Skocz do zawartości

MobyDick

Uczestnik
  • Zawartość

    12 579
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez MobyDick

  1. Tu chodzi o coś zupełnie innego. Głośnik centralny bardzo często jest dużo słabszy niż fronty i to nie stanowi problemu. Chodzi o to że głośniki w zestawie dobiera się tak aby miały dość podobne brzmienie. Podobną charakterystykę pasma przenoszenia i fazy. Bez tego głośnik centralny nie będzie się integrował z zupełnie innymi kolumnami. Dlatego najlepiej jeśli centralny jest z tego samego zestawu. System kalibracji dźwięku w amplitunerze powinien rozwiązać ten problem. Dlatego bez kalibracji może to kiepsko grać. Dlatego koniecznie musisz to zrobić po podłączeniu nowych kolumn. Do słuchania muzyki dobrze jest wyłączyć centralny w ustawieniach.
  2. Czytałem kiedyś o tym że przy konwersji stratnej jaka stosuję się w plikach mp3 celowo ogranicza się pasmo o najwyższe składowe dla zmniejszenia ilości transformat opisujących dźwięk, czyli ilości danych potrzebnych do zapisu, jako mało istotne dla odbioru muzyki. Jest to szczególnie zauważalne na plikach o niskim bitrate.
  3. Tak to już jest z magią. Inaczej ma wyglądać występ magika dla widzów, niż od strony samego magika i jego asystentów. Im więcej uda się sprzedać magii specom od marketingu , tym więcej można zarobić na sprzęcie dla zaspokojenia snobizmu.
  4. Podłączenie JBL Arena 130 do Twojego wzmacniacza nie powinno stanowić problemu, jeśli chodzi o obciążenie. Najlepiej jednak jeśli głośnik centralny pochodzi z tego samego zestawu co frontowe. Najprawdopodobniej po uruchomieniu kalibracji centralny zostanie dopasowany brzmieniowo do nowych kolumn. Bardzo z resztą prawdopodobne że JBL Arena 130 mają niższą impedancję niż podaje producent. To stało się ostatnimi czasy wręcz regułą.
  5. Wcześniej wspomniałem że mimo realnej mocy na poziomie 20 W to gra on jak znacznie mocniejszy wzmacniacz pracujący w klasie AB. Z jednej strony sam układ jest bardzo słabo obciążony , bo jest przewidziany przy ponad 2 razy większej mocy, z drugiej strony jest zasilany z zasilacza impulsowego który stabilizuje napięcie. Przez to brak jest efektu spadku napięcia zasilającego pod obciążeniem. W praktyce przy słuchaniu muzyki z normalnymi głośnościami w domu moc 20 W nie jest wykorzystywana przy kolumnach o przeciętnej skuteczności. W ślepym teście nie jeden wzmacniacz w klasie AB o mocy 200W może zostać uznany za słabszy od tego maleństwa, jeśli oba będą grały z tą sama głośnością. Do tego gra przestrzennym brzmieniem o sporej ilości detali. Gdyby miał faktycznie ze 100W mocy to tego można by oczekiwać od wzmacniacza za co najmniej kilka tyśęcy. Pisze tu o SA36A pro. Bez problemu można kupić wzmacniacz wyglądający podobnie o dużo większej mocy. Niekoniecznie będzie grał lepiej, a raczej można się spodziewać ze będzie gorzej . Tylko moc maksymalna będzie większa.
  6. Na niemieckim amazonie maja je za 69 euro https://www.amazon.de/SMSL-SA-50-TDA7492-Stereo-Verstärker-Gold/dp/B008Y7S1GG/ref=sr_1_cc_1 To praktycznie sklep internetowy działający na naszym rynku. Mają nawet magazyny u nas, zamówienia dostarczają DHL-em. Niedawno na tym forum pisałem z kimś kto znalazł płytkę do montażu wewnątrz komputera działająca na podobnej zasadzie. Tam była możliwość uzyskania większej mocy po podłączeniu do zasilania 24V, którego niema z zasilacza komputerowego. Była do kupienia w chińskim sklepie. Tam takie rzeczy są z zasady najtaniej. Tyle że czasem trzeba troche poczekać na dostawę i gwarancja jest tam.
  7. To 20 W to realna moc ciągła. W dość rzadkiej opcji z zasilaniem 15V jest 25W. 20W jest przy zasilaniu napięciem 12V. SA 50 jest zasilany napięciem 24V i różni się tym że jest przygotowany do zasilania takim napieciem i daje mozliwość pracy z większą mocą. Jest w nim też nieco wzmocniona wersja tego samego układu. Sam układ w SA36A pro może działać z mocą ciągłą 45 W na kanał przy 24V . Tyle że na układzie nie zamontowano radiatora ( ciepło odprowadza sama płytka drukowana ) , a kondensator stanowiący magazyn energetyczny jest na 16V. Cały wzmacniacz nawet przy długotrwałym graniu z duża głośnością pozostaje zimny. Cała obudowa jest zrobiona z aluminium ,a płytka drukowana jest pokryta warstwą złota. Wewnątrz podzespołów nie jest dożo, ale wszystkie są dobrej jakości. Wszystkie złącza są złocone, włącznie z zakręcanymi terminalami głośnikowymi. To nie jest jakaś tandeta, tylko bardzo dobrze zrobiony maleńki wzmacniacz biurkowy. Przez pewien czas używałem go na próbę do zasilania dużych kolumn w pomieszczeniu 30 mkw . Przy głośnym graniu prawie nigdy nie grał na maksimum głośności. Tyle ze głośniki mam dość efektywne. Zabawne ze na pudelku producent przedstawia się jako manufaktura biurkowego sprzętu hi-end . Ale trzeba przyznać że zbudowany jest właściwie trochę jak taka miniaturka wzmacniacza hi-end.
  8. Nie przypadkiem zwróciłem uwagę na taki wzmacniacz pracujący w klasie T. Taki wzmacniacz przy swojej niewielkiej mocy lecz niskich zniekształceniach w szerokim jej zakresie gra dźwiękiem którego można by się spodziewać po bardzo mocnym wzmacniaczu pracującym w klasie AB. Koncepcja tego typu wzmacniaczy powstała w oparciu o wykorzystanie układów sterujących powstałych do wzmacniaczy hi-end dużych mocy jako końcówki mocy zintegrowane z całym układem przetwarzania sygnału analogowego na PWM do napędzania głośników. Lepiej więcej przeznaczyć na lepsze kolumny niż na przewymiarowany używany wzmacniacz audio. Istnieje też jego mocniejsza wersja SA 50 o mocy 50 W na kanał. To 20 W w większości wypadków zupełnie wystarcza. Sam mam podłączone małe monitory studyjne do tego wzmacniacza do komputera.
  9. Jeśli masz to podpięte pod TV to wystarczy ze jako napęd posłuży bluray za 300 zł.
  10. Trochę przesadzasz. Oczywiście że zawsze można lepiej i drożej. Jednak w tanich monitorkach elektronika nie będzie bardziej zaawansowana niż ta zaangażowana w obsługę wyjść audio zintegrowanej karty opartej na chipach Realteca. Do napedzenia słuchawek to bardzo skromnie, jednak jako wyjście audio powinno sobie dać radę w takim systemie. Przyzwoite karty dźwiękowe bez problemu radzą sobie z zakłóceniami z wnętrza komputera. Do tego celu można użyć wzmacniacza do tego celu przewidzianego takiego jak SMSL SA - 36A PRO. Można go kupić za niespełna 180 zł na allegro i do tego używane niewielkie kolumny za resztę.
  11. Wygrzewanie kolumn to proces który może być dość długotrwały i naturalnie przebiega przy zwykłym użytkowaniu kolumn. Przy mniejszych poziomach głośności zwykle trwa wolniej a gdy kolumny graja głośniej proces ten przebiega szybciej. Dlatego jeśli chcemy go przyspieszyć to dobrze jest ustawiać poziom głośności trochę wyższy. Nie należy zmuszać tu kolumn do pracy w warunkach głośności na skraju ich możliwości, szczególnie na początku. Ustawienie pozycji potencjometru głośności zależy od wielu czynników takich jak czułość wzmacniacza czy poziom sygnału wyjściowego z podłączonego źródła.
  12. Może niedługo pojawią się na rynku audiofilskie wieszaki , takie co to przy nich każdy zwykły wieszak wypada bardzo kiepsko, no bo to tylko wieszak. Ale taki aufiofilski to jest dopiero antyrezonansowy itd itp.
  13. To raczej kolumny do pudełek do zabawy ... Ale mogą być na początek.
  14. Ja bym się raczej pokusił o wzmacniacz cyfrowy SMSL A8. Powinien zaoferować dźwięk znacznie wyższej jakości. W niewielkiej obudowie zapakowano zaawansowana elektronikę która nie emituje dużych ilości ciepła przy sporej realnej mocy wyjściowej.
  15. Tyle ze głośnik centralny poprawia dialogi umieszczając je bliżej TV ...
  16. Monitorki z serii Dali Zensor uważam za bardziej udane i również niekoniecznie do Yamahy. Przychodzą mi do głowy gównie droższe kolumny takie jak podłogowe Dynaudio lub wyższe serie Elaców, ale to wyraźnie droższe kolumny. Monitory Dynaudio też były by tu dobre ale podejrzewam ze nie wchodzą w grę.
  17. Tylne kolumny są pod tym względem najmniej krytyczne w połączeniu. Można użyć innych kolumn. Jednak idealna była by sytuacja gdyby we wszystkich kanałach ( poza subwooferem ) były dokładnie identyczne kolumny.
  18. np. Magnat Quantum 677
  19. Z bardziej obszernym basem.
  20. Co kto lubi. Moim zdaniem to nie są kolumny do połączenia z amplitunerem Yamahy. Można połączyć 2 bardzo dobre sprzęty i uzyskać kiepski dźwięk. Potem ktoś kto jeden z elementów połączy z dobrze dobranym, obwinia ten drugi że jest kiepski, ważne jest co z czym łączysz.
  21. A masz amplituner Yamahy ? Sądzę że do tych kolumn lepiej nada się Onkyo od Yamahy.
  22. Też jestem ciekaw reakcji na nowy DAC, bo to trochę odejście od kierunku w którym zmierzałeś, teraz to będzie chyba trochę łagodniejsze granie w górnych rejestrach. Może na tym zyska przyjemność odbierania muzyki.
  23. Fiio d30k to tani DAC. Jednak oferuje dość dobrą jakość dźwięku. Komputer to dobre źródło dźwięku w dzisiejszych czasach . Jest dość wygodny funkcjonalnie. Jakość dźwięku jest tu w dużej mierze zależna od DAC-a z jakiego korzystasz. W przyszłości możesz pomyśleć o lepszym DAC-u lub karcie dźwiękowej do komputera z lepszym DAC-iem. Tylko tak jak już pisałem że nie należy reagować zbyt nerwowo po kontakcie z nowym sprzętem. W szczególności nowym kolumnom trzeba dać trochę czasu aż zaczną grać w stabilny sposób.
  24. Tak, kolumny powinny stać na podstawkach i wysokość 62 cm powinna być ok. Głośnik wysokotonowy powinien być na wysokości mniej-więcej naszych uszu kiedy siedzimy słuchając muzyki. Czasem potrzebne są eksperymenty np. z pochyleniem kolumn.
  25. A ile czasu grały te kolumny ? Nowe kolumny potrzebują trochę czasu na to aby ich brzmię się ustabilizowało. Druga sprawa to to że często nasz mózg musi się przyzwyczaić do brzmienia które może być bardzo poprawne. Jeśli wcześniej słuchałeś muzyki na sprzęcie pozbawionym lub o ograniczonym pewnym spektrum dźwięku to teraz potrzeba trochę czasu aby się do tego przyzwyczaić. Nie należy reagować zbyt nerwowo. Jeśli kolumny zostały właśnie podłączone do sprzętu, to dobrze jest włączyć je dość głośno i wyjść z domu najlepiej na kilka godzin ( jeśli to możliwe ). Sprzęt powinien być tak zbudowany aby grał dobrze w długim okresie czasu a nie w monecie wyjęcia z pudełka.
×
×
  • Utwórz nowe...