-
Zawartość
4 697 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Rega
-
I tu jest sedno. Te obawy przed kupnem kolumn kilkunasto lub kilkudziesięcioletnich, W DOBRYM STANIE, według mnie są niczym nieuzasadnione. Owszem, bywa tak, że np zawieszenia trzeba wymienić, ale jeśli zrobi to doswiadczony fachowiec (w razie potrzeby służę mailem sprawdzonej firmy naprawiającej głośniki i kolumny. ), to nie ma żadnych obaw. Czasem też trzeba wymienić któryś kondensator w zwrotnicy, ale są to prozaiczne czynności. Psvane - zamiast EL 34 proponuję 6CA7 - są bardziej dynamiczne. Np te z serii Treasure lub Mark II. EH - lampy średniej klasy, ALE polecam kupić od razu zapas. Bywa duzo wadliwie wykonanych. Przekonałem się sam oraz mało ostatnio TU bywający Kol Fafniak.
-
@Palmos - masz rację. Zapomniałem dodać , ze piszę o lampach NOS (New Old Stocking) lub lampach uzywanych , ALE z produkcji sprzed 1984r. Obecnie produkowane lampy są dużo słabszej jakości. Przynajmniej, jeśli chodzi o jakość brzmienia. Przykładem Mullard made in Rossja. Pozostała nazwa i znaczek firmowy, które Rosjanie kupili. PS. Nie chciałbym być źle zrozumiany - nie odradzam zakupów nowych lamp w sklepach, które się tym zajmują. Jednakże z racji tego, że osobiście uzywam prawie wyłącznie lamp z lat 50, 60 i 70 ub.wieku, (przynajmniej jako sterujących) to moje opinie dotyczą właśnie takich lamp.
-
Lepszy detal w dolnej części pasma to Telefunken, Siemens, Brimar, Amperex lub Philips. W miarę dobre to Raytheon, RCA, Sovtek lub Tung-sol. Pytałeś to odpowiedziałem, ale jesli lampy wypas to cena też. Jedynie Philipsa, Raytheona lub Tung-sol można kupić w jeszcze znośnej cenie. Pozostałe odleciały w kosmos.
-
NIE MOZNA. ECC81 można zamienić na 12AT7. A Golden Lion to też nie jest jakiś wypas. Są jedynie trochę lepsze od JJ, czy EH.
-
@Kraft - nie wszystkie koncerty są nagłaśniane. Niektóre , kameralne, nie potrzebują. I właśnie na takich, muzykę odbiera się najlepiej. Myślę, że w tym wypadku @elektron6 nie miał na mysli np Woodstock😉. Pomijając te wszystkie wywody - mam okazję sprawdzać jak brzmi muza właśnie na kolumnach, które brały udział w koncertach Woodstock w połączeniu zw wzmakiem lampowym. To trzeba usłyszeć na własne uszy. I jakoś mnie nie przeraża , ze te kolumny mają prawie 60 lat, a nie ZALEDWIE 15.
-
Coś mi to przypomina😉. TYLKO 515 000 Yenów😊
-
Trochę wspomnień - utwór rozpoczynający część taneczną mojego wesela. I wbrew pozorom nie jest to Mieczysław Fogg (z całym szacunkiem dla Jego osoby). 110 osób i jedynie 6 osób spoza naszego pokolenia, czyli starszych, a reszta to ludzie w naszym wieku. Dlatego muzyka adekwatna. Teraz bywają większe smęty na weselach.
-
Znamy. Dawne czasy. Zgadzam się , ze muzyka Komedy czasem bywa męczaca. Wprost przeciwnie do Zośki Komedowej, która była bardzo miłą kobietą i którą miałem przyjemność poznać (oraz nawet porozmawiać ) osobiście w miejscowości Chmiel , w Bieszczadach.
-
Też byłem w imaxie (Poznań). Diuna II. Dźwięk w mojej piwnicy lepszy. Bardziej rozdzielczy i potężniejszy. Pomimo, że nie dookólny a zaledwie stereo, to efekty bardziej wyraziste. No, ale co kto lubi.
-
W takim razie jeśli regulacja w pre jest takim minusem, to dlaczego ten pre kosztuje tyle ile kosztuje i jest uważany z jeden z najlepszych pre Yamahy , a taka Iskara do pięt mu nie dorasta? A przecież regulacji od cholery. Już nawet nie wspomnę o Abrahamsenie.
-
Tak, te INFRA lub ULTRA dzwięki NIE SĄ słyszalne, A L E powodują działania , które organizm ludzki odbiera, rejestruje lub w inny sposób na nie reaguje. Np pewne zakresy infradźwięków działają bardzo niekorzystnie na ludzi. Bardzo często odbiera je podświadomość lub nawet niektóre organy wewnętrzne. Były (są) nawet prowadzone badania nad uzywaniem infra lub ultra dźwięków do produkcji broni. Tak, więc szukając tych częstotliwości i poddając się ich działaniu, możemy narazieć się na niekorzystne działanie na nasz organizm, nawet niczego nie słysząc. No, ale co kto lubi.
-
I te słowa z końca utworu tytułowego - od 11:20 min ,, ... to be with you, to be with you ...,,. Niezapomniane. Słucham ich od dziesiątków lat i ... jakoś mi się nie znudziły. Ogólnie płyta mieści się w mojej piątce wszechczasów.
-
Dla forumowicza mały rabat oraz przesyłka gratis.
-
I to jest meritum! Dlatego od razu prostuje , kiedy ktoś nazwie mnie audiofilem. Audiofil słucha sprzetu. Ja wole posłuchać muzyki, nawet wtedy kiedy jest odtwarzana na sprzecie nienajwyższej jakości. Dążę jednak do uzyskania jak najszerszego pasma w swoich warunkach.. Ale najbardziej lubię słuchac na żywo. Np w filharmonii.
-
Odsłuchy u innych mogą być uważane zaledwie TYLKO za pogladowe lub porównawcze. Docelowych kolumn należy słuchać u siebie. Różne kolumny różnie grają w różnych pomieszczeniach. Ważne że ucho radują. Ja nigdzie nie napisałem, że dźwięk z duzym i mocnym basem jest jedynie słuszny. Każdy słucha tego co mu sprawia przyjemność. Wielu ludzi nie uzywa kolumn wcale. Wystarczają im słuchawki. Tak też można. Każdy pilot moze polecieć na Księżyc (w symulatorze), ale tylko nieliczni tam byli. Wszysto zależy od potrzeb i mozliwości.
-
Tak, mam też jeszcze mój pierwszy kaseciak stereo hifi z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Sprawny, działający bez zastrzeżeń. Mam też studyjnego Tascama. To co widać na zdjęciach to NIE wszystko czym dysponuję.😋
-
Pioneer, wbrew pozorom , ma najmniej basu ze wszystkich moich wzmacniaczy. Najwięcej ma Audia Flight oraz Sansui Alpha. Potem w kolejności Tandberg, Fisher, Lampa Audio Autonomy, Pioneer. No, ale każdy z nich ma to COŚ niepowtarzalnego w innych😋. Dlatego jest ich tak dużo. Każdy też wymaga innych kolumn do odpowiedniego brzmienia. NIE MA uniwersalnego wzmaka ani kolumn. Tu ma zastosowanie powiedzenie, że jeśli coś jest do wszystkiego to raczej jest ......... Każdy sam sobie dopowie to co uważa za stosowne.
-
-
@ufo27 na ogół ok 2 - 2,5m. Z tym, że w tym samym pomieszczeniu jednocześnie stoją jeszcze trzy pary innych kolumn😉 i nie zauważyłem , aby któreś przeszkadzały innym. Być może mam zbyt słaby słuch.