Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
jacek75

Płyty przegrane i oryginalne.

Recommended Posts

Macie jakieś doświadczenia z nagrywanymi płytami CDr ? Ewentualnie tymi kupionymi dawno na "bazarze od wschodnich sąsiadów".
Ostatnio kilka takich nagranych parenaście lat temu wyrzuciłem. Nagrywane zaczęły brzydko chrupać, słychać to na spokojniejszych kawałkach i w czasie przerw pomiędzy utworami. Na razie kilka lepszych verbatinów trzyma się jakoś, podobnie jak lepsze ,,pozłacane,, ( dawniej był wybór cdr'ów ), natomiast pozostałe chrupią i skrzypią.
Też macie takie przypadki ?
Jednak oryginały powlekane są jakąś zabezpieczająca warstwą lakieru po nagraniu ( zgadza się ?), aby jakiś gatunek grzyba nie zjadał poliwęglanu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pierwsze CD-R wypalałem w 2001 r. i do dziś nie miałem ani jednego przypadku samoistnego zdegradowania stanu płytki ani zapisanej muzyki. Natomiast wyrzuciłem już 2 oryginalne płyty kupione w polskim sklepie muzycznym:

1. J. S. Bach 'Organ Favourites' wyd. Naxos 1991?
2. AYA RL 'Nomadeus' wyd. Pomaton 1994

Poz. 1 kiedyś komuś pożyczyłem. Koleś pozostawił ślad tłustego palucha na lusterku (chyba jadł kiełbasę czy coś), ja tego nie zauważyłem od razu. W tym miejscu warstwę odbijającą normalnie zżarło.

Poz. 2 była w idealnym stanie, ale sreberko samoistnie popękało. Normalnie byłem w szoku! Płyta wyglądała jakby po wyjęciu z zamrażalnika. Na lusterku była przepiękna "lodowa" śnieżynka o bardzo regularnych kształtach, natomiast sam plastik zachował idealnie gładką powierzchnię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem problem jest z złożony. Dużo zależy od sposobu przechowwyania płyt, obchodzenia się z nimi, jakości nośnika.
Pierwsze płyty nagrywałem w latach 90. Do dziś nie mam z wielma problemów. Mam natomiast problemy z odczytem płyt, które nagrywałem przed paroma laty.
Gozrej jak jest to oryginał, o czym pisze Kolega Profi.
Osobiście też miałem taki przypadek.
Z tymi kupowanymi od wschodnich sąsiadów też różnie bywało. Niektóre z nich już po roku były do wyrzucenia.
Problem tzw. "utleniania" płyt był poruszany wielokrotnie w prasie fachowej. Teraz o tyle się dezaktualizuje, że płyta CD-R jest wypierana powoli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli coś wypalam, to staram się już kupować markowe cd ( coraz mniejszy wybór), zawsze przechowuje w pudełkach ( brak słońca ). Nagrywam z małą prędkością x10/16. Niestety charczącego nagranego cdr już się nie przegra, bo program blokuje się od tego fragmentu, płyty zżera od zewnątrz-ostanie nagrania.
Kiedyś, dawno, nagrywałem sobie trójkowe listy przebojów, muszę je sprawdzić. Podobnie jak archiwizowane domowe zdjęcia, bo potem zobaczę tylko ,, error, błąd odczytu,,
Profi zaskoczyłeś mnie z oryginałami, ale to widać rzadkie przypadki jakiejś wadliwej serii- błędu technologicznego, lub niefrasobliwego obchodzenia się z płytą ( bo to zła kiełbasa była icon_wink.gif ) U mnie oryginały wszystkie idealnie odtwarzają, nawet te stare .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nośniki CD-R nagrywam od około 20 lat, pamiętam, że wtedy było to dosyć nowe rozwiązanie w sferze komputerów klasy PC. Moje obserwacje są dosyć jednoznaczne, jakość nośników do dzisiaj jest priorytetem poprawnego zapisu materiału. Zmieniły się tylko standardy samego zapisu. Dzisiejsze nagrywarki komputerowe nie lubią niskich prędkości zapisu, również nośniki produkowane są pod tym kątem. Większość nowych nagrywarek nie pozwala na zapis płyty CD-R z prędkością niższą od X16. Oczywiście są wyjątki, w dużej mierze zależy to od danego modelu i producenta.
Moje testy potwierdzają iż wolniej nie znaczy lepiej. Zapis z prędkością X8 lub X12 obfituje w większą ilość błędów C1 niż z prędkością np. X24. Tego typu test można wykonać samemu, wystarczy odpowiedni program i odpowiednia nagrywarka. Nie każda pozwala na poprawne testowanie jakości zapisanego nośnika.

Kupujmy przede wszystkim dobre płyty, najlepsze z fabryki "MBI" lub "Taiyo Yuden" które można spotkać na aukcjach internetowych. W marketach czy sklepach mamy loterię, nośniki Verbatim czy TDK mogą być produkowane w 10 miejscach na świecie, jakościowo różnią się znacznie, mimo iż wyglądają tak samo.

W latach dziewięćdziesiątych było gorzej, płyty kosztowały sporo, każda wpadka owocowała utratą pieniędzy. Pamiętam, że starałem się wtedy o nośniki "Philips Gold" i dosyć charakterystyczne "Teac" z ciemno niebieską warstwą odbijającą światło. Mam kilka mocno zniszczonych w domu, działają do dzisiaj na każdym odtwarzaczu. Oto mój temat założony na sąsiednim forum => http://forum.cdrinfo.pl/f28/starocie-spod-...398/index3.html , http://forum.cdrinfo.pl/f28/verbatim-music...yo-yuden-93441/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Temat właściwie rzeka. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy to znaczna częśc sluchaczy (oczywiście poza osobami, które nie mają "betonowego" słuchu i inwestują w jakość odtwarzanego dźwieku) doznaje uniesień w jakości 320kbs z przeciętnego pendriva. Ja zauważyłem, że teraz już nie kupi sie w sklepie dobrych płytek CD-R. Posiadam takie nośniki, które zostały nagrane dobre 6-8 lat temu, może i starsze. Starałem sie inwestowac w jakość tych nosników (Dysan Vinyl, Verbatim LightScribe, Sony Audio...) i wszystkie chodzą bez problemu. Te dostępne nowe płyty - to jakiś dramat, nawet Verbatim. Mój transport jakoś nie kwapi się odtwarzać tych nowych właśnie. Natomiast kwestia oryginalnych płyt - przeważnie nie ma z tym problemu. Aczkolwiek ostatnio kupiełem dwie pozycje Dead Can Dance w kosmiecznie niskiej cenie 22 zł. Jakośc nagrania - bardzo zła. Nawet kiedy wymieniłem na inne - to samo. Urocza Pani w jednej z najwiekszych sieci elektro w naszym kraju uznała że to "takie wydania"...... Uwierzcie - nie trzeba było być audiofilem, żeby usłyszeć tą kiepksą jakość. Zatem - jest róznie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zareklamowałeś w sklepie kiepsko nagraną płytę ? Szacunek icon_biggrin.gif za profesjonalne podejście do klienta. Swoją drogą ciężko byłoby oddać płytę z powodu tego że muzyka nam nie podoba- wszak można posłuchać całości lub jej fragmentów na legalnych portalach.
Kolega chciał oddać słuchawki za 80zł kupione w markecie bo tragicznie grały, kierownik działu odmówił, uzasadniając że mają napis quality sound i pasmo od 20Hz do 20kHz, więc to co mówi klient jest niemożliwe, po wymianie dwu kolejnych tych samych modeli, zgodzili się na dopłatę i wybranie droższych za ok 200zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja chciała kupić oryginalną płytę z lat 80-tych dla mojego chłopaka. Czy możecie mi polecić jakieś fajne ... (*) ,
gdzie mogę dostać unikatowy model? Edytowano przez RoRo
(*) usunąłem link reklamowy - niezgodność z netetykietą i Regulaminem FORUM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja chciała kupić oryginalną płytę z lat 80-tych dla mojego chłopaka. Czy możecie mi polecić jakieś fajne sklepy internetowe , gdzie mogę dostać unikatowy model?



To jeszcze kwestia czy nagrana w latach 80-tych czy kopia z lat 80-tych icon_biggrin.gif (tzn. czy to ma być jakas plyta kolekcjonerska, które przeleżała sobie w kuferku, czy też ogólnie muzyka z tamtych lat)

Opcja 1 - polecam ogólnie rozejrzeć się:

http://www.ccd.pl/
http://naimlabel.pl/

no i koniecznie tutaj (jakość materiału): http://www.cdjapan.co.jp/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Revo osoba o nicku aneta100387 łamie Regulamin Forum. Twoja odpwiedź była podyktowana chęcią pomocy. Tym czasem wpis tej osoby był kolejną formą, pod kolejnym nickiem zareklamowania się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam 10-cio letnie CD-Ry i trzymaja sie normalnie. Mam tez bazarówy z 2001r i procz watpliwej zawartosci od nowości nic nie straciły z technicznego punktu widzenia icon_smile.gif Plyty wystaczy trzymac w suchym i zaciemnionym miejscu i nic im nie bedzie przez lata, chyba ze sa do d... wykonane jak niektore TDK czy Titanium, kotre zaczely mi sie rozklejac po 2 latach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nagrania nieoryginalne są zawsze w jakiś sposób gorsze. I nie pisze tego dlatego, że tak wypada.
Po prostu nagrywałem i słuchałem.
Wszystkie komputerowe a nawet z nagrywarki audio (bo miałem taką - nagrywała w czasie 1:1) były gorsze.
A to mniej nasycone barwami albo mniej rozdzielcze albo mniej przestrzenne.
Może ktoś z Was ma program, który minimalizuje straty w jakości nagrań?
Wiadomo najlepsze są płyty oryginalne, ale nie zawsze można sobie na nie pozwolić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Próbowałeś f1angel z Exact Audio Copy? Przy wykonaniu akuratnej kopii CDka różnica może wynikać tylko i wyłącznie z technologii (tłoczenie vs wypalanie) i różnic w samym nośniku (w końcu są też super wydania na złotych krążkach czy japoński SHM o super przejrzystości). Ja osobiście bym się nie podjął odróżniania takich nagrań w ślepym teście, chociaż jakieś różnice się pewnie mogą pojawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Troszkę OT, ale w ramach podłączenia się do tematu.
W najlepszych czasach płyty "licencyjne" icon_wink.gif były tłoczone (srebrne), nie CDR. Grać przestało kilka (na palcach jednej ręki) z pewnie kilkuset, które nabyłem icon_redface.gif

Z nagrywanych CDR kilka się zepsuło tak, że nie da się ich odtworzyć. Na innych słychać pojedyncze pyknięcia tu i tam, ale grają. Nie przywiązywałem specjalnie wagi do kupowania najlepszych nośników. Niektóre mam markowe (Verbatim, TDK), ale nie z tych "archival", a inne kompletne pingwiny.

Natomiast mam jeden przypadek specjalny - "niebieski" CDR Nashua, który gra bezbłędnie, natomiast chciałem go zarchiwizować (zripować do FLAC) i napęd komputerowy (próbowałem już z pięć różnych) absolutnie go nie rusza - miele, miele i nic.

W swoim czasie (ostatnio mniej) nagrywałem bardzo dużo koncertów z radiowej dwójki. Po obróbce wypalałem na CDR. Kilka lat temu jednak zripowałem jednak wszystko do FLAC. Płytki jeszcze stoją i grają, ale kiedy muszę zwolnić miejsce na półce stopniowo zacząłem te CDRy wywalać.

I na koniec - to, że CDR stoi na półce w jewel boksie, nawet z poligrafią, nie oznacza, że jest światłoszczelny! Nawet jeśli nie stoi na pełnym słońcu, światło dostaje się do płyty i ten proces utleniania jakoś tam zachodzi.
Bezpieczna od światła może być tylko płytka zamknięta w szufladzie i owinęta w grubą czarną folię (taką jak się zawija papier fotograficzny).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dalmer
Ja mam kilka płyt kupionych na lewo na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie i nadal są w dobrym stanie! Dobrze trafiłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×