Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano
14 godzin temu, Wing0 napisał:

I to pokazuje że g... wiesz na wiele tematów ale swój bzdury punkt widzenia pokazujesz. Przemilcz lepiej tematy w których nie masz nic sensownego do powiedzenia.

13 godzin temu, Wing0 napisał:

Ja po latach pracy z ludźmi 

Jako, że poruszamy się w tematach tzw. służby zdrowia, to przedstawisz swoje kwalifikacje?

Napisano (edytowany)
27 minut temu, pairtick napisał:

Jako, że poruszamy się w tematach tzw. służby zdrowia, to przedstawisz swoje kwalifikacje?

Pisałem ci wyżej,  że dla ciebie zostanę anonimowy, takich prostaków jak ty jest na pęczki, nie mam chęci dzielić sie z tobą niczym poza informacjami za kogo cie uważam po twoich wpisach. Każdy kolejny mnie w tym utwierdza. Podkreślam słówko prostak w twoim kierunku (zrób sobie zrzut ekranu przyda ci sie na konfiturę ;)

Edytowano przez Wing0
Napisano (edytowany)
41 minut temu, Artur Brol napisał:

Narkotyki to wybor, tak, do pewnego momentu. Dalej to juz nałóg. Z tego mało kto wychodzi, nawet czasem wsparcie rodziny nie pomaga. 

Wsparcie rodziny, która paradoksalnie jest źródłem problemów? To średnio działa ☹️

Część daje się wyciągnąć przy pomocy np. Glasgow City Mission, które przejęło wsparcie bezdomnych od Hamish Allan Centre (zamkniętego w 2018) i z pełnym wsparciem GCC (Glasgow City council) w kwestii mieszkań socjalnych.

https://www.glasgowcitymission.com/

18 minut temu, Wing0 napisał:

zostanę anonimowy, takich prostaków jest na pęczki

Fakt 😝

Edytowano przez pairtick
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, pairtick napisał:

Ja np., uważam, że narkotyki, to wybór.

Ja np., uważam, że nie Wiesz o czym piszesz... 

Pozdrawiam bez odbioru!!!!!!!!!!

Edytowano przez RLC2
Napisano (edytowany)
20 godzin temu, Artur Brol napisał:

Narkotyki to wybor, tak, do pewnego momentu. Dalej to juz nałóg. Z tego mało kto wychodzi, nawet czasem wsparcie rodziny nie pomaga. 

Artur, bo oprócz wsparcia rodziny potrzebna jest terapia u psychoterapeuty, najlepiej w grupie z innymi uzależnionymi. 

Poza tym są też grupy wsparcia dla rodzin współuzależnionych, wtedy wszystkim jest łatwiej.

Dnia 24.02.2026 o 06:20, Wing0 napisał:

Nie znoszę sztucznej grzeczności i pseudo tolerancji byle tylko idioty nie nazwać idiotą...

Ale wiesz, że to forum jest pełne takich sztucznie kulturalnych tylko na potrzeby wlasnego wizerunku?

Edytowano przez DiBatonio
Napisano (edytowany)
Dnia 24.02.2026 o 05:42, Wing0 napisał:

Tomku czesto gesto wolałbym żeby jak to Patryczek napisał te "tłuki" z wieloletnim doświadczeniem wypisały mi receptę po wywiadzie niż młody doktorek bez doświadczenia po najlepszych studiach bo praktyki na studiach niezbyt wiele dają... 

A ja mogę na własnym przykładzie z zeszłego roku z pobytu w szpitalu opisać jak to pani pielęgniarka z wieloletnim stażem nie dawała rady w zwykłej błachej sprawie.

Zresztą tak zwani lekarze pierwszego kontaktu w przychodni też tacy bywają.

Chcesz, to napiszę dwa słowa o pielęgniarce ?

 

Edytowano przez DiBatonio
Napisano
32 minuty temu, DiBatonio napisał:

Zresztą tak zwani lekarze pierwszego kontaktu w przychodni też tacy bywają.

A powiedzieć Ci jak hydraulik spieprzył podłączenie pompy w studni , elektryk tak podłączył przewody w tablicy , że trzy same po pół roku wypadły , gość który robił wylewkę u mnie w mieszkaniu tak ją zrobił , że mam trzy centymetry różnicy na 5,5 metrach. Czy to świadczy , że wszyscy hydraulicy , elektrycy , posadzkarze są do dupy ? Nie . Taki lekarz ,pielęgniarka to taki sam fach jak hydraulik czy murarz. Są dobrzy i źli. Masz rację , czasem też niestety generalizuje i mózg podsuwa mi podziały. to , że ktoś wykonuje dany zawód powiedzmy 30 lat to też nie znaczy , że musi być w tym dobry. Równie dobrze może pieprzyć robotę przez te 30 lat :) 

Napisano
21 godzin temu, pairtick napisał:

Ja np., uważam, że narkotyki, to wybór.

18 godzin temu, RLC2 napisał:

Ja np., uważam, że nie Wiesz o czym piszesz... 

Kradnąc, też popełniasz przestępstwo/wykroczenie - ŚWIADOMIE. I to by było na tyle.

Napisano
1 godzinę temu, DiBatonio napisał:

Zresztą tak zwani lekarze pierwszego kontaktu w przychodni też tacy bywają.

GP w UK, tacy często są - i dlatego preferuję niekolorowych 😉

1 godzinę temu, DiBatonio napisał:

A ja mogę na własnym przykładzie z zeszłego roku z pobytu w szpitalu opisać jak to pani pielęgniarka z wieloletnim stażem nie dawała rady w zwykłej błachej sprawie.

Chcesz, to napiszę dwa słowa o pielęgniarce ?

Napisz, bo mogła też, rozbić się o procedury.

40 minut temu, tomek4446 napisał:

Taki lekarz ,pielęgniarka to taki sam fach jak hydraulik czy murarz.

BTW.

Przyjmując, że 5-letnie Liceum Medyczne, jest odpowiednikiem Technikum - to nikt nie mówi, że technik nie jest fachowcem... ale inżynierem nie jest.

50 minut temu, tomek4446 napisał:

gość który robił wylewkę u mnie w mieszkaniu tak ją zrobił , że mam trzy centymetry różnicy na 5,5 metrach.

U nas, na to mówią: walking in shower 😁

Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, tomek4446 napisał:

Taki lekarz ,pielęgniarka to taki sam fach jak hydraulik czy murarz. Są dobrzy i źli. Masz rację , czasem też niestety generalizuje i mózg podsuwa mi podziały. to , że ktoś wykonuje dany zawód powiedzmy 30 lat to też nie znaczy , że musi być w tym dobry.

Tomek, właśnie to chcialem powiedzieć. 

Można generalizować w obie strony, ale trzeba mieć na uwadze, że nie zawsze ta "stara" pielęgniarka z doświadczeniem będzie lepsza od młodego pielęgniarza, czy pielęgniarki.

Z racji wieku i doświadczenia, to ona powinna to robić bardzo dobrze i to nawet stopami 😁

Mam na to przykład z własnego pobytu w szpitalu i to nie tylko na mnie ta pielęgniarka się nie popisała swoim "doświadczeniem" jak się później okazało. 

Hydraulika, czy posadzkarza bym nie porównywał do lekarzy i pielęgniarek, to nie ten fakultet na uczelni 😉😁😁

 

Co do elektryków, to też bywa różnie.

Jak mmnie podpinali do nowej instalacji przyłączeniowej, to nie mieli lekko ze mną.

Później czosnkiem we mnie rzucali jak mnie widzieli na klatce schodowej 😁😁😁

Edytowano przez DiBatonio
Napisano
1 godzinę temu, pairtick napisał:

Kradnąc, też popełniasz przestępstwo/wykroczenie - ŚWIADOMIE. I to by było na tyle.

Ale porównałeś,  kradzież do nałogu.

Jak pisałem, tak jak z alkoholem, nikt nie bierze narkotyków, z tą myślą ze sie uzalezni. Nikt nie zaczyna pić, z myślą ze sie uzalezni. Świadome to jest na początku, po pewnym momencie, to juz nie jest wybór, tylko przymus.  W tym momencie Twoje świadome,  nie ma zastosowania.

Kradzież to nie jest nałóg,  nawet po 10j kradzieży, czy setnej możesz przestać. Nie ma choroby odwykowej itp.

Jak chcesz porównywać, rob to porządnie. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...