Ja też przepraszam, ale szkoda mi wywalać to co już naskrobałem i chciałem umieścić, gdy właśnie pojawił się post o ukryciu wątku piorunowego - może komuś sie przyda:
Można co prawda realizować ochronę przepięciową domu bez zewnętrznego urządzenia piorunochronnego, ale wtedy po pierwsze: poprawna instalacja uziemiająca; po drugie: ograniczniki przepięć i to odpowiednio dobrane dla stopniowego rozkładania energii począwszy od wejścia instalacji do budynku, a na ochronie odbiornika kończąc. Oczywiste jest to, że ta listwa nie jest zewnętrznym urządzeniem piorunochronnym, które przechwyci uderzenie bezpośrednie i odprowadzi taki ładunek do ziemi, natomiast jako wewnętrzny ostatni stopień ochrony to każdy sobie sam odpowie czy się opłaca. Gwarancji pokrycia szkody tu nie ma.
A jak piorun trzepnie to najpierw pytanie padnie (jeśli bedzie kogo pytać, bo różnie może się to skończyć) czy była prawidłowa ochrona zapewniona, a potem przeglądy/pomiary i tu często temat zostaje uwalony...