Skocz do zawartości

Adi777

Uczestnik
  • Zawartość

    5 325
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Adi777

  1. E? Duże kolumny z dużymi przetwornikami to na przykład takie: Albo takie:
  2. Fajny wpis. No, to teraz jeszcze żeby ktoś się pokusił o testowanie monitorów z wyższej półki cenowej 😉
  3. Na moje też. Z jednej strony to tylko przeróbka cudzej kompozycji - Ale za to JAKA 😎
  4. I Volume w prawo 😎
  5. Ten soundtrack znacie? Coś jazzowego, świetna płyta:
  6. Rewelka. Kostiumy, scenografia, klimat tamtych lat, muzyka, no i sam on, Wolfgang Amadeus Mozart i jego śmiech: 😄
  7. Polecam Ci soundtrack z filmu "Amadeus" w reżyserii Miloša Formana. Sam film także, jeden z moich ulubionych. W temacie: Free Improvisation.
  8. Klasyka klasyki 😁
  9. U mnie dzisiaj od rana Beatlesi:
  10. Myślę, że około 15% wkładu w przetworniki to takie minimum powinno być.
  11. Chodziło mi o to, że w kolumnach, które odpowiednio dużo kosztują, ten przelicznik powinien jakoś sensownie wyglądać, a nie - koszt kolumn 100 000zł, w tym przetworniki, powiedzmy 1000zł, czy 2000zł.
  12. Niby fajnie, ale to śmieszne. Swoją drogą, ciekawe, które kolumny mają najlepszy, najwyższy procentowo wkład cenowy, jeśli chodzi o przetworniki. Pewnie jakieś na zamówienie.
  13. Dobra, bez żartów, bo teraz będzie ostro: A tak serio: Zajebisty kawałek, chyba mój ulubiony VdGG, albo przynajmniej pierwsza trójka.
  14. Ja nic nie widzę, żebym coś udostępnił 😌
  15. E, jakie znowu piractwo? Zapłaciłem za ten plik. Nie mogłem znaleźć na Youtube, w ogóle nie mogłem znaleźć linka, żeby wkleić.
  16. Tak, olać hejtera 👍 A w temacie: Eberhard Weber, płyta Yellow Fields, i utwór Sand-Glass.
  17. Posłuchaj jego pierwszej płyty, świetna, może Ci podejdzie bardziej, jak przesłuchasz jakiś cały jego album. Eric wiadomo, klasa, ale dla mnie są na równi, to ta sama "półka".
  18. Wcale nie 😋
  19. À propos perkusji. To jest kozak!
  20. Nie do końca, bo Marillion to neo-progres, a King Crimson po prostu progres, ale nie to chciałem przekazać. Chodzi o to, że Marillion w swojej twórczości tylko kopiował od innych, na dodatek średnio im to wychodziło. Tak się po prostu przyjęło, że termin rock progresywny to gatunek, podgatunek rocka o określonym brzmieniu, a terminem tym tak naprawdę powinny być określane, nazywane te zespoły, które faktycznie przesuwały granice muzyki rockowej, poszerzały ją. Jak ktoś tego nie rozumie, puszy się jak paw, na dodatek sugeruje, że odmawiam komuś posiadania własnego zdania, to wybacz, ale trochę to słabe. Zresztą, wcale mnie takie zachowanie nie dziwi. Nadwrażliwcy - pisałem już o nich na niejednym forum.
×
×
  • Utwórz nowe...