-
Zawartość
7 325 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez KrólKiczu
-
Tyle, że te złote proporcje nie rozwiążą Ci większości problemów. Nie obniżą czasu wygaszania poszczególnych częstotliwości, nie zlikwidują skutków pierwszych odbić ani nie sprawią, że kiepskie usytuowanie miejsca odsłuchowego i systemu, stanie się nagle nieistotne.
-
1 : 1.4 : 1.9 1 : 1.3 : 1.9 1 : 1.5 : 2 1 : 1.28 : 1.54 1 : 1.28 : 1.9 1 : 1.5 : 2.5 1 : 1.4 : 1.9 1 : 1.6 : 2.33
-
Czytając wpisy w tym wątku, mam wrażenie, że jedna strona dyskusji stara się przekonać drugą, że DSP nie zastąpi adaptacji, tak jakby ta druga strona tego nie wiedziała 🤪. Mikelasie. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Już Wojtek napisał, jakich bolączek nie da się wyeliminować przy jego użyciu. I zdaję sobie sprawę z tego, że nawet przycinanie pików w najniższym zakresie nie jest tym samym co zastosowanie strojnych pułapek basowych, które mogłyby wpłynąć na szybsze wygaszanie tych częstotliwości, tylko jest jeden podstawowy problem. Mając pomieszczenie, które nie jest stricte pokojem odsłuchowym, a często też jest dość niewielką klitką, jak wielu z forumowiczów pozwala sobie na zwykle ustroje, które mogą np ograniczyć wpływ pierwszych odbić? A ile jest takich, którzy stosują u siebie często ogromne, strojone pułapki basowe?
-
@MariuszZ, może cześć wpisów, dotyczących DSP i adaptacji akustycznej możnaby przenieść do tematu "Dirac i REW - leki na całe zło". Wpisy są naprawdę ciekawe, tutaj być może nikt ich nie znajdzie a tam mogą komuś posłużyć. Taka moja drobna sugestia 🙂.
-
Myślisz, że używając odpowiednich ustrojów i manewrując zespołami głośnikowymi i miejscem odsłuchowym, nie da się uzyskać dobrego czasu wygaszania poszczególnych częstotliwości, odpowiedniego SPL i fajnej sceny? Oczywiście nie w kilkunasto metrowych pomieszczeniach.
-
Tomek, tylko jedna ważna rzecz. Żadne DSP nie zastąpi "analogowej" adaptacji akustycznej. Mówiąc najbardziej obrazowo (i tak jak ja to rozumiem), adaptacja akustyczna stara się likwidować przyczyny "ułomności" w naszych pokojach, natomiast DSP próbuje "leczyć" skutki. Tak generalnie, z tego co czytam, temat jest bardzo ciekawy i złożony. Ale na pewno nie ma w tym żadnej magii ani voodoo 😉.
-
Moment. Marcin mówi o degradacji dźwięku poprzez podłączenie samego DSP bez użycia filtrów 🙂. Adam. Ja mam DSP z użytymi czterema filtrami na zakres od 25 Hz do około 100. Poza uspokojeniem basu, żadnych niepokojących zmian nie usłyszałem. Aczkolwiek czytając wątek o Warmerze, gdzie jednemu ten DAC dodaje basu, innemu odejmuje, kolejnemu łagodzi górę, jeszcze innemu - wręcz przeciwnie, nic już mnie w tym hobby nie zdziwi 😜.
-
Co to znaczy "degradowała"? Że się nie podobało?
-
Mateusz ma teraz musicala 🙂.
-
Ja bym nie obiecywał. W lepszych czasach na handel sprzętem audio, zdarzało się, że na bardziej niszowe marki, nie było zainteresowania miesiącami.
-
Zgadzam się w 100 %. Będąc młodym pacholęciem i mieszkając na wsi pod Zamościem, marzeniem było posiadanie kolorowego telewizora. Wyjazd nad jezioro białe w Okunince był czymś wyjątkowym. Muzyki słuchało się z radia a już kaseciak International i pirackie kasety były mega luksusem. Dziś mamy mega korki, bo każda rodzina ma co najmniej jedno auto, normą są 2 a bywają i tacy, którzy mają 3 i więcej. Wyjazd nad jezioro to raczej weekendowy wypad niż wymarzony urlop a radio można spotkać co najwyżej u naszych rodziców. Dlatego jak czasem czytam w jakiej to biedzie i niedostatku żyjemy, to zastanawiam gdzie jest się granica ludzkiej zachłanności 🥴.
-
Kolego Mikelasie, z tymi latami, które spędziłeś na "zabawach" z akustyką to bym znowu nie przesadzał. Może coś pokręciłem, ale z tego co pamiętam, to na spotkaniu 3 czy 4 lata wypowiadałeś się raczej z pozycji nowicjusza😉. Co do samej akustyki. Wierz lub nie, ale byłem w pomieszczeniach, w których akustyka była zrobiona dużo "profesjonalniej" niż Twoja, a mimo wszystko problemy z basem występowały. Spójrz na swój wodospad a zobaczysz, że i Twoje pomieszczenie nie jest wolne od takich problemów 😉. Nie zaprzeczam, że dźwięk, który masz w domu, może się podobać. Ale powtarzanie, że coś było słabe, bo Ty tak stwierdziłeś, jest tylko i wyłącznie Twoim zdaniem a nie jakąś prawdą objawioną. Pozdrawiam serdecznie 🙂
-
Owszem, nie powiedzą nam raczej nic o "barwie" zestawów głośnikowych 😜. Nie stwierdzimy na ich podstawie czy głosy kobietek będą nam odpowiadały i czy głos Marka Knopflera jest wystarczająco "naturalny" 😉. Inna rzecz, że każdy z nas woli też inną charakterystykę samego SPL. Ktoś woli więcej basu, ktoś góry, a jeszcze kto inny, wysuniętą średnicę. W każdym razie, jeśli coś nam w dźwięku nie leży to, wg mnie, warto jednak posiłkować się pomiarami, gdyż audiofilskie ucho nie zawsze prawdę powie. Co do samej "otwartości". Kierując się Twoimi i Marcina sugestiami o nie stosowaniu filtrów "głębszych" niz 6 dB, poprosiłem dziś chat gpt Bartka Chojnackiego o stworzenie nowych filtrów. I on też nie tworzył ich niższych niż 6 dB. Słucham teraz na tych nastawach i na razie jest ok 🙂.
-
Oczywiście. Problem jest tylko taki, że na tym forum profesjonalnej adaptacji nie ma prawie nikt. Owszem, zastosowanie absorberów i dyfuzorów w odpowiednich miejscach poprawi nam obraz sceny a czasem nawet sprawi, że będzie ona spektakularna. Tylko że poza tym są jeszcze tak banalne problemy jak bas. A tutaj już bez rozbierania domu czy mieszkania, raczej się nie obejdzie. Poniżej wrzucam kilka screenów pomiarów forumowiczów, które obrazują o jakich problemach z basem piszę.
-
Tylko 20 cm wełny o powierzchni 7 m² to nie dwa absorbery grubości 10 cm za kolumnami. 🙂 Zresztą bas to bardzo szerokie pojęcie i coś co zadziała na na 250 Hz nie koniecznie zadziała na 40 - 60 Hz. A to ten niższy zakres zwykle bywa w domowych pomieszczeniach największym problemem. I nie neguję, że tego że duży kawał wełny w ścianie da pozytywne efekty jeśli chodzi o bas. Zresztą przed zakupem absorberów warto zapoznać się z ich specyfikacja. Tam opisane jest na jaki zakres pasma one działają.
-
Tyle że 10 cm absorbery szerokopasmowe na bas nie zadziałają. Jeśli kolega @Raf_raf chce robić coś w kierunku akustyki, warto najpierw zadać sobie pytanie w czym jest problem a potem próbować coś z tym robić 🙂. Pozdrawiam
-
Jako że byłem u Michała, pozwolę sobie odnieść się do słów Witolda @audiowita. Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc "kakofonia", ale domyślam się, że mówisz o braku porządku w obrazie stereo. Uspokajam. Przesłuchałem kilka, może kilkanaście utworów i wszystko jest ok. Jak już wspominał Michał, nie jest to scena tak spektakularnie budowana jak np u Piotrka @Pitt39 czy np u pewnego kolegi z Lublina, u którego byłem jakiś czas temu, ale scena nie pływa a poszczególne źródła pozorne są stabilne. Zresztą w dwóch przypadkach wspomnianych przeze mnie, koledzy mają ustawienie diagonalne i słuchają w dość bliskim polu. Co ciekawe, będąc rok temu w Łodzi u kolegi z akustyką zrobioną profesjonalnie i sprzętem za grube pieniądze, nie doświadczyłem takiej głębi. Jeśli zaś chodzi o wytłumienie pokoju. Myślę, że na niski czas pogłosu wpływa jednak poza łóżkiem i dywanem, ten dość spory skos. I teraz też taka moja dygresja. Czy tak niski czas pogłosu jest odczuwalny? Nie wiem. Mam strych podobnie wygłuszony i w "normalnym życiu" nie czuję jakiś wielkich różnic między 0,25 a 0,45. Co innego jak ten czas zaczyna uciekać w okolice 0,8 czy nawet jednej sekundy. Podsumowując ten przydługi wywód. Niestety nie każdemu z nas dane jest posiadanie osobnego pomieszczenia odsłuchowego z odpowiednią adaptacją. Wg mnie obecne ustawienie Michała nie nastręcza jakiś problemów a muzyki słucha się naprawdę przyjemnie. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
-
Kolego @gregor1983, zdajesz sobie sprawę, że nie do pogodzenia jest zakup sprzętu, który zagra choćby przyzwoicie w 20 i 70 m²?
-
Zgadzam się ze wszystkimi co napisał Michał. Nie miałem co prawda możliwości przesłuchania kilkunastu płyt, ale kilka znanych utworów wystarczyło, żeby się nimi oczarować. Dodam tylko, jako fan ATC, że wg mnie czterdziestki to rozwinięcie siódemek. Dźwięk, co nie powinno dziwić, jest większy, pełniejszy. Bas, co prawda nie subwooferowy, ale schodzący wystarczająco nisko, żeby w żadnym stopniu (tak jak miałem przy SCM 7) nie odczuwać jego niedosytu. Wg mnie te kolumny idealnie wpasowują się w repertuar Michała, gdzie dominuje starszy rok i pop. Zapewne podobnie może być z jazzem, ale takiej muzyki Michał raczej nie słucha🙂. Pozdrawiam
-
Korzystałem kilka razy, ale (zabij 🙄) nie pamiętam, który to temat. Najprawdopodobniej "pytanie do ciekawego akustyka" czy jakoś tak. A tak na marginesie - kolego @Sundin997, jeśli masz mikrofon pomiarowy, możesz wykonać pomiar, na podstawie którego też określisz co "boli" Twój pokój. Co do samych paneli. Zaznaczam, że specjalistą w tej dziedzinie nie jestem, bo poza "naturalnymi" ustrojami, jak grube obrazy, zasłony, drewniane meble czy bardzo duży narożnik, nie posiadam żadnej. Ale z obserwacji poczynań kolegów z forum, wiem że czasem można przesadzić z wygłaszaniem i "ubić" muzykę. U mnie, szczęśliwym trafem, pogłos jest dość równy (w granicach 0,45 s od wyższego basu do górnych zakresów w pomieszczeniu ok 23 m²) i chyba do takiego równego czasu pogłosu najlepiej dążyć. Zresztą temat akustyki to bardzo skomplikowane zagadnienie i odnośnie niego można np uderzać na PW do Jacka @DiBatonio😉.