Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie

  1. Ostatnia godzina
  2. Tak działa fizyka, że po środku pokoju basu jest mało. Natomiast przy ścianach, a szczególnie w rogu się wzbudza i jest go dużo. Odsuń się dalej w tył to będzie więcej basu.
  3. Używany stan bardzo dobry, oryginalny karton przewód pilot papiery itd. Możliwy odsłuch. Postaram się dodać jakieś zdjęcie Cenna 3400 zł do nego.
  4. Jest klimat, subtelność, a zarazem pełnia wyrazu, duża emocja. Co prawda lider jest perkusistą, to jednak rolę główną odgrywają tu nie bębny, lecz gitara (Dave Okumu). TOM SKINNER - Undo (Live At The Crypt), 2019 The Vinyl Factory, striming
  5. Otóż ja używam i być może dlatego nie mam nerwozy, żeby żonglować sprzętami-elektroniką i kolumnami.
  6. Wjechał Gustard R26 II i rozjechał wcześniejsze DAC. R26II + JPlay = 🥳 Polecam https://www.audiomagic.pl Profesjonalne podejście i bezzwłoczna realizacja.
  7. Problem nie jest aż tak prosty. Psycholog powiedziałby raczej, że w ten sposób rekompensujemy sobie to, co w procesie rozwoju psychoemocjonalnego nigdy nie zostało nam dostarczone. Człowiek emocjonalnie spełniony nie szuka pocieszeń na zewnątrz w sposób nieracjonalny i często niekontrolowany. Rzeczy materialne czy używki nigdy nie zaspokoją naszego głodu wynikającego z deprywacji emocjonalnej lub społecznej. Ten czas bezpowrotnie minął w okolicach 3-5 roku życia. Co zrobimy z tymi emocjami zależy już tylko od nas. Niewiedza i marketing są jedynie pożywką dla naszych mechanizmów obronnych pomagających nam uciekać od prawdziwego problemu. Zabrzmiało może zbyt poważnie, ale raczej tak to widzę w skrócie. Zatem należy sobie zadać pytanie co rekompensujemy sobie kupowaniem „niepotrzebnych zabawek”. Jest to faktycznie tylko „guilty pkeasure”? Czywiście większość z nas kupuje i używa. I „nerwozie” się nie ima…:)
  8. Today
  9. Oczywiście, a wiesz jak ja zostałem zmanipulowany ? 🤭 chłopie ja mam więcej gadżetów i poprawiaczy niż niejeden samozwańczy znawca tematu audio i recenzent w jednym. To, że Jarek i jemu podobni sprowadzają niektóre czasem oczywiste rzeczy do audiooovooodo, bo nie rozumieją tych zjawisk fizycznych, nie oznacza, że ich nie ma. Patrz wszelakie wibroizolatory (niektóre są opatentowane) pod elektronikę i nie tylko (wibroakustyka=fizyka), również nie wyłączajac kabli i innych izolatorów galwanicznych, albo wiaderek (kondycjoner masy). Najlatwiej jest wtedy wyjechać z psychoakustyką.
  10. Tylko że owe "zbędne" nie dla każdego jest zbędne ...a wolny czas trzeba umieć sobie zorganizować
  11. No to jeszcze 13 lat i osiągnę sukces - emeryturka 😉!
  12. Wiedza o audio to jednak za mało, by nie mieć nerwozy. Potrzebne są jeszcze podstawy psychofizjologii postrzegania i zasad marketingu. No i sam dostęp do danych, to też mało. Trzeba jeszcze umieć wyciągać z tych danych prawidłowe wnioski. Należy także odróżnić "wiedzę" od wiedzy. Numerolog i matematyk nie grają w tej samej lidze (choć każdy z nich może uważać się za specjalistę). Tylko jakbyśmy nie wydawali na rzeczy zbędne, to moglibyśmy pracować mniej, z korzyścią dla naszej kondycji psychicznej. Mówią, że miarą sukcesu jest ilość wolnego czasu, którym dysponujemy.
  13. Nic dodać nic ująć 👍. Moje piękności zawsze mi powtarza że życie jest zbyt krótkie by odmawiać sobie przyjemności i należy z niego korzystać ile się da ...bo jak nie teraz to kiedy ??? A pieniądze to tylko pieniądze - po to pracujemy i zarabiamy by z nich korzystać i spełniać powyższe ...2m pod ziemią będą dla nas zbędne i bezwartościowe 😁
  14. Więc albo wydałeś za mało, albo… za dużo.;) Z drugiej strony, po to zarabiamy pieniądze, aby je wydawać. Mnie cieszy nawet Tiramisu i kawa za 50zł w kafejce, ale każdy ma te „pocieszacze” albo droższe albo tańsze. Dobre jest to, że sprzęt audio jest długowieczny. Raz wydasz i po sprawie. Gorzej, jak główną przyjemność sprawia wydawanie i gonienie „niedoganialnego” a nie posiadanie i używanie.;)
  15. Uważasz, że Audiowit, Tomek, Roman, Mariusz i wielu innych kolegów są zmanipulowani i maja mniejszą wiedzę o audio i marketingu niż ty? dobry kawał I? Jak Cie nie stać bierzesz kredyty, przez to twoja rodzina nie ma na chleb to masz problem, ale jak wydajesz określony budżet na przyjemności czy to kebab czy papierosy, rowery, wędki itd to w czym problem? Audio nie zniszczy ci chociaz zdrowia oczywiscie pisze ogólnie nie personalnie.
  16. Ale kasa na muzykę i tak leci i tak . Czy kabel , czy płyta , czy podkładka . Leci
  17. Wiedza, wiedza i jeszcze raz rozsądek. Z wieloletniej obserwacji forum wnioski mam takie, że ta nerwoza bierze się ze zmanipulowania, a to możliwe jest tylko dzięki ogólnie marnemu pojęciu o przedmiocie naszego zainteresowania, czyli o technologii audio. Niestety "gdy rozum śpi, budzą się demony".
  18. Ja znalazłem taki sposób - zamiast na sprzęt, wydaję na płyty 😁. To działa naprawdę. Jak wydam całą wyznaczoną kasę na muzę, to nie kupuję w ogóle sprzętu 🤣.
  19. W takim razie jeżeli na cokolwiek się w życiu nawrócę, to jedynie na pliki DSD…;)
  20. Ostatecznie do odsłuchu domowego wjadą Jade 30 i Amber MKII. Zobaczymy co z tego będzie:).
  21. Czy nie macie czasami wrażenia , że czas sięgnąć po pomoc od specjalisty ? Właśnie tak policzyłem ile wydałem na gadżety około sprzętowe w ciągu 2 miesięcy i nie wiem , czy jestem szczęśliwszy 😀 Dla niektórych 5k , to mało , ale czy faktycznie ,, TE ,, popierdółki są niezbędne w życiu ? Jak sobie radzić z tą ,,nerwozą,, ?
  22. Dlatego podkreśliłem ten mastering, bo to on robi robotę. Na potrzeby Tidala nikt nowego masteringu nie zrobi. Na potrzeby plików owszem. Jest taka wytwornia 2XHD, ktora specjalizuje się w realizacjach nowych remasterów wyłącznie w wersjach plikowych. Łatwo sprawdzić umieszczony przez nich opis sprzętu, taśm, programów i technologii masteringu użytych do "odrestaurowania" nagrań (HD Tracks). I TO słychać. A czy to 256 czy 64 pozostaje akurat bez znaczenia.
  23. Oto jest. Dłuuuuugo wyczekiwany nowy album naczelnego fochmana sceny rockowej Morrissey i "Make-up is a lie"
  24. Najlepszy DAC, który obecnie mam pod dachem akceptuje pliki do jakości DSD64, więc tej Shirley póki co nie sprawdzę. DSD64 to już i tak jakiś plikowy „potwór”, bo oferuje sześćdziesiąt cztery razy wyższą rozdzielczość od płyty CD a co dopiero DSD256.;) Pamiętam jestem jednak wyniki ślepego testu z rozróżnianiem próbek utworów, który przeprowadziłem na sobie używając słuchawek wysokiej klasy, gdzie odgadłem (z wielkim trudem) sześć bezstratnych realizacji z dziesięciu, gdy porównywane były do plików 320bps. Świadomy jestem po tym teście faktu, że ludzki słuch ma ograniczenia… a przynajmniej mój.;) Czy usłyszałbym różnicę między DSD64 a DSD256? I czy te DSD wygenerowałyby szerszy uśmiech na mojej twarzy niż ten jakże częsty występujący podczas słuchania płyt CD? Tego nie wiem. Ale może za nie tak długo będę miał w domu DACa przyjmującego pliki DSD256 to sprawdzę.:)
  25. Będzie droższe, szczególnie na samym poczatku ale moim zdaniem ART to rewolucja w podejściu do korekcji akustyki. To coś jak słuchawki z ANC tylko w skali pomieszczenia. Poczytaj sobie o tym jak to działa i sam decyduj.
  26. Wczoraj
  27. Przecież to akurat bardzo łatwo sprawdzić na ich stronie E-mail: q21@q21.pl Pracujemy w tygodniu w godzinach 10-18, soboty 10-14.
  1. Załaduj więcej aktywności


  • Dzisiejsze posty

    • Używany stan bardzo dobry, oryginalny karton przewód pilot papiery itd. Możliwy odsłuch. Postaram się dodać jakieś zdjęcie    Cenna 3400 zł do nego.  
    • Jest klimat, subtelność, a zarazem pełnia wyrazu, duża emocja. Co prawda lider jest perkusistą,  to jednak rolę główną odgrywają tu nie bębny, lecz gitara  (Dave Okumu).  TOM SKINNER - Undo (Live At The Crypt), 2019 The Vinyl Factory, striming
    • Otóż ja używam i być może dlatego nie mam nerwozy, żeby żonglować sprzętami-elektroniką i kolumnami.
    • Wjechał Gustard R26 II i rozjechał wcześniejsze DAC. R26II + JPlay = 🥳 Polecam  https://www.audiomagic.pl Profesjonalne podejście i bezzwłoczna realizacja.  
    • Problem nie jest aż tak prosty. Psycholog powiedziałby raczej, że w ten sposób rekompensujemy sobie to, co w procesie rozwoju psychoemocjonalnego nigdy nie zostało nam dostarczone. Człowiek emocjonalnie spełniony nie szuka pocieszeń na zewnątrz w sposób nieracjonalny i często niekontrolowany. Rzeczy materialne czy używki nigdy nie zaspokoją naszego głodu wynikającego z deprywacji emocjonalnej lub społecznej. Ten czas bezpowrotnie minął w okolicach 3-5 roku życia. Co zrobimy z tymi emocjami zależy już tylko od nas. Niewiedza i marketing są jedynie pożywką dla naszych mechanizmów obronnych pomagających nam uciekać od prawdziwego problemu. Zabrzmiało może zbyt poważnie, ale raczej tak to widzę w skrócie. Zatem należy sobie zadać pytanie co rekompensujemy sobie kupowaniem „niepotrzebnych zabawek”. Jest to faktycznie tylko „guilty pkeasure”? Czywiście większość z nas kupuje i używa. I „nerwozie” się nie ima…:)
    • Oczywiście, a wiesz jak ja zostałem zmanipulowany ? 🤭 chłopie ja mam więcej gadżetów i poprawiaczy niż niejeden samozwańczy znawca tematu audio i recenzent w jednym. To, że Jarek i jemu podobni sprowadzają niektóre czasem oczywiste rzeczy do audiooovooodo, bo nie rozumieją tych zjawisk fizycznych, nie oznacza, że ich nie ma. Patrz wszelakie wibroizolatory (niektóre są opatentowane) pod elektronikę i nie tylko (wibroakustyka=fizyka), również nie wyłączajac kabli i innych izolatorów galwanicznych, albo wiaderek (kondycjoner masy). Najlatwiej jest wtedy wyjechać z psychoakustyką.    
    • Tylko że owe "zbędne" nie dla każdego jest zbędne ...a wolny czas trzeba umieć sobie zorganizować 
    • No to jeszcze 13 lat i osiągnę sukces - emeryturka 😉!
    • Wiedza o audio to jednak za mało, by nie mieć nerwozy. Potrzebne są jeszcze podstawy psychofizjologii postrzegania i zasad marketingu. No i sam dostęp do danych, to też mało. Trzeba jeszcze umieć wyciągać z tych danych prawidłowe wnioski. Należy także odróżnić "wiedzę" od wiedzy. Numerolog i matematyk nie grają w tej samej lidze (choć każdy z nich może uważać się za specjalistę). Tylko jakbyśmy nie wydawali na rzeczy zbędne, to moglibyśmy pracować mniej, z korzyścią dla naszej kondycji psychicznej. Mówią, że miarą sukcesu jest ilość wolnego czasu, którym dysponujemy.
    • Nic dodać nic ująć 👍. Moje piękności zawsze mi powtarza że życie jest zbyt krótkie by odmawiać sobie przyjemności i należy z niego korzystać ile się da ...bo jak nie teraz to kiedy ??? A pieniądze to tylko pieniądze - po to pracujemy i zarabiamy by z nich korzystać i spełniać powyższe ...2m pod ziemią będą dla nas zbędne i bezwartościowe 😁
    • Więc albo wydałeś za mało, albo… za dużo.;) Z drugiej strony, po to zarabiamy pieniądze, aby je wydawać. Mnie cieszy nawet Tiramisu i kawa za 50zł w kafejce, ale każdy ma te „pocieszacze” albo droższe albo tańsze. Dobre jest to, że sprzęt audio jest długowieczny. Raz wydasz i po sprawie. Gorzej, jak główną przyjemność sprawia wydawanie i gonienie „niedoganialnego” a nie posiadanie i używanie.;)
    • Uważasz, że Audiowit, Tomek, Roman, Mariusz i wielu innych kolegów są zmanipulowani i maja mniejszą wiedzę o audio i marketingu niż ty? dobry kawał I? Jak Cie nie stać bierzesz kredyty, przez to twoja rodzina nie ma na chleb to masz problem, ale jak wydajesz określony budżet na przyjemności czy to kebab czy papierosy, rowery, wędki itd to w czym problem? Audio nie zniszczy ci chociaz zdrowia oczywiscie pisze ogólnie nie personalnie. 
    • Ale kasa na muzykę i tak leci i tak . Czy kabel , czy płyta , czy podkładka . Leci
    • Wiedza, wiedza i jeszcze raz rozsądek. Z wieloletniej obserwacji forum wnioski mam takie, że ta nerwoza bierze się ze zmanipulowania, a to możliwe jest tylko dzięki ogólnie marnemu pojęciu o przedmiocie naszego zainteresowania, czyli o technologii audio.  Niestety "gdy rozum śpi, budzą się demony".
  • Dzisiejsze tematy

×
×
  • Utwórz nowe...