Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie

  1. Ostatnia godzina
  2. To praktyczne rozwiązanie realnych problemów. Przyszło z rynku pro, który trudno podejrzewać o stosowanie marketingowych wydmuszek. Potem sprawdziło się w kinie domowym. Od paru lat - z bólem, ale jednak - zyskuje także popularność wśród audiofilów.
  3. Tym obrazkiem sie sugerowalem. Z Discogs. To jakieś specjalnie edycje sa, ze tyle kosztują?
  4. @Artur Brol Która inna? Jest tylko taka jak Pokazałeś.
  5. Tylko to nie to samo, co korektor parametryczny i zwiększając bas przykrywa sie resztę pasma takimi gałeczkami, podobnie ze średnimi, czy wysokimi tonami. Na całe szczęście. Bez tej cyfrowej korekcji też można czerpać radość z muzyki. Z perspektywy czasu i tego jak nagle pojawiły się wszelakie DSP, mikrofony pomiarowe (AMATORSKIE)itp. Można uznać, że rynek audio i marketing podchwyciły pomysł i na potęgę sprzedają mikrofony i wszelakie poprawiacze cyfrowej korekcji. To jest ten sam marketing, niestety nie każdy to zauważa.
  6. Today
  7. Według "pewnej" teori spiskowej wprowadzono wzmacniacze bez korekcji by móc kreować brzmienie innymi akcesoriami, które to i tak nawet w 1% nie są w stanie wprowadzić zmiany jaką potrafi korekcja. Gdyby nie "purystyczny" światopogląd to żadne akcesorium poprawiające/zmieniające brzmienie nie miało by miejsca. W wielu przypadkach niejedno z nich nadal nie ma takiego miejsca, ale jest wieksze prawdopodobieństwo "wkręcenia" tego czy owego... ach te Teorie Spiskowe... 🤪
  8. Mam trochę gratów, nazbierało się przez lata. Mój główny wzmacniacz to Trio KA8300, ze złotych lat 70-tych, mało znany model ale brzmi dobrze i ma wszystko czego potrzebuje. Kolumn tez mam kilka, w tym jedne sam wykonałem na szerokopasmowcu Markaudio Alpair 12p. Na co dzień używam jednak Celestion 3000, lubię je za słodka, nienatarczywa barwę brzmienia. Nie mam oporów, jak potrzebuje podbijam trochę, ale z wyczuciem:) Do salonu 20m2 monitory spokojnie dają rade, z basem i tak w mieszkaniu nie poszalejesz.
  9. To spróbuj odtwarzaczy lub transportów CD w tym przedziale cenowym. Wzmacniacz zrobić najłatwiej, co więcej- zanim straci swoje parametry to trochę czasu minie - tu się po części zgodzę. To mechanika i precyzja jest dzisiaj głównym problemem w klasie budżetowej.
  10. Przyda ci się na dole coś mocniejszego. Od przybytku głowa nie boli.
  11. Przez ostatnie dni troszkę majstrowałem w pokoju , panele z waty PT80 powędrowały wyżej w miejsce pierwszych odbić , i tak słuchałem wczoraj. Jakie są moje wrażenie słuchało mi się w miarę dobrze krem z wokali nieznacznie uciekł ale poprawiła się scena i separacja jednak jest jedna rzecz która dyskwalifikuje takie ustawienia głuchota i podciśnienie które powstaje w uszach , jestem bardzo wrażliwy na to zjawisko. Czasami wystarczy drobna korekta i już jest ok a czasami muszę się natrudzić , żeby to wyeliminować. Generalnie lepiej mi się słucha jak w miejscu pierwszych odbić jest goła ściana niestety odbija się to na precyzji , ale w zamian pojawia się krem na wokalu. Powiedziałbym tak , że nie stosując nic w miejscu pierwszych odbić sprzęt schodzi o dwie klasy niżej , dlatego tak ciężko jest mi się z tym pogodzić , ale ciągle szukam swojego sweet spot i nie zamierzam się poddawać. Ciekawostka jest taka , że panel opuszczony raptem o 60 cm zmienia tak wiele , że to wydaje się niemożliwe a jednak. Trochę zastanawiam się nad tym czy nie przeginam z tym szukaniem dźwięku optymalnego bo czy taki wogóle istnieje ? Następna sprawa jest tak , że lubię dźwięk chirurgiczny precyzyjny , ale z wokalem nasyconym kremowym taki który powoduje , że robi mi się tak miło jak za dzieciaka kiedy wciągałem czekoladę mleczną i ten odjazd w oczach gdy czekolada przechodziła przez gardło to były piękne czasy . No ale wracając do mojej akustyki , nie ściągnąłem paneli z pierwszych odbić założyłem dzisiaj na nie panele binarne. Dzisiaj już nie posłucham muzyki , ale jutro usiądę do krytycznych odsłuchów.
  12. Na pewno bms 4590 z hornem jabo to bardzo dobre zestawienie. Ten mój projekt od początku był kontrowersyjny,ale się szczęśliwie zakończył. Teraz uważam że można było go uprościć i odpuścić sobie tą daytone na dole. A do beymy zrobić trochę większa skrzynkę OZ lub BR,w zależności od potrzeby. Bo nie każdy siedzi tak daleko jak ja i ma wysoki room gain. Najbardziej podczas tego projektu zaskoczyła jednak beyma,mnie i mojego fachowca.Zarówno z odsłuchu jak i z pomiarów. Bo po bms już wiedziałem czego się mogę spodziewać,ale ta beyma 12br70 za te pieniążki to naprawadę rewelacja i do tego uniwersalny i do OZ i do BR.
  13. Denona i Marantza też mam. I też działają bez zastrzeżeń. Jedną Yamahę mam z 10 lat (albo dłużej). Druga nie wiem dokładnie ile ma lat, bo kupiłem używaną (ale pewnie 5+). Z tymi "wydmuszkami" tak nie szarżujmy.
  14. Bo tak powinno być - albo coś człeka urzeknie zaraz po wyjęciu z pudełka i podłączeniu albo też nie ...bo jak coś można stwierdzić odnośnie zmian po rzekomym "wygrzewaniu" skoro narząd słuchu się przyzwyczaja do brzmienia 🤨
  15. Co to znaczy „wiele lat”?:) Choć tak, kilka firm potrafi budżetowo i nienajgorzej. Z mojego doświadczenia prym wiedzie tu Denon, ale i Marantz i Yamaha dają jakoś radę. Natomiast ja pisałem o swoich oczekiwaniach. Każdy ma swoje…;)
  16. Mam już wiele lat dwie budżetowe Yamahy i nie mogę się z Tobą zgodzić. Działają niezawodnie, mają godny wsad materiałowy, a do tego jeszcze wyglądają tak rasowo, ze wiele drogich sprzętów może im pozazdrościć prezencji. Tylko ta cena - są za tanie!;)
  17. @Sundin997 Jest drugi i nawet trzeci co posłuchał hornów u mnie i teraz będzie robił coś podobnego. Dobrze że tobie się udało
  18. No właśnie dlatego ostatnio uzywam takich, które zapewniają mi wszystko, bez zniekształceń w całym paśmie. Lampy do PP wstawiłem przed rokiem i cały czas są te same - TFK. Nie szukam już innego brzmienia.
  19. Ja nie lubię zniekształceń żadnego typu. Dla mnie to takie ograniczone dsp z ubiegłego wieku. Przekładanie lamp i na pamięć uczenie się jak która lampa zmienia dźwięk. Ale są ludzie co to lubią. Mają kolekcje lamp i tak przebierają szukając czegoś tam dla siebie. 12 już potrafi zagrać na dole.
  20. Fakt, częsć zniekształceń jest przyjemna dla ucha. No, ale mam ten komfort, że używam kolumn różnych. W zależności od nastroju i tego, na co aktualnie chcę zwrócić uwagę w przekazie. Ostatnio najczęściej używam innych kolumn - oferują mi najwięcej. ,,Małe'' monitorki (33kg/szt)😉 studyjne z 12 calowymi niskotonowcami.
  21. Zależy też jak jest wykonana, ale jest duża szansa, że należycie. Ja już jestem tak zmęczony i zirytowany wyrobami ostatnich 2-3 dekad, których konstruktorom przyświeca jedynie zasada optymalizacji i efektywności cenowej, że z wielką przyjemnością płacę drożej lub nawet drogo gdy jakość wykonania odpowiada moim obecnym oczekiwaniom. Mam po prostu już dosyć tych “wydmuszek”, które co chwila się psują i nawet od pierwszego dnia nie dają radości ani z patrzenia na nie, ani z ich dotykania, czy obcowania z nimi. Nie dotyczy to tylko audio, oczywiście, ale audio również. Kupując współczesne “wielkoseryjne buble” - bo tak je zwykłem nazywać - niesamowicie zanieczyszczamy planetę, bo za kilka lat kupujemy ponownie. Dla mnie to kolejny mocny argument za tym, aby świadomie “przepłacić”. Jest szansa, że ta Unitra wychodzi ponad tę „mieliznę”.
  22. Mnie się Audalytic bardzo podoba. Mam do niego zasilanie liniowe i na prawdę nie potrzebuję nic więcej. Kiedy słucham muzyki nie chce mi się jej wyłączać. Ciekawostką jest że kiedy go podłączyłem od razu brzmiał wyjątkowo. Nie potrzebował wygrzewania bo cały czas gra zjawiskowo jak zaraz po wyjęciu z pudełka.
  23. Ponoć przyjemne dla ucha te zniekształcenia. Przyznam się że ma dwa presety ustawione na aktywnej zwrotnicy. Jeden gdzie gra cała kolumna wraz z subbasami. I Drugi gdzie z hornem gra tylko ta środkowa 12 cali,fachowiec zrobił "kompensację basu" +4 dB(kosztem spl) i w zasadzie to w zupełności wystarcza,zwłaszcza że ja siędze 4,5m od głośników i z samej odległości mam podbicie basu +3/+6 dB. Bardzo przyjemny bass jest z tej beymy. Puki co częściej słucham bez subow,na szczęście mam jeszcze kino domowe. Nigdy nie słyszałem basu z takiej hornowej obudowy,jak to brzmi?
  24. U mnie role średnio i niskotonowca przejął szerokopasmowiec. Pewnie jest gorzej, ale na brak basu nie narzekam. Natomiast od wstrząsania wnętrznościami mam KEF 107 reference:) One mają realne zejście do 18Hz. @Nie wszystko wiedzący no właśnie miałem wspomnieć o zniekształceniach - to zależy. Z SE trochę ich jest , natomiast z PP nie słychac.
  25. Jak ktoś lubi słuchać zniekształceń to tylko se
  26. ;podpinam sie pod temat ..... a moze taki trojnik by sie nadał ???
  27. U mnie jest na odwrót. Horn rzeczywiście jest lekki 2-3 kg,ale za to driver waży 9kg. Cała kolumna to też waga ciężka około 80 kg,najwięcej ważą niskotonowe głosniki około 45 -50 kg,środkowa 20kg. Samego materiału tłumiącego poszło około 2,5 -3kg,wiekszość wełny owczej.
  1. Załaduj więcej aktywności


  • Dzisiejsze posty

    • To praktyczne rozwiązanie realnych problemów. Przyszło z rynku pro, który trudno podejrzewać o stosowanie marketingowych wydmuszek. Potem sprawdziło się w kinie domowym. Od paru lat - z bólem, ale jednak - zyskuje także popularność wśród audiofilów. 
    • Tym obrazkiem sie sugerowalem. Z Discogs. To jakieś specjalnie edycje sa, ze tyle kosztują?  
    • @Artur Brol Która inna? Jest tylko taka jak Pokazałeś.    
    • Tylko to nie to samo, co korektor parametryczny i zwiększając bas przykrywa sie resztę pasma takimi gałeczkami, podobnie ze średnimi, czy wysokimi tonami. Na całe szczęście. Bez tej cyfrowej korekcji też można czerpać radość z muzyki. Z perspektywy czasu i tego jak nagle pojawiły się wszelakie DSP, mikrofony pomiarowe (AMATORSKIE)itp. Można uznać, że rynek audio i marketing podchwyciły pomysł i na potęgę sprzedają mikrofony i wszelakie poprawiacze cyfrowej korekcji. To jest ten sam marketing, niestety nie każdy to zauważa.    
    • Według "pewnej" teori spiskowej wprowadzono wzmacniacze bez korekcji by móc kreować brzmienie innymi akcesoriami, które to i tak nawet w 1% nie są w stanie wprowadzić zmiany jaką potrafi korekcja. Gdyby nie "purystyczny" światopogląd to żadne akcesorium poprawiające/zmieniające brzmienie nie miało by miejsca. W wielu przypadkach niejedno z nich nadal nie ma takiego miejsca, ale jest wieksze prawdopodobieństwo "wkręcenia" tego czy owego... ach te Teorie Spiskowe... 🤪
    • Mam trochę gratów, nazbierało się przez lata. Mój główny wzmacniacz to Trio KA8300, ze złotych lat 70-tych, mało znany model ale brzmi dobrze i ma wszystko czego potrzebuje. Kolumn tez mam kilka, w tym jedne sam wykonałem na szerokopasmowcu Markaudio Alpair 12p. Na co dzień używam jednak Celestion 3000, lubię je za słodka, nienatarczywa barwę brzmienia. Nie mam oporów, jak potrzebuje podbijam trochę, ale z wyczuciem:) Do salonu 20m2 monitory spokojnie dają rade, z basem i tak w mieszkaniu nie poszalejesz. 
    • To spróbuj odtwarzaczy lub transportów CD w tym przedziale cenowym. Wzmacniacz zrobić najłatwiej, co więcej- zanim straci swoje parametry to trochę czasu minie - tu się po części zgodzę. To mechanika i precyzja jest dzisiaj głównym problemem w klasie budżetowej.
    • Przyda ci się na dole coś mocniejszego. Od przybytku głowa nie boli.  
    • Przez ostatnie dni troszkę majstrowałem w pokoju , panele z waty PT80 powędrowały wyżej w miejsce pierwszych odbić , i tak słuchałem wczoraj. Jakie są moje wrażenie słuchało mi się w miarę dobrze krem z wokali nieznacznie uciekł ale poprawiła się  scena i separacja jednak jest jedna rzecz która dyskwalifikuje takie ustawienia głuchota i podciśnienie które powstaje w uszach , jestem bardzo wrażliwy na to zjawisko. Czasami wystarczy drobna korekta i już jest ok a czasami muszę się natrudzić , żeby to wyeliminować. Generalnie lepiej mi się słucha jak w miejscu pierwszych odbić jest goła ściana niestety odbija się to na precyzji , ale w zamian pojawia się krem na wokalu. Powiedziałbym tak , że nie stosując nic w miejscu pierwszych odbić sprzęt schodzi o dwie klasy niżej , dlatego tak ciężko jest mi się z tym pogodzić , ale ciągle szukam swojego sweet spot i nie zamierzam się poddawać.  Ciekawostka jest taka , że panel opuszczony raptem o 60 cm zmienia tak wiele , że to wydaje się niemożliwe a jednak. Trochę zastanawiam się nad tym czy nie przeginam z tym szukaniem dźwięku optymalnego bo czy taki wogóle  istnieje ? Następna sprawa jest tak , że lubię dźwięk chirurgiczny precyzyjny , ale z wokalem nasyconym kremowym taki który powoduje , że robi mi się tak miło jak za dzieciaka kiedy wciągałem czekoladę mleczną i ten odjazd w oczach gdy czekolada przechodziła przez gardło to były piękne czasy  . No ale wracając do mojej akustyki , nie ściągnąłem paneli z pierwszych odbić założyłem dzisiaj na nie panele binarne. Dzisiaj już nie posłucham muzyki , ale jutro usiądę do krytycznych odsłuchów. 
    • Na pewno bms 4590 z hornem jabo to bardzo dobre zestawienie. Ten mój projekt od początku był kontrowersyjny,ale się szczęśliwie zakończył. Teraz uważam że można było go uprościć i odpuścić sobie tą daytone na dole. A do beymy zrobić trochę większa skrzynkę OZ lub BR,w zależności od potrzeby. Bo nie każdy siedzi tak daleko jak ja i ma wysoki room gain. Najbardziej  podczas tego projektu zaskoczyła jednak beyma,mnie i mojego fachowca.Zarówno z odsłuchu jak i z pomiarów. Bo po bms już wiedziałem czego się mogę spodziewać,ale ta beyma 12br70 za te pieniążki to naprawadę rewelacja i do tego uniwersalny i do OZ i do BR.  
    • Denona i Marantza też mam. I też działają bez zastrzeżeń. Jedną Yamahę mam z 10 lat (albo dłużej). Druga nie wiem dokładnie ile ma lat, bo kupiłem używaną (ale pewnie 5+). Z tymi "wydmuszkami" tak nie szarżujmy.
    • Bo tak powinno być - albo coś człeka urzeknie zaraz po wyjęciu z pudełka i podłączeniu albo też nie ...bo jak coś można stwierdzić odnośnie zmian po rzekomym "wygrzewaniu" skoro narząd słuchu się przyzwyczaja do brzmienia 🤨  
    • Co to znaczy „wiele lat”?:) Choć tak, kilka firm potrafi budżetowo i nienajgorzej. Z mojego doświadczenia prym wiedzie tu Denon, ale i Marantz i Yamaha dają jakoś radę. Natomiast ja pisałem o swoich oczekiwaniach. Każdy ma swoje…;)
    • Mam już wiele lat dwie budżetowe Yamahy i nie mogę się z Tobą zgodzić. Działają niezawodnie, mają godny wsad materiałowy, a do tego jeszcze wyglądają tak rasowo, ze wiele drogich sprzętów może im pozazdrościć prezencji. Tylko ta cena - są za tanie!;)
    • @Sundin997   Jest drugi i nawet trzeci co posłuchał hornów u mnie i teraz będzie robił coś podobnego. Dobrze że tobie się udało 
  • Dzisiejsze tematy

×
×
  • Utwórz nowe...