Skocz do zawartości

don

Uczestnik
  • Zawartość

    849
  • Dołączył

Wszystko napisane przez don

  1. Nowe lub nie zniszczone zawieszenie piankowe jest gładkie i dość sprężyste. Na trochę przed wykończeniem staje się delikatnie chropowate/porowate i jest mniej sprężyste a na wykończeniu to ten efekt jest jeszcze większy, będzie kruszyć się pod wpływem nacisku, sypać pod wpływem przetarcia palcem po powierzchni itd.
  2. Czytam to i podobnie jak wszyscy inni właściciele różnych Nadów - zwyczajnie łapę się za głowę. Mam różne wzmacniacze kilku marek, miałem przez lata dziesiątki i takie określenia wobec Nadów, zwłaszcza tych starszych są wręcz śmieszne. Powiem więcej - to są ewidentnie nieprawdziwe rzeczy, których nie sposób nawet podciągnąć pod te określenia jakich użyłeś. Wyciągam z szafy starego Nada 3060, słucham i jest dokładnie na odwrót - na odwrót po kolei we wszystkich określeniach jakich użyłeś. A niemal równie fajnie i w tym samym stylu grały 3240PE, 3140, to tylko cząstka modeli... Jestem w 100% pewny, że żadnego nie miałeś okazji słuchać ani porównać z innymi wzmacniaczami na tych samych kolumnach i to co opisujesz jest zwykłą teorią - wymyśloną albo wyczytaną z internetu. "Dobarwione podbarwieniami" - to jest perfekcyjne określenie na te bajki, które opowiadasz o marce Nad.
  3. Poleciłem C352 bo to zdecydowanie bardziej neutralny wzmacniacz od innych Nadów, które bardziej od niego lubię. Wygląda na to że nie orientujesz się jak grają różne Nad, więc wrzucasz wszystko do jednego wora i zarzucasz mi, że lubię jakieś skrajności a nie neutralność. Jakby ta Yamaha była neutralna, Yamahy z tych tanich linii też nie słyszałeś ? Dali Zensor ? Wygląda na to że kolega ma swoje też upodobania co do dźwięku i tak to już jest, każdy słyszy inaczej i woli co innego, zgranie sprzętu zrobiło resztę. Inaczej możesz rozgłaszać wszem i wobec - ludzie, kupujcie najtańsze Yamahy - bo to kasuje wszystkie Nady... Szkoda że niemal zawsze po odsłuchach, ludzie są innego zdania, ta popularność Nada nie bierze się znikąd. Co do Magnat - rzeczywiście - niespecjalnie lubię, miałem kilka modeli i zawsze - jak dla mnie - coś było nie do końca tak w dźwięku, pewna lekka "nerwowość" i efekciarstwo na siłę, to mi się nie podobało. Ale trzeba przyznać że jak na swoje ceny są i tak konkurencyjnymi kolumnami, tak samo jak Heco z tego samego koncernu.
  4. Dobre, nie lubię starych technologii i do niczego się nie przyzwyczaiłem. Podłączam kolumny i słyszę jak grają, nie dorabiaj do tego jakichś dziwnych teorii. Może dlatego że kiedyś wszystko się ustawiało na słuch a nie komputerowo, tak dobrze wpływało na dźwięk - ludzie nie lubią nudnych i bezbarwnych kolumn, ale też nie lubią drażniących - jak obecne tanie kolumny do kina domowego ze świdrującą górą.
  5. Do lat 2000 połowa kolumn miała zawieszenia piankowe, wszystkie Infinity Kappa np popularne 8.2, większość JBL, Castle. Zawieszenia piankowe do dziś niejednokrotnie są stosowane w głośnikach średniotonowych. Pianka ma inną sprężystość od gumy, z takich obiegowych opinii - niby zapewnia lepszą kontrolę drgań od gumy, ale to z pewnością zależy od konkretnego głośnika i jego innych parametrów i to wszystko razem musi być zgrane. Nie poleca się wymiany pianki na gumę jeśli była w oryginale.
  6. Dużo można stracić na nowym modelu, który za niedługo będzie "wyprzedażowy" bo wchodzi nowy model. Tak robi np Monitor Audio, te ceny wyprzedażowe są naprawde spoko, te normalne nie za bardzo. A ogólnie co do rosnących cen też używek - nie ma się co dziwić, ceny nowych wpływają na ceny używek. Kiedyś nowe Tannoy M2 były za ok 900zł a teraz używane prawie 20 letnie są za niewiele mniej do kupienia. I to wcale nie jest zła oferta - wręcz przeciwnie. Bo jak popatrzymy co nowego można obecnie dostać - np nowe Tannoy V1 za 1200zł i dźwięk 2 klasy gorszy, to nic dziwnego że ludzie wolą używki. Śmiem twierdzić, że gdyby była jakaś zmowa i każdy wystawiałby te Tannoy za 1000zł to i tak byliby chętni na ich zakup. Jak popatrzy się na ceny nowych - to jednak ceny przez te 20 lat wzrosły prawie dwukrotnie, w związku z tym ludzie sprzedając swoje używki zwietrzyli szanse na droższą sprzedaż swoich zabawek. Najbardziej drastycznie wzrosły ceny chyba Paradigma, pamiętam jak swoje 7v4 (odpowiednik dzisiejszych bardziej 9-tek) kupiłem za chyba 2200 (z jakimś rabatem), a jakie są ceny kosmiczne teraz ? Kiedyś można było Paradigma w ciemno polecić, ale teraz można znaleźć bez problemu ciekawsze kolumny innych marek.
  7. Jest wiele wzmacniaczy, popularnych modeli, bez miękkiego startu np starsze Cambridge serii A. Niektóre świetne modele mają jednak tylko piankowe zawieszenie. Jeśli pianka nie stoi bezpośrednio na słońcu to wytrzyma min. 10 lat, często i 15-20. Koszt wymiany w serwisie nie jest duży i głośnik gra jak nowy przez kolejne naście lat.
  8. W samochodach był postęp, marny to był ale postęp w kolumnach (nie licząc lepszych wysokotonówek). Chyba że patrzysz tylko na pasmo przenoszenia i nic poza tym. Nie każdy sprzęt vintage jest dobry, to chyba oczywiste. Ale najpierw wypadałoby posłuchać i wyrobić sobie opinie a nie teoretyzować. W ten sposób obrażasz ludzi, którzy takie kolumny mają i wybrali je w pełni świadomie jako dla nich lepsze, mając porównanie z wieloma innymi. Zresztą sprzęt vintage to szerokie pojęcie, nie każdy gra w ten sam sposób, jedne są bliżej współczesnym w stylu dźwięku, inne prezentują coś innego.
  9. Znajdź najpierw ten ideał neutralnego wzmacniacza, lepszy od C352 w okolicy marnego tysiaka to pogadamy. A Nady lubię, C352 nie tak bardzo jak najstarsze modele - i to właśnie dopiero one nie są neutralne.
  10. No chyba tak, wygląda na to, że zawsze wiesz wszystko lepiej ... nawet od właścicieli takowego sprzętu
  11. Ponownie sama teoria, nie mająca wiele wspólnego z rzeczywistością. Mogę stwierdzić zupełnie coś przeciwnego. O vintage czy współczesnych Tannoy dual concentric 12"/15", legendarne do dziś i nadal produkowane już nawet nie wspominam (papierowe membramy niepowlekane), bo to pierwsze co się kojarzy z tym - a obok tego także słowo "naturalność". W Sansui SP1700 ale też innych Sansui - dźwięk (papierowe głośniki na basie, górze i średnicy) był nieprawdopodobnie realny, całkowicie zdjęta zasłona, koc, tego co słychać na niemal każdych współczesnych kolumnach. Słychać wszystkie wibracje instrumentów. Wysokie tony nie maja rozciągnięcia do ponad 20khz ale brzmią wspaniale mimo to, zero zapiaszczenia, gładkość i super wyrazistość jednocześnie. PS Monitor Audio stare nie były metaliczne, zwłaszcza te z kopółkami tekstylnymi, niektóre były "słodsze" na górze nawet od Tannoy M2.
  12. AE109 - masz na myśli te starsze ? Bo są też nowe. Generalnie małe membramy do 14cm to lipa w takim pomieszczeniu, powinieneś moim zdaniem szukać min. 2x 16cm na basie.
  13. Jeśli nie wchodzą to pozostaje zakup nowego sprzętu, dużo gorzej grającego.
  14. Powinieneś zmienić nazwę na Nostradamus. Większego teoretyzowania w życiu nie słyszałem. Chyba że naprawdę myślisz, że papierowe membramy grają wszystkie tak samo. Nad c352 nie tylko wg mojej opinie ale i wg opinii kolegi wyżej - "gra bardziej średnicą" a stwierdzasz że w tym zakresie będzie głucho i bezbarwnie, bardzo ciekawe. Nie wiem jak zagra z Quantum, być może nie będzie pasował ale to byłby zbieg okoliczności, a nie trafna diagnoza. Sposób doboru sprzętu jest uzależniony od sposobu zakupu. Najpierw powinno wybierać się jednak wybierać kolumny bo od nich najwięcej zależy, potem można dobrać wzmacniacz. Tak jak z samochodem, najpierw wybierasz model a dopiero potem wersję silnikową. Łatwiej jest na odwrót - kupując wzmacniacz, możesz przejść się po kilku salonach i podłączyć go do różnych kolumn. Z kolumnami jest mniej wygodnie, chyba że mają takie w salonie.
  15. Ciekawe co to oznacza i w jakim kierunku bardziej neutralny ? C352 jak dla mnie to z grubsza właśnie neutralny wzmacniacz, nie jest jasny ani ciemny, barwa też nie przesadnie ciepła ale też nie chłodna, analityczna. Trzeba poznać sporo różnych wzmacniaczy na tych samych kolumnach żeby sobie wyrobić opinię. Neutralna to nie jest właśnie Yamaha w stosunku do tego Nada, podbarwia dźwięk. Jeśli chodzi o końcowy efekt - to tutaj wchodzi w grę wiele zmiennych i dlatego nigdy nie można być pewnym, że coś na 100% zagra tak czy tak, tylko że "powinno". Kolumny, źródło, nawet kable - wszystko ma większy czy mniejszy wpływ i też zależy jak wszystko zatrybi, jak się zgra. Nawet fakt że Yamaha ma "lepszy bas" dotyczy tylko tego połączenia z Zensor 3 - Yamaha nie ma takiej kontroli jak Nad, ma poluzowany bas - w przypadku podłączenia innych kolumn nie takich trochę dudniących Zensor 3 - można by stwierdzić na odwrót. Tak to już jest, że wyeksponowana góra względem średnich daje więcej powietrza, wrażenie więcej detali, ale niższa średnica jest odchudzona, dźwięk ma pewną dziurę na środku i nie ma tam dociążenia, wypełnienia. Po dłuższym czasie to jest męczące, coś za coś. Jeszcze jedna sprawa - Zensor to dobre kolumny jak na cenę ale to jednak budżetówka, detali mają sporo bo góra jest podkręcona, droższe kolumny mają łagodniejszą górę a przy tym więcej detali bez konieczności takiego pozorowania tego jak w tańszych kolumnach (czyli metodą jej podbijania). DAC poprawia dynamikę, czyli dźwięk staje się szybszy z lepszym atakiem, a nie jest "ciapowaty" czy rozmiękczony jak na standardowych kartach w kompie, w większości muzyce wychodzi to na dobre. Podejrzewać można sporo, a efekt końcowy może być zupełnie inny. Może przy tym zestawie byłoby lepiej a może gorzej. Piszesz jakby ta Yamaha była z automatu świetna a Nad to dno, jakbyś nie wiedział że gra całość, a w tym przypadku słabe źródło mogło to powodować. Na zestawie na jakim słuchałem C352 i Yamahę AS701 10/10 osób wybrałoby C352 (2 klasy lepszy dźwięk). Nie rozgłaszałbym jednak że AS701 to słaby wzmacniacz i z automatu gorszy, tylko dlatego że tak to wyszło. Na innym zestawie mogłoby wyjść zupełnie co innego, dlatego jak samemu się nie sprawdzi to nigdy nie będzie pewności. T @ald890 A jak gra Yamaha z tym DAC ? Teraz optymalny dźwięk masz na Nadzie z tym DAC czy lepiej było na Yamaha bez DAC / z DAC ?
  16. Tannoy M4 - wysokość chyba nie większa Tylko nowych nie dostaniesz.
  17. Polecam bardziej jednak sprawdzone Tannoy M2 lub jeszcze lepiej M2.5, z Marantzem ładnie zagrają i dźwięk dokładnie taki jakiego szukasz (co najwyżej delikatna korekcja na wzmacniaczu +1 , +2 na górze, o ile uznasz że brakuje detali).
  18. Totalna egzotyka i nikt nie zna pewnie tych kolumn oprócz sprzedającego i kilku innych osób, może ewentualnie coś w necie znajdziesz. Faktem jest, że takie kolumny vintage potrafią zagrać niesamowicie, czego sam doświadczyłem nie raz. Jeśli chcesz iść w vintage w ciemno, to mogę polecić kolumny Sansui np sp 200 , 300 , SP1500 , SP1200, SP1700 (z tymi małymi papierowymi wysokotonówkami - chyba najlepsze kolumny jakie miałem, ogólnie bo nie we wszystkim są najlepsze ze wszystkich rzecz jasna). Trzeba pamiętać, że tyle lat może powodować różnice w brzmieniu jako że kondensatory na zwrotnicy mogą być do wymiany (ale nie muszą), to mały koszt w razie czego i można używać kolumn przez kolejne xx lat. Vintage to zwykle papierowe głośniki, ew. papier powlekany czyli bardzo naturalny dźwięk, trochę inny niż kolumny współczesne. Z monitorów, konkretnych modeli - mogę jeszcze polecić Mordaunt Short Pageant 2 (jest jeszcze wyższy model 3), Rogers serii LS lub LSxT np LS6 LS7, Celestion 15XR (nieco gorsze od tamtych, ale też grają fajnie). Kojarzę jeszcze fajną serie Monitor Audio R - R100 (super dźwięk, piękna góra ale niezbyt mocny bas), są też R252 i R352 (takie wielkie monitory) Z tych współczesnych Spendor wyglądają ciekawie i te Monitor Audio GR10. Tu raczej wtopy nie będzie, ewidentnie różnica klasy na plus po Bronze 1, w przypadku Spendor na pewno zyskasz więcej ciepła, Goldy GR/GS są też cieplejsze ale tylko trochę (za to jakość to inna bajka). Pytanie tylko jak sobie z nimi wszystkimi poradzi Denon PMA720, to że nie wyciągnie z nich więcej niż 70-80% to pewne, ale może w przyszłości zmienisz wzmacniacz.
  19. Kwestia jak zawsze ceny, z nowych np BK XXLS400 , z używanych może być większy Rel np Rel Strata 3 lub nawet 5, serii R itd. Velodyne też ok, ale seria wyżej od Impact czyli EQ-Max lub używki z serii CHT-Q lub CHT-R. Epos także robi bardzo dobre subwoofery, choć mało popularne u nas.
  20. W cenie do 1 tys. nie kupisz dobrych kolumn podłogowych, mogą być mocne ale nie dobre jakościowo, cudów nie oczekuj. Z podstawkowych już troche większy wybór. Tym bardziej że chciałbyś ciepły dźwięk, to nie jest domena tanich kolumn, robionych z myślą o efekciarskim kinie domowym. Z używanych jak najbardziej znajdziesz dobrej jakości, basowe i ciepłe kolumny np Tannoy M3 lub M4 albo jakieś Mission np M34 lub M74 , jeśli starsze z lat 80-90 wchodzą w grę to znajdzie się też kilka innych.
  21. Do stereo świetny, do kina - lipa, nie będzie ciśnienia przy niskim basie. Zależy jednak kto jakie ma wymagania Jeśli liczysz na mocne i odczuwalne efekty na filmach akcji to niestety nic z tego.
  22. Tyle to jest nic Rozmawiamy o dość nowych konstrukcjach. Ja mam w domu dwa wzmacniacze i 2 końcówki mocy z początku lat 80 i grają bez problemów. Tu nie ma raczej reguły kiedy się coś zepsuje samo z siebie, może to być po 5 latach a może po 30 (nie liczę stopniowego zaniku parametrów np kondensatorów po tylu latach). Różnica kilku klas to na pewno nie, to za dużo powiedziane, aż takiej to nie wiem czy się usłyszy w sprzęcie za kilkaset tys. Dla niektórych niuanse to już różnica klasy. Kolumny też mają swoje ograniczenia, to nie hi-end żeby był aż taki przeskok po wymianie wzmacniacza. W jakości to będzie może podobny, trochę wyższy poziom, powiedzmy pół klasy, natomiast charakter dźwięku kolumn i wzmacniacza, tzw. zgranie się ze sobą powinno być (w teorii) dużo lepsze od Yamahy, więc końcowy efekt na tym właśnie powinien zyskać najwięcej.
  23. Dynaudio tak, ale czy do tego Denona ? Trochę mezalians, za słaby i w mocy i jakości, ale nawet przy tak kiepskim połączeniu będzie o niebo lepiej (chyba) od Bronze 1. Poszukałbym ewentualnie kolumn z takich marek jak Spendor, Rega, Tannoy (model DC6) lub ze starszych Tannoy 609, stare Harbeth lub Rogers, B&W DM4, Mordaunt Short Pageant - o ile takie bierzesz pod uwagę. Heco, Magnat to raczej nie ta bajka, MA RX2 nie mają łagodnej góry, tych Elac nie znam - jeśli na wstędze to na pewno warto się zainteresować.
  24. Który cieplejszy - będzie niemal tak samo pod tym kątem, niewielkie różnice moim zdaniem, nie są to mocno ciepło grające wzmacniacze (ale na pewno cieplejsze od takiej Yamahy, Denona czy Rotela). Co istotne to raczej fakt, że C326 nie będzie miał na pewno takiej dynamiki ani kontroli basu jak C352, co może być ważne w przypadku trochę miękko grających Zensorów. Oba te modele powinny tak czy inaczej zagrać lepiej i dużo łagodniej od Yamahy. Jeśli wybierałbyś z tych dwóch to wiadomo, że używane C352 / C372 się lepiej opłacają zamiast nowego C326, który będzie mocno tracił na wartości, zakup używki, ale takiej zadbanej i z pewnego źródła (nie od jakiegoś nastolatka słuchającego techno) jest korzystniejszy bo ryzyko niewielkie i sprzęt bardzo powoli traci wartość. Niestety żeby wiedzieć na pewno, trzeba trochę klocków samemu potestować, kupić i się przekonać, co jak gra Nie da się tego zrobić z nowymi rzeczami bo poszedłbyś z torbami prędzej czy później
×
×
  • Utwórz nowe...