Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano (edytowany)
14 godzin temu, kaczadupa napisał:

Filmik nagrany jakieś dwa tygodnie temu - rozpoczęcie sezonu. Moja praktycznie codzienna (jak nie pada) trasa od teraz do końca października czyli Szczekocinek - Borneo. Żadne słowa nie oddadzą piękna widoków, które mnie czekają. 
 

 

IMG_7837.mov 103.95 MB · 11 downloads  

 

Steven Spielberg, nie zrobiłby tego lepiej :) 

Ja ze względu na pogodę, a także ból w kolanie chwilowo pauzuję. Mam nadzieję, że ból szybko minie. 

Edytowano przez MMarek
Napisano
27 minut temu, soberowy napisał:

Julin, w tyle Pałacyk Myśliwski. Dawna posiadłość Potockich. 

Nigdy tam nie byłem, a może powinienem się wybrać ze względów rodzinnych. Mój dziadek pochodził z Łańcuta, a jego matka - moja prababcia - przed ślubem była służącą u Potockich. Dziadek w czasie wojny ukrywał się przed Niemcami na terenie ich posiadłości. W dzieciństwie nasłuchałem się różnych historii z tamtych czasów i tamtych stron. :) 

Napisano (edytowany)

Koniecznie! W Zamku w Łańcucie jest Festiwal Muzyki Klasycznej. Jeśli lubisz muzykę organową to u mnie w Leżajsku jest Festiwal Organowy w Klasztorze. A na deser ATC SCM40 na Kraszewskiego 17, zapraszam :)

 

Edytowano przez soberowy
Napisano

Wyjeżdżałem dzisiaj z domu około 16:00 i było tak smutno i szaro a po godzinie nagle wyszło słońce i zrobił się przepiękny wieczór. Zimno ale zero wiatru, no i ten zachód słońca… Super. 
 

IMG_8048.jpeg

IMG_8051.jpeg

Napisano (edytowany)

Pojechałem po bociana ale do Bornego puste gniazda, za to fota żaby weszła. Wracam trochę rozczarowany i myślę - a pojadę przez Mosinę i bingo.! Rolnik mówi, że wczoraj przyleciał. 
 

 

IMG_8139.jpeg

IMG_8157.jpeg

Edytowano przez kaczadupa
Napisano

Pomimo utrzymującego sie bólu kolana nie wytrzymałem i wybrałem sie na rower.

Cieszy serce budowana nowa ścieżka w kierunku jeziora Gardno, na którym w roku 1948 rozegrała sie niewyobrażalna tragedia.

Pałac w Bukówce. Nic się nie zmieniło  jak 5 lat temu  odwiedziłem to miejsce. Żenada.

PXL_20260322_114031899~2.jpg

PXL_20260322_120020628~2.jpg

Napisano

Moim zdaniem, totalna pomyłka w dętce rowerowej to zawór presta.
Odkryłem zestaw do konwersji tego zaworu renomowanej firmy Schwalbe. Wystarczy wymienić wkład i zaopatrzyć się w adapter do pompki, bez adaptera także można sobie poradzić. Teraz pompowanie kół to sama przyjemność, a nie jak poprzednio klątwy i złorzeczenia :) 

Z1.jpg

z3.jpg

Napisano
56 minut temu, kaczadupa napisał:

To co, po śniadaniu można się powoli zbierać na rower. :) 

Obowiązkowo. Na moim terenie pełne słońce, brak wiatru, temperatura około 10 stopni. 
Przyjemnej jazdy.

Napisano
Dnia 6.03.2024 o 09:09, MMarek napisał:

Pragnę Was pocieszyć koleżanki i koledzy, a jednocześnie siebie, że oprócz AUDIO istnieje jeszcze druga branża, która jest tak mocno ZDEGENEROWANA cenowo. Są to e-bike zwane rowerami elektrycznymi. Kilka rurek, silniczek i bateryjka, potrafią dorównać cenie samochodu.                                                                                                                                                                                   Przy okazji pochwalę się, że na rowerze zelektryfikowanym samodzielnie za 3100 zł przejechałem w ciągu ostatnich dwóch lat około 6000 km. W tym roku tylko 250 km.

Da się tanio i uważam bardzo dobrze ;) 

Dla mnie priorytetem był komfort jazdy i bezpieczeństwo więc fat z niskim ciśnieniem w kołach i trochę prądu. 

20260104_125519.jpg

Napisano

Według mnie to "wspomagacz" elektryczny rozważałbym w max kilku (trzech) segmentach. Jednym z nich jest właśnie FatBike, drugi to rower typowo do DH i trzecia ewentualność to "turystyk". Ale ja to ja i można się ze mną nie zgadzać 😇 

Fat to taki typowy "wszędołaz" - przydaje się nieco "wsparcia"

DH - z regóły hardcorowa "zjazdówka" a nie wszędzie są wyciągi 

Turystyk z racji pokonywanych kilometrów również fajnie mięć "kolegę" który nieco pomaga zdobywać więcej kilometrów

Napisano

Temat rowerów wspomaganych elektrycznie to temat drażliwy. Ogólnie często czytam sprzeczki tych którzy faworyzują konkretne rowery nawet analogowe.

Dla mnie fat na niskim ciśnieniu ( w 26x4,8 daję 0,4 przód i 0,6 tył ) to mega komfort jazdy, przyczepność w każdych warunkach a przez to bezpieczeństwo a także możliwość wjechania tam gdzie wąskie koła grzęzną lub się blokują.  I tak w ubiegłym roku zaliczyłem prawie 800 km po Sudetach, była też pustynia, pola, lasy, łąki czy śnieg.

Taki rower dał mi możliwości i zasięg o których z analogiem nawet bym nie brał pod uwagę.

Bawię się w e bike od kilku lat i obecnie już 5 rower tego typu zamówiłem :) 

Napisano (edytowany)

Korzystając z sytuacji że jest ktoś kto użytkuje Fat-a w różnych warunkach... mam pytanko. Czy wiesz może Jak zachowuje się opona Fatbike-a na  trawersach przy niskim ciśnieniu? Osobiście nie miałem możliwości (jeszcze) testować tego.

Jeśli nie było trawersów, to chociaż na ostrych zakrętach przy dużej prędkości (podobnie przeciążenia boczne działające na opone)? 

Edytowano przez Chyba Miro 84
Napisano

Ciśnienie w kołach niezależnie czy to rower czy samochód ma podobny wpływ. Ja cenię sobie komfort jazdy więc rower i samochód na minimalnym rozsądnym ciśnieniu jeżdżę ale takie gorzej się nadaje do szybkiej, dynamicznej jazdy. W zakrętach będzie nosić bardziej a na zboczach może być lepiej bo większa powierzchnia przylega do podłoża.

To też zależy jakie opony. Bo są opony fat miękkie, twarde. Są też o wysokim i niebezpiecznym samoprowadzeniu na niskim ciśnieniu. Różny bieżnik na środku, bokach itp.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...