Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie

  1. Ostatnia godzina
  2. To spróbuj odtwarzaczy lub transportów CD w tym przedziale cenowym. Wzmacniacz zrobić najłatwiej, co więcej- zanim straci swoje parametry to trochę czasu minie - tu się po części zgodzę. To mechanika i precyzja jest dzisiaj głównym problemem w klasie budżetowej.
  3. Przyda ci się na dole coś mocniejszego. Od przybytku głowa nie boli.
  4. Przez ostatnie dni troszkę majstrowałem w pokoju , panele z waty PT80 powędrowały wyżej w miejsce pierwszych odbić , i tak słuchałem wczoraj. Jakie są moje wrażenie słuchało mi się w miarę dobrze krem z wokali nieznacznie uciekł ale poprawiła się scena i separacja jednak jest jedna rzecz która dyskwalifikuje takie ustawienia głuchota i podciśnienie które powstaje w uszach , jestem bardzo wrażliwy na to zjawisko. Czasami wystarczy drobna korekta i już jest ok a czasami muszę się natrudzić , żeby to wyeliminować. Generalnie lepiej mi się słucha jak w miejscu pierwszych odbić jest goła ściana niestety odbija się to na precyzji , ale w zamian pojawia się krem na wokalu. Powiedziałbym tak , że nie stosując nic w miejscu pierwszych odbić sprzęt schodzi o dwie klasy niżej , dlatego tak ciężko jest mi się z tym pogodzić , ale ciągle szukam swojego sweet spot i nie zamierzam się poddawać. Ciekawostka jest taka , że panel opuszczony raptem o 60 cm zmienia tak wiele , że to wydaje się niemożliwe a jednak. Trochę zastanawiam się nad tym czy nie przeginam z tym szukaniem dźwięku optymalnego bo czy taki wogóle istnieje ? Następna sprawa jest tak , że lubię dźwięk chirurgiczny precyzyjny , ale z wokalem nasyconym kremowym taki który powoduje , że robi mi się tak miło jak za dzieciaka kiedy wciągałem czekoladę mleczną i ten odjazd w oczach gdy czekolada przechodziła przez gardło to były piękne czasy . No ale wracając do mojej akustyki , nie ściągnąłem paneli z pierwszych odbić założyłem dzisiaj na nie panele binarne. Dzisiaj już nie posłucham muzyki , ale jutro usiądę do krytycznych odsłuchów.
  5. Today
  6. Na pewno bms 4590 z hornem jabo to bardzo dobre zestawienie. Ten mój projekt od początku był kontrowersyjny,ale się szczęśliwie zakończył. Teraz uważam że można było go uprościć i odpuścić sobie tą daytone na dole. A do beymy zrobić trochę większa skrzynkę OZ lub BR,w zależności od potrzeby. Bo nie każdy siedzi tak daleko jak ja i ma wysoki room gain. Najbardziej podczas tego projektu zaskoczyła jednak beyma,mnie i mojego fachowca.Zarówno z odsłuchu jak i z pomiarów. Bo po bms już wiedziałem czego się mogę spodziewać,ale ta beyma 12br70 za te pieniążki to naprawadę rewelacja i do tego uniwersalny i do OZ i do BR.
  7. Denona i Marantza też mam. I też działają bez zastrzeżeń. Jedną Yamahę mam z 10 lat (albo dłużej). Druga nie wiem dokładnie ile ma lat, bo kupiłem używaną (ale pewnie 5+). Z tymi "wydmuszkami" tak nie szarżujmy.
  8. Bo tak powinno być - albo coś człeka urzeknie zaraz po wyjęciu z pudełka i podłączeniu albo też nie ...bo jak coś można stwierdzić odnośnie zmian po rzekomym "wygrzewaniu" skoro narząd słuchu się przyzwyczaja do brzmienia 🤨
  9. Co to znaczy „wiele lat”?:) Choć tak, kilka firm potrafi budżetowo i nienajgorzej. Z mojego doświadczenia prym wiedzie tu Denon, ale i Marantz i Yamaha dają jakoś radę. Natomiast ja pisałem o swoich oczekiwaniach. Każdy ma swoje…;)
  10. Mam już wiele lat dwie budżetowe Yamahy i nie mogę się z Tobą zgodzić. Działają niezawodnie, mają godny wsad materiałowy, a do tego jeszcze wyglądają tak rasowo, ze wiele drogich sprzętów może im pozazdrościć prezencji. Tylko ta cena - są za tanie!;)
  11. @Sundin997 Jest drugi i nawet trzeci co posłuchał hornów u mnie i teraz będzie robił coś podobnego. Dobrze że tobie się udało
  12. No właśnie dlatego ostatnio uzywam takich, które zapewniają mi wszystko, bez zniekształceń w całym paśmie. Lampy do PP wstawiłem przed rokiem i cały czas są te same - TFK. Nie szukam już innego brzmienia.
  13. Ja nie lubię zniekształceń żadnego typu. Dla mnie to takie ograniczone dsp z ubiegłego wieku. Przekładanie lamp i na pamięć uczenie się jak która lampa zmienia dźwięk. Ale są ludzie co to lubią. Mają kolekcje lamp i tak przebierają szukając czegoś tam dla siebie. 12 już potrafi zagrać na dole.
  14. Fakt, częsć zniekształceń jest przyjemna dla ucha. No, ale mam ten komfort, że używam kolumn różnych. W zależności od nastroju i tego, na co aktualnie chcę zwrócić uwagę w przekazie. Ostatnio najczęściej używam innych kolumn - oferują mi najwięcej. ,,Małe'' monitorki (33kg/szt)😉 studyjne z 12 calowymi niskotonowcami.
  15. Zależy też jak jest wykonana, ale jest duża szansa, że należycie. Ja już jestem tak zmęczony i zirytowany wyrobami ostatnich 2-3 dekad, których konstruktorom przyświeca jedynie zasada optymalizacji i efektywności cenowej, że z wielką przyjemnością płacę drożej lub nawet drogo gdy jakość wykonania odpowiada moim obecnym oczekiwaniom. Mam po prostu już dosyć tych “wydmuszek”, które co chwila się psują i nawet od pierwszego dnia nie dają radości ani z patrzenia na nie, ani z ich dotykania, czy obcowania z nimi. Nie dotyczy to tylko audio, oczywiście, ale audio również. Kupując współczesne “wielkoseryjne buble” - bo tak je zwykłem nazywać - niesamowicie zanieczyszczamy planetę, bo za kilka lat kupujemy ponownie. Dla mnie to kolejny mocny argument za tym, aby świadomie “przepłacić”. Jest szansa, że ta Unitra wychodzi ponad tę „mieliznę”.
  16. Mnie się Audalytic bardzo podoba. Mam do niego zasilanie liniowe i na prawdę nie potrzebuję nic więcej. Kiedy słucham muzyki nie chce mi się jej wyłączać. Ciekawostką jest że kiedy go podłączyłem od razu brzmiał wyjątkowo. Nie potrzebował wygrzewania bo cały czas gra zjawiskowo jak zaraz po wyjęciu z pudełka.
  17. Ponoć przyjemne dla ucha te zniekształcenia. Przyznam się że ma dwa presety ustawione na aktywnej zwrotnicy. Jeden gdzie gra cała kolumna wraz z subbasami. I Drugi gdzie z hornem gra tylko ta środkowa 12 cali,fachowiec zrobił "kompensację basu" +4 dB(kosztem spl) i w zasadzie to w zupełności wystarcza,zwłaszcza że ja siędze 4,5m od głośników i z samej odległości mam podbicie basu +3/+6 dB. Bardzo przyjemny bass jest z tej beymy. Puki co częściej słucham bez subow,na szczęście mam jeszcze kino domowe. Nigdy nie słyszałem basu z takiej hornowej obudowy,jak to brzmi?
  18. U mnie role średnio i niskotonowca przejął szerokopasmowiec. Pewnie jest gorzej, ale na brak basu nie narzekam. Natomiast od wstrząsania wnętrznościami mam KEF 107 reference:) One mają realne zejście do 18Hz. @Nie wszystko wiedzący no właśnie miałem wspomnieć o zniekształceniach - to zależy. Z SE trochę ich jest , natomiast z PP nie słychac.
  19. Jak ktoś lubi słuchać zniekształceń to tylko se
  20. ;podpinam sie pod temat ..... a moze taki trojnik by sie nadał ???
  21. U mnie jest na odwrót. Horn rzeczywiście jest lekki 2-3 kg,ale za to driver waży 9kg. Cała kolumna to też waga ciężka około 80 kg,najwięcej ważą niskotonowe głosniki około 45 -50 kg,środkowa 20kg. Samego materiału tłumiącego poszło około 2,5 -3kg,wiekszość wełny owczej.
  22. Przy cichym słuchaniu muzyki, by słyszeć pełne pasmo trzeba użyć jakiejś formy regulacji tonów. Puryści jeśli ich to uszczęśliwia niech sobie słuchają po cichu muzyki pozbawionej basu. Pomiarowcy po wielogodzinnych sesjach pomiarów znajdują brzmienie które ładnie wygląda na wykresach, ale średnio brzmi. Potem dostosowują owo brzmienie do własnych preferencji, czyli wreszcie zaczynają używać korekcji dla własnej przyjemności. Fizjologii ludzkiego słuchu nie da się oszukać. Osobiście od zawsze używam Loudnessu i w miarę potrzeb regulacji tonów. Bo radość czerpana ze słuchania muzyki jest ważniejsza niż niż jakiekolwiek audio-mity. Kiedyś filtr fizjologiczny "Loudness", dwu a czasem i trzypunktowa regulacja tonów były we wzmacniaczach czymś oczywistym. Aż ktoś z chciwości wpadł na pomysł, żeby sprzedać ludziom wzmacniacze bez korekcji, wmawiając że pomiary są najważniejsze niż frajda z muzyki. Bo gdy użyjesz analogowej korekcji, to poziom zniekształceń wzrośnie z tysięcznych do setnych części procenta. Czego niedoskonałe ludzkie ucho i tak nie jest w stanie wychwycić. Marketing sączył te bzdury tak długo, aż ludzie uznali je za prawdę objawioną. Tyle że wraz z rozwojem techniki cyfrowej, coraz lepszych i tańszych systemów DSP argument o pogorszeniu parametrów pomiarowych sprzętu przy użyciu korekcji stracił rację bytu. Teraz dokonując korekcji w domenie cyfrowej możemy regulować tony w dowolny sposób bez utraty jakości w pomiarach. Więc nawet wyznawcy nadrzędności pomiarów mogą już z czystym sumieniem wrócić do używania cyfrowej korekcji i wreszcie zacząć czerpać radość z muzyki.
  23. Masz o tyle lepiej , że tuby hornów , o ile widzę , są z włókna szklanego i są lekkie. Moje są z grubej blachy i ważą po ok 10 kg. Dodatkowo drivery po prawie 4 kg. A więc sam horn z obudowa to prawie 17 kg. Łączna waga zestawu (1 szt) to ok 75 kg. Dlatego zrobiłem do nich platformy na kółkach oraz założyłem metalowe narożniki na skrzyniach, aby w czasie renowacji nie uszkodzić narożników, które są z kątowników drewnianych. Do regulacji pochylenia skrzyń driverów wykorzystałem drewnianie wałki z wytoczonym gwintem i drewniane nakrętki. Do wykonania skrzyń hornów wykorzystałem sklejkę z drewna paulowni, która jest dość lekka. Całość ofornirowałem fornirem takim jak skrzynie z falowodami.
  24. Odnośnie amplitunerów - ART a potem długo długo nic. Więc albo Denon/Marantz teraz albo Arcam i Onkyo za jakiś czas. Szczególnie w pomieszczeniu które nie jest dedykowane do kd.
  25. @przespol Też wróciłem w dr70 i d1 do LME49720. SX35B z ali okazały się bublem, jeden chyba się uszkodził po dwóch dniach - pojawiły się trzaski. Kolejna para to słyszalne szumy w obu kanałach. Także jedyna modyfikacja dr70 to usunięcie układu sterowania głośnością i zmiana zasilania na lps. Jeżeli chodzi o porównanie delta sigma z r2r to na ten moment nie jestem w stanie wydać jakiejkolwiek opinii. Na razie próbuję różnych konfiguracji: usb/coaxial/upsampling w rpi/nos/os. Najszybciej można sprawdzić tryby w dr70, ale za bardzo nie słyszę różnicy pomiędzy nos, a os. https://www.head-fi.org/threads/gustards-audalytic-dr70-r2r-streamer-dac.978379/post-19018376
  26. Też muszę coś wymyśleć ,z regulacją było by super. Na razie nie mam pomysłu. Puki co horny leżą na niewidocznych od przodu gąbkach. A podstawke pod driver wydrukowałem na drukarce 3d.
  27. Na żywo nie widziałem, ale moim zdaniem Unitra wygląda fantastycznie. A co do cennika, to połowa audio ma ceny z sufitu. Ten biznes zdaje się właśnie na tym polega. Audiofile brzydzą się kupować tanio. Nie mają wtedy poczucia, że potraktowali się z godną tego atencją.
  1. Załaduj więcej aktywności


  • Dzisiejsze posty

    • To spróbuj odtwarzaczy lub transportów CD w tym przedziale cenowym. Wzmacniacz zrobić najłatwiej, co więcej- zanim straci swoje parametry to trochę czasu minie - tu się po części zgodzę. To mechanika i precyzja jest dzisiaj głównym problemem w klasie budżetowej.
    • Przyda ci się na dole coś mocniejszego. Od przybytku głowa nie boli.  
    • Przez ostatnie dni troszkę majstrowałem w pokoju , panele z waty PT80 powędrowały wyżej w miejsce pierwszych odbić , i tak słuchałem wczoraj. Jakie są moje wrażenie słuchało mi się w miarę dobrze krem z wokali nieznacznie uciekł ale poprawiła się  scena i separacja jednak jest jedna rzecz która dyskwalifikuje takie ustawienia głuchota i podciśnienie które powstaje w uszach , jestem bardzo wrażliwy na to zjawisko. Czasami wystarczy drobna korekta i już jest ok a czasami muszę się natrudzić , żeby to wyeliminować. Generalnie lepiej mi się słucha jak w miejscu pierwszych odbić jest goła ściana niestety odbija się to na precyzji , ale w zamian pojawia się krem na wokalu. Powiedziałbym tak , że nie stosując nic w miejscu pierwszych odbić sprzęt schodzi o dwie klasy niżej , dlatego tak ciężko jest mi się z tym pogodzić , ale ciągle szukam swojego sweet spot i nie zamierzam się poddawać.  Ciekawostka jest taka , że panel opuszczony raptem o 60 cm zmienia tak wiele , że to wydaje się niemożliwe a jednak. Trochę zastanawiam się nad tym czy nie przeginam z tym szukaniem dźwięku optymalnego bo czy taki wogóle  istnieje ? Następna sprawa jest tak , że lubię dźwięk chirurgiczny precyzyjny , ale z wokalem nasyconym kremowym taki który powoduje , że robi mi się tak miło jak za dzieciaka kiedy wciągałem czekoladę mleczną i ten odjazd w oczach gdy czekolada przechodziła przez gardło to były piękne czasy  . No ale wracając do mojej akustyki , nie ściągnąłem paneli z pierwszych odbić założyłem dzisiaj na nie panele binarne. Dzisiaj już nie posłucham muzyki , ale jutro usiądę do krytycznych odsłuchów. 
    • Na pewno bms 4590 z hornem jabo to bardzo dobre zestawienie. Ten mój projekt od początku był kontrowersyjny,ale się szczęśliwie zakończył. Teraz uważam że można było go uprościć i odpuścić sobie tą daytone na dole. A do beymy zrobić trochę większa skrzynkę OZ lub BR,w zależności od potrzeby. Bo nie każdy siedzi tak daleko jak ja i ma wysoki room gain. Najbardziej  podczas tego projektu zaskoczyła jednak beyma,mnie i mojego fachowca.Zarówno z odsłuchu jak i z pomiarów. Bo po bms już wiedziałem czego się mogę spodziewać,ale ta beyma 12br70 za te pieniążki to naprawadę rewelacja i do tego uniwersalny i do OZ i do BR.  
    • Denona i Marantza też mam. I też działają bez zastrzeżeń. Jedną Yamahę mam z 10 lat (albo dłużej). Druga nie wiem dokładnie ile ma lat, bo kupiłem używaną (ale pewnie 5+). Z tymi "wydmuszkami" tak nie szarżujmy.
    • Bo tak powinno być - albo coś człeka urzeknie zaraz po wyjęciu z pudełka i podłączeniu albo też nie ...bo jak coś można stwierdzić odnośnie zmian po rzekomym "wygrzewaniu" skoro narząd słuchu się przyzwyczaja do brzmienia 🤨  
    • Co to znaczy „wiele lat”?:) Choć tak, kilka firm potrafi budżetowo i nienajgorzej. Z mojego doświadczenia prym wiedzie tu Denon, ale i Marantz i Yamaha dają jakoś radę. Natomiast ja pisałem o swoich oczekiwaniach. Każdy ma swoje…;)
    • Mam już wiele lat dwie budżetowe Yamahy i nie mogę się z Tobą zgodzić. Działają niezawodnie, mają godny wsad materiałowy, a do tego jeszcze wyglądają tak rasowo, ze wiele drogich sprzętów może im pozazdrościć prezencji. Tylko ta cena - są za tanie!;)
    • @Sundin997   Jest drugi i nawet trzeci co posłuchał hornów u mnie i teraz będzie robił coś podobnego. Dobrze że tobie się udało 
    • No właśnie dlatego ostatnio uzywam takich, które zapewniają mi wszystko, bez zniekształceń w całym paśmie. Lampy do PP wstawiłem przed rokiem i cały czas są te same - TFK. Nie szukam już innego brzmienia.
    • Ja nie lubię zniekształceń żadnego typu.  Dla mnie to takie ograniczone dsp z ubiegłego wieku. Przekładanie lamp i na pamięć uczenie się jak która lampa zmienia dźwięk. Ale są ludzie co to lubią. Mają kolekcje lamp i tak przebierają szukając czegoś tam dla siebie. 12 już potrafi zagrać na dole.
    • Fakt, częsć zniekształceń jest przyjemna dla ucha. No, ale mam ten komfort, że używam kolumn różnych. W zależności od nastroju i tego, na co aktualnie chcę zwrócić uwagę w przekazie. Ostatnio najczęściej używam innych kolumn - oferują mi najwięcej. ,,Małe'' monitorki (33kg/szt)😉 studyjne z 12 calowymi niskotonowcami.   
    • Zależy też jak jest wykonana, ale jest duża szansa, że należycie. Ja już jestem tak zmęczony i zirytowany wyrobami ostatnich 2-3 dekad, których konstruktorom przyświeca jedynie zasada optymalizacji i efektywności cenowej, że z wielką przyjemnością płacę drożej lub nawet drogo gdy jakość wykonania odpowiada moim obecnym oczekiwaniom. Mam po prostu już dosyć tych “wydmuszek”, które co chwila się psują i nawet od pierwszego dnia nie dają radości ani z patrzenia na nie, ani z ich dotykania, czy obcowania z nimi. Nie dotyczy to tylko audio, oczywiście, ale audio również. Kupując współczesne “wielkoseryjne buble” - bo tak je zwykłem nazywać - niesamowicie zanieczyszczamy planetę, bo za kilka lat kupujemy ponownie. Dla mnie to kolejny mocny argument za tym, aby świadomie “przepłacić”. Jest szansa, że ta Unitra wychodzi ponad tę „mieliznę”.
    • Mnie się Audalytic bardzo podoba. Mam do niego zasilanie liniowe i na prawdę nie potrzebuję nic więcej. Kiedy słucham muzyki nie chce mi się jej wyłączać. Ciekawostką jest że kiedy go podłączyłem od razu brzmiał wyjątkowo. Nie potrzebował wygrzewania bo cały czas gra zjawiskowo jak zaraz po wyjęciu z pudełka. 
    • Ponoć przyjemne dla ucha te zniekształcenia.   Przyznam się że ma dwa presety ustawione  na aktywnej zwrotnicy. Jeden gdzie gra cała kolumna wraz z subbasami. I Drugi gdzie z hornem gra tylko ta środkowa 12 cali,fachowiec zrobił "kompensację basu" +4 dB(kosztem spl) i w zasadzie to w zupełności wystarcza,zwłaszcza że ja siędze 4,5m od głośników i z samej odległości mam podbicie basu +3/+6 dB. Bardzo przyjemny bass jest z tej beymy. Puki co częściej słucham bez subow,na szczęście mam jeszcze kino domowe. Nigdy nie słyszałem basu z takiej hornowej obudowy,jak to brzmi?  
  • Dzisiejsze tematy

×
×
  • Utwórz nowe...