Skocz do zawartości

soberowy

Uczestnik
  • Zawartość

    1 340
  • Dołączył

Wszystko napisane przez soberowy

  1. Taka ładna pogoda, a my jedziemy na serwis.
  2. Album wydany w 1978 roku, na CD 1984. Dobre brzmienie.
  3. A niech Cię.... ale to jest dobre, kolejne płyty trzeba kupić
  4. Pytanie, w którym transporcie? Z Japonii do Warszawy czy z Warszawy do Ciebie W Twoim przypadku najlepiej będzie dla Ciebie jak kupisz ten wzmacniacz stacjonarnie w sklepie, a pewnie i rabat lepszy dostaniesz
  5. Ok, kontaktowałeś się w tej sprawie z Salony Denon? Dobra, widzę, że się kontaktowałeś. Więc co oni Ci na to odpowiedzieli?
  6. A kto powiedział, że są to wady? Salon, producent? Może tak ma po prostu być?
  7. Sprawdziłem, według discogs mam dwie z 1983, dwanaście z 1984. Wracając do albumu Forever Young, jednym słowem - zajebisty. Mogę go polecić każdemu, bez względu na gust muzyczny.
  8. Nie wiem czy audiofilską, ale orgietkę czas zacząć 😉 Jedna z moich najstarszych płyt w kolekcji z 1984 roku 🥰
  9. Jak tylko dzieci pójdą spać odpalę petardę. Będzie to album, który był promowany przez cztery single. Dwa z nich bardzo znane wszystkim i do dziś są puszczane w radio. Cofniemy się do lat osiemdziesiątych, do najlepszej muzyki wszechczasów 😉
  10. Trochę słucham, trochę czytam forum, a właściwie najciekawszy ostatnio temat. Pięknie mi to gra, dobra realizacja.
  11. Można odpłynąć
  12. Nie, aż tak to nie, choć wiki w obu przypadkach określa te albumy między innymi jako new wave. Miałem na myśli realizację, a posłuchać warto jak ktoś lubi kicz z lat 80 😉
  13. Płyta wydaną w 1983, brzmi bardzo czysto, trochę surowo jak Nowa Aleksandria Siekiery. Lubię 😀
  14. Zazdro! Kusisz żeby się przerzucić na czarne płyty, ale gdy tylko pomyślę o wymianie kolekcji... to czuje, że byłbym goły i wesoły.
  15. Sorry, że cytuje całość, ale odniosę się tylko do części treści. Jakość 16/44.1 jest w zupełności wystarczająca do słuchania muzyki, choć uważam, że jeszcze lepiej jest z czarnej płyty. Nie można mieć wszystko, niestety. Co do płyt, które kupuję owszem, sprawdzam zawsze czy dany album był w przyszłości remasterowany i zawsze wybieram wcześniejsze wydanie. Tak się składa, że słucham muzyki z okresu 70/80s, gdzie większość albumów zostało ponownie zremasterowanych i nie z tego powodu, o którym napisałeś. Jeśli słuchałeś kiedykolwiek pierwsze, wczesne albumy takich wykonawców jak Black Sabbath, Led Zeppelin czy AC/DC to wierz mi na słowo, ale kupując ich plyty nie dowartościowuje swojego systemu, a po prostu slucham muzyki. Śmiem twierdzić, że remastery tych artystów dla wielu będą brzmiały lepiej, a ja po prostu lubię klimat tych kiepsko nagranych płyt. Mam kilka/kilkanaście albumów w swojej kolekcji, na których nawet mój budżetowy system brzmi dobrze. Kończąc wypowiedź, kupuję muzykę, którą lubię, a że często jakość tych nagrań pozostawia wiele do życzenia, trudno. Wiem natomiast, że wkrótce muzyka, którą lubię nie będzie dostępna w pierwszych wydaniach na serwisach strumieniowych.
  16. Zgadzam się, a nawet dodam, że nie tylko jazzowych. Zwróć tylko uwagę, że ja pisałem o czymś innym.
  17. Tak, wysterować tak jak nam się podoba bo to my słuchamy, a nie realizator, którego planów nikt z nas nie zna. Tak sobie myślę, że zdecydowana większość artystów ma w nosie jak słuchamy ich nagrań, liczy się dla nich to, że w ogóle słuchamy ich muzyki. Zawsze mnie zastanawiało to co piszą audiofile, że ich systemy grają naturalnie, tak jak chciał realizator. Naprawdę powinniście porozmawiać z muzykami co o tym myślą 😉 Znalazłem jeden przykład nieauduofilskiego wprawdzie nagrania, ale sprzedaż ponad 15 mln to nie w kij dmuchał.
  18. Wszystko spoko, ale jednak wokale, na których myślę wielu z nas zależy można sporo lepiej. Przede wszystkim ważne jest jakiej muzyki słuchamy i pod dane gatunki dobierać kolumny.
  19. tylko dla fanów
  20. Wybitne kolumny. Jutro sprawdzimy jak poradzi sobie z nimi prawdopodobnie najlepszy brytyjski wzmacniacz. Nie, nie miałem na myśli Regi
  21. Na Tidalu jest wydanie z 2015 roku. Nie wiem jak to u Japończyków wygląda, ale wydaje mi się, że masz remaster z 1994. Nigdy nie słuchałem wersji z tego roku, a na forum Steve Hoffman zdania użytkowników są podzielone, jedni wolą pierwsze wydania, inni remastery. Może i na Tidalu krzyczy, ale ile basu jest 😉 Ja też sobie posłucham.
  22. Która wersja lepsza? Na CD to remaster z 1994?
×
×
  • Utwórz nowe...