Skocz do zawartości
D-Art

SMSL Q5 PRO - maluch z dużym dźwiękiem (wszystko o...)

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Miro, weź wreszcie wyluzuj i daj temu spokój. Piszesz "piszecie, porównujecie, itp." Czy o mnie piszesz? Sam widzisz co chcesz i dorabiasz do tego teorie. Non stop próbujesz odbijać piłeczkę.

W moich postach znajdziesz, że miałem wcześniej Technicsa SU-V45A i od niego SMSL Q5 Pro jest wyraźnie lepszy moim zdaniem. Poza tym pisałem, że słuchałem różnych zestawień, w tym tych, które były eksponowane na ostatnim Audio Show. I moje obecne zestawienie SMSL Q5 Pro + Canton Karat M80DC + kable Chord Clearway + Chromecast Audio z Tidalem nie miałyby się czego wstydzić przy rożnych pokazywanych tam zestawach. Tyle było ode mnie. Może subiektywnie, ale na bazie tego, co na własne uszy słyszałem. i mam prawo do własnej subiektywnej oceny. I nie zależy mi na naukowej procedurze badawczej a satysfakcji z tego, co słyszę.

Poza tym opisywałem moje poszukiwania i testy różnych przewodów głośnikowych, jakie ich cechy zauważyłem, czemu wybrałem te, a nie inne. Wszystko z własnej praktyki. Nie zależy mi w tym wątku na teoretycznych dywagacjach, filozofowaniu i udowadnianiu komukolwiek czegokolwiek. Chciałem, żeby ludzie podzielili się swoimi spostrzeżeniami z użytku SMSL-a, żebyśmy mogli z niego jeszcze jak najwięcej wycisnąć.

To, że ktoś tu dokonał jakiegoś porównania i nie zrobił tego super rzetelnie, to co z tego? Czy trzeba z tego robić wojnę? Udowadniać, że ktoś jest mądrzejszy, a ktoś głupszy? Pokazywać brak szacunku? Właśnie to jest głupie i małostkowe. Nie jesteśmy w laboratorium. Istotą jest to, że człowiek jest zaskoczony jakością dźwięku z tego malucha i to powinno dać do myślenia.

Sam miałem dwa razy sytuacje, gdy sprzedawałem klocki Technicsa, Sony i gramofon z winylami po kupnie Q5. Kupujący przychodzili do mnie do domu, żeby przed kupnem zrobić odsłuchy. Za każdym razem dla porównania dodatkowo podłączałem im SMSL Q5 Pro. I za każdym razem widok miny każdego z nich był ciekawy. Jeden zrobił fotki Q5 z każdej strony, a w drugim przypadku miałem wrażenie, że facet ma chęć oddać mi wzmacniacz, za który przed chwilą zapłacił. Powiedziałem mu, ile SMSL mnie kosztował 🙂

Nie znaczy to, że on powala wszystko naokoło, ale jest to bardzo ciekawe urządzenie, którym moim zdaniem warto się zainteresować dla jego walorów brzmieniowych szczególnie, jeśli nie chcemy wydawać na sprzęt wiele pieniędzy. A do tego można sporo z niego "wycisnąć", gdy z czasem być może zmienimy kolumny na lepsze, a on nadal będzie miał margines jakości do wykorzystania. Oczywiście jeszcze warunek, że ten sposób przekazu jest w guście danej osoby. Dla ułatwienia napisałem, jaki rodzaj grania lubię. Jeśli ktoś ma inny gust, SMSL Q5 Pro nie jest dla niego.

Jak napisałem, nie chcę tutaj teoretycznego roztrząsania i tematów, które nie są związane konkretnie z tym urządzeniem, bo na jego temat jest wątek, a nie np. polityki cenowej i czemu ktoś go policzył tak, a nie inaczej. Moim zdaniem dobrze policzył, bo zapłaciłem 650 zł za bardzo dobry moim zdaniem dźwięk, synergię z moimi kolumnami, a jeszcze poprzedni grający słabiej sprzęt sprzedałem drożej, niż zapłaciłem za Q5. 

Panowie, co było to było, zacznijmy patrzeć na siebie przychylnie i nie doszukujmy się w każdym złej woli bo mam nadzieję, że w nikim takiej nie ma. Zejdźmy na ziemię i do tematu. 

Edytowano przez D-Art

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, D-Art napisał:

Sam miałem dwa razy sytuacje, gdy sprzedawałem klocki Technicsa, Sony i gramofon z winylami po kupnie Q5. Kupujący przychodzili do mnie do domu, żeby przed kupnem zrobić odsłuchy. Za każdym razem dla porównania dodatkowo podłączałem im SMSL Q5 Pro. I za każdym razem widok miny każdego z nich był ciekawy. Jeden zrobił fotki Q5 z każdej strony, a w drugim przypadku miałem wrażenie, że facet ma chęć oddać mi wzmacniacz, za który przed chwilą zapłacił. Powiedziałem mu, ile SMSL mnie kosztował 🙂

Nie znaczy to, że on powala wszystko naokoło, ale jest to bardzo ciekawe urządzenie, którym moim zdaniem warto się zainteresować dla jego walorów brzmieniowych szczególnie, jeśli nie chcemy wydawać na sprzęt wiele pieniędzy. A do tego można sporo z niego "wycisnąć", gdy z czasem być może zmienimy kolumny na lepsze, a on nadal będzie miał margines jakości do wykorzystania.

Gdyby to tak bylo opisane wiele godzin temu to przynajmniej ja bym nie dreczył Was.

I to jest jakis punkt odniesienia i co najwazniejsze.... zachęta by spróbować co ma do zaoferowania q5.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

@Chyba Miro 84 to teraz może ja ale po kolei! 

Wziołem sobie do serca Twoje spostrzeżenia na temat odsłuchów/porównań sprzętowych. Zapakowałem swoje zabawki jedno pomieszczenie 2 zestawy i nastąpiło porównanie: NAD C 326BEE + TONSIL MAESTRO vs Q5+ELAC 

Odsłuch na CD NAD C 515 BEE płyty BLACK-ALBUM/METALLICA, DIRE STRAITS/BROTHERS IN ARMS kable zwykłe miedziane OFC.

Zaznaczam nie potrafię pisać o dźwięku jak poeta mam nadzieję że mnie rozumiecie? To są moje spostrzeżenia.Wy możecie inaczej ocenicie dźwięk z NADA, może znacie go lepiej! Chociaż właściciel NADA miał ogromnego banana na twarzy jak mój zestaw grał 😉

Nad + Maestro: Całkiem dobrze trochę kluchowato, bas krótki wyraźny, dźwięk pod kocem, wokal trochę wycofany, stereofonia dobra.

Nad + Elac: czyściutko, bas twardy, wysokie ok choć jak dla mnie niezbyt wyraźnie, wokal tam gdzie powinien być, stereofonia bardzo dobra. 

Q5 + MAESTRO: dźwięk gdzie brakuje basu, wysokich, wokal totalnie wycofany, stereofonia całkiem dobra. 

Q5 + Elac: czysto detalicznie, bas twardy szybki, wysokie wyraźne, wokal delikatnie schowany,  stereofonia bardzo dobra. 

Inne pomieszczenie odsłuchowe mój zestaw brzmi trochę inaczej, u mnie bas jest bardziej gęsty, wysokie i wokal wyrażniejsze. 

Konkluzja: Nad to dobre urządzenie tylko potrzebuję dobrych kolumn ( nie obrażając T/M ) 

Q5 potwierdza się opinia o nim zwykle kolumny dźwięk taki sobie, moje ELACi nie są wybitne ale uważam że lepsze od MAESTRO. 

Który jest lepszy 326 czy Q5? To pytanie wam zostawiam do odpowiedzi! 

Moim zdaniem Q5 nie jest gorszy od NADA! 

Panie Mirosławie ja potrafię przyznać się do błędu tylko nie rozumiem ciągłego wytykania go z Twojej strony! Mam nadzieję że to skromne porównanie NAD vs Q5 choć trochę rozjaśni nasze relację 🤔

Pozdrawiam 

 

 

 

 

 

Edytowano przez milk-monster

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widze ze rozumiesz teraz co mialem na mysli piszac o poprawnosci porównań. Z mojej strony to wszystko co chcialem dodać. 

Swoja drogą nie chcialem tu burzyć tylko zwrocic uwage by było rzetelnie. Teraz nie mam obiekcji do Ciebie. 

Kazdy ma prawo opisać subiektywne odczucia byle by tylko były rzetelne najbardziej jak to tylko mozliwe.... pozdr. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myslę że to najwyższy czas zakończyć ten temat?

Albo prejść na coś innego.

Jako branża proponuję możliwość wypożyczenia SMSL Q5 PRO  / Toppinga MX 3 i klasyczne dużego wzmacniacza może być także w kalsie D jak Cyrus ONE.

Każdy może wówczas ocenić sam i zamieścić tutaj swój wpis.

Nie ma co się dłużej przekomarzać

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, S4Home napisał:

SMSL Q5 PRO  / Toppinga MX 3 i klasyczne dużego wzmacniacza może być także w kalsie D jak Cyrus ONE

 

Dzięki za propozycje 🙂👍

Co do Cyrusa, dla mnie odpada. To wzmacniacz analogowy, tylko tyle, że w klasie D.

Mnie osobiście interesują urządzenia w pełni cyfrowe i do takich należy SMSL Q5 PRO czy np. urządzenia Lyngdorfa. Nawet nie miałbym jak przetestować, bo już praktycznie nie mam źródeł analogowych 🙂

Dobrze byłoby poruszać się w takiej strefie sprzętu, żeby można było prześledzić rozwój i możliwości tego typu konstrukcji w audio i nie rozszerzać wątku za szeroko. Jest ryzyko, że za chwilę będzie tu wszystko o wszystkim, czyli groch z kapustą.

No i ewentualnie wtedy porównania takich urządzeń do klasycznych analogowych w takich samych zestawieniach.

Co do Toppinga, bogatsze peryferia ale niewiele piszą i nie wiem, czy działa na takiej samej zasadzie. Może ktoś zna i może porównać?

Edytowano przez D-Art

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Topping MX3 jest wzmacniaczem analogowym choć impulsowym. Tego typu wzmacniacze nie uważam za gorsze. Na to jak grają ma w dużej mierze w przypadku źródeł cyfrowych DAC z którym współpracują. Wzmacniacz w pełni cyfrowy teoretycznie pozwala zredukować ilość konwersji w przypadku źródeł cyfrowych. Do tego regulacje  dźwięku mogą odbywać się w dziedzinie cyfrowej gdzie nie dochodzą dodatkowe elementy toru analogowego. Zakup taniego i dobrego wzmacniacza pozwala własnie skupić się na tym co jest ważniejsze, czyli własnie na dobrych kolumnach. Jeśli kolumny będą kiepskie to i najlepszy wzmacniacz nic nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, maciek72 napisał:

Na końcu i tak głośniki grają :)

Chyba one i akustyka jest najważniejsze.  Mylę się ?

Dobór wzmacniacza do kolumn , czy kolumn do wzmacniacza ? :)

 

To wątek o konkretnym urządzeniu SMSL Q5 PRO, opartym na konkretnej technicznej koncepcji opartej na przebiegu cyfrowego sygnału i tego chciałbym się w tym wątku trzymać 🙂 

Dlatego w tym przypadku rzeczywiście bardziej chodzi między innymi o to, jakie najlepsze kolumny można do niego dopasować, nie patrząc na cenę, tylko na końcowy efekt brzmieniowy.

Do tego dochodzą elementy takie, jak cyfrowe źródła, interkonekty optyczne i koaksjalne, przewody głośnikowe, subwoofery.

Może też możliwość podłączenia źródeł analogowych, bo taka możliwość występuje.

SMSL Q5 PRO daje spore możliwości, bo na jego bazie można tworzyć system modułowy, dzięki czemu można go stopniowo udoskonalać.

*** Teoretyczne dywagacje nie na temat już przerabialiśmy i nie są mile widziane tutaj *** 🙂 

37 minut temu, MobyDick napisał:

Topping MX3 jest wzmacniaczem analogowym choć impulsowym.

Czyli również nie ma co brać go pod uwagę.

Czy masz orientację, które obecnie urządzenia na rynku opierają się na tej koncepcji oprócz tytułowego, TACT-a, czy Lyngdorf?

Ciekawe w jakim obszarze, zakresach cenowych się poruszamy i jakie przy tym możliwości takie urządzenia oferują?

Co warto wziąć pod uwagę, gdy już Q5 wyczerpie swoje możliwości i jak na ich tle on wypada? 🙂 

Edytowano przez D-Art

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Z innego forum, osoba która testowała kilka urządzeń. 

"Dzielę się tylko kilkoma przemyśleniami na temat produktów przeznaczonych do codziennego użytku.

Wszystkie te wzmacniacze są używane do zasilania moich głośników Bowers and Wilkins 607, a jednocześnie są podłączone do mojego Klipsch R112SW. Źródłowy dźwięk pochodzi ze Spotify na moim Macbooku Pro podłączonym przez aux lub usb.

Topping MX3 :Jakość wykonania jest znakomita, powiedziałbym, że jest najlepsza z całej gamy. Obudowa jest solidna i ma wagę, wszystkie przyciski i pokrętła są ciasne i wyczuwalne. Jakość dźwięku jest moim zdaniem fantastyczna. Od niskich do wysokich dźwięków jest tam wszystko. Muzyka jest bardzo szczegółowa. Nie słychać żadnego syku, nawet przy maksymalnej głośności. Problem z tym wzmacniaczem polega na tym, że wyjście subwoofera jest źle zaprojektowane, głośność jest bardzo niska w porównaniu z innymi wzmacniaczami i wysyła impuls do subwoofera za każdym razem, gdy wyłączysz wzmacniacz. Bluetooth działa dobrze. Również bardzo podoba mi się wyświetlacz tego urządzenia.

SMSL Q5 Pro : jest bardzo tani. Pokrętło głośności jest luźne, a wyświetlacz wygląda na tandetny. Jakość dźwięku nie jest tak dobra jak Topping, ale ogólnie jest dobra. Wysokie tony i głosy nie brzmią tak żywo, a bas nie jest tak głęboki. Wyjście subwoofera działa dobrze. Trochę białego szumu, gdy zwiększysz głośność powyżej 50. Nie jestem pewien, czy to moja jednostka, ale kiedy jestem podłączony do niego przez USB, aby odtwarzać przez wbudowany DAC we wzmacniaczu, słyszę przycinanie dźwięku i robi dziwne odgłosy klikania, bez względu na  głośność. Słucham na komputerze Mac. Za cenę 140 dolarów nie sądzę, że warto. To dobra jednostka i spełnia swoje zadanie.

SMSL SA-300 :
Obudowa bardzo wysokiej jakości, jest ładna, sztywna i ma odpowiednią wagę. Wydaje się bardzo dobrze zestawiona. Wyświetlacz jest również ładny i wyraźny, możesz nawet zmienić kolor. Jakość dźwięku jest wyjątkowo CZYSTA i mogę powiedzieć, że brzmi najlepiej z tych wzmacniaczy. Świetne pasmo przenoszenia. Bas brzmi najgłębiej, a wysokie brzmią chrupko. Słyszę mnóstwo szczegółów w mojej muzyce. USB, bluetooth, aux wszystko działa idealnie. Absolutnie żadnych skarg na jego funkcje. Jedyną rzeczą, której nie lubię we wzmacniaczu, jest dziwna forma obudowy. Ogólnie jest to świetny wzmacniacz i wart swojej ceny.

Przemyślenia końcowe: gdyby był tylko jeden, który bym zatrzymał, byłby to SMSL SA300. Robi wszystko, czego potrzebujesz i zapewnia świetny dźwięk. Naprawdę chciałbym, żeby Topping MX3 działał lepiej, ponieważ wygląda świetnie i świetnie brzmi, ale problemy z wyjściem z subwoofera sprawiły, że go nie polubiłem.

"

Edytowano przez outro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Właśnie to bardzo rzadkie  że Q5 pro  działa na takiej zasadzie. Nie szukałem specjalnie ile ich jest i jakie są jeszcze wzmacniacze tego typu. Podejrzewam że taki sposób działania wbrew pozorom komplikuje budowę wzmacniacza. Analogowe wzmacniacze impulsowe mogą być oparte praktycznie o jeden układ scalony. Najtańsze z nich kosztują poniżej 20 zł z mocą 2 x 50W, gotowe do pracy choć wymagające zasilacza. W Q5 pro jest całkiem sporo układów scalonych, wśród nich procesor zajmujący się obróbką i przetwarzaniem sygnału cyfrowego. To sprawia że są mało popularne i przy małej skali produkcji sprawia że np. układy mocy nie są takie bardzo tanie. Trzeba też więcej umiejętności aby takie coś zaprojektować. Gdyby budować układy scalone końcówek mocy wraz z wbudowanym DSP i obsługą interfejsów wejściowych mogły by stać się bardziej popularne i widzę w tym przyszłość w popularnych urządzeniach tego typu. W czasach gdy rezygnuje się z wyjść analogowych w TV i zakłada że podłączać się będzie do nich głownie bezprzewodowe słuchawki bluetooth , montowanie w nich układów odpowiedzialnych za konwersję CA aby zasilać tym sygnałem wzmacniacz w klasie AB i wyjście słuchawkowe traci sens.

Edytowano przez MobyDick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, outro napisał:

Z innego forum, osoba która testowała kilka urządzeń. 

Dzięki za wklejenie tego tekstu. Byłoby super, gdybyśmy wiedzieli coś więcej na temat warunków testu, do czego urządzenia były podłączone, czyli chociaż kolumny (a może głośniki komputerowe?), źródło, sposób podłączenia, cyfrowo czy analogowo. Czy były wykorzystane możliwości tych urządzeń? Wiemy tylko, że muzyka była z Maca. Chodzi o tę rzetelność, o której dużo tu było pisane 😉 Trudno się odnieść do tego, ale jakaś informacja jest 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie doczytałem, że wg instytutu IDZD we Frankfurcie ten smsl to najlepszy wzmacniacz w tej półce cenowej. Wg tego samego instytutu wypada bardzo cienko względem wzmacniaczy powyżej 10k pln.
P. S.
Wróciłem do wątku po dobie i niewiele się zmieniło, przepychanki.
IZDN to popularny na całym świecie Instytut Danych Z Dupy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, MobyDick napisał:

Właśnie to bardzo rzadkie  że Q5 pro  działa na takiej zasadzie. (...) To sprawia że są mało popularne i przy małej skali produkcji sprawia że np. układy mocy nie są takie bardzo tanie. Trzeba też więcej umiejętności aby takie coś zaprojektować. Gdyby budować układy scalone końcówek mocy wraz z wbudowanym DSP i obsługą interfejsów wejściowych mogły by stać się bardziej popularne i widzę w tym przyszłość w popularnych urządzeniach tego typu. (...)

Tym bardziej warto się tematem zainteresować, bo mamy nietypowe i zatem dość jeszcze niszowe urządzenie. I również uważam, że przed tą techniką jest przyszłość, a audio w dużej mierze pójdzie w tym kierunku. To moim zdaniem tylko kwestia czasu.

2 minuty temu, Wito76 napisał:

Właśnie doczytałem, że wg instytutu IDZD we Frankfurcie ten smsl to najlepszy wzmacniacz w tej półce cenowej. Wg tego samego instytutu wypada bardzo cienko względem wzmacniaczy powyżej 10k pln.
P. S.
Wróciłem do wątku po dobie i niewiele się zmieniło, przepychanki.
IZDN to popularny na całym świecie Instytut Danych Z Dupy.

Wito, czytasz po łebkach i co chcesz. Jeśli nie zauważyłeś, doszliśmy już do porozumienia i zgody, wątek został uspokojony i wrócił na właściwe tory. Aż tu nagle Ty wpadasz i znów próbujesz mieszać.

Informuję, że wątek został zgłoszony do administracji do oczyszczenia z głupot i proszę o wyciszenie oraz merytorykę wypowiedzi zgodną z tematem, bo w końcu posypią się bany.

Dziękuję za uwagę 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, outro napisał:

Z innego forum, osoba która testowała kilka urządzeń. 

SMSL Q5 Pro : jest bardzo tani. Pokrętło głośności jest luźne, a wyświetlacz wygląda na tandetny. Jakość dźwięku nie jest tak dobra jak Topping, ale ogólnie jest dobra. Wysokie tony i głosy nie brzmią tak żywo, a bas nie jest tak głęboki. Wyjście subwoofera działa dobrze. Trochę białego szumu, gdy zwiększysz głośność powyżej 50. Nie jestem pewien, czy to moja jednostka, ale kiedy jestem podłączony do niego przez USB, aby odtwarzać przez wbudowany DAC we wzmacniaczu, słyszę przycinanie dźwięku i robi dziwne odgłosy klikania, bez względu na  głośność. Słucham na komputerze Mac. Za cenę 140 dolarów nie sądzę, że warto. To dobra jednostka i spełnia swoje zadanie.

Nie rozumiem co recenzent uważa za tani. Większość dużych urządzeń audio średniej klasy wygląda przy nim na bardzo tanie. Pokrętło enkodera jest również przyciskiem i stąd ma dodatkową ruchomość w osi obrotu. Praktycznie wyłącznie obsługuję go z poziomu pilota. Jak na tak niewielkie urządzenie sprawia wrażenie ciężkiego i trudno oczekiwać po nim czemu miałby być cięższy. Może gdyby elementy obudowy zamiast aluminiowych miały być np. ze znalu. Obudowa jest sztywna i nie widzę niedoróbek. Gdy w głośnikach powinna być cisza to nie słychać z nich absolutnie nic, nawet przykładając ucho do głośnika. Taka jest w dużej mierze właśnie przewaga wzmacniacza cyfrowego. Wzmacniacze impulsowe analogowe pod tym względem mają często problemy ze czasem słychać wysokie dźwięki z głośników wysokotonowych. Podejrzewam że problem tkwił w konfiguracji komputera. Może wejście liniowe audio lub mikrofonowe było włączone w nim z innego układu dźwiękowego ? To by tłumaczyło biały szum którego nie powinno być. Bas faktycznie jest dość twardy a nie z tych miękko dudniących. Za to potrafi dobrze kontrolować membrany głośników i gdy ma być niski to schodzi nisko bez problemu. To też trochę efekt braku ingerencji w tor analogowy. Osobiście wolę taki. Może faktycznie problemy z odgłosami klikania i przycinania dźwięku wynikają ze współpracy z komputerem MAC bo pod Windows niczego takiego nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 godzin temu, milk-monster napisał:

Nad + Maestro: Całkiem dobrze trochę kluchowato, bas krótki wyraźny, dźwięk pod kocem, wokal trochę wycofany, stereofonia dobra.

Nad + Elac: czyściutko, bas twardy, wysokie ok choć jak dla mnie niezbyt wyraźnie, wokal tam gdzie powinien być, stereofonia bardzo dobra. 

Q5 + MAESTRO: dźwięk gdzie brakuje basu, wysokich, wokal totalnie wycofany, stereofonia całkiem dobra. 

Q5 + Elac: czysto detalicznie, bas twardy szybki, wysokie wyraźne, wokal delikatnie schowany,  stereofonia bardzo dobra. 

 

13 godzin temu, D-Art napisał:

W moich postach znajdziesz, że miałem wcześniej Technicsa SU-V45A i od niego SMSL Q5 Pro jest wyraźnie lepszy moim zdaniem.

I to są właściwe porównania. Dziękuję.

Na tej podstawie można już wyciągać jakieś wnioski. No, może przydałoby się więcej szczegółów w tym porównaniu Technicsa do Q5.

13 godzin temu, D-Art napisał:

Poza tym pisałem, że słuchałem różnych zestawień, w tym tych, które były eksponowane na ostatnim Audio Show.

Wystawy nie są miarodajne, bo wiele zestawień brzmi na nich kiepsko choćby ze względu na warunki lokalowe i hałas. Tam idzie się bardziej pooglądać, zobaczyć nowości, porozmawiać niż słuchać.

1 godzinę temu, D-Art napisał:

Czy masz orientację, które obecnie urządzenia na rynku opierają się na tej koncepcji oprócz tytułowego, TACT-a, czy Lyngdorf?

Ciekawe w jakim obszarze, zakresach cenowych się poruszamy i jakie przy tym możliwości takie urządzenia oferują?

O ile nie widzę sensu upierać się przy takim rozwiązaniu, o tyle jeżeli już ktoś chce, to wielkiego wyboru nie ma.

Zwykle są to urządzenia drogie. Lyngdorf (najtańszy nowy to TDAI-1120 za 9500zł cennikowo), Devialet (najtańszy 18000 cennikowo, model 140 Pro), Wadia (151 PowerDAC i Intuition - nie wiem, czy są jeszcze dostępne jako nowe). Jest też NAD D7050, na ceneo od 3000zł.

W tym gronie Q5 Pro cenowo na pewno nie ma konkurencji :)

17 minut temu, MobyDick napisał:

Gdy w głośnikach powinna być cisza to nie słychać z nich absolutnie nic, nawet przykładając ucho do głośnika.

Hmmm, w pomiarach ASR wychodził dość wysoki poziom szumów. Może mają problemy z powtarzalnością i stąd różnice między egzemplarzami?

17 minut temu, MobyDick napisał:

Taka jest w dużej mierze właśnie przewaga wzmacniacza cyfrowego. Wzmacniacze impulsowe analogowe pod tym względem mają często problemy ze czasem słychać wysokie dźwięki z głośników wysokotonowych.

W starych konstrukcjach to była czasami kwestia niskiej częstotliwości przełączania PWM w połączeniu z niezbyt dokładną filtracją tej częstotliwości. I pod tym akurat względem wzmacniacze cyfrowe i analogowe w klasie D niczym się nie różnią, bo działają dokładnie na tej samej zasadzie, czyli tranzystory w końcówkach mocy muszą być przełączane w dużym uproszczeniu.

Obecnie stosowana częstotliwość przełączania jest zwykle bardzo wysoka, bardzo daleko poza zakresem słyszalności. Natomiast przy mało skutecznej filtracji może wpływać na działanie tweeterów (zwłaszcza takich jak wstęgi, które przenoszą nawet do 100kHz).

23 minuty temu, D-Art napisał:

Informuję, że wątek został zgłoszony do administracji do oczyszczenia z głupot i proszę o wyciszenie oraz merytorykę wypowiedzi zgodną z tematem, bo w końcu posypią się bany.

Szczerze mówiąc nie wiem jak to skomentować. Dyskusja była cały czas na temat, tylko nie po myśli autora.

Jeżeli moderacja rzeczywiście pousuwa posty, to będzie to nic innego jak cenzura zgodna z życzeniem autora wątku.

Przypominam, że to jest forum DYSKUSYJNE, a nie kółko wzajemnej adoracji.

Edytowano przez Felix1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, D-Art napisał:

Dzięki za wklejenie tego tekstu. Byłoby super, gdybyśmy wiedzieli coś więcej na temat warunków testu, do czego urządzenia były podłączone, czyli chociaż kolumny (a może głośniki komputerowe?), źródło, sposób podłączenia, cyfrowo czy analogowo. Czy były wykorzystane możliwości tych urządzeń? Wiemy tylko, że muzyka była z Maca. Chodzi o tę rzetelność, o której dużo tu było pisane 😉 Trudno się odnieść do tego, ale jakaś informacja jest 🙂 

Właśnie uzupełniłem post o te informacje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Jakbyscie Panowie jeszcze opisali jak buduje scene dźwiękowa q5 mx3 i 300-etka to bylo by wysmienicie. Akurat jestem z tych co klada duzy nacisk na wrazenia przestrzenne. Bo basy srednie i wysokie kazdy wzmacniacz jakos pokazuje. Chodzi mi dokladnie nie tylko o lewo prawo ale przedewszystkim głębię czyli rozstawienie muzykow i instrumentow na scenie. Potrafia to te wzmacniacze?

Np. Utwór i opisanie lokalizacji w nim zawartych..

Edytowano przez Chyba Miro 84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trudno mi powiedzieć jak działają wszystkie egzemplarze, jednak nie w tym jest problem. Wzmacniacz impulsowy analogowy musi mieć czułe wejście analogowe na które są podawane zakłócenia z otoczenia. Takie zakłócenia są traktowane jak każdy sygnał podawany na wejście i doprowadza do przełączeń które są wzmacniane. W przypadku wzmacniacza cyfrowego do takiej sytuacji nie powinno dochodzić, bo gdy na wejście są podawane dane o tym ze jest absolutna cisza, to i impulsy na wyjściu nie są podawane. Z tego powodu w głośnikach musi być cisza. Jeśli pojawia się szum, to znaczy ze gdzieś został podany strumień danych z szumem. Do takiej sytuacji może dochodzić gdy użyjemy wejścia analogowego w każdym wzmacniaczu tego typu, bo wzmacniacz dostaje dane z przetwornika AC. Odstęp szumu od sygnału gdy sygnał jest podawany to trochę inna sprawa. W przypadku wzmacniaczy impulsowych występuje on głównie w zakresach ponadakustycznych i w praktyce nie jest on słyszalny. Przez to sam parametr liczbowo może wyglądać źle. Tu faktycznie wynika on z przełączeń tranzystorów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Felix, nie wchodź znowu w przepychanki, bardzo Cie proszę. Uparty jesteś i chcesz zostawić na swoim. Za wszelką cenę. 

Co do merytoryki postów, chcę to pozostawić do oceny adminom, ja już tego nie komentuję i proszę o to samo.

Ocen także subiektywnych nie krytykuję, o ile opierają się na czymkolwiek, na autopsji, wiarygodnych źródłach, na rzetelności o której tyle pisał Miro, a nie na "a bo tak" i chęci przypięcia łatki na siłę. 

Chcę tylko i wyłącznie wrócić do tematu tego wątku, który sam założyłem i mam prawo oczekiwać, że przynajmniej główny sens tematu nie zniknie w powodzi "opowieści dziwnej treści" i ciągłego czepiania się o każde słowo. 

Inne kwestie:

Słuchałem na Audio Show różnych zestawów, które były eksponowane przez wystawców. Znam i rozumiem ograniczenia takich warunków. Jednakże każdy przynajmniej stara się uzyskać jakie takie warunki, żeby był sens włączać sprzęt. Niektóre zestawy, nawet nie tanie, różnie brzmiały jak na mój gust i tylko dlatego napisałem te słowa. To moja subiektywna ocena w tych warunkach. Moje pomieszczenie też nie ma adaptacji akustycznej i jest trudne pod tym względem. Ale mimo to jest całkiem nieźle. Czy jakoś wyjaśniłem?

Czy nadal muszę się tłumaczyć z każdego słowa, bo założyłem wątek który Ci z jakiegoś powodu nie odpowiada? Pozdrawiam serdecznie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem porównania Q5 pro z MX3 i 300, więc nie powiem o takich odniesieniach. Na pewno radzi sobie dobrze z budowaniem efektów przestrzennych. Do ideału jednak trochę brakuje. Z moich doświadczeń można w tej dziedzinie oczekiwać więcej nawet wśród wzmacniaczy za kilka tysięcy. Z zasady jest wtedy gorzej z dynamiką. Tu jest to pewien kompromis, ale jest dobrze. Trochę podobnie jest z dynamiką. Gdy ktoś oczekuje tylko jej bez precyzji to w podobnie dużo droższym sprzęcie ją znajdzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
27 minut temu, MobyDick napisał:

Trudno mi powiedzieć jak działają wszystkie egzemplarze, jednak nie w tym jest problem. Wzmacniacz impulsowy analogowy musi mieć czułe wejście analogowe na które są podawane zakłócenia z otoczenia. Takie zakłócenia są traktowane jak każdy sygnał podawany na wejście i doprowadza do przełączeń które są wzmacniane.

Pełna zgoda. Tyle że zakładam tu prawidłową implementację sekcji przedwzmacniacza analogowego. Sam mam wzmacniacz analogowy z wysoką czułością wejść (taką stosuje Arcam) i w głośnikach nie słychać nawet minimalnego szumu po pogłośnieniu na max. Nic, zero.

Ale masz rację, że w przypadku wzmacniacza w pełni cyfrowego ten problem niejako sam się rozwiązuje, chyba... że wzmacniacz ma wejścia analogowe, które muszę zostać zdigitalizowane. Tu wracamy do jakości sekcji ADC, analogowej i DAC.

22 minuty temu, D-Art napisał:

Felix, nie wchodź znowu w przepychanki, bardzo Cie proszę. Uparty jesteś i chcesz zostawić na swoim. Za wszelką cenę.

Nie. Próbuję po prostu wyprostować pewne rzeczy. Jak wszedłem do tego wątku, to Q5 Pro był wzmacniaczem który kopie tyłki konstrukcjom znacznie droższym, jak np. Yamaha 803.

Po pociągnięciu tematu okazało się, że subiektywnie nie jest gorszy od NADa 326 (który obecnie kosztuje 1800zł) i wygrywa z 30 letnim Technicsem, który nigdy nie był dobrym wzmacniaczem.

Widzisz różnicę?

I to nadal nie jest krytyka Q5! Jeżeli nie jest gorszy od 3x droższego NADa, to jest naprawdę bardzo dobrze jak na tą cenę!

Ale polecanie go komuś zamiast wzmacniacza za kilka tysięcy, czy pisanie że jest idealnym kompanem dla kolumn za 4, 5, 6 tys jest już nadużyciem.

22 minuty temu, D-Art napisał:

Chcę tylko i wyłącznie wrócić do tematu tego wątku, który sam założyłem i mam prawo oczekiwać, że przynajmniej główny sens tematu nie zniknie w powodzi "opowieści dziwnej treści" i ciągłego czepiania się o każde słowo.

To zależy od tego, czy celem są tylko pochwały Q5, czy jednak obiektywne jego przedstawienie.

22 minuty temu, D-Art napisał:

Niektóre zestawy, nawet nie tanie, różnie brzmiały jak na mój gust i tylko dlatego napisałem te słowa.

Ale to na takich wystawach jest zupełnie normalne. Wystawy nie są po prostu miarodajne w większości przypadków.

22 minuty temu, D-Art napisał:

Czy nadal muszę się tłumaczyć z każdego słowa, bo założyłem wątek który Ci z jakiegoś powodu nie odpowiada?

Ale Ty z niczego nie musisz mi się tłumaczyć, a ja nie mam nic do tego wątku :)

Wydaje mi się, że wyżej wyjaśniłem o co mi chodzi. Zresztą już wcześniej to wyjaśniałem.

Ja również pozdrawiam.

Edytowano przez Felix1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sam przywiązuję dużą wagę własnie do budowania efektów przestrzennych i ich precyzji, zwykle używam kolumn które to umożliwiają. Istnieją one jednak w ilości jednej pary na całym świecie. Na bardzo czułych głośnikach planarnych obsługujących zakres średnich i wysokich tonów stwierdzam na nim pewien niedostatek plastyczności brzmienia instrumentów akustycznych. Tracą one przez to ostateczna namacalność. Jednak na głośnikach dynamicznych tego efektu nie dostrzegam zupełnie i to również na mocno analitycznych kolumnach, które potrafią bardzo wiernie reprodukować przestrzeń i realne brzmienie instrumentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...