Rozumiem, że z równą gorliwością czytasz materiały na temat badań dotyczących tabletek na ból głowy. Dla mnie wystarczy, że jest dopuszczone do użycia przez praktycznie wszystkie instytucje zajmujące się dopuszczaniem leków na świecie. Komuś trzeba zaufać, ale na pewno nie domorosłym, internetowym wirusologom, farmaceutom i epidemiologom w jednym. Ograniczam ryzyko do minimum słuchając zaleceń zdecydowanej większości w tych dziedzinach autorytetów. Pojedyncze, odmienne głosy odrzucam bo.... są pojedyncze. Tak się minimalizuje ryzyko podjęcia błędnej decyzji.