montaż bardzo trudny , olbrzymie przeszklenia , łączenie ze sobą różnych systemów , trzy rodzaje dźwigów. U nas ten montaż wyniósł 162 tys. Fabryka z Lublina zrobiła ten projekt z montażem 72 tys. Sprawa jest w Sądzie , nic nie trzyma parametrów domu pasywnego , montaż na samą pianę , brak uszczelnienia łączeń ram , brak podwalin i hydroizolacji ,dom nie przeszedł próby szczelności ani termiki, ogólnie tragedia. Ale było tanio . 2 Odpisz, cytując
Vectorinni Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 20 minut temu, tomek4446 napisał: Ale było tanio . No właśnie. Tu się od wielu lat nic nie zmieniło. "Tanio" nie zawsze oznacza tanio. Ludzie często świadomie tym się kierują, pomimo świadomości, że za "wyjątkowo atrakcyjną ceną" kryje się wyjątkowo duże ryzyko problemów. Oczywiście, to przede wszystkim wina tych papudroków, którzy do takich sytuacji doprowadzają, psując rynek i reputację fachowców. Sam obserwuję teraz pewną inwestycję, gdzie inwestor świadomie zrezygnował z renomowanej, znanej mu firmy i wziął "tańszych". Dawno nie widziałem takiego b.rdelu na kółkach, braku organizacji i syfu na budowie. Brakuje jeszcze tylko, żeby pracownicy sr.li pod siebie w tych pomieszczeniach. Ale było tanio. Inżynier z ramienia inwestora wkoorwiony, bo dostał co dostał, ale Pani odpowiedzialna za wybór zadowolona, bo tabelka w Excelu dla dyrektora świeci plusami na zielono. Już wiem, że po odbiorze będę miał co robić, ale nie o to chodzi. Ten przykład to już trend, z którego dawno w takiej skali nie widziałem. To był zdaje się 2008r...Pamiętacie? 3 Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 2 godziny temu, tomek4446 napisał: Chciałbym o coś zapytać. Jesteśmy z różnych regionów kraju , wykonujemy różne zawody. Jak tam u Was jest z gospodarką , jest rozkwit , stagnacja czy walka o przetrwanie ? Bieda idzie Panie. I obawiam się, że to nie kolejny cykl koniunkturalny. od 16 lat pracuję na JDG, ale nie wiem czy za rok, dwa nie trzeba będzie się przebranżowić. Kolega poleca zaczepić się gdzieś w budżetówce, przewalać papiery, nie wychylać się i może bez kokosów, ale z trzynastkami dociągnąć do emerytury. A tymczasem pracuję w i dla przemysłu ciężkiego, odlewy, odkuwki, części maszyn, okrętów, i tego typu klimaty. I to co chcę powiedzieć, to że aby gdzieś tam powstał pieniądz, to coś trzeba produkować lub uprawiać, budować też - to zawsze. Tymczasem, mam wrażenie w Polsce są coraz gorsze warunki do produkcji czegokolwiek. Ja nie chcę być jak ten typowy wujek z huty, ale naprawdę - sektor usług nie pomieści nas wszystkich. I te wszystkie modne knajpy, turystyka, bankowość też to odczują, ale z opóźnieniem. To nie jest tak, żeby coś nierentownego wiecznie dotować, ale... czy pewne dziedziny nie są krytyczne? Jako kraj z takim klimatem powinniśmy się wyżywić. Jako kraj z ciągle świetną edukacją, powinniśmy mieć zaplecze specjalistów od energetyki i w zasadzie wszystkiego. Czy jako kraj powinniśmy dać się uzależniać w inne sposoby? Niebawem, nie kupisz w Polsce kawałka zwykłem stali jeśli Hindus lub Chińczyk tak zdecyduje. Serio. Gdzie są produkowane okucia do okien, które sprzedajesz? Jestem zły i rozczarowany rządem obecnym (na który głosowałem) i poprzednimi też, za to że w pierwszym dniu kadencji już myślą o kolejnych wyborach. I pod tym kątem podejmowane są decyzje. Jestem wściekły za chyba już najdroższy prąd w Europie (pracuję w przemyśle ciężkim). Ja wiem, że elektrownia atomowa to nie kurnik, ale co się stało przez te ostatnie 25 lat? Jestem zły na to, że nikt nie ruszy systemu zdrowotnego, bo ten kto zrobi reformę nie wygra następnych wyborów. Ani emerytalnego (ZUS a KRUS). Produkcja, to nie tylko ta mistyczna, automatyzacja czy informatyzacja przemysłu. To też w ogromnej mierze koszt dobrego pracownika, a ten jest w naszym kraju po prostu absurdalny. Moim zdaniem, ten nasz dobrobyt rośnie nieco zbyt szybko i sztucznie, a gospodarka przestaje być przez to konkurencyjna. Do tego - jak piszesz, wieczna wojna ideologiczna, i 25 minut wiadomości o niczym. Liczyłem na rząd technokratyczny. Wiem, jestem naiwny. 4 Odpisz, cytując
misiekx Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu A czy nie jest tak ,że ciągle narzekamy,ciągle nam źle,ciągle jest coraz gorzej ? 5 lat temu,że 10 było lepiej,10 lat temu że 15 itd...kiedyś to było. Coraz gorzej a co dwa lata nowe auto,kilka razy w roku na wczasy za granicę. Wypłaty też dużo większe niż średnia krajowa (przynajmniej na forum), wnioskuję po nowych sprzętach audio 😉. Jasne że każdy z nas chce lepiej ale bez przesady z tym narzekaniem.To taka cecha narodowa Polaków, szklanka zawsze do połowy pusta😄 1 Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 19 minut temu, misiekx napisał: A czy nie jest tak ,że ciągle narzekamy,ciągle nam źle,ciągle jest coraz gorzej ? Ale ja nie narzekam. Bogacimy się - nawet napisałem, że chyba zbyt szybko. Żyje się dobrze, i przykro byłoby to stracić... 1 Odpisz, cytując
Vectorinni Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Jestem daleki od narzekania z byle powodu i sam powtarzam, że nie ma co marudzić obligatoryjnie, tak jak to Polacy mają w zwyczaju. Jednak Tomek poruszył problem, który tak ja, jak i wielu których znam zauważyli w ostatnim czasie. Myślę, że to już jest argument do narzekania, bo to już nie jest "problem" z gatunku zmiana w prawo lub w lewo, tylko w przód albo w tył. W tym przypadku w tył. I nie jakimś konkretnym obszarze czy branży, ale ogólnie, w Polsce i na świecie. Artur w swoim wpisie o tym wspomniał. Problem nie wziął się z przed miesiąca, ale jest systemowy i dotyczy tak Polski, jak i wspólnot do których ona należy. Świat się ostatnio bardzo szybko zmienia, a do naszej części dociera to bardzo powoli i niestety nie do wszystkich. Nie chcę być czarnowidzem, ale moim zdaniem idą trudne czasy. I nie mam ich na myśli w postaci 2008 roku, ale raczej bardziej długotrwałe i sukcesywne pogarszanie się gospodarek. 2 Odpisz, cytując
pairtick Napisano 48 minut temu Napisano 48 minut temu https://www.facebook.com/share/v/17PDSRh7j8/ 1 Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano 44 minuty temu Napisano 44 minuty temu Najwidoczniej ja się nie nadaję. To przestanę, zarejestruję się w UP, złożę wniosek o jakąś zapomogę, oczywiście dalej będziemy pobierać 2x800 zł. A jak się zawezmę, to i może się postaram o rentę alkoholową. Na co komu moje podatki i ZUSy. Czołem towarzysze! 1 Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 39 minut temu Napisano 39 minut temu Sypnąlem laikami,w sumie napisaliście tyle koledzy,że można by już niczego nie dodawać. Firma z Olsztyna. Branża elektryczna i teletechniczna,znam się z szefem od lat, był czas,że pracowaliśmy we dwóch,teraz jest nas 15 . Szef to typ pracoholika,samouk,bez reszty oddany firmie , którą stworzył z niczego. Teraz są ludzie,magazyn,mamy koparkę,HDS-a... . Oprócz pracy w branży,firma łapie się czego może,czyli transport HDS-em,wykopy koparką. Mimo to,nie tylko nie jest dobrze, a wręcz coraz gorzej,prezes łapie zlecenia " specjalne", żeby wydolić na wypłaty, które i tak ,od wielu już m- cy się opóźniają o parę dni. Pytanie,jak długo starczy nam farta, żeby uciekać spod topora od zlecenia do zlecenia. Mamy kilka równolegle pracujących ekip,zlecenia prywatne i państwowe, a mimo to ,coraz trudniej utrzymać głowę na powierzchni. Wsłuchując się w państwową narrację wszyscy powinniśmy wstąpić do wojska lub innych służb i chronić kraj przed zagrożeniem. Nikt tylko nie mówi,kto za to zapłaci i wypracuje emerytury dla rosnącej rzeszy uprzywilejowanych mundurowych. Zwłaszcza,że w przedszkolach i żłobkach też jakby coraz mniej roboty z każdym kolejnym rokiem. Odpisz, cytując
misiekx Napisano 32 minuty temu Napisano 32 minuty temu 5 minut temu, Grzesiek202 napisał: Najwidoczniej ja się nie nadaję. To przestanę, zarejestruję się w UP, złożę wniosek o jakąś zapomogę, oczywiście dalej będziemy pobierać 2x800 zł. A jak się zawezmę, to i może się postaram o rentę alkoholową. Na co komu moje podatki i ZUSy. Czołem towarzysze! Towarzyszu, po tygodniu nie miałbyś na chleb . Nawet za takie pieniądze,miesiąca byś nie potrafił przeżyć ....a niektórzy muszą i nie narzekają tak jak stosunkowo bogaci z tego forum. I nie pisz ,że wcale nie muszą żyć za najniższą krajową, nie każdy otworzy własny biznes , kasjerki w biedronce czy zamiatający ulice też są potrzebni. 1 Odpisz, cytując
pairtick Napisano 30 minut temu Napisano 30 minut temu 4 minuty temu, Nowy75 napisał: zlecenia prywatne i państwowe „Przez osiem ostatnich lat...” kasa płynęła szerokim strumieniem i nawet robić nie trzeba było. A teraz płacz, że „Polska w ruinie”, a „wystarczyło nie kraść” 😛 Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano 29 minut temu Napisano 29 minut temu @misiekx za Wikipedią: Ironia (grec. εἰρωνεία eironeía, dosłownie „przestawienie, pozorowanie“) – sposób wypowiadania się, oparty na zamierzonej niezgodności, najczęściej przeciwieństwie, dwóch poziomów wypowiedzi: dosłownego i ukrytego, np. w zdaniu Jaka piękna pogoda wypowiedzianym w trakcie ulewy. W klasycznej retoryce ironia stanowi jeden z tropów, jest zaliczana także do podstawowych kategorii w estetyce. Odpisz, cytując
pairtick Napisano 25 minut temu Napisano 25 minut temu 2 godziny temu, Chyba Miro 84 napisał: To i ja zapytam skoro w temacie... co sądzicie o 4-dniowym systemie pracy? Officjalna narracja to poprawa równowagi miedzy życiem zawodowym a pracą - 3 dni wolnego (bez obniżania płacy). Niby spoko ale... 🤔 gdzieś "węszę haczyk"🧐 Hehe, 3 dni wolnego to ja miałem co 4 dni 😉 Taki system, 24/72 - haczyk jest taki, że daje to standardowe 168 godzin miesięcznie. Ale i tak lepiej niż w Polsce, w tej samej branży, gdzie system był 12/36 ☹️ Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano 23 minuty temu Napisano 23 minuty temu 9 minut temu, misiekx napisał: I nie pisz ,że wcale nie muszą żyć za najniższą krajową, Wskaż proszę ten fragment. Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 23 minuty temu Napisano 23 minuty temu @Grzesiek202 mądrze napisane. Pamiętam jak mój profesor nam mówił jaki skok cywilizacyjny osiągnęliśmy przeobrażając się z kraju rolniczego , na przemysłowo - rolniczy. I jego takim marzeniem było , byśmy w przyszłości osiągnęli poziom preindustrialny czyli gospodarka oparta na handlu i usługach. Teraz jak na to patrzę to była mrzonka , taki model owszem może się sprawdzić w krajach gdzie dominująca jest turystyka , my raczej szans nie mamy. Forsa musi być z przemysłu , innej drogi nie ma. 1 godzinę temu, Grzesiek202 napisał: Jestem zły na to, że nikt nie ruszy systemu zdrowotnego, bo ten kto zrobi reformę nie wygra następnych wyborów. Ani emerytalnego (ZUS a KRUS). Piszesz o reformie służby zdrowia. Na razie / i faktycznie nikt tego nie ruszy/ 1 mln. obywateli płaci składkę ubezpieczeniową w wysokości 170 zł m-cznie / KRUS/ korzystając z tej samej służby zdrowia co pozostali ,którzy płacą : pracownicy minimum 1000 zł , przedsiębiorca 2400 zł. Jest mała dysproporcja. Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano 19 minut temu Napisano 19 minut temu @pairtick wiem ,że lubisz Jarka,ale on nie ma tu nic do rzeczy. Ani jego partia,ani obecni następcy nie robią nic ,by gospodarka mogła działać swobodnie. Do tej pory przepali tylko unijne dotacje,o czym już wielokrotnie pisałem. Pytanie,co będzie,gdy te przestaną płynąć? Ostatni ukłon obecnego rządu w stronę przedsiębiorców to KSEF. Już widzę ten strumień pieniędzy od przedsiębiorców kombinatorów zasilający budżet... . Można już zwiększać obsadę w UP. Tym razem bezrobotni nie wyjadą,bo nie ma dokąd... Odpisz, cytując
pairtick Napisano 7 minut temu Napisano 7 minut temu 13 minut temu, tomek4446 napisał: Forsa musi być z przemysłu , innej drogi nie ma. A zaczęło się od wizyty Nixona w Chinach, w 1972, którą to wizytę nagrał Kissinger. https://pl.wikipedia.org/wiki/Wizyta_Richarda_Nixona_w_Chinach Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.