Skocz do zawartości

S4Home

Branża
  • Zawartość

    35 592
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez S4Home

  1. Kolumny są ustawione w sposób fatalny. Do póki nie ustawisz ich prawidłowo i nie zaczną oddychać zapomnij o kablach, granitach czy audiofilskich drewnianych podkładkach pod kable. Serio. Dużo tracisz przy takim ustawieniu. Jest efekt wow bo sprzęt jest dobrej klasy, ale do optymalnego grania to mu w takiej konfiguracji na pewno brakuje. Wysunąć z dziur, odsunąć od ścian, skręcić w stronę słuchacza, zakupić dywan. Później zabawa w resztę. Piotrek
  2. Moderacja działa. Największa stratę wartości mają rzeczy drogie. Chodź jeśli i one są nie typowe to trzymają cenę. Z zakupem używanego audio jest jak z zakupem używanego samochodu. Kupisz sprzęt od razu jest tańszy po wyjęciu z pudełka. Ale masz spokój i jest twój. Kupisz używany, trzeba dokładnie oglądać, sprawdzać, kupić drożej przez komis. Ceny używanych sprzętów mocno podskoczyły ostatnim czasem. A możliwości rabatowania są. Zalecam oo prostu sprawdzić wycenić sobie i wtedy podejmować decyzje. Fajne podsumowanie @Junoxe
  3. To nie ma problemu. Mogę takie coś przygotować. Kolejne testy czekają na moderację forum. Będzie co czytać.
  4. SPRZĘT UŻYWANY - JAK SPRAWDZIĆ? Witajcie. Przeglądając fora czy też doradzając w sprzęcie używanym, często słyszę pytanie "Jak sprawdzić sprzęt używany?". Skomponujmy zatem wspólnie mały poradnik tego jak sprawdzić i jak wybierać sprzęt używany. W tym miejscu nie będziemy się skupiać na konkretnych modelach, bo o tym może być rozmowa gdzie indziej. Gdzie kupić? To pierwszy dylemat i jak się często okazuje też trudność. Mimo wszelakiego wyboru źródeł należy zwrócić uwagę na to w pierwszej kolejności. Oczywiscie najbezpieczniej jest kupować w lokalnych KOMISACH. Sprzęt tam dostępny powinien być raczej sprawny i zadbany. Raz że sprzedawcy są często mniejszymi lub większymi amatorami elektroniki i sami w nich dłubią. Dwa, sprzęt przed zakupem sprawdzają. Możemy też u nich na miejscu sprzęt sprawdzić i go odsłuchać. Są natomiast najdroższym miejscem nabycia używanego audio. No coś za coś. Idąc dalej przechodzimy do najczęściej wybieranego miejsca, czyli INTERNETU. Portale z aukcjami i ogłoszeniami zasypują nas ilością sprzetu. Warto spojrzeć, który sprzęt audio jest dostępny w naszej okolicy. Rozumiem, że często nie mamy czasu, chęci lub możliwości, ale zalecam w pierwszej kolejności przegląd tzw. ogłoszeń lokalnych. Tam gdzie realnie jesteśmy w stanie podjechać i sprawdzić sprzęt (jak o tym dalej). Uważajmy na internetowych HANDLARZY, którzy często sprowadzają sprzęt z zachodu który tam jest tak zwanym szrotem, czyli po prostu już zezłomowaną elektroniką. Na szczęście na allegro możemy sprawdzić po komentarzach, na innych portalach jest to jednak nieco trudniejsze. PRYWATNI użytkownicy także ogłaszają się w takich miejscach. Na prawdę polecam podjechać i porozmawiać osobiście ze sprzedającym. Zobaczyć jaki ma stosunek do sprzetu i co najważniejsze go sprawdzić. Jeśli po kontakcie na odległość, maile, sms wyczuwamy że coś jest nie tak odpuśćmy. Jeśli sprzedający nalega na wysyłkę i zaleca sprzedaż przez rożne "bezpieczne" portale i kurierów, odpuśćmy. To pierwsza oznaka OSZUSTÓW. A jest ich na rynku audio na prawdę sporo. Jeśli już zdecydujemy się na zakup na odległość płaćmy tylko przy odbiorze! Otwórzmy paczkę przy kurierze i spiszmy ewentualny protokół szkody. Pamiętajcie, że OLX i inne podobne portale nie chronią kupujących! ALLEGRO ma jakieś centrum sporów, jednak mam nadzieje że po analizie tego tematu nie będziecie z tego nigdy korzystać. Jak sprawdzić? Pierwsza rzecz czy sprzęt ma pudełko, pilota i wszystkie akcesoria. O ile w przypadku kolumn faktycznie gromadzenie pudeł jest problematyczne o tyle w elektronice wręcz zalecane. Brak wszelkich akcesoriów może być właśnie oznaką sprowadzenia z Niemieckiego złomu. No bo jak ktoś prywatny korzystał z amplitunera bez pilota? Pomyślmy. AMPLITUNERY Tu absolutnie zalecane jest aby amplituner posiadał wszystkie akcesoria w komplecie. Jeśli jest kinowy, mikrofon kalibracyjny, pilota, anteny itp. Jeśli to amplituner stereo przy najmniej pilota. Warto sprawdzić wszystkie złącza HDMI oraz zapytać gdzie stał amplituner! Wiele osób wkłada je do jakże obecnie modnych szafek RTV gdzie po prostu realnie nie ma miejsca. Nie dziwmy się później, że amplituner mający 5 cm luzu od góry gotuje się wręcz przy normalnej pracy i padają złącza HDMI itp. CD Tu sprawa jest prostsza. CD Albo działa albo nie. Warto zabrać ze sobą kilka płyt mniej lub bardziej porysowanych różnych wydawnictw, to ważne! I sprawdzić czy odtwarza je bez przerw i skoków. Zwróćmy także uwagę na głośność napędu, która w domu potrafi być wręcz irytująca. DAC Biorąc pod uwagę, że to stosunkowo nowe urządzenia. A ich prąd pracy jest stosunkowo niski. Tu warto zwrócić uwagę po protu na stan urządzenia. Zadbany powinien być sprawny. WZMACNIACZ Nie dziwmy się, że wzmacniacz był na przykład otwierany. To jednak sprzęt wiekowy, raz na jakiś czas przyda mu się przedmuchanie sprężonym powietrzem. To akurat nie jest wyznacznik złego wyboru. Zwróćmy uwagę na stan zewnętrzny. Często spotykam na aukcji ubytek w postaci braku gałki od potencjometru..... Trochę to dla mnie dziwne i od razu włącza mi się czerwona lampka (sprzęt z zachodniego złomowiska). Sprawdźmy czy potencjometry chodzą bez problemu czy nie szumią ani dziwnie nie harują. To akurat jest w naprawie stosunkowo proste, ale może ktoś chce nabyć w 100% sprawny, a przecież tak głoszą wszystkie ogłoszenia. Warto wzmacniacz sprawdzić pod kątem dźwiękowym. Czy ruchy potencjometrami powodują zmiany w barwie (basy, soprany, balans, głośność). Czy wzmacniacz od najniższych poziomów głośności gra równo. To częsty przypadek wytartego potencjometru głośności, jeden kanał gra wyraźnie głośniej. Czy ściszając do minimum dźwięk nadal się wydobywa. Czy przy włączaniu wzmacniacza słyszymy klik po około 1-3 sekundach? To tak zwany miękki start. Nawet stare wzmacniacze były w to wyposażone. Jeśli włączając wzmacniacz od razu słychać dźwięk to znaczy że ktoś przy nim grzebał i to nie umiejętnie. KOLUMNY Najważniejsze to aspekt wizualny. Nigdy nie kupujmy kolumn rozszczelnionych. Widywałem takie ogłoszenia a przy nich dopisek "nie ma wpływu na dźwięk". Owszem ma! Prawidłowo użytkowane kolumny stoją ...... z reguły. Więc wszelkiego rodzaju obicia, obdarcia, uszkodzenia mechaniczne są skutkiem ich przewożenia. Pół biedy jeśli z mieszkania na mieszkanie ale jeśli z mieszkania na imprezę i z powrotem to chyba gorzej prawda? Unikajmy zawieszeń piankowych. Te nie wytrzymują zbyt długo i raczej nie pochodzą z nowszych konstrukcji. Zawieszenie gumowe ma być sprawne. Guma nie wygięta, nie nadszarpnięta, nie wgnieciona. Same przetworniki często widzimy z wgniecionymi nakładkami przeciwpyłowymi. Faktycznie to z reguły nie ma wpływu na brzmienie zestawu, jednak wybór takowych pozostawiam Wam do prywatnych rozważań. Ja po prostu wychodzę z założenia, same się nie wgniotły. Słuchając zwróćmy uwagę czy kolumny grają tak samo głośno. Czy wszystkie membrany drgają. Zróbmy test: odkręcić na maksa potencjometr basu a na minimum sopranu. Delikatnie dawajmy coraz głośniej. Czy kolumna gra czysto. Później na odwrót, basy na min, soprany na maks i znowu to samo. Często mocne obciążenie jednego pasma, przetwornika, powoduje okazanie jego słabości czy wstępnego uszkodzenia. Nie muszę mówić że aspekt wizualny w każdym sprzęcie audio powinien być brany pod uwagę. Nie liczmy na okazję cenowe. Jeśli coś jest wyjątkowo tanie zastanówmy się 3 razy dlaczego? Pozdrawiam Piotrek
  5. KINO DOMOWE VS STEREO - Odwieczny dylemat i temat wielu wątków na forach, w dyskusjach i ...... kłótniach. Postanowiłem tym razem poruszyć ten temat. Czyli co wybrać, kino domowe czy stereo? Zacznę może od tyłu, czyli autopromocji i zaproszę wszystkich, którzy mają z tym problem na odsłuch do nas. Podłączamy film w kinie i stereo i puszczamy muzykę w kinie i stereo. Tyle z autopromocji która de facto jest najlepszą metodą weryfikacji. Problem z wyborem systemu to temat znany od lat i wałkowany w milionie wątków w internecie. Czemu żaden jest bez odpowiedzi? Konkretnej? Odpowiedź jest prosta. Ale to na koniec Okazuje się że temat najczęściej "wałkowany" jest w kwocie 2500-5000 zł. Pewnie dlatego, że w tym budżecie osoby zdecydowane na zakup chcą uzyskać ze swojego nowego, przeważnie, systemu jak najwięcej. Zacznijmy zatem od początku. Typowy system kinowy zawiera 5 kolumn i subwoofer. Czyli tak zwany system 5.1. Nie wchodźmy tu w 7.1 i wszelkiego rodzaju Atmosy Wiemy o co chodzi. Taki system nowy. Jest do dostania od stosunkowo niskiej ceny powiedzmy w granicach 1500 zł. Dostajemy wtedy 5 małych kolumienek wielkości pieści i subwoofer. System spełnia podstawowe założenia kinowe ma dźwięk z przodu z tyłu, wokale no i dynamikę "suba". Co więcej system taki w kinie spisuje się na prawdę dobrze. Nie chcę tutaj wchodzić w porównanie z soundbarami, których fanem nie jestem w ogóle! I ich nie polecam! Co z takimi systemami w stereo? A no właśnie tu występują ograniczenia. O ile słuchamy w stereo, przypominam chodzi o dwa głośniki/kolumny, o tyle dźwięk jest po prostu "mały". Musimy odpalić suba w komplecie bo małe kolumienki nie mają przecież niskotonowca. Ok jest lepiej, ale to wciąż nie to. Gra, ale czujemy niedosyt. Pewnym rozwiązaniem jest system oparty o fronty na większych kolumnach podstawkowych (monitory) lub kolumnach podłogowych. Granie lepsze, są membrany basowe. Zostawmy zatem podobną cenę. Jest kilka, nie dużo, sensowych wyborów systemów w przedziale około 1500 zł gdzie dostaniemy 5 kolumn z "większymi" frontami. A no właśnie! Pięć, aż, albo tylko pięć. O ile same kolumny w stereo zagrają lepiej, bo pozwala im na to fizyka, o tyle wracając do kina sporo stracimy. Proszę pamiętać rozwiązanie w stylu "podkręcę bas podczas filmu i nie potrzebuje subwoofera", "przecież bas w kolumnach mam wystarczający", nie jest dobre. Jadnak filmowcy specjalnie zaznaczyli ścieżkę 5.1! Gdzie jeden jest osobno. Skupmy się na chwilę na drugiej stronie (a później połączymy oba systemy). W tej samej cenie zamiast 5.1 czy też 5.0 kolumn wybieramy dwie. Czyli po prostu słownie stereo. Skoro cena ta sama to logiczne, że wybierając dwie zamiast 5 kolumn dostaniemy coś więcej. Pomijam kwestie źle dobranych kolumn. Więc odpowiedź brzmi: tak, to prawda. Zyskujemy na jakości tych dwóch konkretnych modeli, które w stereo zagrają lepiej. Przestrzeń, bas, separację instrumentów itp, itd. Logiczne, ten sam producent wpakuje w 2 kolumny lepszą technologię niż w 5 w tej samej kwocie. Co więc z kinem? Film oczywiście da się obejrzeć. I to zdecydowanie na wyższym poziomie niż z TV. Gdzie więc tracimy? Wokale, to pierwsza kwestia. Jednak kolumna centralna, która jest pod to przewidziana - to granie typowe dla wokali (przyjmując jej odpowiednie usytuowanie). Sporo osób skarży się na wokale w stereo, a po prostu są one na równi i nie ma możliwości ich edycji czy korekty. Druga kwestia to dźwięk surround, "z tyłu głowy". Nie oszukujmy się filmy z efektami typu Matrix, Gwiezdne Wojny, Transformers, Władca Pierścieni, są po prostu pod to przygotowane. Jeśli ktoś, producent, czy sprzedawca wmawia, że 2 fronty to zastąpią to nie jest to prawda No i ostatnia kwestia sub. Mamy lepsze fronty, pewnie także pod kątem basowym ale ścieżki .1 (kropka jeden) nie zastąpią. Zwykłe trzaśnięcie drzwiami będzie po prostu inaczej odwzorowane. Połączmy teraz systemy. I dość moich odczuć. Pamiętajmy! Zakładając takie wątki, nie oczekuj, stety, niestety, odpowiedzi na to pytanie. Czemu? Bo odpowiedź powinieneś/aś poznać sam/sama. Najczęściej odpowiedzi czy sugestie polegają na doradzaniu przez "swój pryzmat". I nie mówię że dzieje się źle, ale podświadomie i niestety nie do końca trafnie pod konkretny przypadek. Przykro mi ale tak jest. Jakie jest więc podsumowanie tego wątku. - Jeśli stawiasz nacisk na kino, Twój system ma tylko grać w tle muzykę z radia i nie dysponujesz dużą kwotą system 5.1 oparty na małych kolumienkach po prostu spełni swoją rolę. - Jeśli to dla Ciebie pierwszy wybór/zakup, masz miejsce i oglądasz film w skupieniu a muzyki słuchasz okazjonalnie, ze znajomymi, ale lubisz dobrze grający zestaw. Warto wziąć pod uwagę system oparty o kino 5.0 czyli zainwestować w lepsze fronty kosztem suba, którego można dołożyć z czasem. - Jeśli słuchasz muzyki, radia, Spotify nawet w tle, a filmy to u Ciebie TV, DivX czy słabej jakości materiały z sieci to idź w stereo. -Jeśli nie jesteś pewien, popatrz pod kątem umiejscowienia sprzętu. Źle położone tyły, centralny czy sub i tak nie spełnią swojej funkcji. Wybierz stereo. Zapraszam do dyskusji. Piotrek
  6. Po porównaniu amplitunerów marki Onkyo pojawiła się informacja, że chcieli byście także uzyskać podobne porównanie wśród konkurencyjnych modeli Yamahy czyli klasycznej 602ki oraz nowości na rynku 803D. Myślę, że szczególnie ten drugi będzie zwracał uwagę, gdyż mimo poddania go kilku testom mam wrażenie, że opinie o nim przechodzą bajkową drogę głuchego telefonu, gdzie każdy dodaje coś swojego. Zacznijmy od podobieństw. Oba modele są w aktualnej ofercie firmy Yamaha. A więc mimo iż model 803 jest nowszy nie zastępuje on modelu 602! Oba są produkowane i jak na razie nie mamy informacji o zakończeniu produkcji 602ki. A bo niby czemu skoro jest aktualna. I to właśnie jest drugie podobieństwo. Oba modele posiadają wsparcie aktualizacji ze strony Yamahy. Dzięki niemu mimo początkowego braku Tidala i Deezera jest on po aktualizacji dostępny także na modelu wcześniejszym. Oba urządzenia wyglądają niemal tak samo z zewnątrz. Jedyny wyznacznik to mały otwór pod wyjściem słuchawkowym przeznaczony na mikrofon kalibracyjny (RN803D) oraz logo DAB+ nadrukowane na wyświetlaczu po lewej stronie. Oba urządzenia posiadają 4 wejścia cyfrowe (2x coaxial, 2x optyczne), oraz złącze USB występujące na panelu przednim. Oba posiadają też wbudowane przedwzmacniacze gramofonowe oraz analogowe wyjście liniowe. Zarówno 602ka jak i 803ka wspierają format DSD 5,6MHz. Oba urządzenia posiadaj też 3 letnią Polską Gwarancję, oczywiście pod warunkiem zakupu od autoryzowanego dystrybutora. Oraz oba są kompatybilne z firmowym systemem multiroom MusicCast (także BT). I to tyle z podobieństw. A więc teraz różnice. - To co rzuca się na pierwszy rzut oka i to odnajdziemy w materiałach reklamowych to mikrofon kalibracyjny (803D). To nowość dla tego typu urządzeń. Podobna funkcja jest jeszcze dostępna w amplitunerze stereo Arcama, jednak jest on kilku krotnie droższy. W tym segmencie jest to nowość. Jest to ten sam układ kalibracyjny który odnajdziemy w amplitunerach kinowych Yamahy, ich własny YPAO. System ma za zadanie dopasować brzmienie całego zestawu to różnych warunków akustycznych w pomieszczeniu. Mała, moja uwaga co do samego systemu. Działa, różnice w dźwięku są, jednak mam wrażenie, że w amplitunerach kinowych układ ten zdaje lepszy egzamin. O ile czuć, słychać poprawę brzmienia o tyle nie oczekujmy, że będzie to inny amplituner czy zupełnie inne brzmienie. - Oba urządzenia mają inne systemy zasilające. Model wyższy RN803 jest zbudowany w firmowej technologi ToP-ART, zapewniającej niższa impedancję oraz wykorzystującą większa ilość, ośmiu tranzystorów mocy. Przekłada się to na znacznie wyższą moc uzyskiwaną przez 803D (4 omy, 1kHz, 0.7% THD) 160W na kanał gdzie model 602 w tych samych warunkach uzyskuje na wyjściu 105W. W modelu RN803 znajdziemy solidniejsze, dwa, radiatory oraz znacznie krótsza ścieżkę sygnału. Budowa tego urządzenia przypomina konstrukcję wzmacniacza z dodanymi układami cyfrowymi. - W modelu RN602 jako układ DAC pracuje przetwornik BurrBrown1791 natomiast w RN803D nowszy ESS SABRE 9006AS. Oba są 24 bitowe. - Dźwięk. O ile model RN602 był bardzo przychylnie odebrany przez użytkowników o tyle od modelu RN803D oczekiwano więcej. I to się sprawdziło Model wyższy gra bardzo zbliżonym dźwiękiem do wzmacniacza Yamahy AS701. Co stanowimy na prawdę wysoki poziom jak na amplituner stereofoniczny. RN602 gra na poziomie swojej ceny. Dźwięk jest po jasnej stronie, jednak nie należy mylić tego dźwięku z bardzo często mylnym określeniem "metalicznego". Jeśli gdzieś taki opis znajdziemy, oznacza to że ostatnim razem recenzent miał styczność z Yamahą w latach 90 ubiegłego wieku. Dźwięk jest czysty, wyraźny, podparty solidnym jak na swoją klasę basem. Bliżej mu do punktowego niż ciepłego i głębszego charakteru. Środek delikatnie schowany, ale proszę nie myśleć o braku wokalu. Model RN803 jest pozytywnym rozwinięciem tego brzmienia. Przekaz jest pewniejszy, mocniejszy, podparty solidniejszym basem. Który gra głębiej i posiada lekkie zaokrąglenie. Góra nie traci nic na detaliczności, mimo że jest już bliżej w linii z średnica. Słuchając obu modeli możemy rozpoznać, że mamy do czynienia z tą samą firmą. Myślę, że nikt nie będzie miał problemu z odróżnieniem od siebie obu urządzeń. Konkluzja. Do tego przecież zmierzamy. Czy model RN803D gra lepiej od RN602 o ponad 1000 zł. To ile jesteśmy w stanie wynegocjować z obu modeli nie jest na chwilę obecną istotne. 803ka na moment pisania tego porównania wyceniana jest przez polskiego dystrybutora na 3499 zł natomiast model niższy na 2249 zł. Biorąc pod uwagę samą kwestię wyposażenia, oprócz YPAO nie zyskujemy nic ekstra. Amplituner gra jednak wyraźnie lepiej. I gdybyśmy mieli go porównywać do wzmacniacza AS801 odpowiedział bym zdecydowanie RN803D. Ten sam dźwięk a wyposażenie lepsze. Porównując jednak do niższego modelu uważam, że oba wycenione są w sposób prawidłowy. Różnica w cenie powinna być deczko mniejsza. Kwestia negocjacji ceny lub obniżka z czasem powinna rozwiązać kwestię. Uważam, że oba urządzenia jak najbardziej mają rację bytu i po prostu nie są dla siebie konkurencją. RN803D domyślnie powinna być wybierana do systemów gdzie dysponujemy większym portfelem. To też amplituner który może współpracować z lepszymi kolumnami. Jeśli jednak budżet jest sztywny, nie duży i wybór 803ki decyduje o wyborze tańszych kolumn, to tu kwestia wyboru RN602 jest bardziej zasadna. Piotrek
  7. HECO AURORA 700 vs HECO MUSIC STYLE 900 Czyli porównanie starej linii MS z nową Aurora na przykładzie najbardziej popularnego modelu swojej linii. Już świadomie możemy tak powiedzieć. MS900 był najbardziej popularnym modelem całej serii Music Style, natomiast model 700 od nowego Aurora już okazuje się być najczęściej wybieranym modelem tej linii. Zacznijmy jednak od początku. Aurora zastępuje linie Music Style. Produkcja MS jest obecnie zakończona. Więc pomału żegnamy się z tą linią. Nowa linia nie ma jednak wszystkich odpowiedników starszej linii. I tak, przy najmniej na razie żegnamy się z modelem MS800, MS500, MS200F. Mówię na razie gdyż prawdę mówiąc brak odpowiedników 500tki i płaskiego 200F uważam za złe posunięcie. Chodź może tylko u nas były to popularne modele, a reszta europy wybierała właśnie 900? Poczekamy zobaczymy. Kolejną zmianą jest konstrukcja subwoofera. W wychodzącym modelu mieliśmy konstrukcję down-firing z 25cm głośnikiem. W Aurora mamy do czynienia z klasyczną konstrukcją grającą do przodu, a membrana ma 30cm. Straciliśmy także jeden kolor. Obok nadal występującego czarnego i białego (w innym wariancie - tym później) nie ma już wersji Espresso czy na nasze brązu. Skupmy się zatem na porównaniu tytułowych modeli. Wielkościowo 900tki (szerokośćxwysokośćxgłębokość) 225 x 1130 x 353 mm wydają się być na papierze deczko mniejsze. 700tki 265 x 1158 x 343 mm są tylko centymetr płytsze. Jak zobaczycie na zdjęciach trudno to jednak dostrzec okiem MS900 jak i cała linia posiadała błyszczący front oraz górę kolumn. Boki były wykończone oleiną czarną, espresso lub białą. Aurora 700 natomiast ma matowo wykończony front połączony, jednolicie z takim samym wykonaniem góry. Na górnym elemencie z tyłu kolumny widnieje oznaczenie serii. Spotkałem się z takim rozwiązaniem w droższych konstrukcjach. Boki natomiast odseparowane niewielką szczeliną są wykończone w innych niż klasyczne kolory. Model czarny, w rzeczywistości jest złamany kolorami szarymi, a biały, bardzo jasnym brązem. Wygląda to na prawdę dobrze. Na pierwszy rzut oka kolumny są lepiej, staranniej i nowocześniej wykonane. Są także stabilniejsze. Obie konstrukcje są stosunkowo smukłe jak na swoją wysokość. W 900tkach zdarzało się że ich mocniejsze pchnięcie z boku mogło powodować wywrócenie (doświadczenie z dziećmi u znajomego. Na szczęście w porę złapane). W 700tkach kolumny stoją na bardzo ładnie wyglądającym cokole. Wyciągnięte na bok kolce na pewno pomogą w mieszkaniu z dziećmi :). Jeśli chodzi o tył kolumny tu nie zmieniono nic. Podwójny bass reflex i podwójne terminalne głośnikowe tej samej klasy. Maskownica jest teraz montowana na magnes spory pozytyw! Co do wyposażenia i pozostałych danych technicznych. Głośniki basowe i średnio-tonowy to te same konstrukcję. Nie ma co doszukiwać się różnic. Zmieniono jednak kopułkę wysoko-tonową. Aurora ma 28mm zatopioną w pofalowany element mocujący. Pomaga on w kierunkowym rozpraszaniu fal. Music Style miało mniejszy 25mm tweeter z klasycznym montażem. Przez większy tweeter cała kolumna jest mocniejsza. Obecnie wytrzymuje moc 200W vs 170W które mieliśmy w MS900. Zyskaliśmy też na skuteczności 92 vs 91 dB oraz na rozszerzeniu pasma. Obie schodzą tak samo nisko 25Hz (podobna kubatura obudowy i te same przetworniki) jednak Aurora dzięki innemu sopranowi wychodzi wyżej 42,5kHz do obecnych 40 kHZ. Obie kolumny jak i większość konstrukcji Heco pracuje w przedziale impedancji 4-8 Ohm. Dźwięk. Może zacznę troszkę od końca. Ale jeśli zrobimy ślepy test, konstrukcję grają tak zbliżonym dźwiękiem że trudno rozpoznać która gra aktualnie. Nie słychać różnicy w głośności, bas schodzi tak samo nisko. Środek jest na takim samym poziomie. Wiedząc jednak, które obecnie grają mam wrażenie że Aurora jest deczko bardziej otwarta. To nadal ten sam dźwięk, który minimalnie zyskał na przejrzystości. Co ciekawe, wychodząc z pomieszczenia, oddalając się od miejsca odsłuchowego usłyszałem zmiany w "rozchodzeniu kierunkowym". Mam wrażenie że Aurora szerzej od osi trzyma poziom. Nie znajduję jednak na to zastosowania. Jestem bowiem zwolennikiem skręcania kolumn w miejsce odsłuchowe. Konkluzja Znakomity produkt nie wymaga poprawek. Zmieniono wygląd, mocno na plus. Poprawiono wykonanie. Dostajemy zatem za tą samą cenę konstrukcję nowszą, ładniejszą, lepiej wykonaną. Dźwiękowo nie odbiegającą od "oryginału". Piotrek
  8. Ale to szukać innego ampli czy wzmaka? Jako końcówka mocy, ten PM8005 radzi sobie super. Możesz też polować na tańszego NAD-a 356BEE albo pomyśleć o wymianie amplitunera na RZ820 od Onkyo.
  9. A wyceniałeś u mnie? Moim zdaniem stolarz Ci zrobi taki stojak dużo taniej. Wiem bo teraz robiłem szafkę RTV na HiFi. Kolego nie daj się złapać akcyzie audiofilskiej.
  10. Moim zdaniem powinieneś od razu iść w zestaw subem. Biorąc pod uwagę, że chcesz używać w 80% do kina, będzie to jedynie namiastka. Rozumiem, budżet nie jest z gumy, ale weź pod uwagę Quadrale 6650 czy TAGA 606V3 - ale z subem! Piotrek
  11. Przychylam się do pytania. Bronze dostały nagrodę EISA jako najlepsze systemy do kina. Grają mocno i żywiołowo. Zensor nadrabia muzykalnością. Jeśli chcesz to połączyć, to od razu możesz kupić pełne kino 5.1, bazując na nowej linii Aurora. I możesz to u nas wypożyczyć i sprawdzić w domu. Piotrek
  12. Moim zdaniem w tej kwestii obecnie bezprecedensowy wybór to Onkyo 676. I po prostu ciężko znaleźć coś lepszego. Dopiero dokładając do Yamahy 683, można się zastanowić. Ale jeśli budżet jest sztywny to nie.
  13. No tak. Nie może być inaczej.
  14. Nie to po prostu moderacja tak działa. What? A co ma Zensor 7 do Quantum 677 czy też do 727 ??? Nie no serio. Jeśli podobają Ci się Zensory, to sprawdź Heco Aurora 700.
  15. Jeśli, powtarzam, jeśli zastosowano inne kable to, może być delikatna różnica w dźwięku. Tak samo jak w przypadku wymiany kabli. U mnie swoją drogą są kolejne na testach. Ale jeśli zastosowałbyś te same kable, to różnica jest na poziomie wmawiania. Piotrek
  16. A najlepiej to fotka pomieszczenia odsłuchowego. Piotrek
  17. No to moim zdaniem powinieneś zainteresować się Magnatem seri 753. Piotrek
  18. Jak z tyłu jak z przodu. Patrzysz na to co piszę?:)
  19. Jest zdecydowanie lepiej niż w serii 6. Ale wciąż basu nie uzyskasz z tak małych membran. Jamo zaprojektowało je w sposób super wyglądający do kina. Zawsze zalecają dobór suba. Tu będzie podobnie jak w nota550x. Bas będzie ale ten wyższy. A zensory 7? Polk audio tsx330 Lepiej? Piotrek
  20. Witaj, No jak widać trochę jest. Decyzja moderacji. Wracając do twojego pytania. A30 za takie pieniądze super. Zauważ że to skusiło denona do obniżenia swojego oma720 do podobnej ceny. Do tej pory był bezkonkurencyjny. Fajny tani wzmak. 677 nic lepszego do 2k nie kupisz. Kolumny wychodzą ze sprzedaży więc teraz się zaczną dylematy. Heco 900 w tej cenie. Wyprzedaż. Nie ma się co zastanawiać. 356 za 1800 ? Gdzie? To chwile patrzymy na używane czy nowe bo coś tu mi się teraz nie zgadza cenowo. Tak jest dwukrotnie lepszym wzmacniaczem. Piszesz że nowe. Dziwne. Używane chodzą drożej. Wyślij linka. Piotrek
  21. Przeczytaj teraz zawartość postu. Moje wiadomości się pojawiły.
  22. Witaj, Subwoofer w kinie jest niezbędny, nawet kosztem wyboru mniejszych frontów. Bo one i tak nie wygenerują ci takiej mocy i dynamiki jak on. Natomiast co do samych tyłów to r14s jest na pewno lepszym wyborem od klasycznych 14tek lub 15 występujących w tej linii. Pozdrawiam Piotrek
  23. Witaj, Biorąc pod uwagę twoje potrzeby na prawdę rozważ opcje kolumn heco aurora 700 wraz ze wzmacniaczem nad 356bee. Nic lepszego w tej cenie nie znajdziesz. A jako dodatek sieci wybierz yamahe wxad10. To system grający pełnym, mocnym dźwiękiem. Bas jest ciepły, góra nie męczy. I kolumny w pełni sprostają oczekiwaniom powierzchni. Mogę ci pożyczyć taki zestaw abyś byk świadomym kupującym. Jestem pewien że sprosta on oczekiwaniom dźwiękowym jak i technologicznym. Co ty na to? Piotrek
  24. A skąd! Ma sporo basu ale wyższego. To już prędzej zensor 7 spełni twoje oczekiwania. Piotrek
  25. Nie dziwię się że nie jesteś zadowolony z aktualnie testowanego sprzętu. Gra płasko, bez emocji , dźwięk się wydobywa z kolumn i to wszystko. W tym budżecie moim zdaniem warto zwrócić uwagę na RN 602 oraz melodika bl40mkII albo nieco większe modele stx electrino 250 lub magnat quantum 677. Póki jeszcze są. Piotrek
×
×
  • Utwórz nowe...