Skocz do zawartości

michaudio

Uczestnik
  • Zawartość

    1 424
  • Dołączył

  • Ostatnio

1 obserwujący

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Ruda Śląska

Ostatnio na profilu byli

4 644 wyświetleń profilu
  1. @DiBatonio nie trać wiary! Może dzięki Twoim modlitwom kiedyś się nawrócę... 😉 A póki co oddam się czerpaniu radości, wzruszeń, ogólnie frajdy ze słuchania muzyki. Czego wszystkim szczerze i bez napinki życzę...
  2. Widać że Lenny na zdrowo wywalone na to, co myślą inni. Dom to nie studio nagraniowe, i jak widać nie każdy buduje audio-ołtarze.
  3. Na początek zrób zdjęcie na którym będzie cokolwiek widać. Proponuję postawić lampy do pionu na białym tle i porządnie oświetlenić. Jest tu kilka osób które widziały lub posiadają różne lampy, może coś Ci podpowiedzą.
  4. Nie wiem, nie słyszałem Wiima Ultra w swoim systemie. Po latach doświadczeń z kilkoma piecami Yamahy (ax-490, a-s300, a-s2100) dotarło do mnie, że wolę ich przeciwieństwo, czyli granie w stylu Harmana. Ale to raczej nie dla Ciebie, bo to bardziej żywiołowe granie, z większym wypełnieniem, drajwem, ale kosztem precyzji.
  5. To o czym piszesz, to kwestia zauważana przez wielu użytkowników Yamahy. Przy głośnym graniu przełom średnicy i wysokich wychodzi przed szereg i się "drze". To dotyczy każdej Yamahy, choć tych droższych nieco mniej. Miałem między innymi a-s2100 i do złagodzenia tego efektu użyłem również zbalansowanego preampu lampowego WBA. Pomogło, ale to już nią są tanie rzeczy. A ostatecznie i tak pożegnałem ten zestaw. Lubisz dokładny dźwięk, więc tanie preampy lampowe odbierzesz jako zamulacz. Dak r2r też nie zmieni charakteru tej Yamahy. Jeśli bardzo Ci to przeszkadza, to czas rozejrzeć się za innym wzmacniaczem.
  6. Tu zdaje się chodzi o to, że po wpięciu do wejścia USB w Rme komputera, możemy sterować dakiem za pomocą myszki, korzystając z interfejsu graficznego na ekranie komputera. Bez potrzeby ręcznego grzebania w menu ekranowym daka.
  7. Romek, doskonale Cię rozumiem. Wiem, że nieobecność w domu to źródło wielu związkowych problemów. Też to przerabiałem, ożeniłem się dopiero z ósmą kobietą poznaną kiedy miałem prawie czterdziestkę. Dla niej zmieniłem pracę, żeby być co dzień w domu. Wcześniejsze chciały jednocześnie faceta i kasy w domu. A jak dobrze wiemy, to nie zawsze było możliwe. Jestem cholernym szczęściarzem, ale wcześniej życie nie raz skopało mi tyłek. Dlatego teraz doceniam urok skromniejszego życia, za to mam udane małżeństwo.
  8. Jestem zbyt niezależny, by dać się zagonić pod but. I moja żona o tym wie od samego początku, czyli u nas od szesnastu lat. @pairtick zapewniam że jednocześnie można się nawzajem w związku kochać, szanować, przyjaźnić, dbać jedno o drugie, chodzić za rączkę i przy tym ciągle iskrzy. To tylko kwestia dopasowania i świadomej, stałej dbałości o związek. Z pewnością pomaga w tym życiowe doświadczenie, bo oboje jesteśmy po przejściach. Zaczynaliśmy też razem dosłownie od zera, a to bardzo łączy. @DiBatonioNo i fakt, moja kochana żona też dzielnie znosi moje audio fanaberie, a zdarzyło się osiem par kolumn jednocześnie (w tym fronty czynnego kina 6.2 + kilkanaście sztuk elektroniki), w pokoju dziennym, na osiemnastu metrach, przez ponad miesiąc. Dziś mam już "tylko" cztery systemy stereo w trzech pokojach. W tej sytuacji przyznaję, mam przy żonie swoje święto od szesnastu lat. 🙂
  9. Moja żona twierdzi że mam przy niej święto mężczyzny na okrągło, odkąd się poznaliśmy. I muszę jej przyznać rację... 😁
  10. Tyle że testowanie sprzętu to specyficzna sytuacja. Chodzi o to że wsadza się testowany sprzęt w znacznie droższe otoczenie, by móc wysłuchać jego mocne i słabe strony. Osobiście uważam że to kwestia indywidualna, sam dobieram sprzęt tak żeby mi pasowało. Jeśli coś gra że sobą tak jak lubię, to metki z ceną nie mają znaczenia.
  11. Zamknąłbym ścianą pokój muzyczny, bo open space to w praktyce gwarancja problemów z akustyką. Zwróciłbym też uwagę na jego kształt, im mniej kwadratowy tym lepiej. Ale budując duży dom zacząłbym od konsultacji projektu z zawodowym akustykiem.
  12. Wiim mini, ma sensowne sterowanie wspieraną ciągle aplikacją przez wifi. Używkę powinieneś kupić za około 300, nowe za około 400.
  13. @Sundin997 wybierz się gdzieś, posłuchaj jakiejkolwiek lampy. Bo może się okazać że to nie dla Ciebie. Jeśli Ci się spodoba ,wyrobisz sobie własną opinię o modelach dostępnych w handlu. Wtedy zyskasz punkt odniesienia i polecenia innych zyskają dla Ciebie realną wartość informacyjną. Bo na razie jakiekolwiek polecenia to jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Wypożycz za kaucją lampowca do domu i wyrób sobie własne zdanie, porównaj z tym co masz w domu. Będziesz miał świadomość czy to dla Ciebie i punkt wyjścia do ewentualnych dalszych poszukiwań.
  14. @Sundin997 wybierz się gdzieś, posłuchaj jakiejkolwiek lampy. Bo może się okazać że to nie dla Ciebie. Jeśli Ci się spodoba ,wyrobisz sobie własną opinię o modelach dostępnych w handlu. Wtedy zyskasz punkt odniesienia i polecenia innych zyskają dla Ciebie realną wartość informacyjną. Bo na razie jakiekolwiek polecenia to jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
  15. Za dwa tysiące nie dostaniesz nowego dobrze brzmiącego wzmacniacza lampowego. Więc w tej cenie nikt niczego Co nie poleci, bo się nie da. Ci co słyszeli tylko najtańsze zazwyczaj oparte na tanich kiepskich trafach lampowce wypisują potem że lampy to lipa. Tymczasem tak samo jak w przypadku tranzystorów, akceptowalna jakość zaczyna się od pewnego poziomu cen. Dobre trafa głośnikowe kosztują i w piecyku za dwa tysiące trudno spodziewać się dobrego dźwięku. Jeśli ktoś jest ciekawy lamp, to warto zacząć od posłuchania różnych wersji w salonie. Najlepiej w jednym miejscu posłuchać po kolei single ended i push pulla. Jeśli się spodoba, zastanowić się który rodzaj dźwięku bardziej nam się odpowiada i mając już jakiś bazowy poziom świadomości poszukać czegoś dla siebie.
×
×
  • Utwórz nowe...