Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. Czekając na kasę przeglądałem sobie jeszcze oferty i policzyłem ile muszę wydać. Okazało się, że z kablami (potrzebuje minitoslink plus 2xRCA) do tego chromecast audio i Dac Magic 100 wyszło prawie 950 zł Tymczasem na portalu aukcyjnym jest używany Marantz NA 6005 za 1100 zł. Stan idealny. No i zaczynam się zastanawiać. Nowy z outletu za 1450 zł można dostać, z pełną 24 miesięczną gwarancją. Czy to nie jest lepsza droga niż DAC+chromecast. dodam, że ten Marantz ma także wejścia cyfrowe, więc podepnę przez niego cedeka. Jak sądzicie? Opinie ma ten model dobre. ? Niby wiąże się z firmą marantz i jak przestaną wspierać ten produkt no to klops, ale z drugiej strony ładny komponent na półce z ponoć bardzo dobrym dźwiękiem i dobrymi bebechami ? Jak sądzicie czy to lepsza droga niż chromecast plus dac magic100? Pozdrawiam
  3. Sam nie wiem czy lepiej podłogowe, czy podstawkowe. Słucham właściwie każdej muzyki, a z racji, że jestem muzykiem, bardzo lubię jak instrumenty są czytelne, odseparowane od siebie w odsłuchu, klarowne, oddające w nagraniu jak najbardziej ich charakter, który mogę usłyszeć podczas odsłuchu na żywo. Chyba to jest to, na co najbardziej zwracam uwagę.
  4. T Z6

    Drugi system stereo.

    Chodzi mi tez po glowie Rotel z serii RA ale do 06 max.Tylko nie wiem czy nie bedzie za ostro w gorze pasma.Widze ze np RA 04 czy RA 05 sa w przystepnych niewygorowanych cenach.
  5. Ja bym polecił coś twardego z litego materiału. To tak żeby zmaksymalizować efekt - różnicę w dźwięku. Używałem drewnianych klocków, wypożyczonych czasowo z zasobów synka :)
  6. Ja to widzę jednak troszkę inaczej Może zostawmy na razie "doszlifowywanie" kablami i innymi gadżetami typu podstawy, podstawki, filtry i co tam jeszcze. Na moje oko te sprawy związane są bardziej z próbą eliminacji niechcianych dodatków do dźwięku, czyli zakłóceń, które zawsze są niekorzystne. Dlatego np do wibracji (gdy zauważyłem, że jednak mają większe znaczenie niż można by się było spodziewać) podszedłem nieco inaczej niż, chyba trzeba tu użyć słowa większość i zamiast sprawdzać wszystko co mi wpadnie w ręce, starałem się znaleźć rozwiązanie optymalne z technicznego punktu widzenia. Jak się później okazało sprawdziło się bardzo dobrze. Podobnie z listwą filtrującą. Ona po prostu (na logikę) nie może nic zepsuć. Wracając do korekcji ingerującej w barwę dźwięku, czyli zawartość poszczególnych częstotliwości, którą za jej, tj korekcji pomocą można zmieniać. Wszystkie z wymienionych przez Ciebie Tomku metod, teoretycznie dają te same możliwości. No właśnie, teoretycznie, bo różnica jest taka, że korekcja analogowa w postaci korektora graficznego jest mało dokładna (delikatnie rzecz ujmując), ograniczona, a ponadto wprowadza dodatkowe zniekształcenia, takie jak np przesunięcia fazowe filtrów. O dodatkowych zakłóceniach nie wspominając. Lepsze pod względem dokładności są korektory parametryczne dające możliwość "przesuwania" wzmacnianego (lub osłabianego) pasma, a nawet zmiany dobroci filtrów. Niestety korygując w ten sposób na ucho, możemy jedynie mówić o dostosowaniu dźwięku do naszych preferencji. Korekcja cyfrowa daje o wiele większe możliwości. Jest po pierwsze bardziej idealna, czystsza - to wszak matematyka. Żadnych dodatkowych elementów zakłócających bardziej podatny na zakłócenia sygnał ciągły. Ma też mniejsze ograniczenia (np stromość nachylenia zboczy filtrów - dobroć). No i wreszcie sprawa najważniejsza, łatwo ją "zautomatyzować". Na podstawie wyników uzyskanych z pomiarów budujemy filtry (a właściwie są budowane przez odpowiedni algorytm) dokładnie odpowiadające wymaganiom. Niestety analogowy korektor graficzny, z ustawionymi na stałe parametrami filtrów, pod względem technicznym może się tu jedynie schować. Nigdy za jego pomocą nie uzyska się takiej dokładności jak w przypadku korekcji cyfrowej. Nadal jednak najważniejszym jest określenie celu, jakiemu korekcja ma służyć, a dopiero później wybranie odpowiedniej metody
  7. Bravo Ty! Oczyma wyobraźni już tam widzę w środku moje sprężyny! Podłóż coś, może np. książki?
  8. Zmienił się design to widać. Ale zmienił się też dźwięk tej drugiej serii. Nie wiem które lepsze, to już mocno indywidualne. Wydaje mi się, że te nowe przypominają bardziej stare Elaci.
  9. Nada C368 spokojnie kupisz za takie pieniądze. W tych czasach rabat to już standardowa procedura Po za tym te Klipsche nie są trudne w wysterowaniu.
  10. Zamontowałem je wczoraj wieczorem. Nie miałem jeszcze czasu na odsłuchy. Tylko trochę posłuchałem radia. Nie słyszę żeby było gorzej. Teoretycznie powinno być lepiej i ta świadomość musi mi na razie wystarczyć. W przyszłości będę dążył do ustalenia prawdy obiektywnej w tym zakresie. Szkoda wielka, że odsłuchy porównawcze stópek są takie uciążliwe. Przekręcanie ośmiu nóżek to prawdziwy koszmar. Mogę podczas tego zapomnieć, jak się nazywam, a co dopiero, jak brzmiał odsłuchiwany wcześniej utwór testowy;)
  11. Zmieniłem tam wpis, tak by osoba czytająca temat za rok miała zdziwienie.
  12. Strona zawiera pomiary DR z różnych wydań płyt na świecie.
  13. I co? Nie uważasz, że warto mieć jednak czas na poprawienie swojego wpisu? Tu masz rację. Dopisywanie nowych treści do starych postów jest irytujące. Nie wylewajmy jednak dziecka z kąpielą. Co innego poprawianie literówek, a co innego dopisywanie całych akapitów do przeczytanych już wpisów.
  14. Zmienić by osoby śledzące dany temat widziały dodatkowy wpis(powiadomienie email) dodany godzinę później czy dwie, czy 12h, teraz nawet nie przesunie się o milimetr w tych ostatnio dodanych wpisach, wiec trzeba do interesujących tematów co godzinę zaglądać bo może coś dopisałem w temacie testów,, bo powiadomienia nie będzie. Czy 24 godzinna edycja zmieni nawyk poprawiania wpisu? nie sadzę, a temat o budowaniu w miarę sensownej odpowiedzi uważam za chybiony bo pisząc w otwartym edytorze masz czasu ile chcesz, jeśli odświeżanie padnie to i tak wpis zostaje zapamiętany.
  15. Ups! prowokacyjne to pytanie, wizualnie duży + a dźwiękowo jest.....???
  16. Prosty i estetyczny pomysł na wykonanie podstawek jak i estetyczne przedstawienie pomysłu. Mam pytanie do autora jak wpłyneły na brzmienie kolumn te podstawki?
  17. ISK HD9999, CAL2 i HP151 należą do słuchawek które łatwo napędzić. Jednak każde słuchawki będą grały w dużej mierze na miarę możliwości tego co je napędzi. Akurat te 3 modele grają najlepiej z wzmacniaczami o dobrej kontroli basu. Bez tego słabe źródła mogą je lekko odchudzić w brzmieniu i też powinno być w miarę ok. Dość dobrze do nich pasował SMSL M2. Tyle że ten DAC/Amp zniknął już ze sprzedaży. DragonFly Red prawdopodobnie były lepszy do tych słuchawek. Jest jednak droższy. FIIO E10K OLYMPUS2 chyba niekoniecznie do nich... ale może.
  18. No można tak zmienić, ale po co? Nie zauważyłem (przynajmniej w tematach, które śledzę), żeby ktokolwiek po kilkunastu godzinach tak zmieniał sens swoich postów. Twoje obawy są chyba na wyrost. Zauważyłem za to, że wielu użytkowników nie poprawia swoich postów nigdy - bez względu, jak wiele baboli w nich nawali. Mają to całkowicie w nosie. Uważam, że skracanie czasu na edycję postów jest totalnie bez sensu. Utrudni tylko życie tym, którym zależy na budowaniu w miarę sensownych, zrozumiałych i poprawnie napisanych postów. Nie mam wątpliwości, że obniży to poziom forum.
  19. Tak trzymaj Stopki wyglądają rewelacyjnie i dostrzegłem w nich potencjał. Można wszak do środka pakować różne materiały i sprawdzać ich wpływ / lub brak/ na dźwięk opierając się wciąż na tej samej bazie / końcówce karnisza/ , jak dla mnie genialne.
  20. A mógłbyś podać jakieś modele bo szczerze mówiąc to nie orientuje się aż tak bardzo (może FIIO E10K OLYMPUS2), zapewne też ciężko o dobre słuchawki które jest w stanie napędzić laptop lub smartfon. W dźwięku lubię dobrze kontrolowany wibrujący bas, detaliczny dźwięk ale nie ostrą górą (chyba dobrze to opisałem)😏
  21. Cóż... dziwnymi ścieżkami błądzą Wasze myśli. Zapewniam, że rzeczona ewolucja poglądów u mnie nie nastąpiła (co pewnie będę miał jeszcze nie raz okazję udowodnić;)
  22. Jak już kiedyś pisałem od jakiegoś czasu jestem właścicielem urządzenia służącego do korekcji dźwięku w postaci Kenwooda GE-1100 . Nie jest to zapewne tak zaawansowana technologia jak w tytułowym Dirac Live, ale mam dziwne wrażenie , że w obydwu sprzętach chodzi dokładnie o to samo. Korektor mam wpięty w pętle magnetofonową / na początku był na stałe w torze między Pre a końcówką mocy, ale nie było to dobre rozwiązanie ,bo już po załączeniu generował szum/ mogę więc bez problemu porównywać dźwięk z korekcją i bez poprzez zmianę źródła w ułamku sekundy. Urządzenie / korektor/ jest dużo prostsze w budowie niż system kalibracji YPAO jaki posiadam w amp.KD i wg. mnie bije go na głowę pod względem słyszalnej skuteczności. Zastanawiam się, czy ten Dirac Live nie jest przypadkiem takim YPAO ,Audyssey pod inną nazwą. Większość osób nastawionych ortodoksyjnie wszak twierdzi , że wszelkiego typu korektory / a Dirac Live wg. mnie jest takim specyfikiem/ są złem i należy słuchać realizacji takimi jakie nabyliśmy, nie ważne jak są skopane dźwiękowo. Aby ograniczyć ryzyko nabycia takich płyt dźwiękowo nie do przyjęcia, najlepiej kupować realizacje japońskie. Słuchamy nie używając / po za Volume/ absolutnie żadnych pokręteł, a jak już nie dajemy rady tak słuchać ze względu na jakość dźwięku który dociera do naszych uszu, to należy zmienić sprzęt i to na taki co to ma tylko jedną gałkę, tak by nas nie kusiło. Jest jeszcze jedna alternatywa tj. doszlifowywanie kablami różnej maści, ale o tym z wiadomych względów pisać nie będę. W wątku o masteringu zwracano uwagę na spore różnice w realizacji płyt na przestrzeni lat. Ja dzięki korektorowi odkryłem że są płyty w których słyszalnie można "podbić" pasmo w zakresie 500 Hz i takie w których ta sztuka się nie udaje tak jak by go tam w ogóle nie było. Zdecydowanie znikoma ilość tego pasma występuje w składankach typu " The best of..." Kolega @nowy78 pisał , że korektory się nie sprawdziły i odeszły do lamusa , może przy ówczesnym poziomie realizacji i wyścigu jakościowym , w czasach gdy jeszcze królował czarny krążek były zbędne , ale czy obecnie nie wracamy do korekcji wprowadzając ją do amp.KD , amp. stereo i jak w tytule do oddzielnych urządzeń ? Zauważyłem , że suwakami korektora mogę dostosować dźwięk do moich preferencji po pierwsze szybko, a po drugie tanio , więc dlaczego z tego nie skorzystać
  23. Tu coś poczytasz https://www.audiostereo.pl/topic/23205-oratorium-na-boże-narodzenie/ Muzyka klasyczna nie zawsze jest poważna, może być też nastrojowa, wzniosła, żywiołowa, radosna... 😉
  24. Te słuchawki bezprzewodowe, to zdecydowanie niższa jakość dźwięku niż przewodowe. ISK HD9999 nie słyszałem z DragonFly Black. Sporo zależy od tego co lubisz. Moim zdaniem warto te słuchawki napędzić czymś co dobrze kontroluje zakres najniższych częstotliwości. Raczej coś z suchym basem niż zbytnio wybujałym i miękkim. Reszta pasma mogła by być dość detaliczna.
  25. Ja też dostrzegam tu pełzającą ewolucję poglądów😃 Po obudowanej naukowym opisem bazie i naszych doświadczeniach jakie zostały zaprezentowane w tym wątku i u Ciebie na "blogu", nie da się zaprzeczyć temu, że wykpiwane niedawno gadżety grają (nawet jak samemu nie słyszy się wpływu). Wpszoniak chichocze...
  1. Załaduj więcej aktywności
×
×
  • Utwórz nowe...