czubsi
Uczestnik-
Zawartość
869 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez czubsi
-
Maćku C2301 i C2302 wcale tak wiele nie różni - głównie jakość części - tyle, że właśnie to często jak wiemy robi robotę ... I teraz dość ciekawa sprawa - myślę Maćku, że dla Ciebie też ! Skoro były tak różne wersje wyposażenia końcówek tej samej serii to może się okazać, że podobnie było z pre (a skądinąd widziałem już fotki C2301 niemal całej niebieskiej w środku ....) Zatem w niedługim czasie sam zweryfikuję czym się różnią egzemplarze z różnych okresów produkcji ! Ciekawe Maćku co u Ciebie siedzi - a nóż będziesz miał bonusa ? ....
-
Tomku nie myl B2301 i B2301L - niby jedna literka a połowa wzmacniacza na innych częściach ... Zapewne będziesz miał możliwość posłuchać modowanej B2301 i może się wtenczas okazać, że .... to właśnie Twoje brzmienie bo gra nutą 07-ki tyle, że z zupełnie inną skalą i rozpiętością 🙂
-
Tomku nigdy nie odradzałem Ci B/C2301L (chyba, że ze względów problemów technicznych - to bardzo stare urządzenia , dziś mam na tyle doświadczenia, że nie stronię od tych konstrukcji) ! Rozumiem, że musiałbym ze sto razy powtarzać swoje słowa do skutku - aż wszyscy dokładnie zrozumieją co chcę przekazać ... ale po co ? Każdy ma swój rozum i zrobi jak mu wyda się najlepiej 🙂 Cofnij się do moich wpisów - nie raz między wierszami pisałem, ze B2301L po lekkim odświeżeniu / modyfikacji jest JAK DLA MNIE szczytowym osiągnięciem tej firmy (!) Dla wyjaśnienia dodam, że B/C2105MOS jak i B/C2302 są projektowane do grania w komplecie i o ile sama B2105 w zasadzie bez pre traci jedynie skalę a nie cenne cechy brzmienia o tyle sama B2302 jest jak anioł bez skrzydeł ... Nie dotyczy to zupełnie innej B2301L (!!!) Przez zastosowanie własnego drivera (i to w zasadzie kopii z pre) stanowi ona suwerenne urządzenie z ograniczonym walorem użytkowości (brak sterowania głośnością i możliwości podłączenia więcej niż jednego urządzenia ) - co mi akurat kompletnie nie przeszkadza a jest wręcz na rękę ! I nie jest tu ważne Tomku co Ty byś wybrał i czy mógłbyś mieć B/C2301 czy nie bo to w zasadzie nikogo nie obchodzi ... Podoba Ci się B/C 2105 i super - mi też się podoba !!! 🙂 Piszę jedynie o tym, że B2301L jest urządzeniem, które ma niesamowity otwarty potencjał gdzie naprawdę niewielkie zabiegi powodują dostosowanie jego brzmienia do nowej szkoły przy jednoczesnym osiągnięciu wszystkich aspektów brzmienia na poziomie, do którego pozostałe Sansui jedynie aspirują ... zastanówmy się dlaczego Sansui produkowało B2102MOS czy B2103MOS bez dedykowanego pre ?????? no właśnie .... Pre zaprojektowano dopiero po paru latach do B2105 MOS bo warto było wzbogacić użyteczność najwyższego wówczas modelu o możliwość grania z czarnej płyty ... Oczywiście każdemu wolno łączyć co się tam chce ale takie są fakty a nie domniemania 🙂 Podobnie było ze starymi końcówkami - Nigdy nie projektowano pre do np B2201 czy B2201L ... B2301 doczekała się pre głównie .... ze względów użytkowych choć rozbudowanie sterownika miało zapewne też znaczenie - szczególnie pod kątem gramofonu (tu jest 90 % sensu tego przedwzmacniacza !!!) Nie neguję, że pre ma niebagatelne znaczenie w setach innych firm gdzie w zasadzie chodziło głównie o odseparowanie części sterująco regulacyjnej od końcówki mocy ale Sansui to nie inne sety ... tu wszystko jest przemyślane na każdym poziomie ... ale to już wiecie przecież 🙂 To oczywiście moje zdanie i niech tak pozostanie 🙂 Na koniec jeszcze mała wzmianka o B2302 - jest to INNY wzmacniacz niż B2301L ! B2302 to rozbudowana wersja integr 907 z większą mocą i częściami premium w każdym z możliwych miejsc jedynie oparta na konstrukcji starszej końcówki B2301 ! Połączenie z dedykowanym pre powoduje osiągnięcie pewnego efektu - ściśle przemyślanego klasycznego i ponadczasowego brzmienia ale w moim odczuciu ... zamkniętego. Jest to komplet dla prawdziwego melomana lubiącego dostojne klasyczne brzmienie z klasą i smakiem , B2301L jest projektem otwartym - pozwalającym się w pewnym zakresie kształtować - ku mojej i niektórych kolegów uciesze 🙂 Pozdrawiam ! P.s. Tomku - nie odbieraj moich słów jako krytyka ! Nie zawsze chcę wszystko pisać dosłownie głównie dlatego, że wielu jest takich, którzy nie potrafią tego docenić a wśród nich również tacy co potrafią mi to potem wyrzucać - kto jak kto ale Ty powinieneś o tym wiedzieć - znamy się już ładnych parę lat 🙂
-
Piotrku bez obaw 🙂 sam słyszałeś co potrafi modyfikowana B2301 bez pre w odniesieniu do tego co oferuje komplet B/C2302. Sam już też wiesz, że to co piszę jest wynikiem moich doświadczeń a nie gdybania jak u innych .... Miałem możliwość testowania kompletów (nadal mam - nawet teraz gdyż stoją u mnie prócz końcówki trzy sztuki C2301 z różnych okresów produkcji) a nie jak Tomek, który na podstawie 2105 dokonuje objawień .... Niech se tam każdy robi co chce - Fakty są takie, że zestaw 2105 zawsze zagra lepiej (pełniej i szerzej) niż sama końcówka to samo dotyczy B2302 (wynika to bezpośrednio z jej konstrukcji) Natomiast totalnym brakiem pojęcia jest pisanie tego np o B2301 czy B2301L !!! A dlaczego to piszę ? no właśnie - bo wiem to czego nie wiedzą inni teoretycy ! Obie starsze konstrukcje w odróżnieniu od B2105 czy B2302 mają własne płyty sterownika (zwane niekiedy driverem) - to w zasadzie robi robotę pre bez dodatkowych wejść i regulacji wzmocnienia, których nie potrzebuję zatem NIC nie TRACĘ grając na samej końcówce !!! No ale co tam - kto se tam chce kupować pre to niech sobie kupuje - nikomu nie bronię - dla mnie to strata pieniędzy .... Zrozumiem właściciela B2302, że bez pre nie będzie w pełni zadowolony - ta końcówka jest tak zaprojektowana, że rolę drivera przejmuje w 100 % pre - pisałem o tym dziesiątki razy !!! B2105MOS zyskuje przy pre bo będąc końcówką o stosunkowo niedużej mocy i do tego na mosfetach nie jest w stanie sama zbudować potęgi brzmienia jaką daje jej połączenie układów z pre. To również wynika z jej konstrukcji - ona też nie ma drivera tylko same bloki końcówek mocy z protektorem i bardzo okrojonym zasilaczem !!! B2301 czy B2301L to urządzenia które suwerennie są w stanie zaoferować zdecydowanie więcej niż niejeden komplet zwłaszcza B/C2105 ... to tyle - oczywiście moim zdaniem ale jak większość już zauważyła czasem warto mnie posłuchać .... 🙂
-
faszi - po jakimś czasie i 907 limited osiągniesz ! Małymi kroczkami do celu a się uda ! Ja też zawsze stroniłem od "ciężkich kloców" ale B2301L bardzo cenię a przy okazji trochę przypadkiem (a głównie przy wsparciu przyjaciół) udało mi się zdobyć części do modyfikacji docelowej więc ... A przy tym świetnie i klasycznie to wygląda w nowym miejscu ! Esoteric ma sterowanie wyjściem od 0 więc jest bajka bo pre mi kompletnie niepotrzebne ! Dla dociekliwych - to na zdjęciu to B2301 na regale i B2301L na ziemi ale żadna z nich nie jest moja 🙂 Moja końcówka nie załapała się na fotkę ale przyjdzie dzień i przyjdzie chwila - szczególnie po modyfikacji .... A tak dla poszerzenia wiedzy. baron to dla Ciebie - wersja V końcówki mocy B2302 ma oznaczenie jedynie w kodzie - dotyczy wzmacniacza częściowo wykorzystującego Elna Silmik i Riken RFA. W wersji podstawowej wszystko jest na Nipponach (!) Co do B2301 - istniało parę wersji wyposażenia wewnątrz (!!!) Ta którą mam w domu ma wnętrze bardziej przypominające B2302V niż B2301 ... wszystko przez to, ze pochodzi z ostatniej serii produkcyjnej (np w wyjściu mamy ... Amtransy AMRA !!!) B2301L to już dosłownie loteria - jak trafisz tak masz 🙂 Mam dwie sztuki a połowa wzmacniacza w środku jest inna ... Jeden oparty o brązowe Rikeny 5% (starsza) a drugi na niebieskich RMG 1% !!! No i bądź tu mądry ... Oczywiście mam na to dowody ....
-
Otóż to - kiedyś za te stwierdzenia chcieli mnie pod kilem przeciągnąć 🙂 .... Ciesz się wyjątkowym i ponadczasowym urządzeniem ! Gratuluję i Pozdrawiam ! Ja jestem na etapie "zabawy" z cięższym kalibrem ....
-
no i Accu odjechał ... Myślę, że dopiero powoli będziesz odkrywał jego walory wraz z ulepszaniem współgrających urządzeń w systemie ! Wspomnisz moje słowa - 907-ki mają wręcz nieograniczony potencjał więc cała zabawa jest w sumie jeszcze przed Tobą ! Pozdrawiam !
-
Uroczo ! Jeszcze "Extra" , "L" , "DR" i "KX" i będzie komplet
-
Jakoś tak się składa, że chyba tylko ja czuję prześmiewczy ton kolegi h... Żeby ukrócić tą płową gadkę - modyfikacje (o czym było ze sto razy) są próbą zastosowania różnych rozwiązań i metod polepszenia efektu sonicznego w modelach z istniejącym rdzeniem schematu. Nie jest prawdą, że schematy są takie same - takich argumentów szukają szydercy żeby mieć temat do polemiki, że wszystkie sansuje są takie same skoro mają taki sam schemat - do tego to zmierza ... Mi w zasadzie szkoda czasu na tracenie energii na polemiki z kimś takim, którego intencje są wypisane jak szyld - dziwię się tylko, że Wy koledzy nadal nie macie tego dość ? Można się zasłaniać wolnością słowa (gdzie i tak 90% zasłaniających się tym nie rozumie tego pojęcia ani tego co ze sobą ono niesie...) ale tak się składa, że ile osób tyle definicji tejże wolności nie wspominając o podstawach zwykłych ludzkich zasad przyzwoitości - kiedyś powszechnych i stanowiących normę .... no ale to się wynosi z domu a raczej wynosiło .... a dziś to z domu się raczej inne rzeczy wynosi - głównie pieniądze rodziców .... (i tu współczucie szczere dla dzisiejszej młodzieży ...)
-
-
Dokładnie taka sama analogia jak z VW Passat-em ... To samo robiło Sansui
-
Nie podoba mi się, że zabiera głos ktoś kto ma najmniej do powiedzenia, ktoś kto Sansui nawet nie wąchał i robi za "pieska" pytanie tylko czy z pobudek własnych (jakieś przebyte choroby itp) czy na "zlecenie" ...
-
A czy kolega hayman w końcu napisze coś o Sansui i przestanie hejtować ??? Ktoś ci każe to robić czy to jakieś osobiste traumy ?...
-
Witam ! Ja z innej beczki ... Jeśli ktoś szuka 607 XR to jest do wzięcia bardzo ładny egzemplarz z kartonem ! Wiadomość na priv !
-
907MR to chyba najbardziej "pokrzywdzony" model Sansui jaki znam z racji tego, że jest najbardziej wrażliwy na źle wyregulowany i brudny tor audio ... Każda potrafi grać "inaczej" i potem oceny są skrajne a szkoda bo to bardzo fajny wzmacniacz !
-
Dla mnie "przezroczystość" tego wzmacniacza (607 MOS limited) jest na poziomie (musi wręcz być z racji bebechów) podstawowej wersji 607 + nieco większa masa i wypełnienie - próżno szukać tu czegoś co ma większa limited a w szczególności klarowności i dokładności przekazu - na przezroczystym systemie nie ma czego porównywać choćbym nie wiem jak polubił małą limited. Na pewno jest to dla bardzo wielu świetna alternatywa jeśli brakuje zlotówek na 907 !!! Z tym się w 100 % zgodzę. Wystarczyłoby tak nie oszczędzać i byłaby naprawdę świetna konstrukcja - tyle, że nie wiem po co miałaby powstać skoro powstała B2105 ??? Jak już wspomniałem - to moja opinia ! 607 MOS limited jest w stosunku do faktycznie limitowanych modeli tak samo mało precyzyjna jak modele podstawowej serii. Góruje nad nimi wypełnieniem i ciepłem mosfetów co można odebrać za plus. 907 NRA też ma cenę wg mnie nie przystającą do realiów (w odniesieniu do cen innych modeli) ale, że się cieszy popularnością to nic dziwnego - wielu w Europie pociąga granie o dyskotekowym charakterze ... P.s. Pisze co słyszę - mam 3 sztuki 907 limited obecnie u siebie + 1 sztuka 607 MOS limited i wszystkie mają wyczyszczony cały tor i są po regulacji - Słychać jak na dłoni co jest na rzeczy - możecie Panowie napisać to samo ??? Moja opinia nie ma służyć zmniejszeniu komuś przyjemności z odbioru tego wzmacniacza !!!! Jest jedynie próbą zastanowienia się skąd ta cena ???? - dla mnie chyba wynik tego, że był jednym z ostatnich produkowanych (akurat to jest kompletnie dla mnie na minus - pokazałbym na miejscu dlaczego ....) bo nic tego nie tłumaczy a no może jeszcze sam napis limited - dodaje ze 20 % splendoru 🙂 ...
-
A tak z innej beczki ... W ostatnim czasie mam do czynienia z 607 MOS limited no i powiem Wam, że to ta sama melodia co w NRA .... Bieda aż piszczy a słowo "limited" to chyba jakaś pomyłka no chyba, że ktoś to słowo kojarzy z : polerowanymi gałkami , "mniejszą" ale za to świetną jakościowo filtracją względem modelu wyjściowego to jest 607 MR, płytki modułów mocy z modelu NRA no i tranzystory MOS-fet (tu zabrakło nawet blach miedzianych na górze co jest np w zwykłym modelu 707 MR ... ) Na tym to całe limitowanie się kończy ... Za każdym razem jak mam do czynienia z tym modelem to próbuję uzasadnić wyjątkowo pochlebne opinie o nim no i mi jakoś to się nie pokrywa z faktami ... Gra ładnie ale nic ponad to co dają tranzystory MOS-fet a w tej rodzinie wzmacniaczy jest po prostu .... najsłabszy i jak dla mnie mniej ciekawy niż model 607 MOS premium (!) Jestem - nie ukrywam - zaskoczony skalą oszczędności w tej konstrukcji ... W modelu limitowanym 1 szt. U-CON na moduł mocy ... wszystkie kondensatory to Silmic (żadne tam super gold czy alfa - poza oczywiście filtracją główną) nawet w potencjometrze blokada trzpienia jest z cienkiej blaszki, w żaden sposób nie da się jej użyć drugi raz .... To oczywiście tylko moje zdanie 🙂 ....
-
Brawo !!!! Obrazowe i konkretne podanie tematu !!! Jestem w 100% zgodny co do tej opinii !!!
-
Potwierdza się tylko to co zawsze powtarzałem - żaden to dla mnie szok czy zaskoczenie ale super, że zabraliście się za tak delikatny temat jak porównanie z Accuphase i to tak wysokim modelem ! Piotrze jeszcze niejedno zaskoczenie Cię czeka 🙂 Ten kto uwierzył lata temu - wygrał temat bo za niskie pieniądze ma dziś sprzęt z górnej półki a przy tym ponadczasowy i wyjątkowy ! Dziś nadal to baaaaardzo atrakcyjna oferta ale dobry egzemplarz to raczej loteria .... Wiem coś o tym ... Mariusz teraz Ty 🙂 - Piotra wrażenia już poznaliśmy ale może coś odebrałeś nieco inaczej ??? .... P.s. Mi osobiście tylko E470 podchodzi z Accu ale i tak zostawiłbym 07 i 907 limited także - o końcówkach nawet nie wspominam ... Powód ? Sansui ma wszystko na bardzo dobrym poziomie a większość aspektów brzmienia na wybitnym wręcz poziomie no a Accu wcale nie - skupia się na czymś i na siłę podaje jako swoją wizytówkę - z reguły średnica ale wystarczy podpiąć dobrze przygotowaną i zestrojoną 907 MR żeby posłuchać co to znaczy dobrze podana średnica i przy tym idealnie spięta z resztą pasma ! ... Czar Accu jakoś szybko odjeżdża ... Pozdrawiam ! czubsi
-
o to grubo 🙂 P-2s to ten taki wąski i długi ?
-
Maciek / Piotrek jaki to Esoteric ???? DV50 ? czy jakiś K czy X czy co ????
-
Też tak myślę .... Wejście dla zamętu nic o wrażeniach z odsłuchu, szkoda człowieka - musi mieć smutne życie chyba czy jak ? ...
-
Ja najczęściej Kyoritsu KEW1061 kolega KEW1062 paru innych "Flukiem" ... elektron to nie forum dla elektroników z zawodu - wiara wie o czym jest pisane więc w czym problem, w niefachowym nazewnictwie ???? ...
-
Mariusz w serwisówkach jest dużo "błędów" - niektóre krytyczne ... Nie jest to przypadek 🙂 Nie wiem czy wiesz istnieją korekty serwisowe ... Co do metody pomiaru - nie jest błędna tylko zniechęcająca większość osób do robienia takich rzeczy - pływające odczyty masy mogą dać w kość ale nie znaczy to, że się nie da ustawić ! Często należy dać jakiś czas do ustabilizowania się odczytów i parokrotnie powtórzyć ustawienie ! Kiedyś parę razy wzmacniacz ustawiany w/g serwisówki sprawdzaliśmy oscyloskopem i był niemal w punkt ! Oczywiście każda metoda dająca jeszcze lepsze efekty w tej materii będzie cennym wskazaniem !
-
Teraz parę słów odnośnie tej 907MR obecnej na odsłuchu ... Wbrew pozorom nie była jakoś dramatycznie rozstrojona (lewy kanał bias 7,9/12,2 , prawy kanał 13,1/12/8) ale sprawę położył stan toru ! Potencjometr volume był chyba najbrudniejszy z tych co widziałem , podobnie selektory no a przekaźnik to już formalność. Tak jak myślałem wzmacniacz baaaaaardzo długo leżał bez prądu. Stan niema sklepowy nie licząc słabo widocznej rysy na lewej części frontu. Te wzmacniacz potrzebuje pograć !!!! Pozostałe ustawienia : lewy kanał : v min - 23 mV , v max - 16 mV masa 320 mV (no tu to odjechał co ma niebagatelny wpływ na zawartość mikrodetali i swobody na scenie - w przypadku MR to kluczowe ustawienie bo ona m swój charakter nieco sklejonego dźwięku a to ustawienie jeszcze to spotęgowało !) prawy kanał : v min - 22 mV , v max - 23 mV masa 285 mV ( no i tu sytuacja podobna jak wyżej 🙂 Wnioski : Przy tak rozjechanej masie i takim stanie toru przy baaaardzo długiej absencji wzmacniacza nie miał szans pokazać niczego ciekawego ! MR jak żaden inny model wymaga idealnego stanu ze względu na jego specyficzne cechy - to jeden ze wzmacniaczy Sansui, który najbardziej różnicuje słuchaczy i nie dlatego, że jest jakiś "dziwny" ale dlatego że bardzo niewielu z Was wie jak gra naprawdę ! (patrz wyżej ...)