RS75

Dobre realizacje płyt CD.

62 postów w tym temacie
Wiadomo, że nawet na najlepszym sprzęcie, kiepska realizacja płyty szału nie zrobi.
Przez przypadek natknąłem się na stronę - http://dr.loudness-war.info/album/list?art...;album=big+ones

Nie zagłębiając się w dokładną analizę, jakie są naprawdę dobre wydania płyt CD ? Ostatnio dosyć często słucham Dire Straits "Communique", wcześniej miałem pożyczoną płytę, nie pamiętam z jakiej wytwórni, lecz różnice był słyszalne "gołym uchem".

Czego słuchacie na co dzień w swoich odtwarzaczach ? Czego szukać, aby dobrze brzmiało ? Niekonieczne muzyka poważna czy wszystkie odmiany Jazz'u, akurat do tego prawdopodobnie życia mi nie starczy aby dorosnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problem w tym, że to zwykle właśnie jazz poraża jakością realizacji...

Co do innych rzeczy wartych polecenia to na przykład wydania MFSL płyt Stevie'go Ray'a Vaughan'a, tak naprawdę jest też dużo muzyki blueas'owej (gitarowej) w dobrej jakości.
Często muzyka filmowa dobrze się prezentuje, np. słynna ścieżka z filmu "Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach". Wiele by wymieniać w sumie, ale ta dobrze wydana muzyka ma jedną cechę wspólną, zalicza się do tych ambitniejszych pozycji.
Nie wiem do końca co Cię interesuje, ale nawet w polskim hip-hopie dwie prawdopodobnie najlepsze jakościowo pozycje to dość trudne w odbiorze albumy Sokoła i Marysi Starosty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeważnie słucham muzyki elektronicznej (ambient. downtempo, psybient, chillout), z tym sobie poradzę bo wiem czego szukać. Po prostu dobrych sampli. Podoba mi się z tego typu materiału szeroki zakres elektronicznego sampla, takiego basu jak w tej muzyce nie ma nigdzie indziej. Idealny materiał do testu sprzętu, pod tym względem. Lubię od lat Pink Floyd, Mike Oldkield'a („Amarok” miażdży), Led Zeppelin czy nawet ostatnio Dire Straits. Madonna wydała "Ray of Light" w świetnej jakości, co zresztą usłyszałem od pewnego sprzedawcy w salonie hi-fi. Czasem wkładam do „szuflady” Andreasa Vollenweider’a.
Zdaję sobie sprawę, że Jazz to muzyka do której przykłada się ogromną wagę do jakości nagrania, lecz jak pisałem, tego nie przełknę. Dobry blues, może by siadł, np. John Lee Hooker.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
http://forum.audio.com.pl/Loudness-War-DR-...yki-t36300.html

Temat poruszany już tutaj wielokrotnie miedzy innymi w temacie, który sam założyłem.

Co do blueowego kawałka to polecam Ci Hans Theessink - When Luther Plays The Blues - niesamowite brzmienie zarówno gitary, perkusji i przede wszystkim wokalu. Poezja w produkcji.

Z gloryfikacją muzyki elektronicznej przez Ciebie w testach pozwól, że się nie zgodzę. Zawsze i wszędzie biorę naturalne instrumenty od klikania... chyba nigdy nie poczuję w tym duszy. Sprawdź także Stevie Ray Vaughan'a, podobno także jego realizacja płyt stoi na wysokim poziomie.

Jeśli chodzi o rock, to ogólnie ciężko o dobre brzmienie. Oryginalne albumy Queen można polecić, ale najlepiej te pierwsze wydania, broń boże remasteringi.
Co do Dire Straits - Brother In Arms jest jednym z najlepiej wydanych albumów ever, więc też warto posłuchać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko co ma gatunek do tego? Słyszałem świetnie nagraną muzykę klasyczną i beznadziejnie rockową, a także na odwrót. Co ma piernik do wiatraka?

Dwa pierwsze albumy Änglagård są podręcznikowo zrealizowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko co ma gatunek do tego? Słyszałem świetnie nagraną muzykę klasyczną i beznadziejnie rockową, a także na odwrót. Co ma piernik do wiatraka?

Dwa pierwsze albumy Änglagård są podręcznikowo zrealizowane.



Kostku po prostu łatwiej znaleźć świetnie nagraną klasykę niż rocka icon_wink.gif
Ot na podstawie własnych doświadczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

http://forum.audio.com.pl/Loudness-War-DR-...yki-t36300.html

Temat poruszany już tutaj wielokrotnie miedzy innymi w temacie, który sam założyłem.

Co do blueowego kawałka to polecam Ci Hans Theessink - When Luther Plays The Blues - niesamowite brzmienie zarówno gitary, perkusji i przede wszystkim wokalu. Poezja w produkcji.

Z gloryfikacją muzyki elektronicznej przez Ciebie w testach pozwól, że się nie zgodzę. Zawsze i wszędzie biorę naturalne instrumenty od klikania... chyba nigdy nie poczuję w tym duszy. Sprawdź także Stevie Ray Vaughan'a, podobno także jego realizacja płyt stoi na wysokim poziomie.

Jeśli chodzi o rock, to ogólnie ciężko o dobre brzmienie. Oryginalne albumy Queen można polecić, ale najlepiej te pierwsze wydania, broń boże remasteringi.
Co do Dire Straits - Brother In Arms jest jednym z najlepiej wydanych albumów ever, więc też warto posłuchać.



Dla mnie "Brother in Arms" jest gorzej wydany od np. "Communique" czy "Love over Gold". Słyszałem kilka wydań, w tym japońskie, i moim zdaniem są przejaskrawione. Ale to moja opinia.
Co do testów, mam kilka kawałków w pełni elektronicznych, w których pasmo niskich częstotliwości jest tak dopasowane wybrzmiewaniem, że nadaje się do świetnego testu kontroli sprzętu/głośnika jeżeli chodzi o bas. Nawet mój kolega "jazz-man" stwierdził, że tego typu materiał potrafi naprawdę sporo. No ale każdy mam prawo do swojej opinii. icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kostku po prostu łatwiej znaleźć świetnie nagraną klasykę niż rocka icon_wink.gif
Ot na podstawie własnych doświadczeń.


No, powiedzmy, że klasyczna statystycznie wypada lepiej. icon_wink.gif Ale nie ma co generalizować, przypadki bywają bardzo osobliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O tak, jeśli chodzi o bardzo mainstream'ową (popową?) muzykę elektroniczną to może to być najlepiej zrealizowany album w dziejach. Francuski duet zrobił to po mistrzowsku, a że sam materiał jest również ciekawy, zupełnie niemonotonny i łączy wiele rodzajów muzyki, to słucha się z przyjemnością. Najśmieszniejsze jest to, że moim skromnym zdaniem singiel ("Get Lucky") to najgorszy utwór tego albumu, a na pewno najgorzej zgrywający się z resztą icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może coś made in Poland...Closterkeller "Aurum" ... "To album pełen kontrastów, różnorodnych klimatów i wielobarwnych brzmień. Nie brakuje chwytliwych piosenek o popowym zabarwieniu, jak choćby "12 dni". Jest miejsce na niemal industrialny hałas ("Vendetta"), metal spod znaku grupy Rammstein ("Nocarz"), ale także i na delikatne, przestrzenne brzmienia ("Złoty"). Są wreszcie typowe gotyckie klimaty, za które pokochaliśmy Closterkeller w latach 90. ("Dwie połowy")"
Polecam...realizacja na 5 icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cytat

Kostku po prostu łatwiej znaleźć świetnie nagraną klasykę niż rocka icon_wink.gif
Ot na podstawie własnych doświadczeń.


No, powiedzmy, że klasyczna statystycznie wypada lepiej. icon_wink.gif Ale nie ma co generalizować, przypadki bywają bardzo osobliwe.




http://musicmachinery.com/2009/03/23/the-loudness-war/

Kostku zobacz tabelkę Average Loudness per genre icon_wink.gif

Swoją drogą interesujący artykuł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A słuchaliście już nowej płyty ATB? Ten rodzaj muzyki jest rzadki i jak zabraknie kiedyś ATB to ja nie wiem czy ktoś będzie tworzył w ten sposób? pełne wydanie składające się z dwóch płyt..polecam:)


Maybell2932 czy w każdym dziale, nawet tu, musisz reklamować taką music for the masses ? Nie bój się na juutubie będziesz mógł ich oglądać zawsze i im podobnych . Matko, dwie płyty, czyżby różne wersje tej samej piosenki śpiewanej od 15lat ,rozwija się facet icon_confused.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze, ATB. Nawet mi to do głowy nie przyszło. icon_smile.gif
Pewnie "Chesky Records".........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem kultową płytę z niebanalnymi efektami nagrała kiedyś Paktofonika, mam ją w swoim samochodzie i często włanczam na poprawę humoru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Którą ich płytę tak często włĄczasz?



Podejrzewam, że Kinematografię tylko i wyłącznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chciałem się dopytać kolegi, bo jeśli faktycznie chodzi o "Kinematografię" to chyba pomylił tematy. Ta płyta ma niestety tragiczną jakość dźwięku, co akurat nie powinno dziwić, 'home recording' w przypadku PFK to była jednak underground'owa prowizorka. Zaś studio, z którego korzystali, + wiedza chłopaków o nagrywaniu, dały taki, a nie inny efekt icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się