A niech tam w rozczarowaniu dźwiękiem
Mam sprzęt od dwu lat ten sam.
Odsłuch ten sam czyli pliki ( moje ripy CD ) z kompa po USB na DAC dalej po RCA do wzmaka i na kolumny.
Otoczenie w pokoju to samo.
I teraz:
- Słuchając tych samych kawałków* w/w warunkach, ale w różnych okresach czasu, słyszę je inaczej... Używam wtedy nastaw korektora w kompie aby wyciągnąć to moje "zwykłe słyszenie". Zmieniam na inne, też osłuchane wcześniej, i też bez korektora się nie obejdzie. Po mniej więcej tygodniu lub dwu, wracam do odsłuchu tych samych kawałków i znów zmiana nastaw EQ bo nie słyszę ich jak powinienem...
Wygląda na to że pogoda/otoczenie/stres/radość wpływa na moją jakość słuchu...
* - kawałki znam na pamięć - ich brzmienie (tak mi się wydaje)